Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Kontrola światowego systemu finansowego

Reakcja rynków na światowy system kontroli i nadzoru systemu finansowego przez „władzę”…

UE chce przebudować światowy system finansowy

Unia Europejska jest zdecydowana odpowiedzieć na światowy kryzys finansowy, nie stosować tylko środków doraźnych, ale zainicjować przebudowę światowego systemu finansowego – powiedział w środę na zakończenie pierwszego dnia obrad szczytu UE w Brukseli prezydent Francji Nicolas Sarkozy.

Chodzi o to, by bardziej koordynować działania już nie tylko na poziomie strefy euro czy Unii Europejskiej, ale całego świata, włączając w to Stany Zjednoczone, skąd kryzys przyszedł do Europy.

może odrazu stworzyć albo raczej ogłosić o światowym rządzie

Jesteśmy jednomyślni w odpowiedzi na kryzys. Przebudowa ma być globalna. – powiedział Sarkozy. Kryzys nie ma korzeni europejskich, ale to Europejczycy wysuwają, czasem nawet od dawna, propozycje reformy międzynarodowego systemu finansowego – powiedział. Żadna instytucja nie może uciec od regulacji i nadzoru – zastrzegł.

Ciekawe że akurat Sarkozy tak mocno domaga się swego „adwokat diabła”?

Dodał, że wszystkie 27 krajów UE poparło na szczycie decyzje krajów strefy euro podjęte w odpowiedzi na kryzys 12 października w Paryżu.

Na szczycie w Paryżu przywódcy 15 krajów strefy euro porozumieli się w sprawie udzielania do końca przyszłego roku gwarancji na kredyty międzybankowe, które są warunkiem sprawnie działającego systemu bankowego. Przywódcy strefy euro uzgodnili też, że w razie konieczności rządy będą zasilać kapitałowo instytucje finansowe, którym grozi upadłość. Od poniedziałku kolejne stolice ogłaszały swoje narodowe plany, których łączna wartość sięgnęła 2,2 biliona euro – ponad trzy razy tyle, niż analogiczny amerykański plan Paulsona.

Proponuję międzynarodowy szczyt przed końcem roku, najlepiej w Nowym Jorku, czyli tam, gdzie się wszystko zaczęło – powiedział przywódcom francuski prezydent Nicolas Sarkozy.

Nicolas Sarkozy razem z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Barroso będzie w sobotę przedstawiał pomysł prezydentowi USA Gerge’owi W. Bushowi w Camp David.

Sarko pozdrów swego przyjaciela Busha

Kanclerz Niemiec Angela Merkel od razu poparła pomysł konferencji, która na nowo określiłaby kształt światowego systemu finansowego, ponad 60 lat po konferencji w Bretton Woods (1944 rok).

Pomysł podchwycił też przewodniczący Komisji Europejskiej. Europa przewodzi światowej odpowiedzi na kryzys finansowy. Jest konieczne wzmocnienie koordynacji na poziomie międzynarodowym zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi – powiedział Jose Barroso, podkreślając amerykańską odpowiedzialność za zawirowania na rynkach.

We wskazywaniu palcem USA sekundował mu brytyjski premier Gordon Brown, który jako pierwszy europejski przywódca zdecydował się wprowadzić u siebie plan ratowania banków. Tym śladem poszły potem kraje strefy euro.

brytyjski? jakoś mnie to nie dziwi, przecież Anglia ma podpisany cyrograf z USA. Efekt taki że plan ratowania banków to nic innego niż jeszcze większy dług. Państwa jeszcze bardziej się zadłużają. A pieniądze chyba z nieba nie zlatują? a może zlatują jak w usa…
Bank centralny Węgier otrzyma pożyczkę od EBC
UBS dostał wsparcie finansowe od rządu Szwajcarii

Brown przedstawił w Brukseli bardzo konkretne propozycje zmian w Międzynarodowym Funduszu Walutowym (MFW), w tym wzmocnienia nadzoru finansowego na poziomie światowym. Według Browna, 30 największych banków miałoby być kontrolowanych przez 30 kolegiów złożonych z przedstawicieli krajowych urzędów nadzorczych. Brown zaproponował też objęcie ściślejszą kontrolą agencji ratingowych.

Francuskie przewodnictwo planuje, by na szczycie kraje pozostające poza strefą euro przyłączyły się do planu ratowania banków uzgodnionego przez Eurogrupę na niedzielnym szczycie w Paryżu.

Jest wola, by Europa działała w sposób spójny i skoordynowany – powiedziały PAP źródła dyplomatyczne po dyskusji na ten temat w gronie szefów państw i rządów. Dyskusja nie jest zakończona, bowiem kontynuują ją ministrowie finansów, a oficjalne wnioski końcowe mają być przyjęte w czwartek. W praktyce jednak chodzi już tylko o rozwianie wątpliwości Czech, które nie chcą, by środki ratunkowe obowiązywały w każdej sytuacji i w nieograniczonym stopniu.

Czechy się obawiają, a Polska?

Polski minister finansów Jacek Rostowski w rozmowie z dziennikarzami ocenił, że kryzys finansowy powinien być dla Polski argumentem za wejściem do strefy euro. Z zadowoleniem przyjął wypowiedź premiera Danii o tym, że w obliczu kryzysu Dania powinna tym szybciej przystąpić do strefy, bo wzmacnia to stabilność gospodarczą. „My jako rząd polski mamy dokładnie ten sam stosunek” – powiedział Rostowski

a Polska ma głowę w chmurach i marzy bóg wie o czym, gdzie mamy rozum?

http://finanse.wp.pl/POD,1,wid,10472387,wiadomosc.html?ticaid=16cb3#

Potwierdzenie…
http://ft.onet.pl/10,15937,europa_poparla_koniecznosc_globalnych_reform,artykul.html

Jak na te wiście zareagował rynek?

A jak mógł zareagować na wieść o tym że polityka będzie mieć władzę nad rynkiem?

[czwartek, 16 październik 2008 13:04]

Z giełdy…

Wyprzedaż na giełdach trwa
12:00 16.10.2008

Warszawska giełda przy bardzo niskich obrotach kontynuuje wczorajsze spadki. WIG20 przed południem tracił prawie 4 procent (3,74%), choć dzień zaczął jeszcze niżej. Nieco lepiej radził sobie WIG, który zanotował spadek o prawie 3 procent (2,94%).

Tu najnowsze notowania z giełdy

Od silnego spadku cen akcji rozpoczęły się w czwartek sesje na dwóch największych giełdach w Rosji – RTS i MICEX.

W ciągu pierwszych 35 minut indeks RTS stracił 6,58 proc., a MICEX – 6,16 proc.

Na tym drugim parkiecie na godzinę wstrzymano handel. Wskaźniki obu giełd zjechały do najniższego poziomu od lata 2005 roku.

Poprzedniego dnia indeks RTS runął o 9,26 proc., zaś MICEX – o 8,67 proc.

Według analityków, parkiety w Rosji dołują w ślad za giełdami w Ameryce i Azji. Na nastroje w Moskwie dodatkowo rzutuje spadek cen ropy naftowej na świecie.

W Londynie wartość indeksu Footsie-100 wkrótce po rozpoczęciu handlu zniżkowała o 1,86 procent.

W Paryżu indeks CAC 40 stracił 5,14 procent, a we Frankfurcie wartość DAX spadła o 5,19 procent.

W Tokio na zamknięciu wartość indeksu Nikkei 225 spadła w czwartek aż o 11,41 procent. Był to kolejny rekordowy – największy od 1987 roku – spadek w historii tej giełdy. Premier Japonii Taro Aso obarczył winą za taki stan rzeczy „niewystarczające” plany administracji USA w sprawie ratowania banków.

Na zamknięciu w czwartek niemal równie silny jak w Tokio spadek wartości akcji notowano także w Seulu. Południowokoreański indeks KOSPI utracił na zamknięciu 9,4 procent.

W Hongkongu spadek indeksu Hang Seng wyniósł 7,7 procent, w Singapurze – 6 procent, a na głównej indyjskiej giełdzie w Bombaju – 4 procent.

Główny indeks giełdy w Sydney S&P/ASX200 zniżkował na zamknięciu o 6,67 procent.

Komentując sytuację na giełdach regionu, japoński ekspert w Marusan Securities Takashi Ushio, powiedział iż w ostatnim tygodniu na rynkach nastąpiła ważna zmiana atmosfery – do tej pory panika inwestorów związana była z sytuacją systemów finansowych, dziś dotyczy ogólnie całej gospodarki”.

W Singapurze wskaźnik Strait Times rano osłabił się o 6 proc.

Chiński indeks CSI 300, obejmujący najważniejsze spółki notowane na parkietach w Szanghaju i Shenhzen, chwilę po otwarciu znajdował się 4 proc. na minusie.

Zniżkowały także giełdy w Malezji, Wietnamie oraz na Filipinach i Tajwanie.

Wyprzedaż na Wall Street prowadzi do analogicznej wyprzedaży w Tokio. Lecz tym, co najsilniej oddziałało na kursy akcji w USA i Japonii, są rosnące obawy przed globalną recesją – ocenił Kazuki Miyazawa, analityk w spółce Daiwa Securities.

Pod wpływem makroekonomicznych danych świadczących o dekoniunkturze w amerykańskiej gospodarce, w środę wszystkie indeksy nowojorskiej giełdy tąpnęły o ponad 7 proc.

Po rekordowym skoku o 936 pkt. w poniedziałek, oraz relatywnie spokojnym wtorku, w środę wskaźnik 30 największych amerykańskich spółek Dow Jones Industrial Average (DJIA) stracił ponad 730 pkt. Był to największy jednodniowy spadek tego indeksu od czasu kryzysu w 1987 r.

Przecena na nowojorskim parkiecie była skutkiem doniesień o złym stanie amerykańskiej gospodarki. Departament Handlu USA podał, że sprzedaż detaliczna spadła we wrześniu o 1,2 proc., podczas gdy analitycy oczekiwali spadku o 0,7 proc. Wskaźnik ten obniżył się już trzeci miesiąc z rzędu, co od momentu pierwszej jego publikacji w 1992 r. zdarzyło się po raz pierwszy.

Wyhamowała przede wszystkim sprzedaż aut. Po wyłączeniu branży motoryzacyjnej, sprzedaż detaliczna spadła o 0,6 proc.

Dlatego w czwartek w Japonii szczególnie mocno taniały walory spółek, które dużą część zysków generują za granicą, np. Mitsubishi oraz Sony.

W opublikowanym tego dnia raporcie, znanym jako Beżowa Księga, Rezerwa Federalna (Fed) oceniła, że trudne warunki kredytowe utrudniają działalność firmom ze wszystkich sektorów gospodarki. Podobną opinię wyraził prezes Fed Ben Bernanke.

Departament Pracy powiadomił natomiast, że wskaźnik cen produkcyjnych obniżył się o 0,4 proc.

Indeks blue chips DJIA stracił 7,87 proc. (733,08 pkt.) i zamknął sesję na poziomie 8577,91 pkt. Spadek był zatem tylko nieznacznie niższy od odnotowanego 29 września rekordu, wynoszącego 777,68 pkt.

Indeks Standard&Poor’s 500 osłabił się o 9,03 proc. (90,17 pkt.) do 907,84 pkt. Z kolei indeks Nasdaq Composite zniżkował o 8,47 proc. (150,68 pkt.) do 1628,33 pkt.

Do najsilniej przecenionych akcji należały walory koncernów naftowych ExxonMobil i Chevron Corp., które zniżkowały odpowiednio o 13,95 i 12,49 proc. Wiązało się to ze spadkiem cen ropy naftowej poniżej poziomu 75 dol. Surowiec ten nie był tak tani od września ubiegłego roku.

Prezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed) Ben Bernanke oznajmił w środę, że nawet jeśli rządowi uda się przywrócić zaufanie i spokój na rynkach finansowych, nie będzie to w stanie niezwłocznie pobudzić gospodarki, która cierpi z powodu trudnych warunków kredytowych.

Stabilizacja rynków finansowych stanowi nieodzowny pierwszy krok, lecz nawet jeśli uda się to osiągnąć, ożywienie gospodarcze na szerszą skalę nie nastąpi natychmiast – ostrzegł Bernanke.

Ograniczając dostępność kredytu dla gospodarstw domowych, przedsiębiorstw oraz władz stanowych, zawirowania na rynkach finansowych stanowią poważne zagrożenie dla stopy wzrostu gospodarczego – powiedział szef Fed w Nowy Jorku.

Będziemy w dalszym ciągu korzystać z wszelkich narzędzi, jakimi dysponujemy, aby usprawnić funkcjonowanie rynków – kontynuował. Jak zauważył, właśnie szybka reakcja władz na obecny kryzys odróżnia go od Wielkiej Depresji z lat 30.

Tutaj coś śmierdzi, szybka decyzja ale do czego? czy to aby na pewno dla dobra ludzkości czy może dla planów kogoś. Przecież fakty mówią coś innego, jak można tak pieprzyć?

Jednocześnie szef amerykańskiego banku centralnego zwrócił uwagę, że presja inflacyjna zmalała, co analitycy odebrali jako zapowiedź kolejnej obniżki stóp procentowych na posiedzeniu Fed po koniec października. Obecnie główna stopa procentowa w USA wynosi 1,5 proc.

jasne, wszystko jest super i w ogóle…

PAP, IAR
http://gielda.wp.pl/kat,102634,wid,10472266,raportwiadomosc.html

Gwałtowny spadek na azjatyckich giełdach
09:20 16.10.2008

Wartość akcji na azjatyckich giełdach w czwartek dramatycznie spadła, co zdaniem analityków stanowiło przede wszystkim reakcję na środową bessę w Nowym Jorku.

W Tokio na zamknięciu wartość indeksu Nikkei 225 spadła w czwartek aż o 11,41 procent. Był to kolejny rekordowy – największy od 1987 roku – spadek w historii tej giełdy. Premier Japonii Taro Aso obarczył winą za taki stan rzeczy „niewystarczające” plany administracji USA w sprawie ratowania banków.

Na zamknięciu w czwartek niemal równie silny jak w Tokio spadek wartości akcji notowano także w Seulu. Południowokoreański indeks KOSPI utracił na zamknięciu 9,4 procent.

W Hongkongu spadek indeksu Hang Seng wyniósł 7,7 procent, w Singapurze – 6 procent, a na głównej indyjskiej giełdzie w Bombaju – 4 procent.

Główny indeks giełdy w Sydney S&P/ASX200 zniżkował na zamknięciu o 6,67 procent.

Komentując sytuację na giełdach regionu, japoński ekspert w Marusan Securities Takashi Ushio, powiedział iż w ostatnim tygodniu na rynkach nastąpiła ważna zmiana atmosfery – do tej pory panika inwestorów związana była z sytuacją systemów finansowych, dziś dotyczy ogólnie całej gospodarki”. (PAP)

http://gielda.wp.pl/kat,102634,wid,10472766,raportwiadomosc.html

Październik 16, 2008 - Posted by | Inne | , , , ,

Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: