Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Fascynaci

Według słownika języka polskiego znaczenie słowa fascynować to:

„czarować, urzekać, olśniewać; przyciągać czyjąś uwagę w sposób zniewalający”

Są więc osoby które fascynują inne osoby. Np taki magik, oglądamy z zaciekawieniem co też on wyprawia, w rzeczy samej taki magik jest fascynujący ponieważ fascynuje swoich widzów, a oni to „kupują”. Podążając dalej za przykładem, jeżeli posadzimy widza która zna wszystkie sztuczki magika, zapewne nie będzie nim zafascynowany, raczej wg mnie będzie się śmiał z ludzi którzy są magikiem zaciekawieni.

Takich magików, fascynatów w naszym społeczeństwie jest dużo. W poście tym spróbuje przedstawić pewien mechanizm jaki powstaje podczas spotkania z fascynatem. Moim celem jest aby „widz” obudził się z hipnotyzującej fascynacji. Po prostu kiedy jesteśmy nie zwykle zaciekawieni kimś, natychmiast niech zapali nam się lampeczka w głowie.

Fascynatorzy

(…) Są to z reguły nosiciele różnych aberacji psychicznych, zarówno paranoidalni charakteropaci, co i częściej psychopaci.

w uproszczeniu charakteropata to osoba o zaniku systemu wartości, natomiast psychopata nie posiada systemu wartości w ogóle.

Jednostki z niedokształceniami osobowości mogą grać podobne role, ale na mniejszą skalę społeczną lub rodzinną i nie przekraczając pewnych granic nieuczciwości.

ja bym to nazwał „małe oddziaływanie” np taki fascynator w rodzinie, lub swoim małym otoczeniu. Tacy mali magicy to jak pisze powyżej „jednostki z niedokształceniami osobowości”.

Fascynatorów cechuje egotyzm patologiczny raczej wtórny, to znaczy nie wyrosły bezpośrednio z dzieciństwa. Są to osobnicy, których tego rodzaju wewnętrzne przyczyny zmusiły do wyboru pomiędzy poczuciem osamotnienia, odmienności i patologicznej nieprzydatności w życiu społecznym, a przymuszaniem innych ludzi do przeżywania na im podobny sposób i do przyjmowania ich ideologii. Czasami jest to wybór pomiędzy samobójstwem a fascynatorstwem.

Egotyzmem nazywamy postawę uwarunkowaną raczej nawykowo i podświadomie, dzięki której przypisujemy nadmierną wartość własnym odruchom instynktowym, wcześnie nabytym archetypom i wyobrażeniom, oraz własnemu naturalnemu światopoglądowi. Egotyzm sprzyja dominacji życia podświadomego i utrudnia przyjęcie stanów dezintegratywnych. To hamuje normalną ewolucję osobowości.
Człowiek egotyczny mierzy innych ludzi swoją własną miarą, traktując swój sposób przeżywania i swoje pojęcia jak kryterium obiektywne. Chciałby więc przymusić innych ludzi do tego, aby czuli i myśleli na sposób do niego podobny. Nadmierny egotyzm hamuje rozwój wartości ludzkich, sprzyja łatwemu wyzwalaniu się odpowiedzi paraadekwatnych, prowadzi do błędnego osądzania innych ludzi i do terroryzowania ich. Wokół egotyka, trudności, spory, reakcje nerwicowe i poważne nieszczęścia wyrastają jak grzyby po deszczu.(…)

Odpowiedź paraadekwatna to odpowiedź instynktowa, emocjonalna dla archetypowego naturalnego światopoglądu w sytuacji której pozory odpowiadają tym reakcjom, a w istocie są odmiennej natury.

Ze zwycięskiego zepchnięcia z pola świadomości głęboko niepokojących skojarzeń samokrytycznych rodzi się u nich myślenie konwersyjne, paralogistyka, paramoralizmy i blokady rewersyjne.

Myślenie konwersyjne – blokowanie wniosków rozumowania. O blokadzie wniosku mówimy wtedy, kiedy proces rozumowania przebiegał zasadniczo poprawnie, był bliski konkluzji i finalnego ujęcia w akcie projekcji wewnętrznej, ale został wyhamowany wyprzedzającą dyrektywą podświadomości, ponieważ wydał się niedogodny lub niepokojący. (…)

Paramoralizmy – przekonanie o istnieniu wartości moralnych, a także o tym, że niektóre czyny je gwałcą. Ogłaszanie czegoś pod hasłami wartości moralnych staje się zawsze sugestywne nawet wtedy, kiedy te użyte kryteria „moralne” zostały odpowiednio zmyślone ad hoc. (…)

Blokady rewersyjne – twierdzenie czegoś z emfazą, co jest zupełną odwrotnością prawdy, zablokowuje umysł przeciętnego człowieka dla poznania tej prawdy. Kierując się wskazaniami zdrowego rozsądku, zaczyna on wtedy szukać prawdy w okolicy „złotego środka” pomiędzy prawdą a jej odwrotnością i znajduje fałsz dostatecznie wielki, co był intencją używającego tej metody. (…)

W końcu płyną one strumieniem tak obfitym i mającym pozory logiczności, że zalewa to i zniewala umysły przeciętnych ludzi. Wszystko to podporządkowane jest przekonaniu o swojej wyjątkowości a nawet posłannictwie. Do tego potrzebna jest jakaś ideologia po części choćby słuszna, która ma rzekomo wartość nadrzędną. Jeżeli jednak analizujemy rolę tej ideologii w osobowości takiego fascynatora, dostrzegamy jej funkcje jako środka autofascynacji. Oddziaływanie tą ideologią na innych ludzi i pewne w tej dziedzinie osiągnięcia służą przede wszystkim samemu fascynatorowi.

ja to rozumiem tak że magik jest dla ludzi, taki fascynujący człowiek umarłby nie ma po co żyć, ale jeśli znajdzie swoich fascynatorów, to on jest w pętli, ponieważ on sam fascynuje się swoim otoczeniem (ludźmi którzy osiągają jakieś postępy). Oni są dla niego, on jest dla nich. Takie perpetum mobile które przysłowiowego magika utrzymuje w jego stanie. Co się dzieje jeżeli rozpada się jego otoczenie. Brak autofascynacji. Ale jedziemy dalej wg książki…

Nie mylą się oni, ekstrapolując swoje wcześniejsze doświadczenia, kiedy wierzą, że zawsze znajdą wyznawców swojej ideologii. Dopiero kiedy okazuje się, że ich oddziaływaniu ulega tylko ograniczona mniejszość ludzi, a większość okazuje się krytyczna lub boleśnie zaniepokojona jego działalnością, fascynator czuje się zaskoczony, zawiedziony, a nawet paramoralnie oburzony. Staje więc pomiędzy ponownym wyborem; wycofać się w swoją nicość, czy wzmacniać swoją pozycję przy pomocy ulepszania swoich sposobów oddziaływania.

Osoby więc, które uległy oddziaływaniom fascynatorskim i które przyswajają sobie uzależniony sposób przeżywania, zostają uznane za „moralnie” wysoko stojące. Obdarza się je względami, a jeśli to możliwe – dobrami. Krytycy zostają potępieni z moralnym oburzeniem jako „sprzedawczyki, lokaje, najmici i judasze kupieni za trzydzieści srebrników”. Można także ogłosić, że ta uległa mniejszość jest w rzeczywistości moralną większością (bolszewikami), ponieważ wyznaje najlepszą ideologię i czci wodza o niecodziennych właściwościach.

Całą taką działalność musi zawsze cechować niezdolność do przewidywania jej finalnych skutków, co z psychologicznego punktu widzenia jest oczywiste, ponieważ u jej podłoża jest obecna patologia myślenia, a autofascynacja i fascynatorstwo uniemożliwiają poprawną percepcję rzeczywistości. Tymczasem fascynatorów ożywia wielki optymizm i noszą oni wizję zwycięskiej przyszłości, na podobieństwo tego zwycięstwa, jakie odnieśli nad własnym samokrytycyzmem. Optymizm może być także objawem patologicznym.

W zdrowym społeczeństwie działalnośc fascynatorów natrafia na zabarwiony przykrym humorem krytycyzm i zostaje zdyskredytowany z poczuciem jej patologii. Tam jednak, gdzie już wcześniej działały okoliczności destruujące zdrowy rozsądek i sprawiedliwość społeczną, jak zacofanie cywilizacyjne, władza grup uprzywilejowanych a umysłowo prymitywnych, a szczególnie autorytatywni, a umysłowo niewybitni, tym bardziej psychicznie nie całkiem normalni władcy, działalność fascynatorów trafia na grunt podatny i może doprowadzić do dziejowych tragedii. Taką genezę miały rewolucje i podobną hitleryzm.

Działalność fascynatorów wyławia ze środowiska jednostki podatne na ich wpływy i pogłębia ich słabości psychiczne, aż stworzy z nich ugrupowanie ponerogenne. Z drugiej strony, osoby które zachowały zdrowy krytycyzm starają się przeciwdziałać skutkom działalności fascynatorskich. Następuje polaryzacja postaw społecznych obustronnie usprawiedliwiona w kategoriach moralnych lub paramoralnych. Dlatego temu oporowi towarzyszy poczucie pewnej bezsilności i deficytu kryteriów. Te kryteria bowiem można znaleźć w psychopatologii – wiedzy znanej zbyt niewielu ludziom.

Świadomość tego, że fascynator jest zawsze jednostką patologiczną, powinna chronić nas przed skutkami jego oddziaływania, a także przed moralizującą interpretacją obecnych w nim zjawisk tego rodzaju. Winna zapewnić nam obiektywne kryteria dla bardziej efektywnego działania. Wyjaśnienie tego, jakiego rodzaju podłoże patologiczne kryje się za danym przypadkiem fascynatorstwa, powinno stać się wyjściem dla nowoczesnego rozwiązywania sytuacji powodowanych przez takich ludzi. Jest rzeczą charakterystyczną, że wyższy poziom uzdolnień, szczególnie ten mierzony przy pomocy testów IQ, tylko w umiarkowanym stopniu czyni człowieka odporniejszym na działaność fascynatorską. Istotne różnice w sposobie reagowania na tego rodzaju działanie należy przypisać innym właściwościom ludzkich natur. O zajęciu postawy zdrowego rozsądku decyduje przede wszystkim dobra inteligencja podstawowa, która bazuje na normalnym ludzkim podłożu instynktowym i umożliwia dobre wyczucie realiów psychologicznych.

Równocześnie warto jest analizować ten proces, jak działalność fascynatorska wyłuskuje z populacji jednostki podatne, wedle poznawalnych prawidłowości, które działają z zastanawiającą dokładnością psychologiczną. Między osobowością fascynatora a wyborem tych, którzy ulegają mu łatwo, zachodzi specyficzna relacja, do której jeszcze powrócimy.

Ponieważ, biorąc rzecz co najmniej praktycznie, tylko rzadko możemy się spotkać z postępowaniem poważniej krzywdzącym człowieka, w którego genezie psychologicznej nie działał jakiś czynnik patologiczny – każda interpretacja przyczyn zła dokonywana jedynie w kategoriach moralnych jest błędnym pojmowaniem rzeczywistości. Takie pojmowanie ogranicza naszą zdolność do przyczynowego przeciwdziałania złu, a otwiera drogę żądzom karania i odwetu. Zapoczątkowuje to często nowe ogniwa procesów ponerogenezy lub powoduje ich perpetuację. Toteż jednostornnie moralizującą interpretację przyczyn zła będziemy uważać za zawsze błędną, jak również – za niemoralną. Ideę przezwyciężenia tej powszechnej ludzkiej skłonności i jej skutków można uważać za motyw moralny, który przewija się przez całą ponerologię.

Cytat z książki „Ponerologia polityczna” Andrzej Łobaczewski

Uważajmy więc, kiedy jestesmy kimś zafascynowani.

Październik 20, 2008 - Posted by | Pojęcia | , , ,

Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: