Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Narcystyczne wampiry – żywe legendy – cz.2

Jedną z odmian narcyzmu jest odmiana nazywana „żywe legendy”, tak ją nazwał autor (A.J.Bernstein) książki „Emocjonalne wampiry”. Z tego tekstu będzie można dowiedzieć się jak rozpoznać taką odmianę u kogoś bądź u siebie, oraz pozytywne aspekty opisane przez autora. Na koniec trochę wiedzy jak pracować nad tą odmianą narcyzmu.

Moje komentarze poza tekstem cytowanym, pochyloną czcionką. Część pierwsza serii „Narcystyczne wampiry” pt „rozpoznanie” tutaj.

Wampiry, które są żywymi legendami we własnej wyobraźni

Kto z takim talentem potrzebuje osiągnięć?

Narcyzm zawiera w sobie zalążki zarówno sukcesu, jak i porażki. Marzenia o byciu kimś szczególnym i wyjątkowym mogą stać się bodźcem w dążeniu naprzód albo racjonalizacjami, które zwalniają od konieczności robienia tego, czego wymaga osiągnięcie sukcesu.

Dla wielu ludzi narcyzm jest tym, co ich popycha do sukcesu. Rozumieją oni, że mogą zapewnić sobie część potrzebnego zaplecza, po prostu posiadając biuro z tabliczką ze swoim nazwiskiem na drzwiach i zarabiając dużo pieniędzy. Natomiast te nieszczęsne wampiry narcystyczne, które nie radzą sobie dobrze w życiu zawodowym, muszą ciężej zmagać się z losem, żeby zdobyć podziw, na jaki we własnym mniemaniu zasługują.

Wampiry narcystyczne, które nie potrafią zmienić swoich ambitnych marzeń w rzeczywistość, mogą zmienić rzeczywistość w marzenia. Stają się wówczas żywymi legendami we własnej wyobraźni.

Bez żadnego potwierdzenia z zewnątrz wampiry takie postrzegają siebie jako bardziej utalentowane i inteligentne od innych ludzi. Są ekspertami w znajdowaniu małych sadzawek, które pozwalają im być wielkimi rybami, i uzyskiwaniu zaplecza narcystycznego ze strony ludzi, których pragnienie bycia potrzebnym jest większe od wampirzej potrzeby bycia adorowanym.

W domu panuje cisza, w której słychać tylko stukot klawiatury komputera wampira Tylera.
– Tyler, jest druga w nocy. Ciągle siedzisz w Internecie? – woła Rachel z sypialni.
– Prawie skończyłem – odpowiada Tyler. – Zaraz przyjdę do łóżka.
– Kochanie, odpocznij trochę. Rano komputer będzie nadal w tym samym miejscu.
– Wiem, wiem. Zaraz idę. Zamykam dużą sprzedaż dla gościa z Norwegii.
Zamyka sprzedaż! Serce Rachel zaczyna bić mocniej. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy, odkąd Tyler wystartował w Netmarket.com, nie było żadnej sprzedaży, chociaż pracował dzień i noc. Projekt jest wspaniałym pomysłem. Polega na odpłatnym, abonamentowym udostępnianiu małym firmom stron internetowych, na których Tyler może kontaktować ze sobą klientów i dostawców z całego świata. Możliwości zarabiania pieniędzy są olbrzymie. Rachel widziała prognozy.
Ale właściwie wszystkie pomysły Tylera są wspaniałe. Jego kreatywność jest jedną z najważniejszych cech, jakie Rachel w nim podziwia. Już sama rozmowa z nim sprawia, że zaczyna widzieć świat zupełnie inaczej.
Ale za interesujące rozmowy nie da się kupić chleba. Rachel na przekór wszystkiemu nie przestaje mieć nadziei, że pomoże im w tym Netmarket. Tyler twierdzi, że to tylko kwestia czasu, by sprawy przybrały pomyślny obrót.
Rachel nie może jednak przestać się martwić, że mają tego czasu coraz mniej. Teraz, leżąc w łóżku i słuchając cichego stukania klawiszy, zaczyna myśleć, że to jest właśnie ta noc. Byłoby tak wspaniale, gdyby Tyler zdołał sprawić, że ten projekt się zwróci. Mogliby wykorzystać pieniądze. Nie chodzi o to, że chciałaby wywierać na niego jakąś presję. Odkąd dostała awans, są w stanie przeżyć za jej pensję. Tylko że z trudem. Pragnie, żeby tej projekt się sprawdził, przede wszystkim ze względu na Tylera. Mógłby dla odmiany mieć trochę szczęścia.
Pół godziny później klawisze nadal stukają. Rachel myśli, że skoro jest to wielka chwila Tylera, to może ona powinna być przy nim, żeby go wspierać. Wychodzi z łóżka i idzie po cichu do gabinetu, żeby stanąć u boku swojego mężczyzny.

Tyler jest legendą we własnej wyobraźni. Rzeczywiście, całkiem sporo wie o sztuce i zasadach kupowania. Zapytajcie go. Nie okaże ani trochę nieśmiałości, twierdząc, że wie o wiele więcej niż większość profesorów szkół handlowych, nie mówiąc już o szefach pięciu czy sześciu działów sprzedaży, w których pracował i z których pozwolono mu odejść. Będzie obszernie wyjaśniał, że jego pomysły są tak nowatorskie, iż wielu ludzi po prostu nie rozumie, jakie są wspaniałe.

Rachel stara się to zrozumieć. Kocha Tylera i chce mu pomóc w odniesieniu sukcesu. Wie, jak ciężko Tyler pracuje, jak bardzo się martwi i jaki jest przygnębiony, kiedy sprawy nie idą dobrze. W przekonaniu Tylera pomaganie mu oznacza uwalnianie go od wszystkiego, co mogłoby odwracać jego uwagę od pracy nad projektem. To dlatego Rachel zarabia, zajmuje się domem i opiekuje dziećmi. Uważa, że warto to wszystko robić, jeżeli tylko pomoże to Tylerowi rozkręcić interes. Ale oprócz tego Rachel ma nadzieję, że Tyler zrozumie, iż jej poświęcenie oznacza, że jest ktoś, kto w niego wierzy i troszczy się o niego. Może doda mu to wiary w siebie i pomoże zrobić to, co musi zrobić, żeby przezwyciężyć impas. Ale czasem, późno w nocy, zastanawia się, czy to, co robi, rzeczywiście mu pomaga.

Otóż nie pomaga. Troskliwość Rachel nie jest dla Tylera bardziej widoczna niż powietrze, którym oddycha. Może tego potrzebować, ale nigdy o tym nie myśli. Jak większość wampirów narcystycznych, Tyler zwraca uwagę tylko na to, co, jak mu się zdaje, mógłby stracić. Rachel jest przy nim, kochająca, szczera, a zatem dość mocno ignorowana. Rachel boli to, że Tyler rzadko zwraca uwagę na jej wysiłek, ale stawianie żądań i prowadzenie twardej gry nie leży w jej naturze. Gdyby sama znajdowała się w potrzebie, to chciałaby, żeby ktoś przy niej był.

Rachel popełnia najbardziej niebezpieczny ze wszystkich możliwych błędów, jakie można popełnić, mając do czynienia z emocjonalnymi wampirami. Zakłada, że rozumie Tylera, opierając się na tym, co wie o sobie. Rachel ma od czasu do czasu problemy z niskim poczuciem własnej wartości. Kiedy coś jej nie wychodzi, nawet jakiś drobiazg, czuje się jak nieudacznik. Wyobraża sobie, że Tyler czuje się tak samo źle, jak ona by się czuła, gdyby wyrzucono ją z pracy i gdyby nie umiała zarobić pieniędzy. Więc, trzymając się złotej zasady, próbuje dać mu to, co pomogłoby jej samej.

Kiedy ludzie okazują Rachel uczucia, dają jej wsparcie i dodają odwagi, ona może się poczuć wystarczająco dobrze, żeby się pozbierać i zrobić to, co należy. Pod tym względem Rachel jest taka jak większość ludzi, w przeciwieństwie do wampirów narcystycznych.

Narcyzm z całą pewnością nie jest problemem związanym z niską samooceną. Pomimo trudności Tyler nie wątpi w swoją wartość. Kiedy zaczyna rozmyślać, nie wini siebie. Jest bardziej prawdopodobne, że czuje się zraniony i wykorzystany, ponieważ ludzie nie poznają się natychmiast na jego pomysłach ani nie stawiają go w czołówce, gdzie, jak uważa, jest jego miejsce. Prawdopodobnie ostatnią rzeczą, jaką narcystyczny wampir żywa legenda mógłby wziąć pod uwagę, jest to, że komplikacje są wynikiem jego zachowania. Nawet kiedy przechodzi okresy depresji, podczas których opowiada, jakim to jest okropnym człowiekiem, nie szuka rady, jak poprawić sytuację, tylko kogoś, kto zapewniłby go o tym, co w głębi duszy i tak wie: że jest w porządku taki, jaki jest. Niestety, właśnie to robi Rachel.

Co więc Rachel powinna robić zamiast tego? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy przyjrzeć się bliżej temu, co uniemożliwia utalentowanym i inteligentnym narcystycznym wampirom żywym legendom wykorzystywanie swoich możliwości.

Jak narcystyczne wampiry żywe legendy uniemożliwiają sobie osiągnięcie sukcesu

Narcystyczne wampiry często są błyskotliwe i twórcze, ale żeby odnieść sukces zawodowy, potrzeba czegoś więcej. Ściślej mówiąc, potrzebne są jeszcze dwie rzeczy: umiejętność robienia tego, czego nie chcemy robić, ponieważ wymaga tego od nas praca, oraz umiejętność sprzedawania siebie i swoich pomysłów innym ludziom. Narcyzm przeszkadza w zdobyciu i ulepszaniu obu tych umiejętności.

Aby odnieść sukces w jakimkolwiek systemie, musimy być odbierani jako jego część. Zwykle oznacza to przejście przez początkowy okres wykonywania bezcelowej pracy tylko dlatego, że ktoś wyżej stojący w hierarchii chce, żeby ta praca była wykonana. Nie ma sposobu, żeby uniknąć zapłacenia wpisowego. Narcystyczne wampiry żywe legendy szybko zauważają, że praca, którą kazano im wykonać, jest bezcelowa, i na ogół wierzą, że to one pierwsze, z powodu swojej ogromnej inteligencji, zwróciły na to uwagę. Często właśnie swoją „przenikliwością” tłumaczą to, że nie wykonują pracy, którą uznały za nieważną.

„bezcelowa”, bezsensu albo ‚nie opłaca mi się’ jeden ruch i już ich nie ma, uciekają…

Z takim podejściem wiążą się dwa problemy. Po pierwsze, wampiry żywe legendy łatwo mylą to, czego nie lubią, z tym, co nie jest ważne. Czy chodzi o akwizycję telefoniczną, gry polityczne czy sprawdzanie danych, każda praca wymaga robienia czegoś, czego wolelibyśmy nie robić. Pierwszym krokiem na drodze do sukcesu jest nauczenie się, żeby wypełniać wszystkie obowiązki, bez względu na to, jak się z tym czujemy.

Drugim problemem narcystycznej postawy wobec czarnej roboty jest to, że sprawy, które mogą się wydać bez znaczenia ludziom narcystycznym, mogą być kluczowe dla wszystkich innych. Ktoś, kto przez dwadzieścia lat piął się po szczeblach kariery, płacąc wpisowe na każdym etapie, nie jest w stanie pojąć, że jakiś nowo zatrudniony, który nigdy nie dostarcza na czas papierkowej roboty, może oczekiwać, że firma dostosuje się do niego.

Poza wykonywaniem potrzebnej, ale nieinteresującej pracy, sukces wymaga jeszcze umiejętności sprzedawania. Oznacza to przede wszystkim umiejętność poświęcania ludziom wystarczającej uwagi, tak żeby wiedzieć, co zechcą kupić. Narcystyczne wampiry żywe legendy mogą być mniej zainteresowane tym, czego chcą inni. Uważają siebie za doskonałą przynętę i oczekują, że ludzie będą wydeptywać ścieżki do ich drzwi. To sprawia, że są fatalnymi sprzedawcami. Ich rozmowy handlowe polegają na przedstawieniu własnych poglądów w taki sposób, jakby wzięcie pod uwagę czegokolwiek innego było głupotą.

Lekceważenie przez narcystyczne wampiry żywe legendy tego, jak wpływają na innych ludzi, sprawia, że są ślepe na to, jak rzeczywiście wyglądają sprawy w ich życiu. Podobnie jak wampiry aspołeczne, mogą wciąż popełniać te same błędy i niczego się z nich nie uczyć. Wampiry narcystyczne p o t r a f i ą zmienić swoje zachowanie, kiedy odkryją, że z jego powodu nie mogą dostać tego, czego chcą. Zabawne jednak, że rzadko to odkrywają, ponieważ inni ludzie nie wyjaśniają im tego w sposób, który byłyby w stanie zrozumieć.

Hipnotyzowanie za pomocą narcystycznej legendy

Narcystyczne wampiry żywe legendy stwarzają alternatywne rzeczywistości, które odpychają ludzi wielkich, a przyciągają słabych.

Ludzie narcystyczni uważają, że są najlepsi. Osoby zaś, które wątpią w siebie, pociąga pewność siebie narcyzów. Kiedy taki wampiry kogoś potrzebują, potrafią sprawić, że osoba ta będzie się czuła drugim pod względem wyjątkowości stworzeniem na całej planecie.

W ciemnym korytarzu, po drodze do gabinetu Tylera, Rachel przypomina sobie, jak to było, kiedy się poznali. On codziennie przysyłał jej pocztą nowe, pisane odręcznie wiadomości (poznali się przed erą e-maili). Pisał dla niej wiersze. Były okropne, ale jej i tak się podobały.
Dawał jej kwiaty i te zabawne pluszowe zwierzątka, które do dzisiaj trzyma na toaletce. Wpatrywali się sobie w oczy podczas kolacji przy świecach (ona gotowała, a Tyler przynosił świece), a potem do późnej nocy rozmawiali o jego wspaniałych pomysłach i cudownych marzeniach. Rachel nigdy przedtem nie znała tak inteligentnego człowieka. I Tyler ją kochał – stale jej to powtarzał. Ale jeszcze bardziej jej potrzebował. Wiedziała to od chwili, kiedy zobaczyła chlew, jakim było jego mieszkanie.
Od tamtej pory miłość została pogrzebana pod gruzami rozsypujących się kolejnych wielkich pomysłów, ale Tyler nadaj jej potrzebuje.

Wampiry narcystyczne, które czegoś chcą, chętnie koncentrują się na celu i ciężko pracują, żeby go osiągnąć. Na początku związku, kiedy jest on niepewny, wampiry te potrafią entuzjastycznie, a nawet z wprawą, podchodzić do zalotów, a ich brak wdzięku nie ma znaczenia. Tym, co naprawdę przyciąga ofiary, są bowiem potrzeby narcyzów.

Przyszłe ofiary postrzegają narcystyczne wampiry żywe legendy jako utalentowanych, inteligentnych ludzi, którzy potrzebują kogoś, kto by się nimi zaopiekował. Te biedne, dobroduszne istoty ośmielają się marzyć, że wampiry będą wystarczająco wdzięczne, żeby w zamian za ich ciężką pracę oraz uczucia odwzajemnić miłość.

Wampiry takie żyją w błogiej nieświadomości tego, że ktokolwiek mógłby uważać je za mniej niż doskonałe. Kiedy tylko związek staje się pewny, przestają się wysilać. Wampiry narcystyczne spodziewają się, że ludzie będą tak podekscytowani, gdy one chociaż trochę zwrócą na nich uwagę, że chętnie oddadzą wszystko za przyjemność towarzyszenia komuś tak wspaniałemu. Ofiary zaś robią niewiele, żeby je zniechęcać do takiego myślenia.

Na początku zarówno wampir, jak i ofiara postrzegają siebie nawzajem jako doskonałą okazję. Przez jakiś czas ich związek wydaje się bardzo dobrym układem. Potem jest w nim coraz więcej goryczy.

Bez względu na to, jak ciężko ofiary, narcystyczne wampiry żywe legendy czują niewielką wdzięczność. Oczekują, że to ich ofiary będą im wdzięczne. Ale po pewnym czasie nawet najbardziej kochające osoby mają dosyć ignorowania swoich potrzeb. Tworzą wtedy własną hipnotyczną sytuację bez dobrego rozwiązania: albo nadal się poświęcają, i w ten sposób pozostają dobrymi, ale wykorzystywanymi ludźmi, albo zrzędzą lub odchodzą, czy działają w jakikolwiek inny sposób, który sprawia, że uważają się za osoby samolubne lub krzywdzące innych. Nie mogą wygrać, więc przeważnie nie robią nic poza wewnętrznym przeżywaniem swojego bólu.

Jeżeli ofiary w ogóle pozwalają sobie na to, żeby o cokolwiek poprosić, jest to zazwyczaj coś ogólnikowego i po fakcie, na przykład wdzięczność. Nigdy nie myślą o wymaganiu określonych zachowań i ustalaniu planów postępowania, na wypadek gdyby wampir się nie dostosował. Niestety, ultimata i plany awaryjne, dokładnie to, co mogłoby wspomóc związek, są tak samo obce ofiarom jak wdzięczność wampirom.

Sytuacja się pogarsza. Wampiry robią coraz mniej i chcą coraz więcej, ponieważ tego właśnie niechcący nauczyły je ofiary. Związek przeżywa jeden kryzys po drugim i za każdym razem ofiara uświadamia sobie, że ponownie została wykorzystana.

Rachel wyszła z łóżka, żeby być z Tylerem, kiedy będzie zamykała swoją pierwsza sprzedaż. Idzie boso do gabinetu. Tyler jak zwykle siedzi pochylony nad klawiaturą. Nie widzi Rachel aż do chwili, kiedy staje ona tuż za nim. Tyler najwyraźniej studiuje zamek, w którym kłębi się armia szkieletów.
– Tyler, co to jest? To jakaś gra komputerowa, prawda?
Tyler odwraca się do niej z szerokim uśmiechem, jak mały chłopiec przyłapany z ręką w słoiku z ciastkami. Jednocześnie uderza w jakiś klawisz i na monitorze pojawia się logo Netmarket.com
– Po prostu zrobiłem sobie małą przerwę, czekając, aż Bjorn z Norwegii odpowie na moją wiadomość. Pomyślałem sobie, że sprawdzę stary zamek. Bjorn powiedział, że natychmiast mi odpisze.
Natychmiastowa wiadomość, o której mowa, wyskakuje na monitorze.
– O, to musi być on – mówi Tyler.
Wiadomość płynie przez monitor drukowanymi literami, jakby ktoś z daleka krzyczał bardzo głośno, żeby zostać usłyszanym.
TROLLMEISTER, DO ROBOTY, TWÓJ RUCH!
Rachel doświadcza miliona różnych uczuć, ale żadne z nich nie jest wyrozumiałością.
– Pracowałeś cały czas, co? – Zimna furia w jej głosie przeraża nawet ją samą. – Znowu grałeś w te głupie gry.
– Nie, nie rozumiesz ja tylko…
– Nie musisz kłamać Tyler. Od tej chwili możesz grać we wszystkie gry komputerowe, jakich tylko zapragniesz.
– O co ci chodzi? – pyta Tyler głosem tylko trochę głośniejszym od szeptu.
Rachel przez dłuższy czas patrzy na niego, nie odzywając się ani słowem. Nigdy, aż do tej nocy, nie odezwała się do niego w taki sposób. Łzy napływają jej do oczu i zaczyna jej brakować tchu.
– Myślę, że powinieneś poszukać sobie mieszkania.
Usta Tylera drżą, kiedy mówi:
– Kochanie, proszę cię, nie mów tak. Przeprasza cię. Zrobię, co tylko zechcesz.

Jeżeli bijemy Rachel brawo za to, że w końcu wyrzuciła z domu darmozjada, to prawdopodobnie nie rozumiemy zbyt dobrze ani jej, ani Tylera. Rachel kocha Tylera i bardzo mocno wierzy w siłę i obowiązek miłości. Odwracając się od niego po wszystkich latach nadziei i udzielania mu pomocy, wyrzekłaby się wszystkiego, co aż do tego momentu było najważniejszą siła napędową w jej życiu.

Tyler nie liczy się z nikim i nie udaje mu się zbyt dużo zarobić, ale nie jest złym człowiekiem. Nie pije, nie włóczy się ani jej nie bije. Dzieci go kochają. Kiedy ma dla nich czas, grają razem w Nintendo. Co daje Rachel prawo, żeby opuściła go dlatego, że gra w gry komputerowe w środku nocy? Czy nie byłoby to bardziej samolubne niż wszystko, co do tej pory zrobił Tyler?

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Rachel pozwoli Tylerowi zostać w zamian za kilka mglistych obietnic, że się poprawi. Byłby to wielki błąd. Nie chodzi o zgodę na to, by Tyler został, lecz o niejasne obietnice. Rachel bowiem powinna uzależnić trwanie ich związku od tego, czy Tyler będzie robił określone rzeczy. Jak już wspomniano w tym rozdziale, wampiry narcystyczne mogą się nauczyć postępować w inny sposób, ale zwykle mają niezbyt dobrych nauczycieli. Skuteczne nauczanie obejmuje dwa elementy: dobry scenariusz lekcji, który omówimy w dalszej części rozdziału, i motywację ucznia. Jedyną rzeczą, która niezawodnie zwiększa motywację wampirów narcystycznych, jest natychmiastowa utrata czegoś, co ma dla nich wartość.

Wampiry narcystyczne są niewrażliwe, ale nie głupie. Mogą się wściekać i awanturować, ale zareagują na ultimatum. Jeżeli powiemy im, że albo się pozbierają, albo będą musiały zwinąć żagle, one zaś uwierzą, że mówimy poważnie, to zwrócimy ich uwagę, czego nie osiągnęlibyśmy za pomocą żadnych innych środków. Oczywiście wampiry nie zawsze się pozbierają, ale jasno postawione ultimatum warunkujące każde określone zachowanie jest najlepszą i jedyną szansą, jaką kiedykolwiek będziemy mieć.

Dlaczego w ogóle się przejmować? Nie lepiej byłoby się rozwieść z wampirem narcystycznym albo wyrzucić go z pracy, a potem żyć dalej? Nie można w niczyim imieniu odpowiedzieć na takie pytanie. przywołuje ono jeszcze jeden narcystyczny dylemat.

Jeszcze jeden dylemat narcystyczny

Wampiry narcystyczne, chociaż są takie irytujące, dają coś światu.
Tym czymś jest twórczość.

Ludzie narcystyczni chcą być inni i wyjątkowi. Jak widzieliśmy, może to wprowadzić zamęt w ich związkach z innymi ludźmi i wszystkim, co jest większe niż ich własne przerośnięte ego. Wampiry narcystyczne z definicji są samotnikami. Jeżeli jednak zastanowimy się głębiej, to o d o s o b n i e n i e jest warunkiem kreatywności. Emocjonalne wampiry – z powodu napędzających je nienasyconych potrzeb – mają znacznie większą motywację, żeby tworzyć, niż zwykli ludzie, których życie jest bardziej zrównoważone. Zadowolenie rzadko bywa inspiracją dla nowych pomysłów.

Spośród wszystkich odmian wampirów najbardziej kreatywne są wampiry narcystyczne, z powodu inteligencji i potrzeby bycia kimś wyjątkowym, oraz wampiry paranoiczne, omówione w dalszych rozdziałach, z powodu głębokiego poczucia wyobcowania.

Większość ludzi uważa kreatywność za coś dobrego, ale bardzo niewielu, nawet ci, którzy są kreatywni, rozumie, czym ona jest.

Kiedyś poproszono mnie o zabranie głosu podczas seminarium biznesowego, zatytułowanego „Budzenie swojego geniuszu twórczego?”. Eksperci z listy mieli wygłaszać błyskotliwe, krótkie mowy o tym, jak sprawić, żeby wewnętrzne siły twórcze „ruszyły” i pomogły opracować nowy plan marketingowy. Fakt, że ludzie organizujący seminarium pomyśleli, iż strumień nowych pomysłów można odkręcać i zakręcać jak kran, był dla mnie pierwszą wskazówką, że sami osobiście nigdy nie wykazali się kreatywnością.

Kreatywność jest umysłową aberracją, która może być bardziej przekleństwem niż błogosławieństwem w typowym środowisku korporacji.

Zacznijmy od tego, że sam proces nazywany jest „twórczym” tylko wtedy, gdy przynosi pomysły, które są pożyteczne, dogodne i opłacalne. W pozostałych wypadkach mówi się, że ktoś jest „dziwny” albo ma „niewłaściwe nastawienie”. Kreatywność ma takie same korzenie jak buntowniczość. Ludzie, którzy lubią rzeczy takimi, jakie są, po prostu nie mają motywacji, żeby obmyślać coś nowego. Nie są także dobrze nastawieni do nowych pomysłów, które zmieniają ich sposób wykonywania rozmaitych czynności.

Kreatywność oznacza patrzenie na coś inaczej niż pozostali ludzie. Oznacza także przekonanie, że nasza wizja jest lepsza od tego, co już istnieje. Nie ma nic bardziej niewrażliwego, lekceważącego, denerwującego, przerażającego i – no cóż – narcystycznego od kreatywności.

Bez ludzi narcystycznych w naszym otoczeniu pojawiłoby się znacznie mniej nowych pomysłów w naszych interesach i w naszym życiu. Decyzje, czy jest to dobre czy złe, musimy podjąć sami. Istnieje jednak jeszcze jedna możliwość, poza akceptowaniem ludzi narcystycznych takimi, jacy są, albo porzucaniem ich.

te twórcze pomysły dobrze jest omówić z innymi osobami ponieważ one mogą się tylko wydawać na dobre. Trzeba uważać na zrażone do siebie osoby.

Jak uspołeczniać narcystyczne wampiry żywe legendy

Przy wystarczająco silnej motywacji i dobrym scenariuszu lekcji można nauczyć narcystycznego wampira bardziej społecznych sposobów zachowania. Może nie będziemy w stanie zmienić samego narcyzmu, ale możemy skłonić wampira, by postępował w sposób, który nie będzie tak niszczący dla związków i życia zawodowego.

Po pierwsze, plan postępowania musi być krystalicznie przejrzysty:

– Mówisz, że zrobisz wszystko, żeby utrzymać małżeństwo? – pyta Rachel Tylera pod koniec długiej i pełnej łez nocy.
– Wszystko – odpowiada Tyler.
– W porządku – mówi Rachel. – Oto moje warunki. Po pierwsze, możesz kontynuować projekt Netmarket przez trzy miesiące. Jeżeli przez ten czas nie zaczniesz zarabiać tyle, ile wynosiłoby twoje minimalne wynagrodzenie gdzie indziej, to chcę, żebyś podjął normalną pracę i robił wszystko co trzeba, aby ją utrzymać przynajmniej przez rok.
– Trzy miesiące? Ale trzeba więcej czasu, żeby ruszyć z czymś takim.
– W takim razie pracy nad tym w swoim wolnym czasie. Codziennie po tym, jak przez dwie godziny będziesz zajmował się domem.
– Ale…
– Żadnego ale. Przyjmujesz warunki albo odchodzisz.

Prawdopodobnie wydaje nam się, że Rachel nigdy w życiu nie wypowiedziałaby takich słów. I mamy rację. To jest to, co p o w i n n a powiedzieć, ponieważ jest to jedyne podejście, które daje cień szansy w wypadku takich wampirów jak Tyler. Niestety, nie licuje to z uprzejmym i bezwarunkowo pozytywnym nastawieniem, które zdaniem Rachel jest podstawą związku uczuciowego.

Czy może być tak zimna i wyrachowana, nawet jeżeli w grę wchodzi ocalenie małżeństwa? To ją przerasta. Zostawmy Rachel walczącą ze swoim narcystycznym wampirem i własnymi demonami.

Jedyny sposób, żeby nauczyć narcystycznego wampira podstawowych społecznych umiejętności, to pokazać mu wyraźnie, że zmiana zachowania leży w jego interesie. Twarde przedstawienie planu postępowania jest niezbędne. Być może wampir podejmuje znaczny wysiłek, jeżeli uwierzy, że jest to jedyny sposób uniknięcia rozwodu, wyrzucenia z pracy, zerwania przyjaźni lub pójścia do więzienia. Inne warunki zazwyczaj nie dość mocno przyciągają uwagę wampirów. Kiedy już plan postępowania zostanie przedstawiony, musimy skierować wysiłki na osiągnięcie dwóch konkretnych celów:

  1. Narcystyczne wampiry żywe legendy muszą się nauczyć, jak się zmuszać do robienia rzeczy, których nie lubią robić.
  2. Muszą się nauczyć sprzedawać siebie i swoje pomysły, zwracając uwagę na innych ludzi, żeby się dowiedzieć, co oni zechcą kupić.

Wyraźnie dajemy do zrozumienia, że sugerując zmiany, działamy we własnym interesie, a nie jako przedstawiciele wyższych autorytetów moralnych czy ze zwykłej uprzejmości. Wampiry narcystyczne nie wierzą w altruizm. Większość z nich utrzymywałaby w dyskusji, że dobroć matki Teresy była przynajmniej w jakiejś części zaspokojeniem potrzeb jej własnego „ja”.

Dziesięć elementów strategii pokonywania wampirów:
Jak skłonić geniusza, żeby dla odmiany zrobił coś pożytecznego.

Uczmy wampiry żywe legendy etyki pracy.

1. Poznawaj wampiry i ich przeszłość i znaj własny cel

Narcystyczne wampiry żywe legendy są ludźmi, którzy mają problemy z wykorzystaniem pełni swoich możliwości. Możemy spotkać ich wszędzie: w pokojach wypoczynkowych w pracy i w kawiarenkach internetowych. Zawsze mówią o tym, o ile są mądrzejsi i bardziej utalentowani od ludzi, którzy są tylko bogaci i sławni.

Często naprawdę są mądrzy, ale jeżeli rozważamy wprowadzenie ich w nasze życie, musimy wiedzieć o nich coś więcej, niż tylko znać wartość ich IQ. Starannie przeanalizujmy ich historię zatrudnienia i spodziewajmy się, że w przyszłości będą działać podobnie jak w przeszłości. Wampiry żywe legendy chętnie tłumaczą, że t y m  r a z e m będzie inaczej. Opornie natomiast uświadamiają sobie, w jaki sposób ich własne nawyki gwarantują, że wszystko zostanie po staremu. Jeśli chodzi o błędy, to uczą się tylko tego, że popełniają je inni ludzie.

Nasz cel w kontaktach z narcystycznymi wampirami żywymi legendami jest taki sam jak w wypadku wszystkich innych wampirów: nie pozwolić im wysysać z nas sił. Jest to trudne, ponieważ potrafią one wykorzystywać nas na bardzo wiele sposobów. Wampiry żywe legendy mogą pozbawić nas nadziei albo wyciągnąć od nas wsparcie i uczucia, stale spodziewając się jeszcze więcej. Mogą burzyć nam krew w żyłach tak długo, aż zmienimy się w uosobienie autodestrukcyjnej wściekłości na ich niewrażliwość. Albo mogą nas zrażać do siebie aż do chwili, kiedy zaczniemy odrzucać naprawdę dobre pomysły tylko dlatego, że będą pochodziły od nich. Lista nie ma końca, a wampiry narcystyczne nie przyjmą na siebie odpowiedzialności za żadne z tych działań. Narcyzm to brak potrzeby mówienia „przepraszam”.

ostatnie zdanie „Narcyzm to brak potrzeby mówienia „przepraszam”, sprawdza się w 100%. Być może nie widzą potrzeby mówienia czy pisania tego, albo może nie umieją? Trzeba to poćwiczyć.

Wampiry żywe legendy wiele wymagają. Naszym najważniejszym celem jest zadbanie o to, żebyśmy za to, co dajemy, dostawali coś w zamian.

2. Sprawdzaj wiarygodność informacji

Narcystyczne wampiry żywe legendy potrafią opowiadać wspaniałe historie o wielkich rzeczach, jakich dokonały w przeszłości. Często jest w nich wiele przesady. Zawsze to sprawdzajmy. Temu właśnie w oczywisty sposób służy zewnętrzna weryfikacja.

Mniej oczywistym, a zatem ważniejszym celem zewnętrznej weryfikacji jest sprawdzenie wartości ich pomysłów. Narcystyczne wampiry żywe legendy często przedstawiają dobre pomysły w tak odpychający sposób, że łatwo je pominąć. Podobnie postępują wampiry paranoiczne.

Praktycznie wszystkie wspaniałe pomysły wydają się przerażające albo zuchwałe, kiedy po raz pierwszy o nich słyszymy. Czasami potrzebna jest opinia z zewnątrz, żeby nasze własne ego nie stanęło na drodze prawdziwie twórczemu przełomowi.

jak to autor wyżej napisał, Ci ludzie mogą zrażać do siebie innych, co raczej wpływa na ‚przedstawienie’, ‚sprzedanie’ pomysłu który się urodził w głowie narcyza.

3. Rób to, czego one nie robią

Nieważne, o jakie zadanie chodzi, najpierw należy wykonywać jego najtrudniejszą część. W kontaktach z narcystycznymi wampirami żywymi legendami tą najtrudniejszą częścią jest jasne i otwarte przedstawienie, czego od nich wymagamy. Jest to szczególnie trudne i ważne, jeżeli postrzegamy siebie jako ofiarodawcę. W kontaktach z wampirami narcystycznymi, jeżeli nie będziemy chcieli brać, będziemy zmuszeni dawać.

Jeżeli rzeczywiście jesteśmy zdolni do obdarowywania innych, to mamy wspaniałą szansę, której na zawsze odmówiono wampirom narcystycznym: możemy być częścią grupy, zwyczajnym człowiekiem, który gra zgodnie z tymi samymi regułami co wszyscy. Cieszymy się, będąc częścią czegoś większego niż my sami. Przekleństwem wampirów narcystycznych jest konieczność życia w świecie, w którym nic nie jest większe niż ich własne ego.

przekleństwem raczej nie jest, ale trudniej to znoszą

4. zwracaj uwagę na działania, a nie na słowa

Jeżeli musimy mieć do czynienia z wampirami narcystycznymi, to kluczowym słowem jest o d p o w i e d z i a l n o ś ć. Wbudowujmy to pojęcie w relację od samego początku, bez względu na jej charakter. Bardzo trudno będzie włączyć ją później. Narcystyczne wampiry żywe legendy słyną z podejmowania się zadań, których nigdy nie kończą, ponieważ nigdy nie zabierają się do ich trudnych części. Wygląda przy tym, jakby ciężko pracowały, ale w rzeczywistości ledwie można by to nazwać pracą; może tylko w tych częściach projektu, w których im się to opłaca. Jeżeli wampiry żywe legendy robią coś dla nas albo z nami, to powinniśmy wyznaczać zadania oraz ustalać terminy i sumy pieniędzy. Uważnie kontrolujmy wywiązywanie się ze zobowiązań, żeby mieć pewność, że dostajemy to, czego oczekujemy. Narcystyczne wampiry żywe legendy czasem bez żadnego powodu pracują na skróty.

„oho, zrodził mi się nowy pomysł w mojej twórczej głowie, już zabieram się za jego realizację” po 5 minutach jest już następny nowy pomysł i nie ma już czasu na ten poprzedni. W efekcie czego kółko się zamyka, a w nim pełno rozpoczętych ‚projektów’ które nigdy nie zostaną ukończone.

5. Rozpoznaj strategię hipnotyczną

Wampiry narcystyczne chcą, żebyśmy myśleli, iż są wyjątkowe.
Jeżeli pomimo tyranizowania i pogróżek pod naszym adresem wydaje nam się, że widzimy smutną, przestraszoną osobę, która byłaby – ach, jak bardzo – wdzięczna, gdyby ktoś naprawdę się o nią zatroszczył, to bądźmy czujni!

Bądźmy jeszcze bardziej ostrożni, jeżeli widzimy kogoś, kogo należałoby pokazywać jak modelowy przykład braku wrażliwości. Takim przykładem bowiem ostatecznie okażemy się my. Wampiry narcystyczne mają przerażającą zdolność przemienienia się w istoty uciskane, kiedy tylko ktoś je zaatakuje.

6. Wybieraj bitwy

Jeżeli wydaje nam się, że jesteśmy w stanie nauczyć wampira narcystycznego troszczyć się o to, co czują inni ludzie, to prawdopodobnie najlepiej byłoby dla nas, gdybyśmy posiedzieli w ciemnym, cichym pokoju, dopóki te złudzenia nas nie opuszczą. Narcystyczne wampiry żywe legendy nie znają empatii i nigdy się nie dowiedzą, na czym ona polega, słuchając naszych wywodów.

Dzięki odpowiednio dobranym słowom i dobrze skonstruowanemu planowi postępowania jesteśmy w stanie zmienić ich narcystyczne zachowanie, ale nie sam narcyzm leżący u podłoża tych zachowań.

7. Pozwól sprawom toczyć się własnym trybem

Kiedy słyszymy, jak narcystyczny wampir się przechwala, zapytajmy siebie, dlaczego, skoro jest taki mądry, nie jest bogaty. Nie jest to wcale pytanie retoryczne. Odpowiedzi, jakich udzielimy, będą niezbędne, by skutecznie radzić sobie z tymi wampirami.

to jest bardzo łatwe, wystarczy trochę obserwacji i słuchania tego co mówią

Powodem dla którego wampiry narcystyczne nie odnoszą sukcesów, jest to, że nie potrafią zmusić się do zrobienia tego, czego robić nie chcą. Musimy się dowiedzieć, co to jest. Zadbajmy o to, żeby zorganizować nasz kontakty z wampirami żywymi legendami w taki sposób, aby dostawały one największe nagrody za to, że rzeczywiście wykonują trudne zadania, a nie za to, że o nich mówią.

8. Dobieraj słowa równie starannie jak bitwy

Słowa, których w towarzystwie wampirów żywych legend musimy używać z największą ostrożnością, to takie, które choćby w najmniejszym stopniu mogą brzmieć jak krytyka, nieważne jak konstruktywna. Dla wampira narcystycznego nawet najłagodniejszy krytycyzm jest jak krucyfiks. Będzie wrzeszczał, warczał i racjonalizował aż do świtu i jeżeli krytyka nie została przedstawiona we właściwy sposób, niczego się nie nauczy.

Aby radzić sobie z narcystycznymi wampirami żywymi legendami w domu i w pracy, musimy się nauczyć skutecznie krytykować, ponieważ popełniają one mnóstwo błędów, których samodzielnie nigdy nie zdołają dostrzec.

Krytycyzm jest narzędziem, którym łatwo źle się posłużyć, kiedy ma się do czynienia z wampirami. I ze wszystkimi innymi ludźmi. Jeżeli nie będziemy bardzo ostrożni, możemy narobić więcej szkody niż pożytku. Poniżej kilka pomysłów na to, jak maksymalizować pozytywne skutki i minimalizować szkody.

krytyka to taki miecz obusieczny

Chwalmy częściej, niż krytykujemy. Jeżeli chcemy dobrze się posługiwać krytyką, zwłaszcza obcując z wampirami narcystycznymi, to pierwszym krokiem jest częstsze posługiwanie się pochwałami. Wampiry narcystyczne potrzebują nieprawdopodobnych ilości pochwał i żeby cokolwiek osiągnąć, musimy im je zapewnić. Po prostu starajmy się chwalić za odpowiednie rzeczy. Przyłapujmy wampiry, kiedy są dobre, i za to nagradzajmy.

Nie bądźmy spontaniczni. Spontaniczna krytyka przybiera zwykle formę emocjonalnego wybuchu – jest raczej sposobem wyrażenia ból i gniewu niż planowaną interwencją, która miałaby komuś pomóc się poprawić. Oczywiście wyrażanie emocji także jest konieczne, ale nie powinno ono być metodą nakłaniania innych ludzi do zmiany zachowania.

Znajmy swoje cele. Czego oczekujemy od wampira? Nie musimy szczegółowo przedstawiać, co wampiry robią źle, żeby je poprosić o zrobienie czegoś dobrze następnym razem. Czasami prosta prośba jest najlepszą formą krytyki.

Prośmy o pozwolenie. Zanim skrytykujemy wampira, zapytajmy: „Pozwolisz się ocenić?” Jeżeli wampir się zgodzi, to porozumieliśmy się przynajmniej co do tego, że będzie słuchał.

Krytykujmy zachowanie, a nie człowieka. Wszyscy znamy tę zasadę, ale też wszyscy codziennie ją łamiemy. Zwróćmy uwagę na swoje słowa. Jeżeli zaczynamy zdanie od „Jesteś…”, a następnym słowem nie jest „wspaniały”, to cokolwiek powiemy, może zostać odebrane jako atak, bez względu na nasze intencje. Bądźmy bardziej skuteczni, prosząc o to, czego chcemy, albo mówiąc, co czujemy.
Zamiast mówić: „jesteś niewrażliwy”, lepiej powiedzieć: „Kiedy odpowiedziałeś, zanim skończyłem zdanie, poczułem się dotknięty. Czy o to ci chodziło?” Albo po prostu poprośmy wampira, żeby poczekał z odpowiedzią, aż skończymy mówić. Pamiętajmy, że słowo p r z e r y w a ć jest nacechowane negatywnie. Żeby osiągnąć najlepsze rezultaty, posługujemy się neutralnym językiem.

Zostawmy wampirowi furtkę. Uwzględnijmy społecznie akceptowalną przyczynę popełnienia błędu, zanim powiemy, na czym błąd polegał. Zacznijmy krytykę od: „Wiem, że jesteś zajęty…” albo jakiegoś innego zdania, sugerującego, że wampir stara się wykonywać dobrą robotę.

Próbujmy. Ćwiczmy krytykowanie wampirów narcystycznych jak ważne przemówienia. Słuchajmy siebie i wyobrażajmy sobie, jak byśmy się czuli, gdyby ktoś mówił coś takiego do nas. Potem „pomnóżmy” te uczucia przez 10.

Dajmy wampirowi czas na myślenie. Jeżeli wampir zareaguje natychmiast, to najprawdopodobniej będzie próbował wyjaśnić, dlaczego to on ma rację, a nie my. Powiedzenie: „Nie oczekuję od ciebie natychmiastowej odpowiedzi. Porozmawiamy o tym jutro” – jest sposobem zniechęcenia do automatycznej obrony. Pamiętajmy, żeby po wypowiedzeniu tych słów od razu wyjść.
Krytyka jest ważnym narzędziem zmiany zachowania wampirów. Jeżeli ma działać, to należy się nim posługiwać – tak jak każdym innym narzędziem – uważnie, umiejętnie i z rozmysłem.

9. ignoruj wybuchy złości

Większość wampirów, które spotkaliśmy do tej pory, ucieka się do wybuchów złości, żeby stawiać na swoim. Wampiry narcystyczne ćwiczą je niczym sztukę walki. Posiadają czarne pasy zarówno w wygłaszaniu nie kończących się wykładów, jak i w chłodnym traktowaniu. Ale pomimo rzeczywiście wysokich umiejętności wybuchy złości narcystycznych wampirów są stosunkowo łatwe do opanowania. Okazywanie gniewu jest swego rodzaju przedstawieniem, a wampiry żywe legendy są strasznie słabymi aktorami. Zbyt mało uwagi poświęcają widowni, żeby wciągnąć ludzi w grę. Pamiętajmy, że nie potrafią dobrze sprzedawać.

ja sam mogę się pochwalić czarnym pasem w dziedzinie wygłaszania niekończących się wykładów, chłodne traktowanie też znam, a i aktorstwo nie jest mi obce. Przyznaję że nie umiem sprzedawać swoich twórczych pomysłów, jak i też ogólnie siebie.

Są jednak twórcze. Wampiry narcystyczne opracowały pewną własną manipulacyjną formę wybuchu emocji. Nazwijmy ją wybuchem samoobwiniania. Kiedy sprawy idą naprawdę źle, a wampiry wyczuwają, że mają poważne kłopoty, mogą wyrzucić z siebie prawdziwy potok samooskarżeń. Dla ludzi nieświadomych może to wyglądać tak, jakby do tych zaabsorbowanych sobą dzieci nocy w końcu dotarło to, co wszyscy próbowali im powiedzieć przez całe lata. Nic z tego. Te uczucia są przejściowe. Jeżeli troszeczkę podrążymy tę nowo nabytą samowiedzę wampirów, tuż pod powierzchnią znajdziemy rozczulanie się nad sobą. Oraz niewiarygodnie przejrzyste, silne poczucie winy.

użalanie się nad sobą

– Nie winię cię za to, że chcesz odejść. – Głos Tylera załamuje się, a oczy napełniają łzami. – Kto chciałby żyć z nieudacznikiem?
– Nie jesteś nieudacznikiem – mówi Rachel. Ona także płacze. – Jesteś tylko…
Tyler podnosi rękę.
– Nie zaprzeczaj. Oboje wiemy, że jestem godnym pożałowania człowiekiem.

Nie składajmy broni. Obstawajmy przy swoim. To boli, ale w końcu tak jest lepiej dla wszystkich.

10. Znaj swoje granice

Wampiry narcystyczne wymagają nieprawdopodobnie dużo pochwał, uwagi i innego rodzaju zaplecza. Jest z nimi podobnie jak z gołębiami w parku: kiedy kończy się nam kukurydza, odlatują. Czasami najlepiej pozwolić im odlecieć.

Czasami, nawet mając dobre intencje i umiejętności, nie możemy powiedzieć ani zrobić nic takiego, co odpowiadałoby fantazjom narcystycznych wampirów żywych legend. Kiedy życie staje się zbyt trudne, czasem tworzą sobie one własną alternatywną rzeczywistość i wycofują się w nią na zawsze.

W ciągu dnia Tyler jest nieudacznikiem, który nie potrafi utrzymać się w żadnej pracy, żyjącym w zaniedbanym mieszkaniu. W nocy, jako Trollmeister, surfuje dumnie po Internecie – śmiały wojownik, który pokonuje wszystkich przybyszów w grze wyobraźni. Jest legendą wśród małej grupy graczy. Nikt nie zna jego prawdziwego imienia i nikt nie wie, skąd jest. Wiedzą tylko, że jest najlepszy.

Temat żywych legend zakończony, być może ktoś odnalazł siebie w tym opisie. Ja chyba odnalazłem, i dziwnie się z tym czuje.

Lipiec 26, 2008 - Posted by | Inne | , , , , , , , ,

Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: