Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Pewność siebie

Pewność siebie prowadzi na manowce, to zguba ;]

Dzisiaj, idąc sobie skrajem lasu, podjechał do mnie samochód i facet pyta się mnie czy tą drogą dojedzie do hotelu. Facet nie był z mojego miasta, ale kiedyś był w hotelu gdzie było jezioro i las. Mówię mu, że tą drogą nie dojedzie do hotelu, musi jechać inaczej i mu mówię jak. Fakt, faktem hotel znajduje się w lesie nad jeziorem, ale w innej części, tą drogą nie dojedzie. Jest Pan w innym miejscu, musi Pan się kierować na drogę wylotową do Torunia.

Facet pokiwał głową… „nie nie, to musi być gdzieś tutaj”.

Zauważyłem że gadam z deklem i odpuściłem, na koniec odpowiedział „to ja pojadę tą drogą”, odpowiedziałem „dobrze, do widzenia” myśląc sobie ‚a niech jedzie, palant, musi się przekonać bo nic do niego nie dociera’.

Pytanie: Po co się mnie pytał o drogę? Otóż oczekiwał potwierdzenia swojej pewności siebie. Zmieszał się kiedy dostał nie to co chciał. Ale to nic, brnął w to dalej. A ja mu już nic nie tłumaczyłem, szkoda mojego czasu i energii.

I tak to już jest z ludźmi, sam na własnej skórze się przekonałem już nieskończoną ilość razy, że to nie jest ok, nie jest dobrze kiedy jesteś pewny siebie. Jedni są bardzo pewni siebie drudzy mniej, ale każdy ma ten ‚program’ w sobie, i prawie zawsze prowadzi na manowce.

Pewność siebie to jest coś na co nie masz solidnych fundamentów, trochę wiesz a trochę się domyślasz, nie widzisz innych możliwości, nie zauważasz „może”, „a co jeśli?”  i tak dalej…

To też oznacza jak bardzo ktoś żyje w swoim świecie [matrix]

A facet z mojej historyjki pojechał w las… ;-)

Czerwiec 22, 2009 - Posted by | poznać siebie

5 Komentarzy

  1. Pewność siebie może być destrukcyjna ale może też być bardzo pomocna. Wszystko zależy od rodzaju pewności siebie i od sytuacji, w której pewność siebie odgrywa znaczenie. Jak wiem każde życie jest tylko grą i każdy z nas na scenie życia gra inną sztukę. Nie można powiedzieć lepszą czy gorszą ponieważ nie wiemy co jest złe, a co dobre. Możemy powiedzieć, że każdy indywidualną ale też niekoniecznie zależną od siebie. Przekonanie o tym, że jesteśmy kreatorami własnego ja, własnego życia w odróżnieniu od pewności siebie jest znacznie odbiegająca od rzeczywistości. Będąc pewnym siebie w sytuacji, w której ktoś może coś zyskać dzięki mojej uległości, stawiam mu opór, tym samym zniechęcam do dalszego działania.
    Sytuacja, o której mówisz jak i dla ciebie tak i dla kierowcy jest różna. Pytając o drogę nigdy nie wiemy czy ktoś nie chce nas oszukać. Z kolei my odpowiadając o ile wiemy o czym mówimy zawsze jesteśmy pewni swojej prawdomówności lub jej braku.
    Pytanie brzmi czy byłeś wystarczająco przekonujący ?
    Bo zazwyczaj od tego czy ktoś jest przekonujący zalezy to czy wykonamy pewną czynność czy jej zaniechamy (chyba, że jesteśmy świadomi wpływu perswazji na nasze postrzeganie)
    Ludzki umysł odbiera informacje za pomocą zmysłów, które posiada i na podstawie tych informacji i zdobytego wcześniej doświadczenia i wiedzy kreuje rzeczywistość.

    Komentarz - autor: seldon | Czerwiec 23, 2009

    • przepraszam ale kto potrzebuje pomocy? to ja mam się starać aby tego kogoś przekonać? przecież on wie lepiej.

      Odpowiedziałem tak jak umiałem, być może nie było to super extra przekonywujące. Podałem swoje informacje, i otwartość tego gościa zależy co z nimi zrobi.

      Pewność siebie oznacza „ja wiem lepiej”.

      Ten destruktywny program pomaga żyć w matrixie, pomaga przekonywać ludzi do np zakupu gówna. Pewność siebie jest dobra dla kasy, znaczy się dla biznesu.

      Cały problem w tym że to się odbija w życiu no bo… „ja wiem lepiej”, powiem szczerze że z takimi ludźmi odechciewa mi się dyskutować.

      Komentarz - autor: giki | Czerwiec 23, 2009

  2. Kiedy mam do czynienia z kimś kto uważa, że coś wie, w rzeczywistości jednak nie wie, a tylko wydaje mu się że wie, bo jego umysł jest tak zaprogramowany żeby odrzucać fakty no, to wtedy uznaję go za zmanipulowanego. Dlaczego ? Ponieważ manipulacja odbywa się na różnych poziomach. Jeżeli ktoś odrzuca fakty tylko dlatego, że wybiegają poza jego wiedzę, to będzie postępował podobnie w każdej sytuacji.
    Nie przyjmowanie do świadomości tego czego się nie rouzmie jest kolejnym powodem, dla którego łatwo jest wpływać na ludzkie postrzeganie rzeczywistości.
    To też pomaga w przekonaniu ludzi co powinni kupić, i właśnie o to im chodzi, o nałożenie na każdego z osobna okowów niewoli, tak by nie być tego świadomym. Bo jeśli jesteś świadomy manipulacji to przestaje być ona skuteczna.

    Wracając do tego kierowcy, to on w rzeczywistości nie jest istotny, tak jak istotne jest twoje wyobrażenie tego kierowcy. Na podstawie własnego doświadczenia i wiedzy wyrabiasz sobie zdanie o nim, o sytuacji.

    Kierowca odgrywa tylko pewną rolę, której by nie było gdybyś nie spacerował po okolicy.
    Jak można się domyślić, żeby zaszło pewne zdarzenie potrzebny jest obserwator. W tym przypadku jesteś nim ty.

    Komentarz - autor: seldon | Czerwiec 24, 2009

  3. „Cnotą jest milczenie, bowiem mówić o rzeczach błahych to siłą rzeczy myśleć o rzeczach błahych, a mówić o rzeczach poważnych to zbyt często odbierać im żywotność, ich siłę, ich zdolność krzewienia się w duszy; tak więc milcz, albo powiedz coś, co ulepszy ciszę. Książki nie zawierają wszystkich słów, słowa nie zawierają wszystkich myśli. Wiedz przy tym, że myśl, której nie da się zawrzeć w kilku słowach, nie zasługuje na wypowiedzenie.
    Głupiec i mędrzec nie widzą tego samego drzewa. Im ktoś jest mniej mądry, tym sądy jego są szybsze i dobitniejsze w formie. Człowiek mądry ma zawsze poczucie względności i dlatego zdanie swoje wypowiada w formie ostrożnej i uprzejmej: myśleć znaczy nie być pewnym.”

    Jeżeli w ten sposób ująć pewność siebie, a nie w sposób który pewność siebie odgrywa rolę tarczy ochronnej sytuacja diametralnie się zmienia.

    Komentarz - autor: eksplorator | Czerwiec 26, 2009

  4. pomagaj wtedy kiedy Ty tego chcesz i gdy jednocześnie ktoś Twej pomocy oczekuje(chce ją przyjąć), nie oceniaj – palantem jesteś zapewne Ty sam nie kierowca bo nie umiałeś mu wyperswadować, i nie twierdź że masz rację bo jej nie masz tak samo jak ja, a po wtóre pewność siebie, o której piszesz przejawia się również w innych aspektach

    pozdro

    Komentarz - autor: aiden | Czerwiec 26, 2009


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d blogerów lubi to: