Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Wiaaraa

O wierze ciąg dalszy, na początek cytat z pewnej książki:

Osobowość człowieka nie posiada żadnych ograniczeń z wyjątkiem tych, które sama akceptuje. Nie istnieją żadne ograniczenia jej rozwoju, o ile sama zaakceptuje, iż nie ma żadnych ograniczeń. Dla jaźni nie ma żadnych granic z wyjątkiem tych, które jaźń arbitralnie nałoży na siebie i uwieczni. Nie ma żadnej zasłony, przez którą percepcja człowieka nie może sięgnąć, za wyjątkiem zasłony ignorancji zaciągniętej przez materialistyczne ego.

Z książki: „Parapsychiczne przebudzenie” – Jane Roberts

Na stronie wyborcza.pl jest fajny artykuł to ukazujący:

To teraz wystarczy sobie przypomnieć co się wciska od małego dzieciakom w kościołach. Dziecko sobie rośnie, później dorosłe życie. Wszystko to co zostało zaprogramowane w dzieciństwie wyłazi w życiu dorosłym, to definiuje człowieka – programowanie „kościelne”.

Serwuje się pojęcie dobra i zła, lękliwość, strach, „bojaźliwość bożą” itd, cała masa tego gówna które wpaja się od małego. Do czego to prowadzi? no cóż nic dobrego z tego nie ma, kontrola, degeneracja psychiczna, więzienie…

Maj 31, 2009 - Posted by | matrix

2 komentarze

  1. „dobra i zła, lękliwość, strach, “bojaźliwość bożą””

    Nie zapominaj o „grzechu” jako o podstawowym środku kontroli. Księża nie muszą chodzić za wiernymi i ich pilnować czy przestrzegają wszystkich reguł, wierni robią to sami.

    Nie wszyscy ulegają tej propagandzie katolickiej, najgorszy jest początek czyli przełamanie się ponad pytanie „Jak można nie wierzyć?” później zaczyna się stopniowy demontaż reszty wpojonych „prawd wiary”.

    Komentarz - autor: shadowofeclipse | Czerwiec 3, 2009

    • racja, w zasadzie ciężka to sprawa, wiara kształtuje moralność i w ogóle, całą osobowość człowieka

      Komentarz - autor: giki | Czerwiec 3, 2009


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d blogerów lubi to: