Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Jak kontrolować internet?

Taka sobie rozmowa ludzi u władzy (niektórzy nazywają ich psychopatami)

Ludzie coś nie chcą żyć tak jak niektórzy sobie tego życzą. Mają jakieś pretensje do władz, za to co oni robią. Jak była telewizja, tylko telewizja i radio to było dobrze bo ludzie nie mogli wyrażać tego co myślą o np władzy. Oczywiście mówili coś tam między sobą, ale to zostawało w ich otoczeniu.

A teraz się porobiło tak że wyrósł cały ten internet i jak jakiś kowalski napisze jakiś tekst o np władzy to dostęp do tego ma olbrzymia liczba ludzi. To źle, bo może to doprowadzić do jakiejś rewolucji a najgorszym wypadku albo do tego że będą głośno, coraz głośniej będą domagać się wyjaśnień. A co mamy im powiedzieć że okłamujemy ich? że robimy ich w trombę? Nie nie może tak, bo stracilibyśmy swoje stanowiska.

No to co z tym zrobimy? Jak to co, musimy im wmówić że dla ich dobra trzeba internet wziąść pod skrzydła władzy, czyli nas. Jesli to się uda, to mamy internet w garści. I po sprawie. No ale jak konkretnie to zrobić? Najlepiej poprzez strach albo jakiś szok. Albo też jest metoda taka że jeśli dostatecznie dużo będziesz im mówił że to dla ich dobra bo np to i owo to oni w to uwierzą. Musimy im ciągle to serwować, tzn będziemy ich bombardować informacjami o tym jaki to internet jest zły. Wykorzystamy do tego terroryzm, wiesz teraz jest taka akurat moda na to. No to do dzieła ;]

Jeśli to prawda to to jest…. śmieszne. Albo nie, to jest chore! Ale o co chodzi…

No bo ja to „widzę” naprawdę:

Internet Bin Ladena
Yassin Musharbash/03.10.2008 09:01
http://wiadomosci.onet.pl/1510914,2678,1,internet_bin_ladena,kioskart.html
Nie jest niczym nowym stwierdzenie, że terrorystyczna siatka z upodobaniem sięga po World Wide Web
Zachodnie służby wywiadowcze obserwują z rosnącym niepokojem, jak kierownictwo Al-Kaidy wykorzystuje w swojej działalności najnowsze narzędzia techniki.
Między zapowiedzią zamachu a jego dokonaniem upłynęło zaledwie kilka dni. Islamska strona internetowa informowała, że grupa uzbrojonych terrorystów związanych z Al-Kaidą przeprowadzi wkrótce nową serię aktów terrorystycznych, między innymi w Jemenie. Te słowa stały się faktem w środę 17 września po południu.

Islamscy wojownicy przebrani w mundury policyjne zaatakowali ambasadę USA w stolicy Jemenu – Sanie. Podczas ataku na jeden z najlepiej strzeżonych budynków w kraju zginęło 16 osób, w tym sześciu terrorystów. Wkrótce do przeprowadzenia najkrwawszego zamachu od wielu lat przyznał się „Islamski Dżihad w Jemenie” – grupa związana z Al-Kaidą.

Jemen jest ojczyzną rodziny Bin Ladena, tu przyszedł na świat Mohamed, ojciec Osamy. Al-Kaida przeprowadziła w tym kraju swój pierwszy wielki zamach terrorystyczny: w październiku 2000 roku w wyniku ataku na amerykański niszczyciel „Cole” zginęło 17 amerykańskich marynarzy. W tym roku 22-milionowym państwem ponownie wstrząsnęły akty przemocy.

Już w styczniu pewien islamista zapowiedział przeprowadzenie nowej serii ataków bombowych. Mężczyzna powrócił do Jemenu z Iraku z dokładnie określonym zadaniem wojskowym. Brzmiało ono następująco: nawet takie kraje jak Jemen trzeba oczyścić z niewiernych i zasiać strach w sercach wrogów Allaha na całym świecie. Tę wojowniczą zapowiedź opublikował magazyn internetowy „Głos Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim i w Jemenie”.

Nie jest niczym nowym stwierdzenie, że terrorystyczna siatka z upodobaniem sięga po World Wide Web. Zastępca bin Ladena Ajman al-Zawahiri, za którego głowę wyznaczono 25 milionów dolarów nagrody, przed kilkoma miesiącami zaproponował udzielenie wywiadu przez internet i odpowiedział na 400 pytań nadesłanych przez internautów. Al-Sahab, firma produkcyjna Al-Kaidy, co cztery dni umieszcza w sieci nowy film propagandowy. Zwolennicy bin Ladena rozsiani po całym świecie – w Rijadzie, Londynie, Algierze – porozumiewają się za pośrednictwem własnych islamskich stron internetowych.

Nie tak dawno zachodnie służby wywiadowcze odkryły kolejne narzędzie internetowe, jakim posługują się terroryści. Platforma nosi nazwę „Centrum Medialne Al-Fadżr” („Jutrzenka”) i na pierwszy rzut oka przypomina klasyczną machinę propagandową. Jej znakiem rozpoznawczym jest błękitne tło z arabskimi napisami. Na jej stronach umieszcza się filmy wideo i listy, w których organizacje terrorystyczne przyznają się do przeprowadzenia zamachów.

Jednak służby wywiadowcze przypuszczają, że platforma jest parawanem, służącym do ukrycia zorganizowanego terroru. Za pośrednictwem Al-Fadżr członkowie ścisłego kierownictwa Al-Kaidy komunikują się między sobą w sposób niewidoczny dla niepożądanych czytelników. – Tym samym Al-Fadżr pełni podwójną rolę: propagandy zewnętrznej i wewnętrznych dróg komunikacji dla organizacji – mówi Jarret Brachman, do niedawna wykładowca ds. zwalczania terroryzmu na amerykańskiej akademii wojskowej West Point.

Według informacji zdobytych przez zachodnie służby wywiadowcze komórki Al-Kaidy w Iraku cały czas korzystają z tego rodzaju sposobów porozumiewania się. Kierownictwo skupione wokół bin Ladena posługuje się nowymi narzędziami internetowymi również na obszarach przygranicznych, położonych między Afganistanem i Pakistanem. Z pomocą intranetu organizacja nawiązała kontakty ze swymi zwolennikami w Iraku, aby upomnieć się o obiecane pieniądze. Służby wywiadowcze uważają, że za pośrednictwem zamkniętej sieci komputerowej Al-Kaida koordynuje część przepływów finansowych m.in. za pomocą danych skradzionych z kart kredytowych.

Zaledwie kilkadziesiąt osób zna kody dostępu do intranetu. Do ekskluzywnego kręgu wtajemniczonych należą przedstawiciele forów internetowych Dżihadu, przedstawiciele placówek Al-Kaidy w Iraku i w Afryce Północnej oraz współpracownicy techniczni, tzw. cybernetyczni dżihadziści. Informacje umieszcza się za pośrednictwem szyfrowanego kanału komunikacyjnego o nazwie Personal-Message-System, niepozostawiającego żadnych śladów w sieci. Chalid Szejk Mohammed, główny architekt zamachów z 11 września, korzystał z jeszcze jednego prostego sposobu komunikacji: zapisywał wiadomości jako kopie robocze na własnym koncie mailowym, ale nigdy ich nie wysyłał. Jego towarzysze walki mogli zapoznać się z ich treścią po podaniu właściwego hasła.

Nowy intranet stanowi kolejne udoskonaleniem tego pomysłu. Służby wywiadowcze nie mają możliwości przeniknięcia do systemu, ponieważ nie musi on korzystać z usług operatorów. Autorem nowej sieci jest mężczyzna o nazwisku Muhibb al-Irhab, co znaczy tyle co „miłośnik terroru”. Służby wywiadowcze uważają, że jako jedyny wie on, gdzie znajdują się serwery Al-Kaidy, administruje kodami dostępu i decyduje o tym, kto może wejść do systemu.

Służby nie kryją, że chętnie dokonałyby infiltracji Al Fadżiry za pośrednictwem aplikacji szpiegujących, by uzyskać lepszy wgląd w bieżącą działalność planistów terroru. Jednak na razie ich wysiłki okazują się bezowocne.

A jednak w minionych tygodniach udało się odnieść pewien sukces. 10 września w ramach międzynarodowej operacji zdołano unieruchomić dwa serwery w Malezji. Dzień później, dokładnie w rocznicę zamachów z 11 września, Al-Kaida zamierzała wykorzystać je do prezentacji 90-minutowego filmu wideo, opatrzonego komentarzem al-Zawahiriego, który miał podsumować dotychczasową działalność organizacji. Terroryści nie osiągnęli jednak zamierzonego celu i rocznicę zamachów trzeba było celebrować w wersji offline. Dopiero po upływie tygodnia Al-Kaidzie udało się zaprezentować film w internecie.

W lipcu też o tym pisałem. Wniosek jest jeden. Oni (ktokolwiek to jest) się nie poddają ;/

Aha, bym zapomniał, po co to? (dziwne pytanie nie ;)

Powstała nowa instytucja, która ochroni Polskę przed terrorystami
http://wiadomosci.onet.pl/1843480,11,powstala_nowa_instytucja_ktora_ochroni_polske_przed_terrorystami,item.html

Centrum Antyterrorystyczne, które ma ochronić Polskę przed zagrożeniem terrorystycznym, już działa – informuje RMF FM.
Centrum zostało uruchomione bez oficjalnego otwarcia dnia 1 października, ulokowano je w budynku łączącym MSWiA i ABW.

Centrum Antyterrorystyczne ma gromadzić informacje o zagrożeniach terrorystycznych Polski – informuje RMF FM.

Październik 14, 2008 - Posted by | Kątem oka | , , ,

Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: