Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Rozpoznawanie ego

Cały proces kształtowania ego zaczyna się od momentu kiedy człowiek się urodzi. Proces ten będzie trwał parę lat, ja nie potrafię powiedzieć dokładnie ile, a w to co mówi oficjalna nauka jakoś do mnie nie przemawia (podobno do 3 roku). Mam tutaj na myśli to że każdy człowiek jest inny i ciężko wsadzić to w ramy czasowe.

Ważniejsze jest jednak to co się wtedy dzieje. A dzieje się to, że dziecko po prostu przyswaja wszystko to co ma w swoim otoczeniu, a ma matkę, ojca i innych ludzi. Cały czas mam na myśli poziom psychologiczny. Dziecko jest doskonałym obserwatorem, jest ono niczym gąbką które pochłania dobre i złe cechy. Bierze absolutnie wszystko.

Modelowanie [że tak to nazwę] psychologicznego umysłu [ego] dziecka zależy od takich czynników jak: jaka jest matka, jaki jest ojciec, czy jest rodzeństwo, ile jest rodzeństwa, w jakim wieku jest każde z rodzeństwa, w jakim wieku jest matka, w jakim wieku jest ojciec, w jakich warunkach dziecko dorasta, jakie relacje panują między rodzicami, i inne. Jednym słowem w grę wchodzi całe najbliższe otoczenie. Nic i nikt więcej, dopiero później w grę będą wchodzić takie sprawy jak społeczeństwo.

Jeśli chcesz poznać siebie, przypatrz się swoim rodzicom oto ty w całej okazałości.

U siebie zaobserwowałem cechy ojca i matki, nie bez powodu było także to że urodziłem się pierwszy. Doszedłem do następującego wniosku: duże znaczenie ma to kto w związku jest osobą dominującą. Przykładowo u mnie w rodzinie matka jest osobą dominującą. Moja osobowość więc, siłą rzeczy, była w większym stopniu jakby zależna od tego jaka była/jest moja matka. Po prostu moje główne dominujące cechy w większości pokrywają się z cechami mojej matki. Jej ego jest podobne do mnie i na odwrót. To samo może zajść jeśli u kogoś to ojciec będzie dyrygentem rodziny.

Interesującym jest to że zachodzi coś co nazywam wykształceniem jednej dominującej cechy. Taka dominująca cecha w charakterze człowieka. Moja matka ma dominującą cechę która się nazywa „ważność siebie”, no i ja ją też mam. To taka podstawa charakteru.

Wszystko to jest jak równowaga. Równowaga gdzie pośrodku jest dziecko, a po jednej stronie jest matka po przeciwnej ojciec. To ile dziecko wzięło od jednego i drugiego zależy od życia, chodzi o wpływy. Gdzieś jeszcze tam trzeba wcisnąć np brata który się urodził pierwszy, to też będzie miało jakiś wpływ [niektórzy rodzice faworyzują jedno dziecko przed drugim].

Przykładowo w mojej rodzinie ja urodziłem się pierwszy, moja pierwsza siostra urodziła się 3 lata później. Dzisiaj, ja tak jak moja matka lubię dominować, natomiast moja siostra z kolei lubi się podporządkować. Jej ego tak się ukształtowało ponieważ moi rodzice, więcej mnie faworyzowali niż ją, w końcu byłem pierwszy. Dzisiaj ja mam problem z dominowaniem a siostra z podporządkowaniem, ona jakby niema swojej woli, jej wola jest podporządkowana komuś, aktualnie swojemu chłopakowi, występuje problem z samo-zależnością. U mnie występuje problem z „ważnością siebie”.

Dalej chciałbym opisać owe cechy charakteru, opisać ego, aby to zrobić cofnę się do początku, czyli do dzieciństwa.

Matka w ciąży, poród, dziecko, proces start.

Podczas ciąży, w czasie jej trwania, z dzieckiem nawiązuje się specyficzna wieź. Podejrzewam że chodzi o więź emocjonalną. Z tego powodu kiedy dziecko już się urodzi, czuje instynktownie od kogo ma się uczyć.
Automatycznie celem dziecka jest tylko i wyłącznie matka. Później wchodzą w grę inne osoby z najbliższego toczenia, ojciec, rodzeństwo, itd.

Np. możliwe jest odczuwanie emocji matki lub swojego dziecka. Transfer odczucia określonej emocji działa w obydwie strony. Możliwe jest odczucie złości przez dziecko kiedy te np. siedzi spokojnie. Czujesz w sobie specyficzną energię. Tak jakby ktoś wstrzyknął ci złość.

Więź, to połączenie ustanowione między matką a dzieckiem. Tym połączeniem będą płynąć informacje do dziecka, które będzie je zapisywało w swojej czystej pamięci.
To jakiej jakości informacje zostaną tam zapisane zależy od jakości bycia matki. To jakie informacje wybierze dziecko, a dokładniej pisząc jakie wiadomości zostaną wzmocnione podczas gdy inne osłabione do końca nie wiadomo, podejrzewam że związek jest z DNA. Faktem jednak pozostaje że owe informacje będą stanowić o osobowości przyszłego człowieka. Chyba można powiedzieć to że matka tworzy przyszłego człowieka, w prawdzie nie w pełni, ma jednak znaczący wpływ, bardzo znaczący, ponieważ to będzie podstawa, fundament osobowości.

Proces ten prawdopodobnie trwa do około 3(?) roku życia dziecka. Proces asymilowania, uczenia się od matki dobiegł końca. Od tego momentu dziecko będzie posługiwało się tym co zdobyło. Będzie się uczyło, jak się posługiwać „narzędziami” które zdobyło tworząc różne kombinacje. Podczas wyjścia od rodziny do społeczeństwa, osoba będzie się uczyła jak utemperować swoje zachowania.

Dzieciństwo → Ja → Sposób oddziaływania na otoczenie = Przeszłość – Teraźniejszość – Przyszłość

Proces kształtowania jest zakończony, jest osobowość, ego zostało ukształtowane w pełni. Kiedy ta osoba będzie wchodzić w interakcje z innymi osobami będzie po prostu zakładać „maskę”, będzie grać swoją rolę wśród innych aktorów.

Aktor to osoba która „gra” zgodnie ze scenariuszem. Na scenariusz składają się dwa elementy: sytuacja w której aktor się znajduje oraz cechy(ego) samego aktora, wszystko to determinuje zachowanie aktora. Kiedy ktoś lubi się złościć w jakiejś sytuacji, będzie zachowywał się tak z powodu sytuacji w której się znalazł oraz tego że jego ego takie jest.

Osoba która posiada specyficzne cechy swego umysłu [ego] jest podporządkowana tym cechom i zgodnie z nimi żyje, zachowuje się. Oto istota aktorstwa. Aktor cały czas gra rolę, jego role są bardzo zróżnicowane, wręcz nieskończenie wiele różnych ról. Aktor gra nawet wtedy kiedy nie ma komu grać, np. jest sam. Gra zgodnie ze scenariuszem swego ego, czytaj zachowuje się.

Jeśli ktoś chce poznać siebie samego, najpierw wypadałoby zdobyć wiedzę o cechach które posiada ego. Następnie zastosować obserwacje.

Cechami ego nazywam programy, a człowieka maszynę. Maszyna działa zgodnie z programami. Proces kształtowania ego to dla mnie wczesne programowanie.

Programy:

  • Manipulacja
  • Kontrola
  • Poniżanie
  • Donoszenie
  • Pewność siebie
  • Użalanie się nad sobą
  • Obwinianie innych
  • Uszczęśliwianie innych na siłę
  • Poczucie winy
  • Perfekcjonizm
  • Nauczanie
  • Zaprzeczanie
  • Naginanie rzeczywistości
  • Tyrania
  • Projekcja
  • i wiele innych

Proces kształtowania osobowości. Dziele na trzy grupy:

  1. Początkowe
    W czasie dzieciństwa. Relacje rodzicielskie.
  2. Teraźniejsze
    Stan poczucia własnej osobowości.
  3. Wynikowe
    Działania człowieka na otoczenie.
    Oddziaływania na społeczeństwo oraz przyszłą rodzinę.

Wzorce zachowania

Poczucie własnej wartości [poniżanie, pewność siebie]

Przeszłość

Teraźniejszość

Przyszłość

Podkopywanie poczucia własnej wartości przez osoby wychowujące. Brak docenienia.

Uczucie małej wartości siebie. Brak asertywności.

Zmienianie innych, pomaganie innym, uszczęśliwianie innych po swojemu. Bez pytania o zgodę, tak jak ja uważam za stosowne.

Jesteś nic nie warta/wart

To wszystko przez Ciebie.

Ty głupia dziewucho/chłopaku.

Niczego nie umiesz zrobić dobrze, zawsze wszystko psujesz.

Tata/mama zrobi to lepiej za ciebie, ty zostaw, bo jeszcze popsujesz.

Inne dzieci mają lepsze oceny, lepiej się zachowują

Mikołaj przychodzi tylko do grzecznych dzieci, ty jesteś nie dobry/dobra

Pan bóg Cię nie kocha

Nigdy nie osiągnę sukcesu, nie potrafię być asertywny w jakiejś sytuacji. W niektórych sytuacjach brak mi odwagi. Nie potrafię powiedzieć komuś co naprawdę czuje.

Robię coś dla kogoś, nie pytając tej osoby o zdanie. Bez jej zgody, coś robię. Później mam pretensje do tej osoby że odrzuca moją „pomoc”.

Reakcja: Odgrzewam obiad i mówię komuś „masz tu obiad” (bez pytania czy chce czy nie chce)

odpowiedź: ale ja nie chciałem

reakcja: no to komu ja go odgrzewam? (pretensje)

mania wielkości, towarzystwo wzajemnej adoracji

Brak poczucia wartości siebie, które powinno zostać docenione przez rodziców i pokazane dziecku, uświadomić mu że jest kochane takie jakie jest. Jest wynikiem nieustannego poszukiwania w życiu późniejszym – dorosłym. Owo poszukiwanie polega na projekcji i oczekiwaniu. Projekcja polega na działaniach po których dana osoba oczekuje docenienia jej, docenienia tego co robi, jaka jest i czym jest. Poszukiwanie poprzez projekcje tego czego zabrakło w dzieciństwie. Jeśli nie dostanie tego czego oczekuje, pojawia się pretensja i dalsza konsternacja. Poszukiwanie to jest skazane na niepowodzenie z góry. Nie możliwe jest odnalezienie poczucia własnej wartości poza sobą, znajduje się ono w sobie. Zakopane jest w podświadomości, gdzie zostało tam zepchnięte w czasie dzieciństwa. Akceptowanie dziecka takim jakie jest polega na akceptowaniu także jego złych cech, wad. Polega na nie wywyższaniu dziecka tylko za jego dobre osiągnięcia, za to co stara się robić dla rodziców, co jest wynikiem projekcji rodzica.

Zaspokajanie potrzeb [potrzeba miłości]

Brak zaspokojenia potrzeb dziecka przez rodziców.

Brak miłości ze strony rodziców.

Dziecko służy rodzicom do zaspokajania ich potrzeb, nie dziecka

Egoizm. Skoro nikt nie może dać mi miłości, sam sobie ją dam. Sam dam radę ze wszystkim. Egoista.

Osoba skoncentrowana na sobie, egoista którego obchodzi tylko on sam, inni się nie liczą. Zaspokajanie własnych potrzeb bez oglądania się na innych.

Moje dziecko będzie spełniać moje potrzeby.

Mamo zrób mi jeść. Przestań teraz nie mam czasu.

Pójdźmy na spacer. Teraz mi się nie chce.

Chciałbym… Nie!

Pragnę… Nie!

Wszelkie moje działania są skoncentrowane na zaspokajaniu własnych potrzeb. Czasem idę do celu nie zważając na innych, po trupach.

Chciałbym odnieść sukces, być poważanym, być wielbionym i czczonym. Chcę zrobić wszystko aby w końcu ktoś zaspokoił moją potrzebę miłości zauważył i docenił. Potrzebuje miłości.

Projekcja: Oczekiwanie aby ktoś mi dogadzał. Inni mają mnie uważać jak króla któremu trzeba służyć.

Jeśli czegoś nie dostaje czuje się skrzywdzony. Nie rozumiem jeśli ktoś czegoś nie może dla mnie spełnić, obwiniam winą kogoś za to że źle się poczułem.

Manipulacja

Jest to zachowanie które docelowo ma wzbudzić odpowiednie zachowanie u drugiej osoby. Przykładowo dziecko które np. ma kaprys robi różne dziwne rzeczy po to żeby dostać to czego chce, zazwyczaj stara się zwrócić na siebie uwagę.

Ludzie dorośli często manipulują nieświadomie. Po prostu nie wiedzą co robią, jak się zachowują, uważają że po prostu to jak żyją i postępują, jest normalne, jest ok. Skoro ta metoda jest w porządku można ją stosować powszechnie w stosunku do wszystkiego. Dla nich problem nie istnieje, ponieważ nie mogą zauważyć go, nie widzą go.

Fragment z książki: Fabrice d’Almeida “Manipulacje w polityce, w reklamie, w miłości”

Rodzice, którzy są manipulatorami, sami też czują się „wodzeni za nos”. Dziecko gra na ich uczuciach, posługując się płaczem i/lub krzykiem w celu uzyskania czegoś, a także wykorzystuje rodzicielskie zmęczenie. Nastolatki działają bardziej subtelnie: potrafią wybrać odpowiedni moment, żeby postawić na swoim, a nawet przygotować wcześniej rodziców, przymilając się do nich. W każdym wypadku uczucia są narzędziem, które umożliwia manipulowaniem rodzicami. Ta sama bron przydaje się, gdy dziecko chce na przykład uzyskać ich zgodę na wyjście z domu. Gwarancją dla rodziców jest wspomnienie o kimś, kogo znają, albo o osobie należącej do rodziny (np. o kuzynie czy kuzynce). Wybierając osobę dyskretną albo pobłażliwą, dorastające dziecko „zabezpiecza sobie tyły”.

Trzeba wszakże pamiętać iż dziecko z tym się nie urodziło to po pierwsze, po drugie samo tego nie wymyśliło. Ono po prostu tego się nauczyło od rodziców.


Kontrola,

kontrolowanie, reakcja na bezradność

Kontrolowanie jest to specyficzne zachowanie które ma wywrzeć określone poczucie u osoby, osób które są kontrolowane. Podłoże kontrolowania jest różnorodne.

Strach. Ludzie kontrolują ze strachu np. że coś utracą. Po prostu boją się i znają tylko jedną metodę ochrony – kontrola. Najczęściej przejawia się to w relacjach rodzicielskich gdzie rodzice kontrolują swoje dzieci z obawy że coś im się stanie lub że utracą np. z nimi kontakt.

Fragment z książki: Susan Forward „Toksyczni rodzice”

Rodzice, którzy akceptują samych siebie, nie muszą kontrolować swoich dorosłych dzieci. Ale toksyczni rodzice, których spotkaliśmy w tym rozdziale, działają pod wpływem głębokiego poczucia braku satysfakcji z własnego życia i lęku przed odrzuceniem.

Niezależność dziecka jest dla nich jak utrata ręki. Kiedy dziecko dorasta, dla rodzica staje się jeszcze istotniejsze pociąganie sznureczkami utrzymującymi je w zależności. Dopóki toksyczni rodzice potrafią skłonić swojego syna czy córkę do czucia się dzieckiem, dopóty mogą utrzymywać kontrolę.

W rezultacie dorosłe dzieci kontrolujących rodziców często mają niewyraźne poczucie własnej tożsamości. Mają problemy z patrzeniem na siebie jako na istoty oddzielone od rodziców. Nie potrafią odróżnić własnych potrzeb od potrzeb rodziców. Czują się bezradne.

Wszyscy rodzice kontrolują swoje dzieci aż do chwili, kiedy one same przejmują kontrolę nad swoim życiem. W normalnych rodzinach zmiana ta ma miejsce wkrótce po wejściu w wiek dorosły. W rodzinach toksycznych to zdrowe oddzielenie jest opóźnione o całe lata lub też nigdy do niego i nie dochodzi. Może mieć ono miejsce tylko wówczas, gdy dokonasz zmian, które umożliwią ci uzyskanie władzy nad własnym życiem.

Kiedy dziecko doświadczy kontroli ze strony rodziców, postępuje podobnie w stosunku do innych ludzi. Tą metodę podpatrzyło, nauczyło się jej, i będzie ją stosować jako coś normalnego w życiu. Możliwe że utemperuje u siebie tę cechę w wyniku interakcji ze społeczeństwem, jednak nie wyeliminuje jej, chyba że specjalnie pójdzie w tym kierunku.

Zachowanie „kontrolowania” jest podobne do manipulacji jednak nie jest to to samo. Manipulacja wykorzystuje inne subtelne metody. Kontrolowanie zaś, polega tylko na kontrolowaniu. Możliwe jest kontrolowanie z powodu np. utrzymania statusu quo, albo po to aby wywyższyć się, lub zostać dostrzeżonym, być w obrębie zainteresowania, z potrzeby bycia chwalonym. Wszystko to czego zabrakło w dzieciństwie podczas procesu wychowywania.


Powyższy tekst nie jest raczej dokończony i dopracowany. Staram się coś przekazać czytelnikowi na tyle na ile umiałem. Nie jest to idealne z powodu np tego że nie jestem w tym profesjonalistą, tylko amatorem który próbuje zrozumieć na własną rękę, dodatkowo ja sam mam swoje „cechy ego”. Być może komuś coś się przyda. Ważne w tym wszystkim są te programy które każdy z nas posiada.

Styczeń 14, 2009 - Posted by | Inne |

1 komentarz

  1. […] osobowości zależnej W ostatnim poście pisałem o programach. Jednym z programów jest “czynienie na siłę dobrze, […]

    Pingback - autor: Zaburzenie osobowości zależnej « Dziwny jest ten świat | Styczeń 15, 2009


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: