Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Człowiek narcyz

Człowieka narcyza wyobraziłem sobie tak jak na poniższym rysunku…

a1

Taki ktoś otoczony jest pierścieniem, nikt nie może tam się dostać, osoba narcyz sama jest tam uwięziona. Jest za murem. Ja akurat to sobie nazwałem murem, pierścieniem. W książkach można spotkać to jako „żelazny piec”.

Ten pierścień oznacza pseudo pełnie że tak to nazwę. Narcyz postrzega siebie jako coś pełnego, jako coś idealnego, coś czego nie trzeba zmieniać. To taki pseudo bóg sam w sobie. On jest idealny, czyli jest mądry, posiada bardzo dużą wiedzę i tak dalej.

Narcyz jak najbardziej oddziałuje na swoje otoczenie swoją „boskością”. Ale jeśli ktoś podejmie próbę wtargnięcia poza mur, a jest to możliwe, musi się liczyć z tym, że wycelowane zostaną w niego działa. Narcyz będzie się bronił. Będzie bronił swego „ja”, swego muru. Najczęściej ataki są małe i narcyz je skutecznie odbija.

Odbijanie polega na tym że narcyz atakuje osobę aby ona się odczepiła od jego muru. Każde nie świadome wtargnięcie na zagrożony obszar skutkuje odbiciem w stronę atakującego. Jeśli urazisz ego narcyza, on wyceluje tak że będzie chciał spróbować urazić twoje ego. To jest odbicie, odbicie tym samym co do niego „przyszło”.

Ten mur u każdego narcyza jest troszeczkę inny, ale wiele się nie różni. Jedyna normalna nazwa jaka mi przyszła do głowy to „duże ego”, „rozdęte ego”, itp.

Z tą pseudo pełnią, pseudo boskością wiąże się parę spraw, które zarysowują sylwetkę narcyza.

I tak cechy jego to na przykład: przemądrzałość, wytykanie błędów u innych, egoizm,pewność siebie, ważność siebie

Narcyz uważa że jest bardzo mądry, z powodu tego że jest idealny. Oznacza to że on nie potrzebuje się czegoś uczyć. Uczyć to on się może tylko dla tego aby ktoś powiedział że jest bardzo mądry. Sam od siebie, dla siebie, się nie uczy, no bo po co, skoro jest najmądrzejszy?

Jest też pewny siebie. On po prostu wie w 100% co się stanie, jest czegoś pewny. Przykładowo jeśli weźmie jakąś książkę, przeczyta z tego np dwa zdania i… wie! Wie co przedstawia cała książka, po czym stwierdza że mu się to nie przyda bo nie ma nic tam konkretnego, poza tym on i tak jest mądry, no i nie będzie marnował jakże cennego swojego czasu. Boskiego cennego czasu.

Narcyz na nic nie ma czasu. To następna sprawa. W rzeczywistości jest zwykłym leniem, na pewno ma czas. Ale narcyz widzi to inaczej.

Osoba taka nie posiada introspekcji. A jeśli już jest to bardzo płytkie. Jest ograniczone w powodu muru którym ta osoba jest otoczona. Oznacza to także że narcyz nie jest wstanie być obiektywny, on zawsze jest subiektywny. Nie jest w stanie dostrzec różnych punktów widzenia, ponieważ nie może wyjść poza swój mur, co w przypadku obiektywizmu jest potrzebne.

Narcyz jest idealnym „wytykaczem” błędów i wszystkiego innego co mu się nie podoba, co mu nie pasuje do jego wersji świata. Uważa on że ma pełne prawo np wyzywać kogoś albo pokazywać mu błędy i to w taki sposób aby samemu poczuć się lepiej, czyli np z ironią. Jego naprawdę nie obchodzą inni ludzie, narcyz nie patrzy na innych ludzi tylko na swój „stan”. Przykładowo jeśli stoi w kolejce jest w stanie kłócić się o miejsce z jakiegoś powodu, nie bierze pod uwagę innych ludzi, nie bierze pod uwagę tego że osoba z którę się kłóci może być zażenowana. Kiedy inni ludzie z kolejki psioczą na narcyza ten natychmiast kapituluje i w konsekwencji się zamyka, atak jest zbyt duży, musi on się wycofać.

Ważność siebie to następna cecha. Jest to bardzo widoczne w przypadku szefa narcyza. Wchodzi taki szef dajmy na to do jakiegoś salonu np samochodowego. Jeśli nie zostanie należycie obsłużony będzie psioczył na tenże salon na jego obsługę. Tak naprawdę to nigdy nie zostanie należycie obsłużony ponieważ wymagania narcyza co do tego są nie wyobrażalnie wysokie, tak naprawdę są nie skończone. Nawet gdyby zostały spełnione natychmiast znalazł by inne, i tak bez końca.

Wydaje mi się że narcyz pasuje idealnie do tyrana. Naprawdę dobry narcyz jest tyranem zarówno dla siebie samego jak i dla innych ludzi. Szef tyran to nieszczęście dla jego pracowników.

Kiedy pracownik jest narcyzem, sytuacja przedstawia się tak że narcyz robi wszystko aby był postrzegany jako bardzo dobry pracownik, jako najlepszy pracownik. Taka osoba poświęca się dla pracy. Jest tyranem dla siebie samego jeśli chodzi oto co ma robić. Wydaje mi się że często dochodzi do podlizywania się, jak i donoszenia. Wszystko to po to aby ktoś docenił pracownika narcyza. Pracownik oczywiście chce dobrze, nie rozumie że szkodzi kiedy się podlizuje lub donosi.

Wydawać by się mogło że narcyz w rodzinie to katastrofa. Narcyz aby utworzyć rodzinę musi spotkać drugiego narcyza na swej drodze. Nikt normalny z nim nie będzie żył.  Więc taka rodzina składa się z dwóch narcyzów, jeśli ci ludzie będą mieć dzieci, to te dzieci po prostu wyrosną na następnych narcyzów. Zdarza się że dochodzi do rozpadu związku kiedy jedna ze stron odkrywa przerażającą mroczną część narcyza, co jest normalne. Ale jeśli jest dwóch narcyzów, to żaden z nich nie jest wstanie dostrzec tej mrocznej części narcyza, tkwią wtedy w związku, a ich życie jest kiepskiej jakości, oczywiście oni widzą to inaczej, jak wszystko. Osobiście wydaje mi się że tacy rodzice to toksyczni rodzice jak to nazywa Susan Forward w swojej książce „Toksyczni rodzice” albo „rodzice dysfunkcyjni” wg Pia Mellody z książki „Toksyczne związki”

Istnieje bardzo wiele cech narcyza. Najważniejszy jest mur. Cecha charakterystyczna która rzuca się w oczy to introspekcja…

„Introspekcja – (z łac. – introspectio – wglądanie do wnętrza) – w psychologii, analiza wlasnych stanów psychicznych, mysli i przemyśleń.” – wikipedia

Jest ona tak marnej jakości że w zasadzie można powiedzieć że jej nie ma wcale. Ale to można zmienić.

Jeśli zburzy się mur, to wtedy wgląd w siebie już zacznie zyskać na jakości, wpływy zaczną przesiąkać do środka. Ten mur to trochę skomplikowana sprawa, tak mi się wydaje. Jest niezwykle trudno zburzyć ten mur w całości. Samemu człowiek sam z siebie tego nie jest wstanie zrobić, bo oznacza to dla niego śmierć ego, a nic pozatym on niema. Jedyne co mi przychodzi do głowy to osoba która będzie ciągle pokazywała narcyzowi jego mur albo…. wiele osób które będą pokazywać, sugerować ten mur.

Czy ja jestem narcyzem, czy ty jesteś narcyzem?

Ludzie doskonale widzą drugą osobę, potrafią wytykać tak że są w tym specjalistami. Ale jeśli chodzi o siebie samych, to jest mały kłopot, nie są wstanie. Samo już to, może wskazywać że możesz być narcyzem.

Heinz-Peter Röhr w książce: Narcyzm – zaklęte „ja”, pisze:

„Prawie wszyscy ludzie w zachodnich krajach uprzemysłowionych mają problem z zamknięciem w żelaznym piecu, to znaczy kłopoty z poczuciem własnej wartości, które tylko u części z nich przeradzają się w faktyczne narcystyczne zaburzenia osobowości, podobne do opisanych w baśni o żelaznym piecu. To, że tak wielu członków zachodnich społeczeństw ma problemy z poczuciem własnej wartości, znajduje swoje uzasadnienie w fakcie, iż świat Zachodu w sposób prawie nieunikoniony skazany jest na rozwijanie się w nim istotnych symptomów zaburzeń narcystycznych w sytuacjach, kiedy człowiek chce się wspinać po drabinie kariery zawodowej czy po prostu pragnie utrzymać swoje miejsce pracy.”

o narcystycznym zaburzeniu osobowości autor pisze:

„… cierpią na skutek chwiejnego poczucia własnej wartości, czego często na pierwszy rzut oka nie da się zauważyć. Sukcesy społeczne przykrywają i kompensują ich problemy. Przy bliższej obserwacji uwagę zwraca, że ludzie ci zaabsorbowani są mocno własną wartością osobistą, władzą, sukcesem, idealnym partnerem i bogactwem materialnym. Żądają od innych zainteresowania i podziwu w sposób przesadny, wykazując jednak niewielkie faktyczne zainteresowanie innymi i brak zdolności do empatii. Prawie nie doświdczają radości życia, a jeśli nawet – to na krótką metę. Uczucia w nich rozpalają się na krótko, by potem znów szybko wygasnąć. Brak im szczególnie takich uczuć, jak tęsknota, żal czy smutek.

Obawiają się opuszczenia przez innych i reagują na faktyczne porzucenie silnym uczuciem gniewu i nienawiści, są wzburzeni i targani silną chęcią odwetu. Często daje się zaobserwować niską samoocenę, poczucie niższości i zależności, występujące na zmianę z fantazjami o własnej omnipotencji i wizjami wielkościowymi, iluzjami o wyższości własnej osoby. Za szarmancką fasadą kryje się wyczuwalne zimno. Pogardzają innymi w następstwie pogardy dla samych siebie. Podstawowe mechanizmy obronne to w ich wypadku: idealizowanie, wyparcie i dewaluacja (u pacjentów z zaburzeniami typu borderline występuje często identyfikacja projekcyjna).

Wydaje się że w ich wypadku tolerancja strachu jest dobrze rozwinięta, najczęściej też udaje im się opanować impulsy i afekty. Jedynie w przypadku zranienia może dochodzić do agresywnych wybuchów i utraty kontroli. Ich życie uczuciowe zdaje się osobliwie płytkie, bez głębszych doznań i powierzchowne. Pustka i dojmująca nuda to męczący towarzysze ich życia, prowadzący ich ku nerwowej ruchliwości, pobudzeniu lub ku otępieniu. Jeśli zabraknie narcystycznego potwierdzenia, dochodzi do spadku nastroju, depresyjnych reakcji lub zachowań agresywnych. Jednak nie przeżywają oni prawdziwej depresji, o wiele częściej natomiast pojawiają się silny gniew i gwałtowna zazdrość.

Przykrości, zranienia – nawet błahe – ludzie ci przeżywają jako niezwykle bolesne doświadczenia i odbierają jako niszczenie całej ich osobowości. Wyzwalają się w nich głębokie uczucia gniewu i nienawiści, często nieujawniające się na zewnątrz.

Pacjenci z narcystycznymi zaburzeniami osobowości wyglądają czasem fizycznie na młodszych niż są w rzeczywistości, czasem można zaobserwować w nich nawet coś dziecinnego. Możliwe jest też, że kobiety mają w sobie coś męskiego, a mężczyźni miewają kobiece cechy.

Następny akapit jest ważny z punktu widzenia zrozumienia. Pokazuje proces tworzenia się człowieka – narcyza

Punktem wyjścia jest narcystyczne zranienie, które miało miejsce we wczesnej fazie rozwoju dziecka. Doprowadziło to do zahamowania rozwoju albo do powstania blokady. Najczęściej na zaburzenia narcystyczne cierpiała sama matka dziecka, która nie dopuściła do przeżywania przezeń określonych uczuć, szczególnie nie dawała przyzwolenia na pokazywanie uczuć gniewu i zazdrości. Blokowanie tych uczuć było najczęściej ukryte i miało znamiona manipulacji. Dziecko czuło się odrzucone ze swoim „takim jestem”. Było zranione i próbowało poprzez dopasowanie i rozszczepienie uczuć wypracować sobie pewną równowagę. Poświęciło swoje uczucia, by stać się dla własnej matki – dobrą matką.

Tak wygląd skrótowy opis narcyza, ostatni powyższy akapit ukazuje źródło problemu.

Na sam koniec o ile jeszcze ktoś nie ujżał w sobie narcyza można przeprowadzić mały test.

Diagnostyczne kryteria narcystycznych zaburzeń osobowości według DSM-IV

Głęboko tkwiący wzorzec wspaniałości (w wyobraźni lub w zachowaniu), potrzeba bycia podziwianym i brak empatii – ich geneza tkwi we wczesnej fazie wieku dorastania i ujawnia się w rozmaitych okolicznościach. Co najmniej pięć w poniższych kryteriów musi być spełnione, by zdiagnozować  zaburzenie.

Człowiek:

  1. ma wyolbrzymione, wielkościowe poczucie własnej ważności (przesadnie podnosi na przykład swoje własne osiągnięcia i talenty; oczekuje, że będzie uznany jako wielki bez odpowiedniego wysiłku);
  2. jest mocno owładnięty fantazjami o nieograniczonym sukcesie, władzy, blasku, pięknie i idealnej miłości;
  3. wierzy, że sam jest kimś „szczególnym” i wyjątkowym, że zrozumienie może znaleźć tylko u ludzi (lub instytucji) wyjątkowych i uznanych i tylko wśród takich może się obracać;
  4. żąda nadmiernego podziwu dla siebie;
  5. wykazuje postawę roszczeniową na co dzień, to znaczy ma przesadne oczekiwania, szczególnie jeśli chodzi o uprzywilejowane traktowanie go lub automatyczne uwzględnianie jego własnych oczekiwań;
  6. przyjmuje w stosunkach międzyludzkich postawę wyzyskującą, to znaczy wykorzystuje innych dla osiągnięcia własnych celów;
  7. wykazuje brak empatii, nie ma chęci rozpoznawania uczuć i potrzeb innych lub identyfikowania się z nimi;
  8. często jest zazdrosny o innych i wierzy, jakoby inni mieli być zawistni względem niego;
  9. okazuje w sposobie zachowania lub w postawie arogancję, wyniosłość.

Styczeń 21, 2009 - Posted by | Inne | ,

2 Komentarze

  1. narcyzi sa zazwyczaj szczesliwi. bardzo.

    Komentarz - autor: a. | Styczeń 23, 2009


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d blogerów lubi to: