Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Szkodliwa substancja, powoduje raka – Aspartam

Poniższa treść dostępna pod adresem: www.grazingsheep.com/artp/nauka/2003/2003_aspartam.htm


Czym się nas dzisiaj truje. Czytaj uważnie etykiety na opakowaniach z pożywieniem…Odpowiednie logo...

W drugiej połowie lat 90-tych usłyszałem wywiad z Robertem Evangelistą, byłym pracownikiem Food and Drug Administration (FDA – odpowiednik naszego PZH), który rozmawiał o tej substancji zwanej aspartam z Dr. Stanem Montheith’em w programie Radio Liberty, z północnej Kaliforni. Program zrobił na mnie duże wrażenie. Nigdy się nie spodziewałem, że mogą się odbywać takie zakulisowe machinacje na taką duża skalę, których wynik mógł zadecydować o tym, że miliardy ludzi na całym świecie będą spożywać coś, co można śmiało zakwalifikować jako truciznę o powolnym działaniu.

Obecnie na całym świecie powstają grupy konsumentów, organizujących się w walce o podniesienie świadomości społeczeństw na temat tej groźnej substancji, którą podsuwa nam się w tak wielu postaciach, że nawet osobie tak ostrożnej i uwrażliwionej na tym punkcie, jak piszący te słowa, zdarza się poczuć w ustach ten charakterystyczny chemiczny posmak. Spotkałem się z reklamami przekrzykującymi się na temat nierozróżnialności smaku tego sztucznego słodzika od cukru. Albo potęga reklamy jest tak wielka, albo niektórzy ludzie są pozbawieni smaku…

Poniżej przytaczam fragment artykułu w j.polskim, do którego przeczytania bardzo zachęcam.[2] Jeśli zaobserwujecie u siebie jeden lub więcej z poniższych objawów, to mogą to być objawy zatrucia aspartamem. Jest to jedynie fragmentaryczna lista z ok. 92 oficjalnych (sic!), znanych objawów.

[…] Bóle głowy / migreny, zawroty głowy, napady epilepsji, nudności, drętwienia, skurcze mięśni, przybieranie na wadze, wysypki, depresje, zmęczenie, drażliwość, częstoskurcz serca, bezsenność, problemy z widzeniem, utrata słuchu, palpitacje serca, trudności z oddychaniem, ataki niepokoju, niewyraźna wymowa, utrata smaku, szum w uszach, zawroty głowy, utrata pamięci i bóle stawów. Badacze i lekarze studiujący niekorzystne działanie aspartamu stwierdzili, że jego spożywanie może się przyczynić do wywołania lub pogorszenia stanu w następujących chorobach chronicznych: guzy mózgu, stwardnienie rozsiane, epilepsja, chroniczny syndrom zmęczenia, choroba parkinsona, choroba alzheimera, opóźnienie umysłowe, chłoniak, wady wrodzone, fibromyalgia, i cukrzyca(!).

Od siebie dodam, że w USA kobiety ciężarne są zachęcane przez lekarzy do picia napojów typu „diet”, lub „lite” (zawierających aspartam) ze względu na brak cukru w tych napojach. Nawet dostają na nie kupony obniżające cenę tych produktów. Słychać coraz więcej głosów na temat groźnych skutków używania tej substancji na rozwijający się płód.

Od czasu kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z tym zagadnieniem, przeczytałem wiele tekstów, oraz słyszałem wywiady z lekarzami i ludźmi w jakiś sposób związanymi, czy zaangażowanymi w tym temacie. Wiele doniesień w alternatywnych mediach porusza ten temat, podczas kiedy największe (czytaj: kontrolowane) media nie ruszają tego zagadnienia nawet 5-metrowym kijem! Jedynie Fox 5 (w Waszyngtonie) dotknął tego tematu w 1999 roku i zdaje się, że zostali poinstruowani, żeby się nie zapuszczać w te „rejony”. Może odpowiedź tkwi w wielkości rocznych dochodów ze sprzedaży tej substancji (w samym tylko USA) – ok. 2,4 miliarda dolarów. Za takie pieniądze można dużo kupić… Powyższa liczba pochodzi z roku 1999, podczas kiedy obecnie niemal cały świat spożywa tę substancję!

Jest jednak pocieszającym, że obecnie można znaleźć literalnie tysiące anglojezycznych stron w Internecie, traktujących o szkodliwości tego produktu, oraz o zmowie milczenia służb i mediów na ten temat. Jest dla mnie bardzo pocieszającym, że po wprowadzeniu hasła „aspartam” w polskiej wersji wyszukiwarki Google, otrzymałem (na dzień dzisiejszy) listę 607 stron, a wiele z nich porusza temat szkodliwości tej substancji. Nie jest to jedynie sensacyjna informacja, lub teoria konspiracyjna. Wielu z tych podnoszących alarm na temat tej substancji to lekarze, toksykolodzy i inni specjaliści. Zostało już na ten temat napisanych kilka ksiażek i wiem o przynajniej jednej dokumentalnej produkcji filmowej na ten temat.[5]

Chciałbym tutaj podać argument na rzecz krytyków aspartamu. Dla tych, którzy są na tyle zainteresowani tematem, że chcieliby zrobić małe dochodzenie na własną rękę, polecam dokonanie pewnej obserwacji. Otóż, proszę zauważyć kto stoi po ktorej stronie debaty na jeden z poniższych tematów. Przede wszystkim dokonajmy tutaj pewnej systematyki zagadnienia. Mamy do czynienia z wielomiliardowymi koncernami i potentatami mediow, z jednej strony, oraz z alternatywnymi mediami, stronami, małymi wydawnictwami i końcowymi konsumentami, oraz grupami konsumentow, z drugiej strony.

Duże korporacje (Monsanto, D.G. Sears) , duże zyski, służby rzadowe, dużo do stracenia…   Konsumenci, grupy konsumentów, alternatywne media, małe (niezależne) wydawnictwa

Twierdzą, że nie ma nic złego w używaniu aspartamu i nazywają oponentów amatorami teorii spiskowych (najlepszy sposób na ośmieszenie opozycji).   Wskazują na studia i argumenty dla których aspartam został oryginalnie wycofany z użycia już w latach siedemdziesiątych, wskazując na tysiące przypadków szkodliwości aspartamu
Demonizują tradycyjne i alternatywne (cukier, sacharyna) oraz naturalne (stevia itp.) środki słodzące   Są adwokatami używania tradycyjnych i/lub naturalnych środków słodzących

Znam osobiście przynajmniej dwie osoby, które miały poważne problemy związane z używaniem napojów „diet”, „lite”. Jedna kobieta miała potworne migreny. Kiedy jej lekarz zasugerował, żeby odstawiła te „dietetyki”, jej bóle przeszły jak ręką odjął. Druga osoba, to mężczyzna, który zauważył, że jego wzrok pogarsza się bardzo szybko. Również stosując się do zalecenia swojego lekarza, odstawił napoje „diet” i pogorszenie się zatrzymało. Lekarze, to na ogoł ludzie z dobrymi intencjami, ale przy obecnym tempie życia i gwałtownie wzrastającej ilości informacji w każdej dziedzinie życia, trudno im się utrzymać na bieżąco ze wszystkim co się wokół dzieje. Wiedzą tylko tyle ile się dowiedzą…
Dlatego, warto samemu zrobić małe dochodzenie – szczególnie jeśli dotyczy to naszego zdrowia, lub życia!

Obecnie zachodni producenci aspartamu zaczynają szukać dróg wokół prawa (istniejącego w większości krajów) mówiącego, że zawartość chemiczna produktu musi być podana na etykiecie i usiłują podawać zawartość aspartamu jako „słodzik”, lub w inny niewiele mówiący sposób. Obecnie można te substancje znaleźć w proszkach do pieczenia ciast, jogurtach, gumach do żucia, napojach, lub jako alternatywa dla cukru w domu, czy w restauracji. Czasem jest podstępnie używana, w mniejszych ilościach, wraz z cukrem w pożywieniu i napojach.

Możecie się zetknąć z tą substancja pod różnymi nazwami. Do niektórych z nich należą NutraSweet, Equal, Spoonful, etc. Mogą to być również inwencje rodzimego rynku zbytu tej substancji.

Co takiego aspartam powoduje? Proponuję poszukanie artykułów, które traktują to zagadnienie dogłębniej (od strony medycyny i chemi). Ale, aby dac czytelnikowi pewne wyobrażenie, związek ten w formie suchego proszku nie ma żadnych nadzwyczajnych własności. Natomiast przy podgrzaniu powyżej pewnej temperatury, jak w przypadku proszków do pieczenia ciast, rozbija się na kilka podstawowych substancji. Podobnie po spożyciu, ulega w naszym ciele rozłożeniu m.in. na metanol, który jak wiemy atakuje nasz wzrok, by nazwać tylko jeden ze skutków jego spożycia. To tylko mały przykład tego, czego możecie się spodziewać po tym „środku dietetycznym”….

W lipcu 2002 FDA zatwierdziła Neotame®[6] (jakkolwiek ta substancja się będzie nazywała po polsku). Jest to słodzik 40-krotnie mocniejszy od aspartamu i przynajmniej tak samo niebezpieczny. Ten nowy słodzik jest z całym prawdopodobieństwem bardziej niebezpieczny od swojego poprzednika ze względu na dodatkową grupę dołączoną do molekuły aspartamu. Nie jestem specjalistą i nie wiem jak się ta substancja nazywa po polsku, ale jej angielska nazwa brzmi, 3,3-di-methyl-butyl. Ta dodatkowa substancja znajduje się na liście najgroźniejszych środków chemicznych amerykańskiej agencji EPA (Environmental Protection Agency) Agencja Ochrony Środowiska (możecie się spotkać z ich logo w postaci naklejek na monitorach i innych urządzeniach, lub podczas uruchamiania swojego komputera).

Jakkolwiek nie dotknąłem nawet – choćby w zarysie – przedziwnej historii zatwierdzenia aspartamu do powszechnej konsumpcji, ani raportów i studiów, które zostały w magiczny sposób zignorowane przez, skąd innąd bardzo rygorystyczną, administrację FDA, to trudno mi w tej chwili stworzyć dokument dogłębniej wchodzący w te zagadnienia. Należałoby napisać na ten temat książkę, lub przetłumaczyć przynajmniej jedną z już napisanych w j.angielskim.

Jednym z aspektów przy rozważaniu tej historii jest fakt, że PZH ma porozumienia z niektórymi zachodnimi odpowiednikami tego urzędu. FDA (amerykańska Food & Drug Administration) jest jednym z nich i środki zatwierdzane przez FDA są automatycznie dopuszczane do użycia na naszym rynku bez zwykłych w takiej sytuacji badań. Stąd, jeśli FDA popełni błąd, lub dokona się tam jakiejś korupcji, to polscy konsumenci będą automatycznie ofiarami.


Materialy i odnośniki:1. Radio Liberty: wywiad z okresu 1996-1998 na temat aspartamu.
Adres: http://www.radiolibery.com
2. Aspartam (2001). Artykuł w j.polskim.
Adres: http://www.zigzag.pl/jmte/nutra_sweet.htm

3. „Exitotoxins: The Taste That Kills” – Russel Blaylock, MD. („Ekscyto-toksyny: Smak, Który Zabija”). Przegląd tego tytułu: http://www.healthpress.com/excitotoxins.html

4. „Aspartam: Is It Safe?” (1990) – HJ Roberts, MD. („Aspartam: Czy To Bezpieczne?”).
Przegląd tego tytułu: http://www.charlespresspub.com/aspartame.html

5. „Sweet Misery: A Poisoned World” (2004), wideo. („Słodkie Nieszczęście: Zatruty Świat”).
Adres: http://www.newswithviews.com/HNV/Hot_New_Videos1.htm

6. Neotame (2002).
Adres: http://www.spiritofmaat.com/announce/neotame.htm

Marzec 22, 2008 - Posted by | Inne | , , , , , , , ,

3 Komentarze

  1. „Lekarze, to na ogoł ludzie z dobrymi intencjami,”

    Moja kolezanka studiuje medycyne. Tu ja cytuje: „mam nadzieje ze sie nigdy nie wypale, inaczej uslyszysz o kolejnej aferze z lekarzem w roli glownej”.
    Miala na mysli srodowisko studentow z jakim sie zetknela na studiach i z jakim musi przebywac mieszkajac w akademiku.
    Z tego co mi opowiadala wiekszosc osob jest tam potwornie egoistyczna. Prawdopodobnie czeste sa tam przypadki narcyzmu a niewykluczone ze nawet i antyspoleczne.
    Co wiecej akurat ta konkretna uczelnia nie zapewnia nawet najbardziej podstawowego przygotowania psychologicznego.
    I tacy ludzie ucza sie na przyszlych lekarzy!

    Smiesza mnie wiec takie naiwne stwierdzenia jak to powyzsze.

    [mialem blad podczas wysylania komentarza wiec wysylam jeszcze raz na wypadek jesli tamten nie doszedl]

    Komentarz - autor: gem | Kwiecień 3, 2008

  2. […] Dla zainteresowanych tematem – poczytajcie sobie tutaj na początek na blogu motyla. […]

    Pingback - autor: gówno, ktore nam wciskają w róznych produktach « Blog Alexa - świat okiem wkurzonego obywatela | Styczeń 25, 2009

  3. cieszę się, że o tym piszesz, bo to jest bardzo potrzebne , musimy uświadamiać ludzi że podtruwa się ich po to, żeby ich potem „leczyć” środkami farmaceutycznymi( czyt. chemicznymi) zarabiając na tym gruby gruby szmal;
    pozdrawiam Cię serdecznie

    Komentarz - autor: kamil | Lipiec 12, 2009


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d blogerów lubi to: