Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Ludzkie typy

Moje mądrości, piszę o moim rozumowaniu, z pozycji moich oczu.

W zasadzie tytuł chyba powinien być, typy ludzkiej osobowości.
Są różne typy.

Jedni są pozbawieni jakby indywidualności, oni wszystko olewają i nic ich nie interesuje, w skrócie pisząc. Niech to będzie 1 grupa.

Dla kontrastu jest inna grupa ludzi w której ludzie wykazują oznaki samodzielnego myślenia, ciekawi ich świat, zadają sobie pytania, analizują i się zastanawiają. W odróżnieniu od tych pierwszych raczej nie są bezmyślni i płytcy.To będzie 2 grupa.

Jest jeszcze trzecia grupa, tą grupę nazywam po prostu psychopatami, osoby z „dziwnym” dna i już. Ich nie będę opisywał.

Pierwsza grupa to osoby podobne do tego opisu…

Zosia jest wesołą i sympatyczną dziewczynką. Mamusia od maleńkości ubiera ją zgodnie z obowiązującymi kanonami mody. Na siódme urodziny nasza Zosia dostała malowidła, a pod choinką znalazła płytę Dody. Zosia regularnie czytuje poradniki miłosne z serii Witch. Babcia prenumeruje dla niej Bravo Girl.

Kiedy Zosia skończy piętnaście lat, będzie miała „stałego” chłopaka, z którym uprawiać będzie regularne stosunki, ubierać się przy tym dość prowokacyjnie, a wysławiać nazbyt wulgarnie. Nie będzie już miała rodziców, tylko starych, a chodzić będzie do budy, skąd już całkiem blisko na waksy. Może nawet przed osiemnastką  urodzi pierwsze dziecko, a może drugie, kto ją tam wie?

Dzisiaj Zosia jest jednak podlotkiem. Nie zdążyła się jeszcze do końca zepsuć, a Wy macie szansę ją od tego zepsucia uchronić.

Co zrobi telewizja?

Posadzi w wygodnym fotelu i w godzinach, kiedy Zosia ma najwięcej wolnego czasu, ogłupi gwiazdami na lodzie oraz inną fabryką gwiazd. Żeby nam Zosia całkiem nie sfiksowała, programy przerywać będzie reklamami. Reklamy utrzymane na wysokim poziomie powiedzą jej w tym międzyczasie, dlaczego jest brzydka, ma cellulit, a jej włosy są suche i wypadają. Potem Zosia wyłudzi od mamy większe kieszonkowe, żeby oczywiście koniecznie temu zapobiec.

Co zrobi internet?

Jakby to kogoś obchodziło, wyjawi nam, o której wstała Jola Rutowicz i gdzie ostatnio spał Kuba Wojewódzki. Zasypie ją gradem psychotestów w stylu: Dlaczego jesteś seksowna? Dlaczego nie jesteś seksowna? Jaki mężczyzna da ci szczęście?  Jaką będziesz teściową? Co mówi o tobie twoja torebka? I tym podobne. Wiadomo.

Potem mama, a może tata, zaloguje ją na naszej-klasie, bo przecież Zosia nie widziała się ze swoimi ze dwadzieścia lat. Tam koleżanki i koledzy wystawiać będę jej komcie i obsypią łańcuszkami: dla najpiękniejszej, dla przyjaciół dody. Te łańcuszki trzeba będzie następnie rozesłać do 100 osób najmniej, bo jak nie, to zgon murowany, ewentualnie ktoś jej ukradnie błyszczyk.

Co zrobi prasa?

Podpowie, jak GO zdobyć. Co zrobić, kiedy ON nie jest zainteresowany. Na jednej stronie opisze dietę cud, a na kolejnej historię dwunastoletniej anorektyczki.  Odkryje tajniki makijażu. Narobi zdjęć super gwiazdom: jak jedzą, jak stoją, kucają, mają głowę w prawo, głowę w lewo. Na końcu dobije ją horoskopem.

Co zrobią rodzice?

Kupią jej komputer. Opłacą całodobowy internet. Będą wyprawiać urodziny u Donalda. Sprawią najmodniejsze ciuchy, uposażą w MP4, a może nawet w MP7. Zwolnią z wszelkich obowiązków, żeby Zosia miała czas na naukę. Żeby zdążyła metodą „kopiuj/wklej” napisać referat na sztukę, żeby mogła bezstresowo zakuwać na klasówkę poprzez konstruowanie ściągi. I zostawią samą sobie.

Zacznijmy od początku. Zosia jest wesołą i sympatyczną dziewczynką… Ona się nie zepsuje sama z siebie. Ona się zepsuje dzięki temu, co ją otacza. Kto uważa, że po takiej dawce bodźców nie ma prawa, niech pierwszy zgasi światło.

http://interia360.pl/artykul/pokolenie-mp4,15360

Została tu opisana młodzież takiej grupy, ludzie młodzi. W zasadzie autorka opisała to co jest lansowane przez obecną kulturę. Ludzie starsi tej grupy to np rodzice przykładowej Zosi. Rodzice Ci oglądają taniec na lodzie ;) Generalnie ludzie ci uwielbiają wszelką formę rozrywki i są w znacznym stopniu materialistami. Oni uwielbiają pieniądze i wszystko co się z tym wiąże. Fundamenty ich życia są marnej jakości. Ci ludzie wykazują oznaki grupowego myślenia.

Ci ludzie podążają taką ścieżką od samego początku, oni się już tacy urodzili. Może nawet że to jest ich przeznaczenie w tym życiu. Coś w stylu naturalnego poziomu ich rozwoju „duchowego”.

Druga grupa to już inny rodzaj człowieka.

Tych ludzi nie interesuje rozrywka, a świat materialny i zachcianki materialistyczne coraz mniej ich interesują. Fundamenty życia takich osób są inne od tych z pierwszej grupy. Ludzie ci o wiele lepiej radzą sobie w życiu. Podążają inna ścieżką, opartą raczej na myśleniu, analizowaniu i obserwacji. Zastanawiają się nad sensem życia i innymi dziwnymi sprawami. Ludzie z pierwszej grupy ich nie mogą zrozumieć, uznają więc ich za swego rodzaju dziwolągów albo osób ze swoim światem. Niektórzy spośród nich mają mało przyjaciół i znajomych. Im bardziej ktoś się oddala od „normy” lansowanej przez kulturę tym ma mniej znajomych.

Myślę że przeznaczenie tych ludzi jest diametralnie inne. Te osoby absolutnie nie są zainteresowane tym co się propaguje. W głowie im się nie mieści takie coś jak zabicie drugiego człowieka, przemoc, i tak dalej…

Z powodu tego że aktualna kultura [globalna] lansuje styl ludzi pierwszej grupy, Ci drudzy już na początku, od małego dzieciaka, wpadają w pewne mechanizmy czy może w schematy. Trzeba tutaj zaznaczyć że małżeństwa składają się z obydwu grup. Np ojciec jest z 1 grupy a matka z 2 i na odwrót. Oczywiście są też inne kombinacje, włączając w to psychopatów.

Dla kogoś z 2 grupy urodzonym w takiej mieszanej rodzinie, najpoważniejszym takim mechanizmem w ktory wpada odrazu po urodzeniu jest Narcyzm, następny jest schemat podążania za materializmem jednak z tym jakby łatwiej sobie poradzić. Pierwszy jest najpoważniejszy.

Od małego, od dziecka narzucana jest taka kurtynę [lansowana kultura] dla osoby z drugiej grupy, jakby zasłania jej oczy i zdolności. Taka uśpiona osoba, coś w środku czuje, ale nie wie co to właściwie jest. Kiedy jakimś cudem ktoś powoli zrzuca sobie sam kurtynę staje się nie uśpionym a obudzonym człowiekiem. Dostrzegają że ich rzeczywistość jest raczej inna od tego w czym aktualnie się znajdują. To co zostało im narzucone na oczy na pewno nie jest tym za czym chcieli by podążać.

Ludzie z pierwszej grupy nie mają żadnej kurtyny, a wręcz oni są obudzeni. Dzieje się tak ponieważ oni są na swoim naturalnym poziomie rozwoju który jest właśnie lansowany przez globalną kulturę. Ludzie w drugiej grupy chcieliby zdjąć im coś czego oni nie mają i nie chcą (owa kurtyna), chcieli by ich obudzić, tylko że są problemy ponieważ oni tego nie chcą, bo oni są obudzeni. Obudzić mam na myśli samodzielnie myśleć, analizować i interesować się tym co ludzie z 1 grupy. To nie jest dobra droga dla tych z 2 grupy bo to nic nieda a jedynie może pogorszyć.

Ci z drugiej grupy na swój sposób zdejmują sobie sami kurtynę, budzą się, obierają warstwy cebuli. Jeśli ktoś by chciał obudzić taką osobę, obrać u niej jakąś warstwę cebuli może to zrobić, możliwe że to nawet jest zalecane ale trzeba się obchodzić jak ze skalpelem. Generalnie występują problemy z powodu takiego iż ani jedna osoba ani druga nie jest w dostatecznym stopniu obudzona, oni różnią się stopniem tego obudzenia.

Kiedy ktoś trochę się obudzi, chce innych obudzić ale musi być ostrożny. Bo po pierwsze niewie czy dana osoba należy do 1 grupy czy należy do 2 grupy ale mocno śpi. To jest bardzo podobne. Zalecam wnikliwą osberwację i analizę. Najlepszym sposobem jest forma działania nie bezpośredniego, jeśli chodzi o pomaganie innym.

Budzenie siebie, zdejmowanie kurtyny, obieranie swoich warstw cebuli [ego] następuje samoczynnie w swoim tępie. I to jest ok, nie ma lepszego sposobu, to chyba jedyny sposób.

No i to tyle z mojego rozumowania na ten temat ;]

Listopad 1, 2008 - Posted by | Inne

2 komentarzy

  1. „Ona się nie zepsuje sama z siebie.”
    Nie rozumiem, dlaczego „zepsuje”? Ludzi prostych, łatwych do kierowania i eksploatowania potrzeba. Ktoś MUSI być odbiorcą, gwarantowanym odbiorcą reklam. Kupować te rozmaite, wydziwnione wytwory mody i przemysłu rozrywkowego. Finansować swoją pracą, postęp. Co w tym złego? Pacyfikowanie motłochu, to żmudne i odpowiedzialne zajęcie i dla kleru i dla finansjery. Co i tak na jedno wychodzi.
    Jednostki niepokorne i tak nie ulegną próbom „osiodłania”. I będą brykać, dopóki „KTOŚ” im nie dowali batem paragrafów, wymyślonych na takie okazje. W bezmyślnym tłumie, można dać się ponieść, ledwie muskając stopami powierzchnię gleby. Krocząc własną ścieżką, trzeba stąpać mocno stawiając stopy, ale ostrożnie badając grunt.

    Komentarz - autor: kkk | Listopad 2, 2008

  2. kkk, chyba wiem co masz na myśli i się zgadzam z tobą. Teraz jednak wiem że powinienem napisać konkretnie co mam na myśli. A miałem na myśli „pouczanie kogoś”.
    Taki syndrom kogoś, kto coś odkrył i chce ta nowinę ogłosić komuś innemu, ale nagle okazuje się że ten ktoś tego nie rozumie. A wręcz nie chce tego co ty mi wciskasz, a ty chcesz mu powiedzieć prawdę, którą sam właśnie odkryłeś.

    Komentarz - autor: Vendetta | Listopad 3, 2008


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: