Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Sitchin o Nefilim

Mały fragmencik z książki „Dwunasta planeta” autorstwa Zecharia Sitchin.

Po prostu mała ciekawostka, którą postanowiłem sobie wkleić do mojego bloga.

str.166-167:

Zagadkowy fragment – zmora trapiąca tłumaczy i teologów – otwiera Rozdział 6 Genesis. Jest wtrącony między przegląd rozwoju następujących po Adamie generacji a historię boskiego rozczarowania ludzkością żyjącą przed potopem. Fragment ten oznajmia niedwuznacznie, że w owym czasie:

„Ujrzeli synowie boży,
że córki ludzkie były piękne.
Wzięli więc sobie za żony te wszystkie,
które sobie upatrzyli”.

Konsekwencje wynikające z tych wersetów oraz analogie do sumeryjskich opowieści o bogach, ich synach i wnukach, i ich półboskim potomstwie zrodzonym ze współżycia śmiertelników z bogiem narastają w miarę dalszej lektury biblijnego tekstu:

„Byli na ziemi Nefilim
w owych czasach, również i potem,
gdy synowie boży
obcowali z córkami ludzkimi,
a one im rodziły dzieci.
Byli to mocarze wieczności –
ludzie shem”.

Nie jest to przekład tradycyjny. Prze długi czas wyrażenie „Byli na ziemi Nefilim” tłumaczono jako „byli na ziemi olbrzymi”. Jednak współcześni tłumacze, zrozumiawszy ten błąd, uciekli się po prostu do pozostawienia hebrajskiego terminu Nefilim bez zmian. Wersetowi „z dawien dawna mieli shem”, jak można się było spodziewać, nadano znaczenie „z dawien dawna mieli imię”, a stąd „z dawien dawna byli sławni”. Lecz jak już to ustaliliśmy, termin shem trzeba pojmować w jego oryginalnym znaczeniu: rakiety, pojazdu rakietowego.

Cóż zatem znaczy termin Nefilim? Pochodzi od semickiego źródłosłowu NFL („być zrzuconym”) i znaczy dokładnie to, co mówi: ci, którzy zostali zrzuceni na ziemię!

Współcześni teologowie i bibliści przejawiają tendencję do unikania tych kłopotliwych wersetów; tłumaczą je alegorycznie lub ignorują. Ale żydowskie pisma z czasów drugiej świątyni rozpoznają w nich echa starożytnych legend opowiadających o „upadłych aniołach”. Niektóre z wczesnych dzieł naukowych wymieniają nawet imiona tych boskich istot, „które upadły z nieba i były na ziemi w owe dni”: Sham-Hazzai („strażnik shem), Uzza („potężny”) i Uzi-El („moc Boga”).

Malbim, znany żydowski dziewiętnastowieczny komentator biblijny poznał te starożytne źródła i wyjaśnił, że „w dawnych czasach władcy państw byli synami bogów, którzy przybyli na ziemię z nieba i wzięli za żony córki ludzkie; wśród ich potomstwa byli herosi i mocarze, książęta i królowie”. Te historie – oświadczył Malbim – odniosły się do bogów pogańskich, „synów bóstw, które w najstarszych czasach upadły z nieba na ziemię […], dlatego nazywały się >>Nefilim<<, tzn. ci, którzy upadli”.

Niezależnie od teologicznych implikacji, nie można pominąć dosłownego i oryginalnego znaczenia tych wersetów: Nefilim byli synami bogów, którzy przybyli na ziemię z nieba.

A Nefilim byli ludźmi shem – ludźmi pojazdów rakietowych. (…)

„Dwunasta planeta” – Zecharia Sitchin

Grudzień 24, 2008 - Posted by | Inne

1 komentarz

  1. „termin shem trzeba pojmować w jego oryginalnym znaczeniu: rakiety, pojazdu rakietowego”

    nie wiedziałem że w starohebrajskim są słowa, które określają nowoczesne urządzenia i przedmioty. Ciekawi jakich określeń używali pisarze Starego Testamentu (najstarszy tekst z XII w.p.n.e.) na określenie komputera czy podróży miedzy galaktycznej

    Komentarz - autor: szma we-tire | Lipiec 12, 2009


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d blogerów lubi to: