Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Negatywne emocje – droga sukcesu

Czas napisać o emocjach. Trochę się zastanawiałem czy „wypuścić” ten tekst. Pomyślałem że i tak każdy potraktuje go po swojemu.

Emocje drzemią w każdym człowieku. Pojawiają się w różnych okolicznościach z różnych powodów. Gro ludzi nie potrafi panować nad sobą podczas emocji, oni po prostu „płyną” zgodnie z nimi. Jest to bardzo potężna energia która może zostać wykorzystana z powodzeniem.

Tą energię można wykorzystać w pracy nad sobą, konkretniej mówiąc możemy ją wykorzystać do zwiększenia pola percepcji postrzegania. Możemy szerzej otworzyć oczy, więcej widzieć i co za tym idzie zmienić byt. Jeden ruch pociąga za sobą całą masę, ba lawinę innych spraw. Najlepsze jest to że człowiek tylko musi wykonać jeden ruch, cała reszta odbywa się samoistnie, automatycznie.

Jedni ludzie wiedzą o podziale na trzy główne typy ludzi, są to ludzie: emocjonujący się, myśliciele którzy analizują i ludzie czynu – robienia, ruszania się. Takie trzy główne typy.

Te typy nie mają absolutnie żadnego znaczenia, jeśli chodzi o energię emocjonalną. Wszyscy ją mają, jedni po prostu są bardziej skłonni do „nerwic” inni do analizowania, jeszcze inni do ruszania się. Chodzi o sposób wyrażania się. Jednak energia emocji jest ta sama. Można ją pobudzić u każdego.

Cały problem w wykorzystaniu emocji polega na wewnętrznym dialogu, na nieustannym tłumaczeniu sobie. Oraz na braku obserwacji na sobie.

Ludzie są doskonałymi obserwatorami innych ludzi, ludzie są doskonałymi nauczycielami innych tylko nie siebie. Dzieje się tak z powodu ich bycia które jest skupione na zewnątrz a nie na wewnątrz. Innych widzimy wyraźnie, siebie już nie tak bardzo. Ludzie nie lubią podporządkowywać się komuś, czemuś. Nie lubią słuchać kogoś, być pouczani. Te i inne cechy występują z powodu ich skupienia na kimś, nie na sobie.

Myślę że warto wspomnieć o byciu. Trzeba pamiętać że człowiek z niższego „piętra” nie jest wstanie dostrzec człowieka na wyższym „piętrze”. Chodzi o bycie, ludzie nie pojmą do końca innego wyższego bycia dopóki ich bycie nie pojawi się na tym samym poziomie. Sprawa jest trudna, z powodu nie ustannego tłumaczenia sobie, ludzie lepią wszystko co mogą, tłumaczą sobie. Stąd tak trudno jest komuś się podporządkować komuś innemu.

Jest jednak pewna metoda w zmianie percepcji, tak aby człowiek zwrócił ją do siebie. Jest nią obserwacja siebie samego. Tutaj przed tym krokiem konieczna jest prawidłowa wiedza. Konieczne są podwaliny, fundamenty o ludzkiej maszynie. Zanim więc ktoś zacznie obserwację, powinien naczytać się, nasłuchać, zdobyć tyle wiedzy o ludzkim ego ile tylko się da, ile może.

On to zapomni, będzie to jednak w banku pamięci i w razie czego będzie można z tego korzystać. Wiedzę którą mam na myśli to cechy charakteru jak np obrażanie się, kiedy się emocjonujemy – wkurzamy, kiedy wpadamy w depresję – pętlę negatywnych myśli. Być może nieraz wystarczy samo pojęcie tych mechanizmów: depresja, negatywne myśli, obrażanie się, duma, zadowolenie, wkurzenie.

Nie jestem w stanie dokładnie wymienić tego wszystkiego. Tak czy siak chodzi o to aby „łapać się” kiedy przytrafi się nam coś takiego. Nie chodzi mi o zwykły stan. Chodzi mi o stan pod wpływem energii emocji.

Podczas wpływu energii emocji ludzie zatracają się. Kiedy się one pojawią i spowodują naszą standardową reakcję, wtedy musimy sobie skojarzyć że „jestem pod wpływem emocji, wszystko co robię nie jest moje tylko emocji, więc muszę to opanować”.

To tak jakby ktoś nas odurzył czymś, jesteśmy naładowani, jesteśmy pod wpływem czegoś co się nagle pojawiło. Wtedy nie mamy tak naprawdę wpływu na to co robimy, na nic nie mamy wpływu. Kiedy obserwuje się ludzi którzy są pod działaniem tej energii widać działanie „nie racjonalne”.

Ludzie którzy chcą zająć się pracą nad sobą muszą zacząć właśnie od tego co tu napisałem. Muszą zacząć uczyć się jak zapanować nad swoimi emocjami.

Wbrew pozorom jest to bardzo trudne i obawiam się że to co piszę odniesie skutek tylko jako źródło wiedzy i utkwi w otchłani świadomości. Ale nie martwię się tym. Po prostu jest to coś bardzo trudnego i myślę że samemu ciężko będzie to osiągnąć. Najlepiej jest kiedy jest przynajmniej dwóch ludzi.

Jeden człowiek obserwuje tego który ma za zadanie opanować swoje emocje. Kiedy widać że wkurzony człowiek zaraz wyrazi swoje emocje. Ten drugi sugeruje mu co powinien zrobić. Jeśli ten manewr się uda to odnieśli sukces. Jest to podobne do raczkującego dziecka. Dziecko potrzebuje pomocy aby nauczyć się chodzić. Musi próbować po parę razy, później samo już wszystko wie, i wreszcie chodzi.

Tak samo z opanowaniem emocji, trzeba parę razy wykonać manewr, później człowiek sam wszystko wie. I w pewnym momencie przychodzi punkt kulminacyjny, w tym momencie dziecko samo chodzi. W przypadku emocji jest to opanowanie części energii emocji, postrzeganie człowieka się rozszerzyło.

Jest to pierwszy etap, i skutek jest osiągnięty, ale pozostało jeszcze trochę pracy w opanowaniu reszty tej energii. Drogę człowiek już zna, jednak nadal jest to trudne. Jeśli ktoś pozostał sam, musi wykonać ten sam manewr tylko że sam, z własnych sił. Niby droga ta sama, ale coś się zmieniło i już jest inaczej. Jest jakby, bardziej skomplikowanie. Ale energia emocji nadal jest aktywna, jej część została opanowana przez człowieka ale reszta nie, przez to jest jakby bardziej słabsza (mniejsze emocje), jednak oddziałuje nadal.

Odkryłem pewną sztuczkę którą można wykorzystać w ścieżce pracy nad sobą.

Są to tyrani.

Jeśli ktoś spotka w swoim życiu człowieka na ścieżce i będzie to w dodatku tyran, możemy uznać się za wyjątkowych szczęściarzy, albo że właśnie wygraliśmy w totka. Mamy nie pojętą i nie wyobrażalną szansę na zwiększenie postrzegania, na skok, na coś co podniesie świadomość „wyżej” rozszerzy ją.

Tyran to osoba która z powodu swojego charakteru, bycia powoduje w nas „konwulsje”. Jest to osoba która nas niezmiernie denerwuje, co rusz wznieca ogień i co chwilę jesteśmy pod wpływem emocji.
Teraz, jeśli ta osoba jest na ścieżce może nam pomóc poprzez swoją obserwację i w odpowiednich chwilach podpowiedzieć co robić. Możemy się podporządkować i obserwować co się dzieje.

Człowiek sam z siebie nie jest wstanie uaktywnić energii emocji, potrzebne jest coś z zewnątrz. Tacy tyrani są do tego stworzeni, nieustannie, bardzo często wzbudzają u człowieka energię emocji i w ten sposób można ich wykorzystać. Taki zwykly tyran kiedy nas zdenerwuje i mamy akurat tą energię emocji, wtedy samemu trzeba pamiętać o obserwacji, tyran nie jest na ścieżce i nie ma pojęcia o tym.

Tacy tyrani według mnie to często narcyzi w dzisiejszych czasach.

Na początku pracy nad emocjami, dostrzega się że w zasadzie bardzo dużo ludzi wywołuje emocje, więc to wszyscy to tyrani? oczywiście że nie. Po prostu emocje są tak bardzo wyczulone. Z czasem ilość ludzi którzy mogą zdenerwować zmniejsza się. Końcowy efekt jest taki że człowiek jest spokojny, jest jak skała, nic nie jest wstanie go ruszyć, żadne wkurzenie. Do tego celu, kawałek drogi trzeba przejść.

Jako uzupełnienie polecam przeczytanie tekstu o małych tyranach

Aktualizacja:

poprawiłem tytuł i jeszcze dodatkowy materiał: http://quantumfuture.net/pl/negatywneemocje.htm

update2: post o emocjach http://pracownia4.wordpress.com/2007/12/13/emocje-czym-sa

Listopad 9, 2008 - Posted by | Inne |

2 komentarzy

  1. Zacznę może od tego iż często mam problemy z emocjami czasami jest to dla mnie strasznie uciążliwe kiedy nie mogę na nimi opanować i dzieję się mimo mojej woli..
    Często bywa tak że mogę takim zachowaniem zrazić do siebie innych bardzo bliskich mi ludzi.
    A wiadomo ze nikt tego nie chce.. Często przychodzi mi na myśl jak z tym walczyć co zrobić aby w niektórych sytuacjach życiowych powtrzymać swoje nie potrzebne emocje.
    Ostatnimi czasami jak mam chwile wolnego czasu próbuje analizować swoje emocje dlaczego to robię i czym tak zwana kwestia moich wybuchów jest spowodowana,…
    A jeśli chodzi o test to się z nim prawie zgadzam każdego czlowieku potrzebny jest jakiś Tyran dzięki któremu możemy panować nad emocjami i często z nimi walczyć
    Ale nie zgadzam się że zawsze emocje mogą nam przeszkadzać, są w chwile w życiu gdzie emocje są bardzo zdrowe;D

    Komentarz - autor: Czarny Boczar | Listopad 9, 2008

  2. Teraz wiem że wyraziłem się nie dokładnie.

    Chodzi mi o wyrażanie negatywnych emocji. Kiedy np próbujemy wyładować swoją złość na kimś albo na czymś, poprawiłem tytuł posta.

    Komentarz - autor: Vendetta | Listopad 9, 2008


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: