Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Manipulacja – uwagi końcowe

Jakie są sposoby na manipulację?
Właśnie o tym będzie poniżej…

Starożytni Grecy przypisywali posiadanie métis dwóm tylko zwierzętom: lisowi, który potrafi udawać śmierć, oraz ośmiornicy, kryjącej się za atramentowoczarną zasłoną i leżącej bez ruchu na dnie morza, żeby w ten sposób zastawić pułapkę na swe ofiary. Lis i jego legendarna przebiegłość przetrwały – dzięki bajkom – w świadomości zbiorowej. Natomiast ośmiornica zyskała metaforyczne znaczenie dopiero po tym, jak Wiktor Hugo opisał w Pracownikach morza (1865) walkę głównego bohatera z tym morskim potworem. „Ośmiornica” stała się określeniem każdej organizacji, która potrafi dominować dzięki tajemniczym powiązaniom. Zwierzę to było negatywnym symbolem imperializmu, komunizmu, hitleryzmu, kapitalizmu oraz – bliżej naszych czasów – mafii. Odzwierciedlało „przemysłowy” wymiar manipulacji.

Między lisem a ośmiornicą istnieje dzisiaj taki sam dystans, jaki dzieli przebiegłość od manipulacji. Lis pozostaje nosicielem starożytnego znaczenia metis. Budzi nadal dość pozytywne skojarzenia, na przykład z osobami, które czerpią zysk z gry społecznej, nie naruszając wszakże jej zasad. Człowiek przebiegły wykorzystuje istniejący system, ale go nie podważa. Ośmiornica jest odpowiednikiem innego zachowania. Będąc zwierzęciem nieobliczalnym i okrutnym, ucieleśnia inteligencję strategiczną, niecnie nadużywaną w dzisiejszych czasach, kiedy wszystko powinno być jawne. Przejrzystość jest równoznaczna z prawym zachowaniem i z odrzuceniem tych, którzy chodzą krętymi ścieżkami.

Nasze dzieci przyswajają sobie pojęcie przebiegłości w tym samym czasie, gdy zaszczepia się im poszanowanie prawa. Nie mylą przebiegłości z manipulowaniem – z tego prostego powodu, że wiedzą, co jest dozwolone, a co nie. Zdają sobie sprawę, kiedy poruszają się w wyznaczonych granicach, a kiedy je przekraczają. Mają wciąż do czynienia z przemocą, na przykład podczas przerw międzylekcyjnych, kiedy roztargnieni nauczyciele nie dostrzegają odbywającej się wymiany ciosów. Dla niejednego ucznia przebiegłość jest warunkiem uchronienia się przed dyktaturą małych kacyków. Dzieci stać na nieuczciwą grę. Ich wykroczenia przeciw kodeksom przyjętym w świecie dorosłych rzadko kiedy polegają na manipulowaniu innymi, bo będąc jeszcze osobami małoletnimi, wywierają niewielki wpływ na otoczenie. Z wiekiem uzyskują należną im pozycję w społeczności i wtedy ich osobiste poczynania oddziaływają już na zbiorowość.

Manipulacja wykracza poza granice jednostkowej osobowości. Każdy manipulator potwierdza istnienie tego wszechogarniającego zjawiska i każdy łamie urnowe społeczną, która marzyła się liberalnym myślicielom. Jako pojęcie, „manipulacja” staje się w niebezpieczny sposób synonimiczna wobec „niezasłużonego zwycięstwa”. Pomimo upowszechniania się prawnego ładu i wbrew marzeniom filozofów o umowie społecznej manipulacja ciągle znajduje dla siebie miejsce w życiu prywatnym i publicznym.

Wielość praktyk mieszczących się w pojęciu manipulacji sprawia, iż w rozumieniu inicjatorów politycznej współczesności manipulowanie nie jest wielkim złem – jest niejako wtórnym efektem istnienia norm społecznych. Prawo może być czynnikiem eliminującym przemoc – poprzez stosowanie przymusu w imieniu zbiorowości. Prawo nie może jednak przeciwdziałać manipulacji, która jest zjawiskiem z pogranicza jego działania. Powinniśmy starać się zrozumieć istotę manipulacji, a także inaczej się odnieść do naszego sposobu bycia i, w konsekwencji, do życia w zbiorowości.

Manipulacja musiała się znaleźć wśród wielorakich relacji międzyludzkich. Mniej wymuszając niż uprzedmiotowienie, mniej krępując ruchy niż alienacja, pozbawia jednak swoje ofiary wolnej woli. Choć trudniej sobie z nią poradzić niż ze zwykłym kuszeniem, nie jesteśmy wobec niej całkiem bezbronni. Można się oprzeć zabiegom manipulatorów: warunkowaniu, preparowaniu informacji lub stwarzaniu mylących iluzji.

Nie trzeba popadać w pesymizm, skoro z manipulacją stykają się wszyscy – i ci, którzy znaczą najmniej, i ci najpotężniejsi. Nikt od niej nie ucieknie. Ale każdy potrafi sobie z nią poradzić, gdy uda sieją zdemaskować.

Sposoby walki z manipulacją to zdobywanie rzetelnej informacji, uważna obserwacja i analizowanie faktów. Trzeba zachowywać zmysł strategiczny, podejmować decyzje, nie pozwalając sobie na to, by znaleźć się w sytuacji bez wyjścia. Manipulację realizowaną przez wywieranie wpływu na psychikę ułatwiają: słaba kondycja fizyczna, brak snu, stres i głód. Nie ma tu przemocy fizycznej, ale są sprzyjające warunki.

Zadaniem społeczeństwa jest ograniczenie do minimum sytuacji, w których młodzi ludzie mogliby być doprowadzani do takiego właśnie stanu, zwłaszcza w środowisku szkolnym i uniwersyteckim. Środowiska te są ponadto – dzięki istnieniu programów dla całego kraju oraz starannemu doborowi kadry, świadomej swojej służby na rzecz ogółu – gwarantami chronienia młodzieży przed negatywnym warunkowaniem, które odbywa się w niektórych rodzinach. Walka z organizacjami faktycznie warunkującymi, gdzie wysiłki manipulatorów stanowią pewien system działań, jest przedmiotem szczególnej troski osób odpowiedzialnych za edukację. W III Republice szkoła zdołała uchronić dzieci przed sektami, mimo że równocześnie propagowano nowe religie oraz irracjonalne dogmaty. Ktoś powie, że szkoła warunkuje poszczególne jednostki – to prawda, ale takie uwarunkowanie nie polega na tym, iż obiecuje się hipotetyczne zbawienie w innym świecie, w cyniczny sposób nabijając kabzę działającemu z ukrycia przywódcy; szkoła pragnie pomyślności człowieka na tym świecie. Ten, kto jest manipulowany, nigdy nie trafia do obiecanego raju.

Z dziejów manipulacji od chwili jej narodzin w XVIII wieku wynika, iż nasze społeczeństwa usilnie zabiegały o większą wolność dla obywateli, o to, by nie pozostawali pod jarzmem władzy sprawowanej przez monarchów i innych rządzących. Owemu wyzwalaniu służyło potępienie manipulowania masami. Upowszechnienie się technik manipulacji nadało im taki zasięg, że coraz bardziej przenikają one do życia prywatnego obywateli. Prawo nie może już zahamować tej ekspansji, choć obywatele domagają się odeń ochrony, ale zarazem – wbrew owemu oczekiwaniu – sami stosują nie całkiem legalne triki, by wyprowadzać w pole swoich bliźnich. Ten właśnie wyraz: „manipulacja”, z wieloma zdumiewającymi odniesieniami, w gruncie rzeczy stanowi eufemistyczną aluzję do nieznośnego charakteru świata, w którym przejrzystość uległa wynaturzeniu za sprawą konkurencji. Degeneracja ta jest ujemnym efektem liberalizmu.

Z książki „Manipulacja w polityce, w reklamie, w miłości” Fabrice d’Almeida

Nasze społeczeństwo mogło by się nazywać „manipulatorzy” ;)

Jak wyżej napisano kiedy będziemy mieć wiedzę, wtedy wystarczy już obserwować manipulację zarówno u siebie jak i u kogoś. Później już tylko krok do wdrożenia tego u siebie – czyli nie być manipulatorem. Ale myśle że to może być już trudniejsze, cóż narazie trzeba „wypatrywać” manipulacji. Powodzenia.

ps. To juz koniec serii o manipulacji, w tej małej książecze (126s.) znajdują się też inne ciekawe i warte przeczytania „wiadomości”. Zachęcam do zakupu ;)

Październik 31, 2008 - Posted by | Pojęcia |

Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: