Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Grypa żołądkowa

Wczoraj zaraziłem się grypą żołądkową. Słyszałem że chorują całe rodziny. W moim rejonie tego bardzo dużo. Wybuchają większe i mniejsze epidemie tego wirusa. U mnie objawiało się to rzyganiem przez parę godzin, bóle głowy i żołądka. Wirus jest zaraźliwy poprzez drogę kropelkową. Przebieg w zależności od człowieka straszny, nikomu nie życzę. Grypę rozróżnia się na: żołądkową (rzyganie), jelitową (biegunka) i żołądkowo-jelitową (rzyganie+biegunka).

“Garść” informacji jakie znalazłem:

“(…) tak zwana „grypa żołądkowa” to potoczne określenie wirusowych zakażeń przewodu pokarmowego. Choroba charakteryzuje się gorączką, nudnościami, wymiotami i obfitą, wodnistą biegunką trwającą kilka dni. Objawom tym towarzyszyć mogą bóle brzucha.
Chorobę wywołują najczęściej rotawirusy, ale też norowirusy i rzadziej adenowirusy. Wiru-sowe zakażenia przewodu pokarmowego nie mają związku z zakażeniem wirusami grypy. Zwiększoną liczbę tych zachorowań notuje się każdego roku w okresie jesienno-zimowym tj. od listopada do kwietnia.
Zachorowania te mają najczęściej charakter epidemiczny, występując w postaci mniejszych lub większych ognisk epidemicznych. Typowe są zachorowania w obrębie rodziny. Problemem są zakażenia szpitalne występujące głównie w oddziałach dziecięcych, geriatrycznych i domach pomocy społecznej.
Wirusowe zakażenia przewodu pokarmowego są bardzo zaraźliwe. Do wywołania choroby wystarczy już kilka cząstek wirusa.
Źródłem zakażenia jest człowiek chory lub rekonwalescent. Najważniejszą drogą szerzenia się choroby jest droga pokarmowa (fekalno-oralna). Zasadnicze znaczenie w przenoszeniu zakażenia mają ręce. Do zakażenia dochodzi głównie poprzez spożycie pokarmu zanieczyszczonego kałem osoby chorej. Również woda zanieczyszczona wirusami może być przyczyną zachorowań.

Chory człowiek wydala z kałem duże ilości wirusów, najwięcej – w pierwszych dniach choroby, jednak wydalanie wirusa rozpoczyna się już przed wystąpieniem objawów i trwa jeszcze po ich ustąpieniu. Obecność wirusów stwierdza się również w wydzielinie z dróg oddechowych, co może mieć pewne aczkolwiek niewielkie znaczenie w szerzeniu się choroby.
Okres wylęgania wirusowych zakażeń przewodu pokarmowego wynosi najczęściej 2 dni. Wirusy namnażają się w przewodzie pokarmowym, uszkadzając jego błonę śluzową.
Na ogół choroba ma jednak łagodny przebieg i ustępuje samoistnie, czasem jednak może przebiegać ciężko prowadząc szybko do odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych. Często, zwłaszcza w przypadku zakażeń wywołanych przez adenowirusy objawom ze strony przewodu pokarmowego towarzyszy infekcja w drogach oddechowych.
Najczęściej i najciężej chorują dzieci od 3 miesiąca do 3 lat. Noworodki i niemowlęta kar-mione piersią chronione są przez przeciwciała zawarte w mleku matki. Zakażenia u dzieci starszych i u osób dorosłych występują rzadziej i przebiegają łagodniej lub bezobjawowo. U osób z upośledzoną odpornością infekcja może mieć przebieg ciężki.
W ustaleniu przyczyny zakażenia przewodu pokarmowego należy wykonać mikrobiologiczne badanie stolca obejmujące również badanie w kierunku obecności antygenów wirusów. Obecnie podstawą wirusologicznej diagnostyki są tanie, łatwe i szybkie w wykonaniu lateksowe testy aglutynacyjne.
Przebycie wirusowego zakażenia pokarmowego powoduje powstanie w błonie śluzowej przewodu pokarmowego swoistych przeciwciał. Przeciwciała te chronią przed ponownym zakażeniem tym samym typem serologicznym wirusa. Możliwe są jednak zachorowania powtórne spowodowane innymi typami wirusa. Przeciwciała obecne w surowicy nie pełnią funkcji ochronnych, dowodzą jedynie przebytego zakażenia.
Wirusowe zakażenia przewodu pokarmowego leczy się objawowo. W łagodnej postaci wystarczy doustne uzupełnianie płynów. Małe dzieci oraz osoby z upośledzoną odpornością wymagają na ogół hospitalizacji i dożylnego podawania płynów i elektrolitów. Korzystny wpływ na przebieg choroby ma podawanie jogurtu. Obecnie jedynym sposobem zapobiegania wirusowym zakażeniom pokarmowym jest przestrzeganie higieny żywienia oraz higieny osobistej. Podstawowe znaczenie ma staranne trwające około 0,5 min. mycie rąk.
Ważne jest uczenie dzieci prawidłowych nawyków higienicznych. W przypadku wystąpienia zachorowań w domu konieczne jest mycie muszli ustępowej, sedesu i nocników preparatami zawierającymi podchloryn sodu. Ważnym sposobem zapobiegania powstawaniu zakaźnego aerosolu jest spuszczanie wody przy zamkniętej pokrywie muszli klozetowej.
U małych dzieci z biegunką należy stosować wyłącznie pieluszki jednorazowego użytku. Zanieczyszczone pieluszki umieszczone w worku foliowym i szczelnie zamknięte można wyrzucić na śmietnik. W zakładach opieki zdrowotnej zanieczyszczone pampersy i pieluchy, należy traktować jako materiał zakaźny i poddawać spaleniu.
Obecnie w Polsce dostępna jest już szczepionka zapobiegająca rotawirusowym zakażeniom przewodu pokarmowego u dzieci.

Opracowanie: E. Sykut
Oddział Epidemiologii WSSE

Wirusy wywołujące zapalenie żołądka i jelit stanowią mieszankę złożoną z przedstawicieli różnych grup systematycznych. Odróżnieniu od enterowirusów określa się je mianem – wirusy jelitowe.
Do najlepiej poznanych z tej grupy należą tak zwane – rotawirusy. Ich nazwa pochodzi od kształu (łac. rota znaczy koło). Kapsyd (wirusa) otoczony podwójną osłonką ma 70 nm śred-nicy. Rotawirusy zakażają głównie osobniki młode wielu gatunków w tym i ludzi. Atakują przede wszystkim dzieci do 2. roku życia, choć mogą wywoływacz również epidemie u ludzi w podeszłym wieku, zwłaszcza przebywających w różnego rodzaju instytucjach np. domach opieki społecznej.
Okres ich inkubacji wynosi 2 – 4 dni. Na typowy obraz choroby składają się wymioty, biegunka i gorączka, ale zdarzają się również zakażenia bezobjawowe. Najistotniejszym problemem terapeutycznym jest bezzwłoczne wyrównanie odwodnienia organizmu.
Występowanie biegunek dość powszechnie kojarzy się z miesiącami letnimi, ale dla półkuli północnej epidemie wywołane przez rotawirusy są typowe dla okresu zimowego.
Rotawirusy są niestety odporne na chemiczne środki dezynfekcyjne; przy nieodpowiednm stanie higieny zakażenie szerzy się więc bardzo łatwo. W krajach rozwijających się rotawirusy, wraz z innymi wirusami i bakteriami powodującymi biegunki, są corocznie odpowiedzialne za ogromną liczbę zgonów niemowląt.
Udowodniono, że chore dzieci mogą być źródłem zakażeń dla opiekujących się nimi dorosłych. Rotawiusy mogą wywoływać ciężkie, przewlekłe zakażenia u pacjentów z pierwotnymi niedoborami odpornościowymi.
Ponieważ wirusy są bardzo rozpowszechnione w naturze i zakażają większość, jeżeli nie wszystkie zwierzęta i ptaki domowe, hodowlane, istnieje, co najmniej teoretyczna możliwość zakażenia ludzi rotawirusami ssaków bądź ptaków.

Adenowirusy – o ile ich związek z zakażeniami dróg oddechowych i oczu jest dobrze udokumentowany, ich rola w chorobach biegunkowych jest często mniej wyrazista. Charakterystyczna budowa adenowirusów umożliwia łatwe ich wykazanie w próbkach kału, w badaniu mikroskopem elektronowym. Do chwili obecnej poznano ponad 40 serotypów adenowiusów.
Za ostre stany biegunkowe u niemowląt „odpowiedzialne” są dwa serotypy z Grupy F – 40 i 41. Adenowirusy wywołują objawy chorobowe podobne do powodowanych przez rotawirusy, ale zwykle zakażają nieco starsze dzieci.”

www.wsse.krakow.pl

[update] Podsumowanie

Od siebie, jako podsumowanie napiszę tyle że taką grypę trzeba po prostu przejść. Trwa to zazwyczaj parę dni, u mnie trwało parę (3-4) godzin rzygania, bóle żołądka, bóle głowy i krzyża. Ze względu na pracę już wcześniej bolał mnie krzyż i grypa spowodowała że i on do tego jeszcze bolał. Trzeba przejść ponieważ organizm walczy z wirusem czyli z czasem tworzy coraz więcej przeciwciał, aż grypa ustanie.

Później kiedy już minie trzeba wrócić do zdrowia, normalnego trybu życia. U mnie cała energia uleciała, brak sił kompletny, a i apetyt nieduży. Na wadze straciłem z 5 kg. Po woli trzeba odzyskać siły i apetyt.

Jest coś do picia, bogate w substancje odżywcze, ale jest tak niedobre dla mnie że nie jestem w stanie wypić całej szklanki tego, więc nie pije.

Dobrze że już po wszystkim, teraz tylko odzyskać siły…

Marzec 25, 2008 - Posted by | Inne |

193 komentarzy

  1. moje maluchy wlasnie to perzechodza,wiec pomyslalam moze sa sposoby walki z grypa ktorych jajeszcze nie znam i zaczelam reszeszowac….artykul niezly, uspokoil mnie troche,bo od trzech dni walcze z jedyym malenstwem a drugie dostalo dzisiaj….juz nie wspomne ile prania zrobilam w ciagu tych dwoch dni…pomalu yjednyk pija, co mnie uspokaja.dziekuje za artykul,zycze powrotu do sil

    komentarz - autor: aga | Kwiecień 28, 2008

  2. Nieprzyjemna sprawa, co więcej nawet bardzo. Najlepsza dieta, to chudy rosołek, sucharki, suche wafle, jakieś jagódki.

    Ponoć sprawdza się pomysł z piciem Coli. Nie wiem, nie testowałem.

    Zapraszam do siebie: http://www.xmuza.wordpress.com

    komentarz - autor: pumex | Maj 1, 2008

    • Pomysl z cola sie u mnie sprawdzil. Myslalem, ze mi sie po niej pogorszy, ale o dziwo sie polepszylo. Nie mam pojecia czemu.

      komentarz - autor: M | Marzec 3, 2009

  3. a ja wlsni zygalem jest jakis sposob an leczenie tego?? gg 10640201

    komentarz - autor: v | Maj 10, 2008

  4. najlepszy pomysł do dużo nabiału ; jogurty ; maślanki ; jak najmniej tłustego bo to powoduje nawrót objawów no i te bakterie można zakupić w aptece ; powodzeia :))

    komentarz - autor: fantasmagoria | Maj 12, 2008

  5. dobrze wam radze dużo pijcie bo wylądujecie jak ja………………..na kroplówce………………………..oczywiście z powodu odwodnienia organizmu

    komentarz - autor: pazurek42 | Maj 13, 2008

  6. u mnie wlasnie wszyscy w rodzinie przechodza to po kolei… i teraz pewnie na mnie kolej… mam nadzieje ze sie myle…

    komentarz - autor: Anonim | Maj 23, 2008

  7. heh.. tez zachorowalam na to swinstwo..jest po pierwszej w nocy a ja czytam sobie artykuly na temat tej przekletej choroby bo nie moge usnac z powodu koszmarnego bolu zoladka (juz czwarty dzien)..juz 2 razy bylam na pogotowiu bo bol byl nie do zniesienia lecz niestety nie ma na to zadnego konkretnego leku.
    pozdrawiam serdecznie:)))

    komentarz - autor: lucyna | Czerwiec 1, 2008

  8. po raz kolejny mam to świństwo, tylko,że wcześniej chorowała cała rodzina a teraz tylko ja…. objawy- standardowo rozwolnienie, ból żołądka, osłabienie, gorączka no i pewnie dojdą wymioty, coś czuję Dużo piję i myślę “Samo weszło to samo wyjdzie”;> pozdrawiam wszystkich:))

    komentarz - autor: terenia | Czerwiec 3, 2008

  9. A ja mam to dziadostwo od 3 dni, i jutro mam zamiar przetestować sposób z jugurtami – cały dzień będe się żywić tylko nimi:P:P

    komentarz - autor: ss | Czerwiec 8, 2008

  10. W marcu zachorowałem na to i jestem zdumiony tym że jeszcze dzisiaj ludzie na to chorują. Widocznie tak to jest z tą czy inną chorobą (wirusem) długo w czasie oddziałuje na ludzi no i rozprzestrzenia się ciągle…

    komentarz - autor: Paweł | Czerwiec 8, 2008

  11. ja mam to po raz kolejny… co tylko pojawia sie wirus tego paskudztwa to mnie łapie… o coli słyszałam,ale kiedy zbierało mi sie na wymioty napiłam się moutain dew i przeszły mi nudności.ale za to biegunka jeszcze trochę się utrzymuje no i standardowo brak apetytu… trzeba spróbować kuracji z jogurtami… pozdrawiam

    komentarz - autor: CZarna | Czerwiec 9, 2008

  12. Ja mam problem z młodszą córcią 18 miesięczną od 4 dni biegunka przedtem wymioty,niby pije ale zaraz potem fontannna dołem.jestem załamana.proszę o odpowiedz

    komentarz - autor: Anonim | Czerwiec 10, 2008

  13. Proponuję poradzić się specjalisty – lekarza.

    komentarz - autor: Paweł | Czerwiec 10, 2008

  14. Ja załapałem to po raz pierwszy właśnie, a mam 24 lata. Trochę mnie ten artykuł uspokoił. To już teraz wiem, że trzeba dużo pić, faktycznie się odwadniam. Nieprzyjemna jest gorączka, w nocy prawie nie spałem. Dzięki.

    komentarz - autor: Piotr | Czerwiec 11, 2008

  15. Właśnie to przechodzę po raz pierwszy i nigdy nie chcę już więcej.Koszmar.Zero jedzenia tylko wodę piję, troszkę rozgotowanego ryżu(kleiku). W moim wieku!!! Mam 39 lat.

    komentarz - autor: Anonim | Czerwiec 12, 2008

  16. Piszecie, że będziecie się żywić. Hmm. Ja mam taki problem, że nic nie potrafię zjeść, na widok chleba, a nawet jakiegokolwiek napoju robi mi się niedobrze. Przez 3 dni przełknęłam skibkę chleba, 3 sucharki, 3 wafle ryżowe i dziś troszkę kiślu. Czuję się słabo, a w nocy dopada mnie gorączka.
    Posiadam takie nieszczęście, że akurat choroba dopadła mnie w dzień komersu; z zabawy musiałam zrezygnować, a wzamian otrzymałam okropne bóle brzucha, wymioty i biegunkę.
    Aby to jakoś powstrzymać biorę m.in. Loperamid i jakiś okropny lek na uwodnienie organizmu.
    Nie polecam. :}

    komentarz - autor: Kathrs | Czerwiec 13, 2008

  17. Właśnie tego doswiadczam, wymioty plus biegunka plus gorączka, Gorączka po polopirynie minęła. Pozostale objawy złagodzone po tabletkach.Co jesc?jogurt naturalny, ryż, poradzono mi tez ziemniaki gotowane (w moim przypadku ok)i nalezy duzo pic,poniewaz organizm bywa czesto odwodniony.

    komentarz - autor: Anonim | Czerwiec 15, 2008

  18. Wynicowałam się prawie na lewą stronę:((Już mam dosyć.Zapomnijcie o jedzeniu i piciu-wszystko wraca:((Wybieram się na kroplówkę…

    komentarz - autor: Anonim | Czerwiec 21, 2008

  19. Polecam picie gorącej mięty – o wiele zmniejsza wymioty. Po nieprzespanej nocy wzialem jakis stoperan na biegunke i juz jest duzo lepiej, lekkostrawne jedzonko – chleb, ryz, jablka, rosol. Jogurty tez pomagaja. I duzo mięty…

    komentarz - autor: Anonim | Czerwiec 26, 2008

    • zaparz sobie rumianku

      komentarz - autor: Anonim | Lipiec 9, 2009

  20. Do tego kazdy inaczej to przychodzi, mi sie zaczelo tylko ze mnie wieczor mdlilo myslalam cos zjadlam…za to w nocy wymioty, biegunka, wysoka temp. i do tego 2 razy zemdlalam… czulam sie fatalnie… dopiera poczulam sie dobrze rano po kroplówce w szpitalu przelezalam 3 dni… az cos sie robi jak slysze ze moje kolezanki bierze teraz az stach jak znow bedzie to samo…

    komentarz - autor: Anonim | Czerwiec 27, 2008

  21. Widze że nie jestem sam … u lakarza nie byłem i nie pójde, samo przyszło samo przejdzie. 3 dni z łóżka sie nie mogłem podnieść, nie rzygałem bo sie wstrzymywałem od tego, ale teraz to sikam tyłkiem :( maaaasaaaakraaa poprostu, dziennie potrafie 10 razy po parenaście minut na kibelku siedziec. mam nadzieje że niedługo przejdzie bo chce zdana mature oblać a nic gazowanego nie wypije bo mnie napompuje i koniec.

    komentarz - autor: Anonim | Czerwiec 30, 2008

  22. U dzieci najlepsza jest smekta + lacidofil bądz też lakcid forte ,a u dorosłych trilak i lacidofid łatwo dostępne w aptece bez recepty.No i duża cierpliwośc do całej sytuacji

    komentarz - autor: Anonim | Lipiec 8, 2008

  23. Ja właśne pierwszy dzień na nogach:-) Nikomu nie polecam! Trzeba dużo pić. Tabltki na to świństwo to endiex + smecta. Chociaż trzeba swoje wycierpieć. Teraz męża zaraziłam. Tragedia!!!!!!!!

    komentarz - autor: Anonim | Lipiec 13, 2008

  24. Mam 21 lat.Wirus mnie powalił kiedy miałem przemęczony organizm (zarwana nocka na imprezie ;)całą drugą noc wymiotowałem a w dzień miałem gorączkę, bóle głowy, mięśni, kości (objawy typowe dla normalnej grypy) podaje listę leków którymi się leczyłem (po konsultacji z lekarzem) smecta na biegunkę, orsalit na odwodnienie i uzupełnienie elektrolitów, trilac na odbudowę flory bakteryjnej żołądka (osłona jak po braniu antybiotyków), metoclopramidum na zgagę i refluks żołądkowo-jelitowy no i oczywiście przy wysokiej gorączce wskazane coś na zbicie np. dla dorosłych pyralginum. Poza tym stosować dietę: sucharki, chrupki kukurydziane, potem można trochę ryżu z chudym mięsem, żadnego mleka ani przetworów mlecznych! dużo pić wody niegazowanej i herbaty bez cukru i bez cytryny…no to zdrowia życzę ;)

    komentarz - autor: Ta niedobra grypa | Lipiec 21, 2008

  25. Ja jestem rekordzistką – grypę żołądkową miałam przynajmniej kilkanaście razy – za każdym razem o łagodniejszym przebiegu, bo już wiem co robić. Kilka rad:
    - Niforuksazyd (na receptę) – szybko zwalcza ból żołądka, biegunkę i wymioty,
    - w przypadku tempereatury powyżej 38 – coś na zbicie,
    - dużo płynów,
    - lekka dieta.
    Efekt – zamiast dni ciężkich bóli – godziny, a później 2-3 dni spokojnego odzyskiwania sił.
    Powodzenia!

    komentarz - autor: Anonim | Lipiec 31, 2008

  26. ja pojechałam na wakacje nad Soline,po 2 dniach złapałam jakąś chorobe ale nie wiem co to.najpierw dostawałam strasznych drgawek i było mi okropnie zimno,potem goraczka i wymioty,od 3 dni juz nic nie jem bo nie moge,wyszła mi opryszczka a wewnetrzne miesnie brzucha są w strasznym stanie on wymiotów,czy to ta grypa? nie miałam biegunki i myślałam moze ze to zatrucie ale inni jedli to samo….

    komentarz - autor: Chora | Sierpień 19, 2008

  27. Jedna wielka tragedia, złapało mnie wczoraj, gorączka, dreszcze, straszliwa biegunka. Pół nocy na toalecie. Nie miałem problemów z wymiotami, chociaż jeść szczególnie mi się nie chce. Ale już powoli wszystko się uspokaja, mam nadzieję, że jutro już wszystko będzie w porządku. Brałem tylko fervex i jakieś ziołowe cudo na biegunkę.

    komentarz - autor: Quarmiel | Sierpień 31, 2008

  28. mnie ta choroba złapała w nocy, wymioty co godzine, nic nie jadłam tylko wypiłam kisiel, herbatke i sok z kiszonych ogorków.. mam taki wstręt do jedzenia.. ale dzis już lepiej, dopiero drugi dzień ale jest dużo lepiej, pomału odzyskuje siły. nie życzę nikomu takiej choroby, poprostu tragedia. nie chce jeść bo sie boje że znów zaczną sie wymioty a mam już tego serdecznie dość, zaczął się rok szkolny a ja leże w domu, niby fajnie bo przedłużone wakacje, ale o sto razy wolałabym siedzieć w szkole! jedyne co moge doradzić to picie herbaty bez żadnych dodatków, jedzenie warzyw i zero owoców
    [jak zjadłam banana myślałam że umre]
    pozdrawiam i życzę zdrowia!

    komentarz - autor: Majka | Wrzesień 2, 2008

  29. polecam szybką reakcję – 2x aviomarin + 2x laremid + 2x nospa.
    szybko stopuje :) i oczywiście nawadnianie – najlepszy oczywiście gastrolit… ale ciekawe kto to może przełknąć :) zamiast tego napoje izotoniczne (uzupełniają elektrolity), coca-cola (działa przeciwwymiotnie, pomaga w regeneracji soków żołądkowych przez przywrócenie niskiego pH) i słone paluszki (niezbędne Na i Cl). do tego jogurty dla biednych, wyjałowionych jelit i w ciągu doby masz spokój :)

    komentarz - autor: slowik | Wrzesień 2, 2008

  30. 1 dzien-byla masakra 39 niesamowite bole i wymioty
    2dzien-czulam sie w miare dobrze z rana biegunka
    3dzien-czulam sie w miare dobrze z rana i pod koniec dnia biegunka
    4 dzien w sumie to sie czuje normalnie zobacze co przyniesie dzien niebylam u lekarza samo przyszlo samo se pojdzie najwazniejsze malo jesc!duzo pic!

    komentarz - autor: miri | Wrzesień 18, 2008

  31. Moim zdaniem najlepiej jest jak najszybciej isc do lekarza.szczegolnie jesli zachoruja dzieci!!!u mnie zachorowala dwojka-starszy synek ma 3,5 a mlodszy 20 miesiecy.no i zachorowal moj maz-najgorzej to przechodzi!wbrew opiniom ze to dzieci najciezej choruja! najmlodszy najlepiej to znosi zwymiotowal tylko lekko dwa razy i koniec!:) a mnie poki co jakos nie dopadlo!! :> lekarka prezpisala leki na zatrzymanie wymiotow- dla meza metoclopramid a dla dzieci prometazyne. poza tym bactrim i probiotyki.no i jescze pantotenian wapnia zeby sie dobrze jelita ponownie skolonizowaly.no dieta jest bardzo wazna-zadnego NABIALU!!! owocow i sokow! tylko suchary ryz lekki rosolek z ryzem a najlepiej to kleik ryzowy.do picia gorzka herbata.lub woda. i na serio jeden dzien chorowania!!! teraz biora leki i jest juz coraz lepiej!!! ja tez biore zapobiegawczo.pozdrawiam i zycze zdrowka dla wszytskich ktorych dopadlo to choelrstwo!!!!

    komentarz - autor: ania | Wrzesień 21, 2008

  32. zabic tego co to stworzyl… umieram

    komentarz - autor: Anonim | Wrzesień 24, 2008

  33. Widzę, że to cholera jasna przez cały rok atakuje – bo mnie też teraz na rzyganie bierze – kurde, mdli.
    A w robocie to już z 6 osób rzyga i sra.
    Tragedia.

    komentarz - autor: Iron | Wrzesień 25, 2008

  34. wielki dizeki

    komentarz - autor: martiS | Październik 8, 2008

  35. Dziwne, niektórzy z Was piszą że należy pić jogurty … to samo napisał autor cytowanego artykułu, a mi lekarz powiedział że ABSOLUTNIE ŻADNEGO NABIAŁU!! żadnej surowizny!!
    Lekarz przepisał mi przede wszystkim węgiel, 6-8 tabletek na raz 3-4 razy dziennie, potem Nurofen na gorączkę (jakiekolwiek leki należy brać najwcześniej po 2 godzinach po przyjęciu węgla, węgiel ma jakąś taką właściwość że zahamował by działania innych leków), potem doraźnie Loperamid na sranko (2 tabl po pierwszym sranku, 1 tabl po następnym), na wymioty doraźnie Torecan 1 tabl.
    Ja już wydaliłem z siebie chyba wszystko co było możliwe, zarówno dołem jak i górą, więc biorę tylko węgiel, teraz tylko strasznie mnie boli brzuch.

    komentarz - autor: kuba | Październik 8, 2008

  36. A, jeszcze a propos Niforoksazyd’u – wg opinii lekarza można go brać ale dopiero drugiego-trzeciego dnia, wcześniej nie ma sensu, dawkowanie 4×2 tabl co ok 6h.
    wczorajsza noc spędzona w toalecie, dzisiaj pod tym względem jest dużo lepiej.
    Pozdrawiam wszystkich chorych

    komentarz - autor: kuba | Październik 8, 2008

    • Mi się zaczęło wczoraj w nocy o 2:00, wcześniej żadnych symptomów choroby, nic na nic! Nagle wielkie bum, zaczęło się biegunką, a w czasie “biegnięcia” przerodziło się w wymiotowanie. Przeklinałam architektów, że nie mamy dwóch kibelków w łazience i przez ich błąd musiałam ubrudzić sobie wannę. Sytuacja powtórzyła się o 4:00, 6:00, i 7:30 na szcęście wtedy juz zaopatrzyłam się w miskę. Podczas dwóch pierwszych napadów miałam omdlenia, zatem oprucz “biegania” i wymiotowania musiałam sie klepać w polik i szczypać w rękę, sama nie wiem jak udało mi się to wszystko połaczyć….
      Po tym ostrym poczatku pojawiła się gorączka 38 stopni- po panadolu przeszła, ale ustapiły wymioty, brałam Smectę i węgiel, węgiel mi nie pomógł chyba bo “biegałam” tyle, że na czarno. Wieczorem po namowach, abym coś zjadła wybrałam jogurt naturalny, widać wybór nie był trafiony, bo jogurt po godzinie wybrał się w podrórz do muszli i to tak niespodziewanie, że część została na kołdrze :(
      Większość czasu choroby przespałam, z przerwami na “bieganie” w sumie jakieś 35 godzin Niedawno wstałam z łóżka, połknęłam Nifuroksazyd, zjadłam nawet bułkę, o dziwo jeszcze nie wybrała się w tą sama podrórz co jogurt.
      Zaczęłam pić cole (wygazowaną) odbija mi sie strasznie, ale jeszcze nie wiem czy to dobrze czy źle….
      “Bieganie” ciagle się utrzymuje, ale z duzo mniejsza częstotliwością. Mam nadzieje, że jutro obudzę sie zdrowa :D
      Czego życzę wszystkim chorym!!!!

      komentarz - autor: asik | Maj 6, 2009

  37. ogólnie powiem – masakra… mnie dopadła choroba od około 8 rano w szkole… ból żołądka i głowy, wieczorem dopiero rzygałam, gdy wypiłam ferwex :( pot ścieka ze mnie wodospadem… pozniej znowu zimno…
    Jak to jest z tymi jogurtami? raz czytam, że należy je jeść, później, że nie… proszę o odp.

    komentarz - autor: Anonim | Październik 16, 2008

  38. u mnie trwa juz 3 dni nie zygam tylko co 15 minut siedze na toalecie, goraczkuje i mam okropne bole brzucha skurcze jak przy porodzie co 10-15 min. zazywalam no-spe, ketonal, aulin, wegiel. Nic nie pomaga wszystko laduje w sedesie. co mam zrobic??

    komentarz - autor: Anonim | Październik 18, 2008

  39. “co mam zrobic??”
    Też się nad tym zastanawiałem jak chorowałem. Po prostu po jakimś czasie organizm sam się z tego wykaraskał. Także bądź cierpliwy i silny. Niech szmoc będzie z tobą ;) pzdr.

    komentarz - autor: Vendetta | Październik 18, 2008

  40. i ja to mam.1 dzien. szkoda gadac…biegunka, wymioty, bole brzucha, glowy, goraczka 39, bole kosci,miesni….cos pominelam? :(

    komentarz - autor: me | Październik 18, 2008

  41. taak, ja też to przechodzę…dopadło mnie w środę… czwartek umierałam, co chwile na kibelku..gdy wydawało mi się że już bedzie dobrze w sobotę od nowa bóle brzucha, biegunka…a dzisiaj od rana wymiotowałam…chodzę zgięta w pół tak mnie brzuch boli… byłam w czawrtek u lekarza, zapisał mi nifuroksazyd i powiedział że to bedzie trwało 3 dni…ale mi jakoś nie przechodzi…

    komentarz - autor: Anonim | Październik 19, 2008

  42. Ja musiałem przerwać antybiotykoterapię przez to świństwo. Nie wiem co robić, 4. dzień i biegunka nie ustępuje, schudłem już z 5 kg. Katastrofa.

    komentarz - autor: ilia | Październik 20, 2008

  43. ja padłam we wtorek w tamtym tygodniu. z chwili na chwilę było gorzej – ból brzucha, mdłości, ból głowy, mięśni i stawów. Ogólne fatalne samopoczucie. W domu gorączka 38stopni która wieczorem wzrosła do 39. W środę było w miarę ok, była tylko gorączka i bol brzucha a potem..biegunka.Do tego straszne skurcze żołądka i jelit. I tak całą środę i czwartek. Na szczęście bez wymiotów. Leczyłam się Nifuroksazydem i coca colą. Jeszcze dochodzę do siebie, powoli wraca apetyt. Pierwszy raz w życiu miałam coś takiego i oby nigdy więcej.

    komentarz - autor: Anonim | Październik 21, 2008

  44. mnie dopadło wczoraj wieczorem sraczka i żyganie,przechlapane noc pierwsza przy kiblu,ide dzis do medyka zobaczymy co mi przepisze,ale mówie wam prz…..ne!!!
    pije cole i herbate zwykła żeby sie nie odwodnić.Żadnego nabiału nie jedzcie-to tylko pogorszy.

    komentarz - autor: masa | Październik 22, 2008

  45. Zpowodu tego diabelstwa z czwartku na piatek wylądowałam w szpitlu z moim synem.We wtorek do domku,niby wszystko ok,dzieciak zdrowy a w środę mnie dopadło!!Tragedia!!Wczoraj byłam na pogotowiu po jakieś leki ale nic nie pomaga!!wymioty ustąpiły ale za to potrafię 3 razy w ciagu 4 min. zasmrodzić kibelek!!Auuuuuuu……

    komentarz - autor: Anonim | Październik 24, 2008

  46. Nie jestem pewien jak jest z tymi jogurtami, ale jeśli nie wskazane to żeby uzupełnić florę bakteryjna to najlepiej brać jakieś probiotyki np. lactoseven czy coś innego.

    komentarz - autor: Anonim | Październik 25, 2008

  47. Od kilku dni choruje na to mój dwuletni synek, w sobotę pojechałam z nim na pogotowie, ale pani doktor powiedziała, żeby nie panikować. Lekarstwa: Smecta 4×1/2-działa jak węgiel,raz dziennie jakaś osłonka np.Lacitofil ,a do picia Orsalit- uzupełnia niedobory, a na gorączkę to jakiś syropek. Najważniejsze to dużo pić,ale nie można dużo na jeden raz,tylko małymi łyczkami co jakiś czas,jak znudź się Orsalit-obrzydliwy w smaku,to można pić wodę,albo rumianek. Do jedzenia ugotować marchwiankę,tylko zdjąć szlam z początku gotowania,nie jeść owoców.U nas jest już widoczna poprawa,może komuś przydadzą się moje doświadczenia.

    komentarz - autor: emilia | Październik 27, 2008

  48. Dodam jeszcze,że lekarstwa powyższe można kupić bez recepty,ok 50 zł.

    komentarz - autor: emilia | Październik 27, 2008

  49. no wlasnie i mnie to bierze, i czuje sie coraz gorzej_:((((

    komentarz - autor: paulinka_:( | Październik 27, 2008

  50. Zlapalo mnie wczoraj wieczorem, cala noc wymiotowalam, na zmiane z oddawaniem wodnistego stolca ;) Do tego doszla wysoka temperatura i okropne bole brzucha. Nie pomogla mieta (mialam jedynie czym wymiotowac), ciepla woda z odrobinka soli (ponoc pomaga, bo zapobiega odwodnieniu), pozwolila mi usnac na jakies 15 minut, po czym wszystko wrocilo. Co najlepsze, pomogla dopiero wygazowana coca-cola (co wymyslila siostra twierdzac, ze cola wszystko zabije, nawet grype zoladkowa), doslownie kilka lykow. dzisiaj juz zostalo tylko rozwolnienie, ale jakos sie da przezyc. Takze polecam wyprobowanie coli i powodzenia.

    komentarz - autor: Diedra | Listopad 8, 2008

  51. wspolczuje wszystkim ktorzy na to choruja naprawde… mnie chyba jakos wyjatkowo to trzyma, a moze to nie to skoro juz tydzien sie z tym mecze :/ pierwszego dnia wymiotowalam i straszliwie bolal mnie brzuch, potem bylo w miare w porzadku bo lezalam w lozku i nic prawie nie jadlam, potem przyszla biegunka taka okropna ze nawet wole nie wspominac a teraz od 4 dni nie moge normalnie jesc i czuje sie srednio z tym zoladkiem:/ mam nadzieje ze to niedlugo przejdzie bo mam juz tego dosyc!:( zycze wszystkim zdrowia i zeby nie musieli sie z tym meczyc:)

    komentarz - autor: gosiakprosiak | Listopad 10, 2008

  52. ja tez mialam i moja rodzinka tez.
    lekow nie bralismy tylko pilismy duzo plynow.
    pisze, bo widze ze ktos juz wspomnial, ze dzieci najlzej przeszly. u mnie tak samo:
    maly (mial ok 2 lat) zahaftowal mi tylko przedpokoj i koniec,
    ja jeden dzien mialam
    moj maz myslalam, ze mi odjedzie :/

    komentarz - autor: emi3city | Listopad 17, 2008

  53. Wlasnie to przechodze, masakra… Bylam wczoraj u lekarza dostalam to, co wymieniane jest powyzej. Ten bol brzucha jest okropny, mecze sie juz z tym 3 dzien. Mam juz dosyc i chce byc znow zdrowa ;(( dobrze ze znalazlam to forum, bo bylam juz najgorszej mysli. To forum mnie uspokoilo… Pozdrawiam i zycze powrotu do zdrowia osobom, ktore to przechodza lub beda nie polecam… szczerze

    komentarz - autor: Sandra | Listopad 19, 2008

  54. U mnie właśnie się zaczelo od kilku dni dopada wszystkich po kolei, mała 3latka 1 x wymioty , rozwolnienie, ale tylko 1-2 razy dzienie bo ona juz 4ty dzień nic nie je i pewnie nie ma czym robic! ledwo wmuszam jej jakieś picie. ale brzuch jej za bardzo nie boli, a gorączka była tylko 1 dzień, po wymiotach. my z męzem mamy tylko okropne bóle głowy i lekkie kurcze brzucha bez wodnej biegunki, ale mąz miał gorączkę i dreszcze wczoraj, brał ibuprom forte i mu dzisiaj przeszło. co dziecku 3letniemu podać, zeby przywrocić apetyt? wygląda na to ,że sr..ka jej przechodzi, ale ona nic nie chce jeść( jest bardzo uparta) i nawet grożenie doktorem jej nie przeraża. Juz trzeci dzień leży koło niej ulubiona czekolada …

    komentarz - autor: jolinka | Listopad 20, 2008

  55. aha, jak brzuch nie boli za bardzo, i nie trzeba lecieć po każdym jedzeniu, tylko się “zbiera” na pózniej, to można podawać trochę jogurtu, i trochę banana lub soku bananowego, tarte jabłko lub suchary. Ja w pierwszy dzień jak mnie brało, wzięłam tajskie jedzenie ryż z bardzo ostrym zielonym sosem curry na mleku kokosowym, i chyba zabiło to paskudztwo

    komentarz - autor: jolinka | Listopad 20, 2008

  56. Dzisiaj mam to 5 dzien, poprostu odechciewa sie zyc, totalny brak sily :(

    komentarz - autor: Sandra | Listopad 21, 2008

  57. WEZ 2 STOPERANY I ODRAZU PSZEJDZE

    komentarz - autor: seba | Listopad 24, 2008

  58. Dopadło, dopadło i mnie, w zeszły piątek, dziś mamy środę i mam nawrót, z tego co czytam w moim przypadku trwa to już 6 dzień… i nie zapowiada się że jutro nastąpi jakaś zmiana… Myślę odstawić całe jedzonko i tylko woda. Po 3 dniu brałem elektrolity w proszku i Nifuroksazyd, nie odczułem żadnych zmian w tempie wydalania, a jedynie okresową poprawę samopoczucia… Pozdrawiam wszystkich tych którzy założyli już sobie małą czytelnie w swoim WC z racji czasu jaki tam trzeba spędzić…

    komentarz - autor: Himitsu | Listopad 26, 2008

  59. tez to przechodze wlasnie najgoszemu wrogowi nie zycze to lista lekow bez recepty ktore pomagaja :P
    linex forte
    smecta
    orsolit
    enterol
    i duzo pic bardzo duzo do jedzenia slone paluszki ryz zupa z marchwi i ryzu bez miesa i bedzie spokoj :) zycze powodzenia wam i sobie :)

    komentarz - autor: art48 | Listopad 27, 2008

  60. Niestety i w Trzciance można się teraz zarazić … paskudna epidemia

    komentarz - autor: Tomek | Listopad 28, 2008

  61. Bosh… To było straszne, rzyganie mniej więcej co dwie godziny, nawet gdy w żołądku jest tylko woda ugh… potworność. Spadek sił, senność. Mi pomogły litry coca coli :)wódka żołądkówka lub orzechówka w zależności od dnia. A jak tylko stanęłam na nogi ehhh… Jakoś tak bardzo bojowo byłam nastawiona do świta i tak mi zostało chyba :P Jadłam lub starałam się jeść dużo kaszy mannowej i kiśle.

    komentarz - autor: KIKI | Listopad 28, 2008

  62. U mnie pierwszy dzień to straszenie białego ucha. Drugi to gorączka 40-40,5 st. Zaden paracetamol na gorączke mi nie pomagał – zadziałała dopiero pyralgina. A to że pierwszy dzień był ostatnim dniem wymiotów przypisuję nifuroxazydowi i smekcie. Mogę polecieć. Trzymajcie się

    komentarz - autor: kris | Listopad 29, 2008

  63. a ja cierpię od rana – mam nadzieję, że nie bedzie tak źle jak za pierwszym razem – bo na razie nawet da się przeżyć – nigdy więcej tego świństwa!!!

    komentarz - autor: holly25 | Grudzień 5, 2008

  64. Witam Moja 1,5 roczna córka jest w szpitalu właśnie zachorowała na tę grype, a ja pilnując jej zaraziułam się choroba u mnie trfa już 4 dzień niewiem czy mam jechać do szpitala czy co ja mam robić! Moja córka jutro wychodzi niechce jej znowu zarazić i też mi się nieuśmiecha iść do szpitala Pozdraiwam

    komentarz - autor: Nadine | Grudzień 12, 2008

  65. Ta “choroba” ujawniła się wraz z powiększeniem się sieci supermarketów. Tak zwane “drugie życie” wędlin, kurczaków, żółtych serów, margaryn, maseł, ryb, mięsiwa i zarobaczonych kasz, mąki i robionych z tych “specjałów makaronów, zaowocowało nową jednostką chorobową. Nie darmo w TV reklamują te rozmaite Stoperany i inne GównoStop’y. Do tego dochodzą Kebaby i inne Smażalnie padliny. Brr!

    komentarz - autor: kkk | Grudzień 12, 2008

  66. a u mnie zaczyna się to teraz właśnie w tej chwili :/ biegunka mdłości

    komentarz - autor: ehh | Grudzień 14, 2008

  67. Ratunku ,dlaczego ja ?

    komentarz - autor: ehh | Grudzień 15, 2008

  68. Jeżeli mogę doredzic coś “smacznego” na biegunkę to jest to czarna czekolada. Mojemu mężowi zawsze pomaga w takich sytuacjach. Jeżeli chodzi o inne środki ratunkowe to polecam colę i Gripeks no i oczywiście probbiotyki – lacid, trilac, bactrim maks itp. Jam mam “to” juz czwtary dzień i mam nadzieje, że to już koniec… Życzę zdrowia wszystkim walczacym z tym ….

    komentarz - autor: Andzia | Grudzień 16, 2008

  69. mnie męzcy to juz 3 dzień, całe szczęście wymioty ustąpiły po pierwszym dniu, ale teraz tylko biegunka wodnista i gorączka, nic nie jem…dziś zmusiłam sie na suchara i gotowane jabłko, bo jestem kompletnie bez sił, wyjście z łóżka do toalety to nie lada wysiłek….koszmar, byłam u lekarza i raczej nie polecamn abiału….tylko dużo pić, żeby się nie odwodnić, do tego orsalit na uzupełnienie elektrolitów, torecan na wymioty i nudności oraz lakcid na uzupelnienie “dobrych” bakterii….do tego węgiel…ale podobno (jak mówi lekarz) lepiej to świństwo z siebie po prostu wydalić…. aha, kolega leczył się wódką, podobno pomaga, ja nie byłam w stanie nawet jej przełknąć…..

    komentarz - autor: zabbucha | Grudzień 17, 2008

  70. Mam teraz to świństwo już drugi raz:(:(Ale mam łagodniej niż poprzednio:)Dziś o 3 rano mnie dopadło.Odrazu wzięłam LAREMID-2 tabletki, po godzinie SMECTĘ(wcześniej się dowiadywałam i w aptece pani mi powiedziała,że można łączyć,ale brać w odstępach)Później powtórka leków,ale cały czas mnie muliło:(Zaczęłam pić colę-obecnie od 1,5 godziny nie wymiotuję i nie siedzę na kibelku:)To,że to grypa żołądkowa jestem pewna,bo u męża się wczoraj zakończyła.Myślę,że ta cola mi naprawdę pomogła(no i leki też napewno)Życzę wszystkim zdrówka!!!!

    komentarz - autor: ~~ja~~ | Grudzień 18, 2008

  71. ja właśnie z tego wychodze , ale jestem totalnie wykończona :( u brata cala zaloga statku na to chorowała poczym brat przyjechal w odwiedziny…cala rodzina zarażona dobrze ze nie wszyscy na raz bo nie wiem jakbyśmy do kibelka dali rade :)) Polecam dużo, dużo pić małymi lyczkami ciepłą wode i zupke lekki rosołek z rozgotowanym ryżem ale to jak ustąpią wymioty. Na biegunke smecta.

    komentarz - autor: lolika | Grudzień 20, 2008

  72. dopadlo mnie dzis w nocy pojawila sie goraczka 38 oczywiscie sranko i zyganko narazie duzo pije i lyknelam trylax a tu dzieci przyjezdzaja na swieta i trzeba wszystko zrobic .w tej chwili mniej mnie boli i mniej latam do kibelka ale noc byla koszmarem jest tyle przede mna doswiadczonych osob ta choproba ze doprawdy nie wiem co mam robic

    komentarz - autor: Anonim | Grudzień 22, 2008

  73. Ostrzegam !!!

    Jeśli jest chory/chora na tą grypę ograniczaj do minimum kontakt z innymi ludźmi, w przeciwnym razie po prostu ich zarazisz.
    Zbliża się okres świąteczny, radzę uważać i to na całkiem poważnie. Jeśli wybierasz się do kogoś wypytaj czy nie ma grypy, jeśli ma, radzę się nie zbliżać.

    komentarz - autor: Vendetta | Grudzień 22, 2008

  74. jest wigilia choruje od 4 dni.na widok karpia chce mi sie płakać…biegunka nudności o to sa moje swięta…

    komentarz - autor: złąaaa | Grudzień 24, 2008

  75. Dzis w nocy mnie dopadla ale juz nie ma nic oprocz biegunki, pomogla woda i sen ;]

    komentarz - autor: renton | Grudzień 26, 2008

  76. Mnie też chyba bierze. Srałem dziś 3 razy. Żołądek bolał, wiec trochę poleżałam w łóżku na boku przy otwartym oknie. Później wyszedłem na powietrze, kupiłem browara (zawsze jak mnie bardzo żołądek boli to piję Żubra – mi pomaga :) i jak ręką odjął. Jestem pewien że to grypa żołądkowa, bo u mnie w domu siostra i ojciec srają i rzygają. Podobno najgorzej przechodzą to osoby ze słabą odpornością. Ja akurat mam dobrą :). Ważne jest też, żeby się nie dać ponieść nerwom, bo to dodatkowo obniża odporność. Pozdrawiam wszystkich cierpiących :)

    komentarz - autor: cjt | Grudzień 26, 2008

  77. ..wczoraj na śniadanko zjadłam kiełbaske i bigosik…było wszytstko ok…ok 14 zaczęło mi być nie dobrze…ok 19 zmymiotowałam śniadankiem;/ i sie zaczęło co 2 h biegunka …piłam coca cole…ale całą ją zwymiotowałam..biore smecte i nifuroksazyd,wymiotów juz nie mam ale niedobrze mi…i lekka biegunka sie utrzymuje..nie wiem co robić…ale pije coca cole…i mam nadzieje ze pomoze…w końcu pojutrze Sylwester:(

    komentarz - autor: NiaNia | Grudzień 29, 2008

  78. no mnie to też dopadło….niestety. Straszneee !!!Dzisiaj to już 3 dzień. !-y i 2-i byly najgorsze. A wczoraj był Sylwester. Zajebiście co???? No ale tego Sylwka to ja nie zapomnę. Pozdrowionka.

    komentarz - autor: Radzi | Styczeń 1, 2009

  79. U mnie zaczelo sie od Wigili, wtedy Babcia zle sie czula. Mysllelismy ze to jakies zatrucie ale przez kolejne dni rokladali sie kolejni czlonkowie mojej rodziny… wymioty, biegunka, goraczka, wtedy zrozumielismy, ze to grypka. Dzis tj. po 10 dniach dopadlo i mnie, chociaz juz nikt nie choruje od prawie tygodnia. Wczesniej mnie oszczedzilo, moze z powodu zapobiegawczego picia czystego alkoholu:) U wszystkich objawy trwaly maksymalnie 2 dni, chyba dzieki piciu smecty, coli i imbiru. Teraz wypróbuje ten sposób na sobie, mam nadzieje ze pojutrze bede juz w pelni sil ;) Pozdrawiam i zycze zdrowia!!!!

    komentarz - autor: atoom | Styczeń 6, 2009

  80. a ja sama nie wiem co mnie dopadło;( pierwsze o czym pomyslałam to ze to grypa żoładkowa ale sama juz nie wiem;(
    raz mam temperature 5 minut pozniej dotykam czoła i mam lodowate.
    ciagle mi sie odbija czyli żoładek pracuje prawidłowo a 5 minut pozniej lece do łazienki;(

    Pozdrawiam;)

    komentarz - autor: Anonim | Styczeń 10, 2009

  81. 3-4 godziny wymiotów? to bardzo krótko. ja cały
    dzień i całą noc zwracałam zarówno górą jak i dołem. efekt? odwodnienie, 3 razy tracona przytomnośc-chwilowa wprawdzie ale to nic przyjemnego. 2 razy pogotowie-po pierwszej wizycie pani postawiła diagnozę-zatrucie.(i jak tu wierzyc w medycynę…), po drugiej wizycie zastrzyki w dupsko i kroplówka-dodam tylko, że założona tak nieudolnie, że zamiast leciec do żyły powędrowała sobie chyba do mięśnia-efekt?napuchnięta i drętwiejąca ręka, czyli natychmiastowe odłączenie kroplówki. a potem? bole mięsni i 39,5 stopnia gorączki. jak długo się leczy?-nie wiem, jestem jeszcze w trakcie. niestety mając kolejny raz doświadczenie z medycyną w nagłych przypadkach chce sie powiedziec tylko jedno-broń mnie boże od chorób, bo jak nie one mnie wykończą to z pewnościa lekarze.

    komentarz - autor: Anonim | Styczeń 13, 2009

  82. U mnie siostra przyniosła i po kolei każdy członek rodziny choruje. Cało-rodzinne picie pepsi i coli. Dzisiaj wieczorem brzuch dawał mi się we znaki, około północy pod kibel chwilkę odczekać i obiady już niema. Teraz tylko czuć gorączkę i uczucie po wymiotach, a tak to czuje się dobrze. 1 dzień minie i dojdę do siebie.

    komentarz - autor: None | Styczeń 15, 2009

  83. masakra ja tez sie tego nabawiłem pierwsze dnia myślałem że to tylko grypa ale właśnie mija drugi dzień gdzie czuje że co chwila mnie goni do kibelka a w żoładku cały czas bulgocze i się przelewa … boli cieżko, do tego gorączka z nią walcze febrisanem i jestem zadowolony bo zchodzi dosc szybko… najgorsze że jutro na studniówkę idę z dziewczyną oj bedzie wesoło :D pozdrawiam wszystkich chorych :)

    komentarz - autor: livlar | Styczeń 16, 2009

  84. Tragedia!!!!Nie mam już czym wymiotować.Ogólne osłabienie 3 dni nie jestem w stanie nic przełnąć.Pogotowie już dwa razy zaliczone , ból brzucha nie do zniesienia.Pozdrawiam cierpiących

    komentarz - autor: eva | Styczeń 17, 2009

  85. Dopadła mnie w I dzień świąt, ale niewyraźnie czułam się już w wigilię.Wymioty były tak gwałtowne, że nie dobiegłam do łazienki. Leżałam cały następny dzień, bez gorączki, ale słaba. Padali wszyscy po kolei, w odstepach mniej więcej jednodniowych.
    Oczywiście picie pepsi i coli przez wszystkich.Kazdego dopadało to samo, czyli grypa żołądkowa, ale u każdego były różnice w jej przechodzeniu.Wspólne były wymioty i biegunka o różnym natężniu.
    Trzymajcie się wszyscy chorzy i jeszcze zdrowi.

    komentarz - autor: zuzanka | Styczeń 17, 2009

  86. U mnie dziś!! Z rana obudził mnie syn wymiotami wymiotował 7 razy w ciagu dnia. Teraz źle sie czuje tato i mama. Ja jak narazie sie trzymam. Mój syn przechodzi regularnie tzn 3-4 razy w roku. Ostatnio jak byłam u lekarza to przepisałą mu nifuroksazyt i difergan przeciw wymiotom. Ale ponoć lepiej to wszystko zwymiotowac. Ja zapobiegawczo biore dicoflor 60 2x dziennie. Jem banany i pije cole. Lekarka tez móiła mi o coli zebym duzo piła i brała własnie ten dicoflor. Przepisała mi tez nifurokzazyd. Ostatnim razem miałąm ostra biegunke i w zasadzie nie wiem co pomogło czy nifurkoksazyd i czy chleb z dżemem z jagód. Ale jak tylko zdjadłam (pól kromki bo wiecej nie udało mi sie zjeść od razu poczułam sie lepiej). Licze tylko na to ze mnie nie dopadnie :) Pozdrawiam wszystkich. 3majcie sie ciepło

    komentarz - autor: Aniesia | Styczeń 18, 2009

  87. wszystkim którzy to przechodzą polecam leki bez recepty:
    1) Dicoflor- na wzmocnienie, odporność
    2) Enterol- na biegunkę
    3) Vomitusheel- na wymioty
    stosować zgodnie z ulotką, 2 dni i po wirusie
    zdrówka życzę :-)))
    a i pijcie duuuuuuuzo wody niegazowanej.

    komentarz - autor: Anonim | Styczeń 27, 2009

  88. czy, przy grypie żołądkowej, koniecznie muszą występować: biegunka, wymioty,

    komentarz - autor: Anonim | Styczeń 28, 2009

  89. Raczej tak. Jesli chodzi o sam bol zoladka to chyba nie mozna nazwac go grypa zoladkowa … Co do tego chorobska to mnie rowniez dopadlo i jak narazie trzyma 5 dzien. Nic mi nie pomaga. Przespalam jedynie jedna noc, inne to ciagle przesiadywanie w w-c . Nie zycze tego nikomu …

    komentarz - autor: Kukurydza95 | Styczeń 29, 2009

  90. Trzeci dzień tej męczarni, nie byłam już na dwóch egzaminach (bo sesja w toku) ,a końca tego chorowania nie widac. Leczę sie smecta ,fervexem i stoperanem, a wszystko zagryzam zupkami ze słoiczków dla niemowląt.Bleee!

    komentarz - autor: leczo | Styczeń 30, 2009

  91. Sprawdziłem na mojej rodzinie i sobie. Gdy zaczynają się objawy grypy żołądkowej to kupuję butelki coca coli wlewam do garnka i lekko podgrzewam aby uwolnić CO2 i to pijemy, wprawdzie odgazowane, ale co się nie robi aby być zdrowym. Naprawdę pomaga, wypijam w tym czasie ok. 2-3 litrów coli, na 2 dzień jest oki. Choroba naprawdę ma lekki charakter. Pozdrawiam Z.U.

    komentarz - autor: Zdzisław U. | Styczeń 30, 2009

  92. super. 4.30 rano a ja przy kompie… obudzilam sie, zeby zmienic posciel, bo ta franca czysci nie przerywajac snu:)))) myslalam, ze to tylko w kawalach sie zdarza… to juz druga taka noc, ale po pierwszej myslalam ze to chwilowa fanaberia i dopada mnie starcze (32 lata )sranie do wyra… noc coz, lece do kibla, a rano do billi po kolke i miete i warzywka na rosolek… pozdrawiam i w sumie to mam nadzieje ze dobrze sie zdiagnozowalam bo to dziadostwo przynajmniej podobno nie trwa zbyt dlugo

    komentarz - autor: ip | Styczeń 31, 2009

  93. No i mnie dopadlo. Chyba pierwszy raz.
    Dla mnie chemia w tym przypadku to przesada.
    Duzo pije – jagody, kawa, herbata, czekolada, sok z ogorkow.
    Z jedzenia – troche czosnku, duzo ogorkow, przetwory z warzyw.
    No i kilka godzin snu po poludniu.

    Na ogol choruje bardzo malo i zdziwilo mnie, ze rankiem praktycznie juz bylem wyczerpany. Wygooglowalem grype zoladkowa i zanim na dobre mnie dopadlo prawie pozbylem sie tego patatajstwa.
    Szybkiego powrotu do zdrowia zycze :)
    Pozdrawiam – ktosiek

    komentarz - autor: ktosiek | Styczeń 31, 2009

  94. właśnie mnie dopadło:( wymioty i biegunka nic nie jem pije na przymus zażywam nifuroksazyd i metaklopramidon teraz gotuję kasze z warzywami aż boję sie jeść bo nie wiem jaka będzie reakcja

    komentarz - autor: Anonim | Luty 1, 2009

  95. Hehe. Pierwsze co dziś zrobiłem, to wklepałem w google “grypa żołądkowa” celem dowiedzenia się czegoś więcej, bo mnie to świństwo męczy. Objawy takie widzę standardowe, pierwszej nocy gorączka, telepawka plus pawik, a potem tylko peregrynacje do sracza. Najbardziej masakryczne z tego wszystkiego jest to, że atak biegunki drugi raz nastąpił w nocy podczas snu zanim zdążyłem dobiec do kibla. Jak dziecko (a mam 23 lata):/ Nie mogę patrzyć na żarcie, a jestem z drugiej strony głodny jak wilk. Czyli mówicie – ryż, suchary, woda, herbata i cola?

    komentarz - autor: sanchez | Luty 2, 2009

  96. jakiego rodzaju sa te bole brzucha?takie przelewanie, skurcze i produkcja dziwnych sokow?ja od 3 dni cierpie na to paskudztwo, wymioty i biegunka 24 godz., ale poniewaz bole mam po lewej stronie glownie w nadbrzuszu,boje sie,czy to nie atak trzustki…1ej nocy ze snu wyrwaly mnie odglosy jakby produkcji soku, co kilka sekund…dzis w nocy to samo,choc juz nie mam czysczenia i biegunki…

    komentarz - autor: ag | Luty 3, 2009

  97. Pisałam wczesniej tutaj w listopadzie. W piatek byłam u lekarza, ktory ponownie stwierdzil u mnie to paskudztwo. W nocy nie potrafie spac, bo przelewanie i gulgotanie w brzuchu po prostu mi na to nie pozwala. Dzis jest 6 dzien. Przez to idzie oszalec, nic mi nie pomaga. Znacie moze inne sposoby na to swinstwo oprocz coli z woda, wody niegazowanej, diety ryzowej, jogurtow naturalnych, chrupkow kukurydzianych, gorzkiej herbaty ? Nie spie po nocach i mam dosc, a leki nic mi nie pomagaja ;/ prosze o odpowiedz

    komentarz - autor: Sandra | Luty 4, 2009

  98. Mój synek 3,5lat załapał chorobę od męża i w nocy z niedzieli na poniedziałek ostro wymiotował. Nad ranem poszłam do apteki kupiłam smectę, elektrolity dla dziecka i krople żołądkowe. Zaraz po powrocie podałam mu kropelki (dawka dla do rosłych 15 kropli małemu podałam 4 krople na łyżkę herbatą) wymioty ustały i od 4 dni nie występują również nie ma biegunki. Najgorsze, że mało je ( bułkę suchą, parę biszzkoptów). Dopiero czwartego dnia zjadł ulubiony jogurt na śniadanie. Ja jestem w ciąży 35 tydzień mnie też zaczęło mdlić w żołądku ale lekarz pozwolił bym wzieła krople i zastosowała dietę i tyle co miałam z tej grypy.

    komentarz - autor: Dora | Luty 5, 2009

  99. ludzie mam dosyć to już 5 dzień. u mnie objawy są maskaryczne : potworny ból brzucha i biegunka!! na szczescie bez wymiotow.. cokolowiek zjem albo wypije to lece na kibel i zwracam.. i tak w kółko.. :( zażywam: Nifuroksazyd i Smecte ale nic nie pomaga nadal to samo.. BÓLE BRZUCHA to tragedia nie dam rady ustać i usiedzieć w miejscu zwijam się w bólu..
    pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia

    komentarz - autor: mg | Luty 6, 2009

  100. Też teraz na to choruję. Najgorsze sa noce, dzisiaj płakałam z bólu brzucha. No i mam taki dziwny objaw: napompowany do granic możliwości brzuch i w dodatku mi bulgocze.
    Życzę powrotu do zdrowia.

    komentarz - autor: Dadi | Luty 6, 2009

  101. mam prośbę do Was wielką !!! :(( Proszę napiszcie mi jakies leki o działaniu nie na bakterie ale na WIRUSY przy tej chorobie grypie jelitowej .. błagam!!!

    proszę bardzo i dziękuję za odpowiedz :) / ;((

    komentarz - autor: mg | Luty 6, 2009

  102. Tak się zastanawiam czy mogłoby pomóc wzięcie witaminy C, mi pomogło na przeziębienie ale chodzi o dużą dawkę.

    Jeśli ktoś jest chory na to niech weźmie DUŻĄ dawkę witaminy C, takiej zwykłej z apteki, np 2000 mg na raz, na jedną dobę.
    Jeśli ktoś taki zażyje to, niech da znać czy coś pomogło.

    komentarz - autor: Vendetta | Luty 6, 2009

  103. odpisze mi kto na pytanie u góry? ;(((

    komentarz - autor: mg | Luty 6, 2009

  104. @mg,
    pisałem, spróbuj wziąć witaminę C.
    Poza tym mój blog to nie onet. Jak tak dalej pójdzie zablokuje komentarze.

    komentarz - autor: Vendetta | Luty 6, 2009

  105. Do Dagi: pisze, bo mi dzisiaj przypada 8 dzien tej choroby po stwierdzeniu lekarza. Chcialam zapytac gdzie ci tak gulgocze i burczy w jelitach? Bo mi najczesciej tam, a czasem zdarza sie ze w calym brzuchu dzieja sie cuda. Dostalam dzisiaj po poludniu biegunke i co chwile chodze do kibelka. Pisalam juz na innym forum do gastrologa i odpisal, ze moze trwac to do 2 tyg., gdyz zaczelam sie martwic, czemu tak dlugo to trwa..
    Do Vendetta: A czy ty probowalas juz tego sposobu? Czulas ulge na 2 dzien?

    Pozdrawiam

    komentarz - autor: Sandra | Luty 6, 2009

  106. @Sandra,
    zauważyłem poprawę, ale ja to miałem przeziębienie. Co do tej witaminy można poczytać tu http://pracownia4.wordpress.com/2009/01/16/tajemnice-witaminy-c/ i tu http://www.faceci.com.pl/pauling.html

    komentarz - autor: Vendetta | Luty 6, 2009

  107. Aa to na przeziebienie to nie watpie, ze pomoze. Ja dostalam jako leki Lacimax i Nifuroksazyd. Niby jest lepiej, bo juz nie boli mnie brzuch, ze nie potrafilam spac w nocy, bo teraz juz jakos daje rade, ale pojawia mi sie uczucie pelnego brzucha, takiego balona, a po chwili przestaje, a na dodatek ciagle burczy,gulgocze mi w brzuchu.

    komentarz - autor: Sandra | Luty 6, 2009

  108. Gorączki to ja nie mam, ale nigdy nie mam, bez względu na to, jka ciężko jestem chora. Wczoraj się zaczęło, ale nie było tak źle, bo zjadłam nachos z ostrym sosem i ból żołądka mi przeszedl. Ale dziś to by,la masakra. Od rana mi bulgocze w żołądku i w jelitach ( nie wiem, o co chodzi? Dlaczego tak jest, czy to zamiast gorączki?), ból żołądka mam straszny, jeszcze zanim rano coś zjadłam już miałam żołądek w gardle. Mdli mnie na razie i niech na tym poprzestanie, ale biegunkę mam co 2 godziny. Pomaga mięta, woda nie za bardzo- wtedy mi skręca trzewia z bólu i jogurt.
    Każdemu pomaga co innego, ale leków nie będę brać, grypkę mam po raz drugi i mnie z osłabioną odpornością żadne leki nie pomagają. Najlepiej leczyć się domowym sposobem: chudy rosołek albo kleik, ciepła ( nie gorąca) herbata bez cukru i cytryny i mięta. Zapomnieć o jedzeniu przynajmniej na dwa dni.

    komentarz - autor: Nami | Luty 6, 2009

  109. @Sandra,
    z tego co wyczytałem to witamina c jest swego rodzaju szczególna. Proponuje po prostu spróbować, albo dowiedzieć się czegoś więcej o tym co ja tu pisze.
    Myślę że dobrze będzie jeśli w czasie choroby dostarczy się nie tylko witaminy C ale także innych witamin w jakiejś większej dawce, organizm wtedy szybciej sobie poradzi. A tak bezradnie męczymy się, i albo wyzdrowiejemy albo będą powikłania bo organizm nie dał rady.
    Słyszałem też o srebrze kolidalnym, tego jednak nie próbowałem na sobie.

    komentarz - autor: Vendetta | Luty 6, 2009

  110. dziekuje za odp. wezmę witaminy..

    a z tym bulgotaniem w żołądku u mnie tak samo zaczęło się dziś w nocy.. ;/// [ 6 dzień męczę się z grypą ]

    komentarz - autor: mg | Luty 7, 2009

  111. Moja dzisiejsza noc byla fatalna, polozylam sie na boku to zaczely mnie bolec w okolicach jelit, zaczely dziac sie tam cuda…(znowu glosne gulgotanie) obudzilam sie przez to i nie umialam juz zasnac. Mam dosyc tego swinstwa. Ja mam dzis 9 dzien…

    komentarz - autor: Sandra | Luty 7, 2009

  112. ehh nie przerażajcie, ze to trwa aż 9 dni ja mam dopieroo 13 lat xd

    komentarz - autor: mg | Luty 7, 2009

  113. Moja córcia (2,5 roku) dostała właśnie dzisiaj tą jelitówkę:( miała ją już jakiś rok temu trwała wtedy 3 dni ale na 2 dzień było strasznie mdlała mi bo byłabardzo słaba, nic nie chciała jeść i pić, pojechałam z nią do szpitala tam lekarka ją zbadała i stwierdziła że nie widzi powodu żeby jązatrzymać w szpitalu ponieważ jelitówkajuż się kończy, faktycznie tak było na drugi dzień zaczęła sama pić i dostała powoli apetytu na chciażby chrupki, teraz znowu się zaczęło dzisiaj rano skarżyła się że boli ją brzuszek, zrobiłam jej mleczko bo bardzo je kocha, wypiła i za jakieś 15 minut po wypiciu zwymiotowała:( i tak co 15-30 minut, dzwoniłam do lekarza to powiedziała że jakbędą się utrzymywać wymity to mam z nią przyjść, narazie córcia zasnęła i dzięki bogu nie wymiotuje zobaczę jak będzie jak się obudzi, lekarz stwierdził że to może być jelitówkapo moim opisie zdarzeń przez tel.

    komentarz - autor: chuda | Luty 10, 2009

  114. [...] tych którzy chorują na grypę proponuje właśnie zażyć dużą dawkę witaminy [...]

    Pingback - autor: Eksperyment z witaminą C « Dziwny jest ten świat | Luty 11, 2009

  115. moj synek ( prawie 2 latka) włansie dzisiaj rano wymiotowal nie wiem czy to grypa żołądkowa bo narazie tylko raz na szczescie. od razu dałam mu nifuroksazyd i strasznie chciał jeśc wieć zrobołam mu rosołek i jak narazie cisza oby tak dalej.

    komentarz - autor: karolinciucha | Luty 11, 2009

  116. Wtam wlaśnie zaraziłam się tym od siostry wcześniej miała to druga siostra i jej chłopak, trzba uważać od pierwszych dni i wyleczyć grypę ponieważ naprawde bardzo bardzo szybko mozna się zrazić wirusem :/

    komentarz - autor: Natalia | Luty 13, 2009

  117. Mnie to grypsko meczy piaty dzien Zazywalem stoperan smekte pilem jogurty naturalne i nic zastanawiam sie co ja z siebie wydalam jak nic nie jem prawie Pozdrawiam

    komentarz - autor: pigles | Luty 16, 2009

  118. mnie chyba cos bierze, ale nie jestem pewna co. dopiero dzisiaj ide do lekarza. w sobote caly dzien i cala noc bylam słaba, wczoraj przespalam caly dzien, i dzisiaj jak wstalam czulam sie “jak koń po westernie”. jestem słaba, nie mam w ogole sily, a wczesniej mialam rozwolnienie. niestety nie mam juz co wydalac, bo nie jadlam nic od wczoraj rano.. i zbiera mi sie na wymioty, ale nie mam czym.. myslicie, ze to wlasnie grypa?!

    komentarz - autor: pałel | Luty 16, 2009

  119. Mnie przygarnęła w piątek, a dziś (poniedziałek) ledwie żyję. Wymioty, gorączka, ból brzucha. Wiem, że odwodnienie jest bardzo niezdrowe, więc pomimo, że po wypiciu kilku łyków, brzuch ponownie boli – zmuszam się do picia. Nie życzę najgorszemu wrogowi. Najgorszemu :(

    komentarz - autor: Piter | Luty 16, 2009

  120. widzę, że nie jestem sama … małe to jednak pocieszenie bo wiem jak to dziadostwo zwala z nóg. w moim przypadku – nieczęsta biegunka, czuję ze mam jakieś 37 stopni, jest mi potwornie zimno a siedze w rechach i 2 grubych polarach, dodatkowo potworne kłucie w żołądku, które nieco ustąpiło, a jakby tego mało było boli mnie gardło i czuję ze bierze mnie zwykła grypa :/. a ponadto też od rana zrywało mnie na rzyganko, na szczęście obyło się… żołądkową przechodziłam w listopadzie, od tamtej pory mam Gastrolit (rzeczywiście nei wiem kto da rade to wypic,wylałam po przełknięciu 2 łyżeczek, teraz piję herbate i wode) i jakieś kapsułki, ale że podobno działają po 2 dniach dopiero to spróbuję sposobami niechemicznymi – woda, coca cola (zobaczę czy to prawda ze pomaga)i spróbuję przełknąć jogurty… powodzenia wszystkim chorującym! trzymajcie się… zdrowia, królestwo za zdrowie!!!!!!!

    komentarz - autor: wyizolowana od społeczeństwa... | Luty 17, 2009

  121. bylam wczoraj u lekarza.. poowiedzial mi ze to rotawirus.. jednak mialam tylko biegunke, i to przez chwile.. teraz czuje sie bardzo zle, jestem slaba, mam 37* goraczki.. myslicie, ze ta grypa moze przebiegac bez wymiotow i biegunki ?! prosze o odpowiedz!

    komentarz - autor: paulina | Luty 17, 2009

  122. Paulina ja dzis w nocy tez mialem biegunke, bez wymiotów, rano bylo juz lepiej, ale teraz mam 39 stopni goraczki, ledwo zyje, dodam ze mam to juz drugi raz, ostatnio spotkalo mnie to latem 2008. Pozdrawiam i zycze szybkiego dojsxia do zdrowia !!!

    komentarz - autor: Adrian | Luty 18, 2009

  123. mnie też dopadła grypa żołądkowa w nocy,.. ale już jest dobtze mam 37 ale jeszcze sie nie dobrze żuje

    komentarz - autor: pysia | Luty 19, 2009

  124. hehe widzę że nie cierpie sama. ja już 5 dzien sie kuruję. zaczeło się od wieczora – straszne boleści brzucha, ktore trwały przez całe 2 dni , skrecałam sie z bólu strasznie, przy tym ogólne osłabienie . w 3 i 4 dzień miałam straszną biegunkę , mdłośći aż wkońcu wymioty . dziś tzn w 5 dzień czuje sie lepiej ale to jeszcze nie to , hmmm co jadłam, chyba nic, jedynie kisiel wieczorem i sucha bułka zmuszona na siłe rano thats all
    co brałam hmmm smecte, nifuroksazyd, linex forte i dużo dużo picia ;) ale chyba nie wystarczajaco odp.środki zważywszy na to że tak długo mnie trzyma :(
    zdrówka życze i wam i sobie ;) pzdr

    komentarz - autor: Paradise | Luty 20, 2009

  125. moja kobieta teraz właśnie z tym walczy.wczoraj była imprezka do godz.4 rano a dwie godziny później znalazłem ja w łaieńce z głową w kiblu… wymioty co pół godz. ,silny ból żołądka, gorączka-38′C, łamanie w kościach… masakra! w niedziele do lekarza!? …no nie za bardzo,zresztą…

    Oto co dostałem w aptece na grypę żołądkową:
    -”aviomarin”-7zł-dobry na powstrzymanie wymiotów,
    -”paracetamol”-5zł-pozwala zasnąć
    -”endiex”-10zł-przeciwbiegunkowy
    -”gastrolit”-ok.10zł-uzupełnia niedobory wodno-elektrolitowe

    od wzięcia leków mineło pół godziny, gdzie ona teraz smacznie śpi. Ustały wszelkie bóle i wymioty.
    Nie wiem co powina jeść, na razie testuje jogurty ,nie jestem przekonany ale tylko to jest w stanie “zjeść” no i oczywiście dużo trzeba pić-herbata miętowa to dobry pomysł.

    pozdrawiam wszystkich chorych na to dziadostwo:)

    komentarz - autor: dexter | Luty 22, 2009

  126. Ja ostatnio gdzieś w środku choroby wypiłem sobie wódki z pieprzem. Żołądek wrócił do normalności.
    PS wirus bardzo szybko się mutuje dlatego choroba wraca… U mnie co pół roku.

    komentarz - autor: kiler | Luty 22, 2009

  127. dlatego pytanie co robić aby choroba i wirus nie powrócił??

    komentarz - autor: mg | Luty 23, 2009

  128. Na to jest lek! Jak to nie ma? Pytajcie o NIFUROKSAZYD lekarza, tylko na receptę. Jest skuteczny i działa szybko!!!

    Pozdrawiam :)

    komentarz - autor: Agnieszka | Luty 25, 2009

  129. Witam, mam to od wczoraj od 4:45.Typ najgorszy zoladowo-jelitowa. do 18 jakos mnie wymioty meczyly ale ppozniej przeszzlo. Biore Smecte i Enterol. Polecam pomaga, bez recepty.

    komentarz - autor: sransienamaxa | Luty 26, 2009

  130. Mnie też wczoraj złapała ta grypa. Pierwszy raz, a ogólnie ostatnio chorowałem na cokolwiek jakieś 3 lata temu.
    Od rana gorączka, po pracy wróciłem do domu szybko wypiłem herbatę i coś na gorączkę, położyłem się ok. 18.00. Mniej więcej od 20.00 zaczęła się biegunka, dosłownie co pół godziny w nocy. I tak do 10.00. Rano spróbowałem coś zjeść, wypić, to jeszcze częściej. Wpadłem na genialny pomysł, że dam radę zjeść sobie budyń. Po pół litra tego przysmaku, wycieczki do wc co 10 -15 minut. Chcę się wyrwać do sklepu coś kupić do picia i do apteki, ale boję się bo tak często gania mnie do łazienki.

    komentarz - autor: Adam | Luty 27, 2009

  131. właśnie dzisiaj dopadło mojego najmłodszego.z córką musiałam jechać do szpitala(na inną dolegliwość)a syna zawiozłam do babci a tam już się coś działo no i przeszło na maleństwo.teraz tylko czekać jak rozłoży całą 5 osobową rodzinę.na szczęście mam już doświadczenie,bo jak dzieciaki chodzą do szkoły to nie sposób od tego uchronić.życzę wszystkim zdrówka i wytrwałości w chorobie.

    komentarz - autor: zapracowana mama | Luty 27, 2009

  132. Ludzie! To paskudztwo to jak konie apokalipsy…
    Chodzenie do wc to złota pardubicka nie inaczej…
    Ile można sikać zamiast wypróżniać?

    Moja córka przywlokła to ze szkoły, nastepnie zachorował syn a teraz ja walczę… jeszcze mój mąż się ostał na polu walki!

    Wzięłam nifuroksazyd, pije lecz mnie cofa, pozostaje czekać!

    Jedzenie to wróg nr1…
    Byle następny dzień nastał

    komentarz - autor: Agnieszka | Luty 28, 2009

  133. a ja chciałam zapytać czy to normalne przy grypie żołądkowej u 2,5 letniego dziecka ciagle spać?????? Są chwile przebudzenia na picie.Proszę niech ktoś mi odpowie czy miał taki przypadek z dzieckiem?

    komentarz - autor: aga | Marzec 1, 2009

    • @AGA: spanie u mnie to norma .. przyszedlem o 10:30 rano z pracy i spalem z przerwami na kibelek do 19:00 .. poszedlem do apteki i spanie z przerwami na kibelek do 6:30 ..

      komentarz - autor: __ALEKS | Marzec 3, 2009

  134. dopadlo mnie w poniedzialek o swicie .. wymioty co 30 minut .. pobudzilem polowe bloku swoim ryczeniem :/ .. nastepnie przyszla biegunka .. jak sama nazwa wskazuje jezeli sie nie biega to sie przegrywa :D
    wieczorem w poniedzialek zaczelem brac: Linex Forte i Endiex , dzis wtorek .. zyganie lekko ustalo , a biegunke powstrzymalem: Laremid’em .. w aptece i od lekarza uslyszalem aby nie brac wegla bo faktycznie nie ma sie srania ale wegiel dezaktywuje (oslabia calkowicie) inne leki ..
    staram sie pic … jedzenie wspominam z obrzydzeniem :/

    komentarz - autor: __ALEKS | Marzec 3, 2009

  135. witam, ja tez własnie jestem w trakcie tego horroru wraz z moją 4 córeczką,przechodzimy to 3 raz w ciągu 3 miesięcy.Joasia wciąż przynosi to z przedszkola i o dziwo pediatra mówi ,że nawet jeśli żadne inne dziecko nie ma objawów to może byc nosicielem wirusa. SUPER!!! Jak dla mnie to nie ma dobrego i skutecznego lekarstwa na ten wirus,który pomógłby od razu, trzeba go po prostu przeczekać. Trwa ok 1 do 3-4 dni- zależy od organizmu.Nie jest to niestety zbyt przyjemne , ale trzeba zmusic się chociaż do picia. Bedąc z córką u pediatry polecił mi ,żebym jej podawała po małym łyku zimna pepsi -cole i musze przyznać,że jej to pomogło ( przestała wymiotować)i nawet zjadła ryż.Mi najbardziej na nudności pomógł kieliszek żołądkowej z piepszem ( nie wymiotowałam tylko mi były niedobrze).Też jestem zdania ,że węgiel tutaj nic nie pomoże.Tylko PIĆ, PIĆ i PIĆ wodę albo jakieś delikatne herbatki np. anyżową,rumianową, mietową itp. łatwiej jest wtedy wymiotowac ma sie czym chociaż. Pozdrawiam wszystkich cierpiacych. JESZCZE NIE UMIERACIE TO TYLKO WIRUS!!!!.

    komentarz - autor: becia | Marzec 4, 2009

  136. ja czytam wasze opisy siedząc przed komputerem z miseczką , nie na widzę tej choroby teraz czekam aż zaczną się wymioty to pierwsze już mam ….. niech ktoś wymyśli na to lekarstwo ….

    komentarz - autor: mariola 5 | Marzec 4, 2009

  137. Ta grypa to paskudztwo wymęczyła moją wnuczkę 3 i pół roczku mnie,mego syna a teraz dopadła mego męża.Właśnie dzisiaj jego leczę colą lub pepsi i do tego sucha bułka,dużo pić wody aby nie odwodnić organizmu to bardzo ważne.Współczuję chorym dobrze podać smektę gdy jest rozwolnienie.

    komentarz - autor: maryla1906 | Marzec 6, 2009

  138. moj synek ma 1.5 roczku juz drugi dzien ma wymioty i rozwolnienie goraczka prawie 40 stopni nic nie chce jesc a co wypije to zaraz zwymiotuje obecnie przebywam w londynie i tu lekarze nic nie robia tylko mowia zeby podawac paracetamol od goraczki i czekac … ja nie moge patrzec jak moje male dziecko sie meczy i nikt mu nie chce pomoc …

    komentarz - autor: natalia | Marzec 8, 2009

  139. A mnie dopadło wczoraj… i to kurcze akurat jak pojechałem na narty do Włoch, jeden dzień jeżdzenia już mam z głowy :-(, bezsenna noc, żyganie chyba z 7 razy, rozwolnienie…Dobrze , że wziąłem ze sobą leki bo nie pierwszy raz już mnie to dopada.
    Ja biorę Endiex ( to samo co nifuroksazyd ale bez recepty), Linex forte, piję colę ( ważne żeby była odgazowana), i wodę mineralną też bez gazu. Mam nadzieję, że jutro dam jusz radę jeździć na nartach choć póki co jestem osłabiony i mam podwyższoną temperaturę 37,6.
    Pozdrawiam cierpiących

    komentarz - autor: Piotrek | Marzec 8, 2009

  140. Ja mam grypę już 3 raz. Teraz dopadło mnie w piątek i nigdy nie było tak tragicznie:/ Przeleżałam 3 dni:( Ból brzucha, pleców i głowy nie do zniesienia i jeszcze temperaturka ehh.
    Polecam cole naprawdę pomaga. Nifuroksazyd na biegunke, Orsalit na uzupełnienie elektrolitów, a jecheli chodzi o wymioty to złagodzi je aviomarin.

    komentarz - autor: paulka87 | Marzec 9, 2009

  141. Witam. Mnie właśnie chyciła zaraza narazie nudności w żołądku chodzbym miał betoniarke w nim, czuję że będę wymiotował gorączki nie mam narazie.Pomysł z colą spróbuję….

    komentarz - autor: Michał | Marzec 9, 2009

  142. od czwartku chorowaly dzieci w przedszkolu,moj przedszkolak w piatek.dzisiejsza noc przypadla tacie i corce..je leze z bolem glowy i goraczka,wymioty chyba mnie oszczedza.strasznie zarazliwe!JAK DZIECKO CHORUJE ZOSTAWIAJCIE W DOMU PARE DNI BO FALA ZARAZEN KOSZMARNIE SKUTECZNA.

    komentarz - autor: lomianki | Marzec 10, 2009

  143. NABIAL TO RACZEJ ZLY POMYSL..PROBIOTYKI,COCA-COLA ODGAZOWANA,ZIEMNIAKI,RYZ,KLEIKI-NAM TRUDNO COKOLWIEK PRZELKNAC,DUZO PIC!!!!!!!!!!

    komentarz - autor: lomianki | Marzec 10, 2009

  144. Wiatam tez postanowilem napisac z nudow,wiec tak 1 raz mnie ta grypa spotkala w 1 dzien bole brzucha i goraczki dostalem, w 2 dzien czulem sie juz lepiej nawet zjadlem pyzy natomiast w 3 dzien masakra bole zoladka z jelitem oslabiony organizm,w 4 dzien biegunka i to ostra przez 12 h 35 razy bylem w toalecie i nawet raz zwymiotowalem,w 5 dzien juz sie czuje lepiej apetyt wraca jem juz sobie potroszeczku duzo pije wody herbaty z cytryna polecam nitorsal i multiwitamine wkurw…. mnie to ze slaby jestem organizm mam padniety ledwo chodze,Ale juz mysle ze bedzie dobrzePZDRW wszystkich :)

    komentarz - autor: ziomek :) | Marzec 13, 2009

  145. witam.z tego,co tu czytam widze,ze sam z tym nie jestem,choc marne to pocieszenie.od przedwczoraj mnie ta bzdziagwa meczy.poczatkowo myslalem,ze to nic takiego,ot powiedzmy-przepracowanie(akurat w ten dzien,kiedy mnie to dopadlo wrocilem po 2ch tygodniach z jednej -fuchy- i cale szczescie,bo w pracy z tym pieronstwem byloby…powiedzmy malo komfortowo).czytalem,ze jogurt pomaga-swietnie! Bardzo lubie,dzis z czystym sumieniem dalem poniesc sie fantazji i kupilem 5 litrowych sztuk.a co?-dla zdrowia przeciez ;) chociaz oddalbym je bez zalu(+ drugie tyle!) komus,kto by mnie w jeden dzien z tego wyleczyl.troche goraczki mam,wymioty,bole?-te przyjemnosci jakos mnie ominely,gorzej z podwoziem.nawet apetyt taki sobie,cale szczescie,bo juz wygladam,jak modelka,tyle ze smaki mam jakies dziwne-a to ryba,a to slodkie,to znow mam wielka ochote na cos,czego normalnie za nic bym sie nie zlapal.biegam tam i z powrotem do sklepu i tylko z kazdym kursem jakby coraz ciezej do mieszkania sie wydrapac(3pietro)oslablem jak diabli.oby do jutra,bedzie lepiej.tego wam kochani wszystkim zycze,koncze,musze leciec-nie musze dodawac gdzie;) :/

    komentarz - autor: tomcio | Marzec 14, 2009

  146. Mam trzeci dzien, gotaczka, wymioty, powtorne bole brzucha,zawolalam lekarza, nie mam sil sama pojehac do przychodni, cos czuje ze skonczy sie szpitalem

    komentarz - autor: Berenikke | Marzec 17, 2009

  147. ja wogule niemam apetytu na jedzenie

    komentarz - autor: ola lat 12 | Marzec 18, 2009

  148. ja też skoncze szptalem bo juz nie moge wyczymac juz 4 dni mineły i nic nie jem niemoge pije i zazywam leki i nawet niemoge kesa zrobic chyba ze mi cos pomorze ale raczej nie wszyszcy mnie skłoniaja do jedzenia bo wygladam jak trup nic niespie nic niejem co mam zrobi????????????

    komentarz - autor: ola lat 12 | Marzec 18, 2009

  149. prosze odpowiedzcie mi co mam zrobic a mzm tylko 12 lat

    komentarz - autor: ola lat 12 | Marzec 18, 2009

    • nic nie zrobisz, popros zeby zrobili Ci jakis kisiel albo ugotowali kleik. Wafle ryzowe i sucharki. Ja wlasnie na to zachorowalam i przez ostatnia niedziele schudlam 4 kg :)

      komentarz - autor: Anonim | Marzec 18, 2009

  150. mnie dopadło 1 raz w życiu,przez 2-3dni chodziłam z bólami kręgosłupa,a dzisiaj w nocy taki ból.że straciłam przytomność 2 razy,teraz leżę mam nudności,bóle brzucha piję colę i jogurt cieszę się,że znalazłam taką fajną stronkę i czegoś się dowiedziałam…pozdrawiam wszystkich

    komentarz - autor: agata lat46 | Marzec 19, 2009

  151. Witam,moja 8-letnia córka męczy sie od czterech dni,staram sie by duzo piła,bo z jedzeniem jest bardzo cieżko,od dwoch dni malutko jadła.Bardzo boli ja brzuch i głowa,i non stop wysoka temperatura..boje sie ze nieobejdzie sie bez szpitala

    komentarz - autor: Justyna | Marzec 19, 2009

  152. Mnie to złapało wczoraj jak byłem w racy aż mnie zwolnili do domu ledwo wróciłem i od razu wymioty ;/ Martwie sie o siebie i o rodzine ze sie zaraża ode mnie. przetestuje sposob z Cola i jogurtami oraz kleikami bo slyszalem ze jedzienie dla rocznych dzieci jakies tam kaszki bebiko sa na to dobre pozdrawiam.

    komentarz - autor: WojteQ | Marzec 24, 2009

  153. Mnie ta grypa dopadał pierwszy raz. Mam 31 lat, prowadzę sportowy tryb życia. Nie mam pojęcia jak mnie to złapało.
    W sobotę zaczęły mnie łamać kości i straszny ból głowy.
    W niedziele dreszcze, drgawki, gorączka 37,6, zlany potem, zero snu, raz zimno – raz gorąco.
    Cały obolały zaczyna się biegunka, brak łaknienia
    Poniedziałek brak możliwości skupienia się pracy – poszedłem po pracy na siłownie – organizm bardzo osłabiony.
    W nocy zaczęła się płynna biegunka, gorączka lekko ustaje ból brzucha, cały wzdęty jak bęben, przelewa się wszystko bulgocze, jak człowiek chce puścić gazy – to wylatują od razu inne płynne składniki ekskrementów.
    Dziś – wtorek – biegunka co 15 minut, bulgotanie masakrycznie, pije cole i zjadłem węgiel.
    Całkowity brak łaknienia, siedzę w pracy i szukam danych jak to wyleczyć w Necie.
    Jutro mam rozprawę sądową – bardzo ważna – mam spędzić koło 6 godzina na sali rozpraw.

    komentarz - autor: xav | Marzec 24, 2009

  154. Mi pomogła kroplówka, gastrolit, trilac, aspargin. Lekarz przepisał mi jeszcze nifuroskacyd ale nie brałam bo karmie piersią. Chyba miałam farta bo meczyłam się w sumie 1dobę(wymioty co godzine, straszna biegunka, temperatura38-39 st., osłabienie, ból gardła od kilku dni wcześniej) a dziś jest duzo lepiej. Jem tylko te paciajowe kleiki a reszta rodzinki kurczaczka pachnącego z suróweczkami :(
    Mam nadzieję że to już koniec. Chociaż farta to mają w sumie ci co ich to paskudztwo nie dopadło. Okropności!

    komentarz - autor: agatek | Marzec 24, 2009

  155. a ja dzisiaj mam urodziny i w prezencie pierwszy raz grypa zoladkowa, straszne uczucie:(

    komentarz - autor: Joasia | Marzec 27, 2009

  156. Mnie tez to dopadlo..

    komentarz - autor: Anonim | Marzec 27, 2009

  157. U mnie zaczęło się w nocy koło 01:30. Szarpało mnie ale nie za bardzo miałem czym zwymiotować. Na pogotowiu podali mi letnią przegotowaną wodę no i się zaczęło… :) Wymioty a potem biegunka. Z rana wizyta w przychodni, Pani doktor poleciła mi pić mieszaninę: 1L wody + 8 łyżeczek cukru + 1 łyżka soli (recepta ponoć z jakiegoś sympozjum), dodatkowo przepisała mi nospę (odpuściłem sobie) oraz enterol (brałem).
    Pierwszy dzień zjadłem tylko 4 wafle ryżowe. Dzisiaj drugi dzień choroby i jest dużo lepiej, znów mam apetyt…
    Najważniejsze to nie panikować, mało jeść, dużo pić, swoje przecierpieć…
    Trzymajcie się :)

    komentarz - autor: aries | Marzec 28, 2009

  158. Kochani u mnie też cała rodzina to przechodziła ważne kupcie w aptece tabletki ENDIEX ja męczyłam się tydzień a odkąd przepisali mi w szpitalu jak ręką odioł polecam naprawde wszystkim chorym pomogą!!!! Kosztują ok 10zł.a co do rosołu broń Boże nic tłustego suchy chlebek lub maca z miętową herbatą!!!!Pozdrawiam.

    komentarz - autor: Mada1983 | Kwiecień 1, 2009

  159. Po trzech dniach grypy żołądkowej zrobiło mi się trochę lepiej więc postanowiłem że zrobię sobie pizze wg. swojego przepisu. To był błąd :( 3h biegunki i meczarni… pamiętajcie aby ostrożnie jeść!

    komentarz - autor: Tomekk | Kwiecień 7, 2009

  160. Ehh, ja mam te świństwo od 3 dni.Żołądek mnie tak boli że ruszyć sie nie moge.Myślę że to przez zapiekankę którą jadłam 3 dni temu ;( Dziś rano 2 godziny leżałam w łóżku bo nie mogłam sie podnieść z bólu.Wracajcie do zdrowia żołądki ;]
    Natalia lat 13.

    komentarz - autor: natalia | Kwiecień 10, 2009

    • Zadnych jogurtów

      komentarz - autor: iza | Kwiecień 14, 2009

  161. Złapałam rotawirusa w szpitalu.Chorowałam ja,mąż,moja córcia i moja mama.Przebieg był bardzo gwałtowny-straciłam przytomność 3razy,mąż raz,Córeczka wymagała hospitalizacji,babcia też.Nie pijcie jogurtów-przestrzegam,potęgują biegunkę-żadnej laktozy,ani rumianku.Zwykła delikatna herbatka delikatnie osłodzona ,woda mineralna niegazowana,można pic ORSALIT-do kupienia w aptece(reguluje poziom elektrolitów).Mierzyć ciśnienie.Jeść można ryż,marchwiankę,biszkopty,chlebek ryżowy,suche bułki,paluszki.Trochę póżniej papki z banana lub jabłka.Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia.

    komentarz - autor: iza | Kwiecień 14, 2009

  162. my w domu chorujemy
    dzieci juz skończyły,
    teraz dietka i dochodzenie do siebie
    my z mężem w trakcie (biegunkowo)
    mamy imprezę za 4 dni
    czy będziemy zarażać gości?

    buuuuuuu,

    komentarz - autor: agaa | Kwiecień 15, 2009

    • To zależy czy w was będzie jeszcze ten wirus, czy wasz system odpornościowy już sobie z nim poradzi.

      komentarz - autor: giki | Kwiecień 15, 2009

  163. Mnie mdliło od niedzieli wielkanocnej, bolał mnie troszkę brzuch i odbijało mnie się, Myślałam że coś mi zaszkodziło na święta ale jednak nie. W sobotę po świętach dostałam wieczorem o 22 gorączki i strasznych dreszczy i o 24 zaczęły się wymioty i tak do 4 rano, Na 2 dzień dostałam rozwolnienia wypiłam smecte i wzięłam węgiel , przeszło ale ból jelit dalej się utrzymuje:( Nie wiem czy to normalne? tyle czasu wirus się rozwijał i teraz jeszcze tyle dni to trwa. Nigdy tak nie przechodziłam żołądkowej, ten wirus z roku na rok jest chyba bardziej zmutowany. Nie dość ze jestem bardzo szczupła to jeszcze stracę na wadze :(((

    komentarz - autor: martaa | Kwiecień 21, 2009

  164. Najgorsze jest to, że nic nie pomaga z tych farmakologicznych gówien. Babcia ma piołun ale jest 150km ode mnie. Polecam piołun babcia zawsze mnie nim leczyła.Strasznie gorzki ale najlepszy lek w świecie i naturalny:)

    komentarz - autor: martaa | Kwiecień 21, 2009

  165. Pij duzo coli i jedz tylko lekkie rzeczy typu: takie kukurydziane chipsy, jogurty naturalne, ryż np. z tartym jabłkiem. Nie martw się, przejdzie Ci to na pewno. Ja przechodziłam to w listopadzie i mialam jeszcze w lutym. U mnie stan ten trwał 9 dni ;/ Trzeba to przetrzymać. A ból jelit i takie gulgotanie się utrzymuje, ja miałam tak, że po kilku dniach żadnych innych objawów nie było, tylko właśnie to miałam. I masz rację mi także żadne leki nie pomagały.

    komentarz - autor: Sandra | Kwiecień 21, 2009

  166. sluchajcie.. a jak to sie u was zaczynalo?

    czuliscie sie dobrze, zadnych objawow i nagle bum. i w pare minut zaczna ostro bolec brzuch, nudnosci biegunka itd?

    bo mnie brzuch boli pobolewa leciutko tak gdzies od 17 (jest 03:14 w nocy), czuje ze co jakies pol godziny mam troszke nudnosci i zbiera sie na biegunke ale niby przestaje. jednak troche mi zimno i ogolnie troche rozbity sie czuje.. powiedzcie bo to wazne.. juz raz mialem to swinstwo i nie nawidze tego :(

    komentarz - autor: mateusz | Kwiecień 22, 2009

  167. mam pytanko, czy podczas obiegu wirusa w rodzinie mozna sie drugi raz zarazic ? Prosze, napiszcie ze nie :) najpierw zlapalo mnie, ale nawet nie pomyslalam ze to wlasnie to bo na zoladek wypilam pepsi, zwymiotowalam raz ale tak ze nie mialam sily stac na nogach, poszlam spac, a na wieczor juz bylam jak nowa (wiec potwierdzam skutecznosci pepsi i tym podobnych, ale najlepiej jak najwczesniej, no i ja stosowalam nagazowane;)) :) niestety 3 dni pozniej zachorowala moja 1,5 roczna corunia i ona miala ciut gorzej, ale naszczescie wymioty udalo sie opanowac i po 3 dniach wszystko zniklo … tylko ze babcia sie zarazila, a pozniej wszyscy (prawie u niej w domu), dzis mielismy odwiedziny jedynego czlonka rodziny ktory nie zachorowal (minal juz tydzien) i … wieczorem zostal polozony na lopatki :( teraz sie martwie o corke, bo ja jakos wytrzymam, chcialabym wiedziec ze ma jeszcze te przeciwciala ktore zwalczyly chorbe i nic jej nie grozi … moze ma ktos dla mnie dobre slowo ?

    komentarz - autor: kh03 | Kwiecień 29, 2009

  168. moja 4 letnia corka wlasnie to ma ale tak ostre ze nie moze nic zjsc i wypic juz nie wiem co robic zauwazylam ze lepiej toleruje(malenkie ale zawsze cos )ilosci CIEPLYCH plynow ziemne od razu zwraca

    komentarz - autor: ada | Kwiecień 30, 2009

  169. tyle przepisów oferujecie, każdy coś innego, najlepiej działa GASTROLIT ale najgorszy ma smak ze wszystkich.

    komentarz - autor: PANI | Kwiecień 30, 2009

  170. ja wlasnie to gowno przechodze i powiem tak na brzuch polecam goraca cherbate i stoperan na goraczke jakies leki typ gripex czy ibuprom max do jedzenia kaszki dla dzieci na wodzie kisiel biszkopty i duzo snu..

    komentarz - autor: MMz | Maj 1, 2009

  171. Mnie dopadła grypa jelitowa z sb na ndz w nocy. W ciągu kilku godzin zaatakowała 3 osoby w moim domu. średnio co 2 h osobę. Pojawiły sie nagle wymioty i biegunka. U rodziców wyglądało to okropnie. Jednocześnie wymiotowali i mieli biegunkę. U mnie nieco lżej to przebiegało. Wymioty średnio co 2 godziny, i żadnej biegunki. Po 12 h wymioty ustąpiły, pojawiły sie ból brzucha i ogólne uczucie niestrawności, zawroty głowy i gorączka. przespałam 24 h z przerwami tylko na wymioty. Nic właściwie nie pamiętam poza nieprzyjemnym odczuciem przepełnienia i okropnego “zapachu” od żołądka. Dwa dni później już lepiej. Jadłam tylko kisiel i piłam wodę . Żadnych lekarstw bo nikt nie miał siły iść do apteki;/ — rodzice musieli ratować się stoperanem, objawy dopiero teraz mijają mimo że to już 3 dzień;/

    komentarz - autor: zizi | Maj 5, 2009

  172. Ja też morduję się z tym chlerstwem od paru dni. W sobotę miałam raz wodnisty stolec i koniec, w niedzielę i poniedzialek troche bolał mnie brzuch ale bez większych rewelacji. A we wtorek rano zjadłam normalnie śniadanie i wtedy się zaczęło, biegunka momentalna, ledwo zdążyłam do kibla i zaraz straszne mdłości. Opiłam sie w końcu dużo wody ciepłej i poooszłooo. Aż mi szkła kontaktowe wyplynęły tak rzygałam. A potem to już masakra bo z osłabienia ruszyć się nie mogłam i głowa zaczęła strasznie boleć. Dopiero dzisiaj jest troche lepiej a to już czwartek. Nie mam wymiotów ale lekka biegunka jest i naprawdę najbardziej uciąliwy jest ten jednostronny ból glowy. A osłabiona jestem potwornie bo oprócz sucharów i czerstwej bułki prawie nie jem, biore Nifuroksazyd i Orsalit i piję dużo wody ciepłej i coli. I tydzień z życiorysu wyrwany :(

    komentarz - autor: kudlata | Maj 7, 2009

  173. Najgorsze jest, że jak się już świństwo napatoczy, to od razu rodzinnie (chwała architektom – u nas są dwie łazienki). Żeby uniknąć rodzinnych grypo-wakacji: MYJCIE RĘCE – do przesady, co chwilę, beż przerwy i przy każdej okazji (szare mydło nie podrażni skóry, a jego zapach jest neutralny i nie zbiera na wymioty), przecierajcie płynem z chlorem/alkoholem klamki i wszystko, czego się często dotyka (klawiatura, załącznik światła, rączka czajnika, SEDES!), wypierzcie w wysokiej temperaturze piżamki, ręczniki i pościel, zlejcie wrzątkiem szczoteczki do zębów i naczynia (albo używajcie zmywarki), spłukujcie po sobie wodę PRZY ZAMKNIĘTEJ KLAPIE i często zlewajcie kibelek jakimś żrącym “domestosem” czy czymś takim – wiem, ze brzmi to jak przygotowanie do wojny, ale polecam każdemu jeszcze-zdrowemu tę odrobinę paranoi i dezynfekcyjnego wariactwa zamiast późniejszego przepychania się do wiecznie zajętej łazienki ;)
    U nas właśnie się zaczyna. Trzymajcie się i zdrowiejcie!

    komentarz - autor: Anonim | Maj 13, 2009

  174. Temat nieprzyjemny, ale “biegającym” polecam zakup mokrych chusteczek – takich jak do pielęgnacji niemowląt – łatwiej po nich usiąść choćby przed telewizorem, kiedy już przestaniecie tylko leżeć ;)

    komentarz - autor: Anonim | Maj 13, 2009

  175. neverending story.. ;)
    po pierwsze dzięki za artykuł zdycham w łóżku i szukam informacji i wpadłam tu.
    mnie rownież wątpliwy zaszczyt kopnął- choruję.
    Właściwie żaden lekarz nie potwierdził, że to grypa (w moim przypadku) żołądkowa jelitówka, ale objawy sie zgadzają.
    A wzięło mnie rano. Przebieg następujący:
    1) mdłości
    2) biegunka
    3) rzyganie kolacją
    4) dreszcze
    5) ból pleców
    6)osłabienie
    7) senność, ale nie mogę zasnąć z bólu :(
    8) żołądek co jakiś czas pobolewa po takiej fali- posiedzenie na kibelku.. czasem vomit(te ostatnie już żółcią..).

    Najbardziej mnie martwi fakt, że mam 8ms synka. Jak załapie to się załamie :(Jest na moim mleku, ale nawet nie wiem czy w przypadku grypska powinnam go przystawiać?

    komentarz - autor: gosh | Maj 15, 2009

  176. Nie jestem ekspertem, ale raczej odstawiaj. Jak w rodzinie jest niemowlę, to – jeśli już ktoś musi chorować – najlepiej, żeby to była karmiąca matka. Wytwarza wtedy przeciwciała i dzieci “na piersi” nie chorują. Poza tym przestając karmić możesz stracić pokarm. Tylko pij dużo, żeby się nie odwodnić!!! Na potwierdzenie rzucam linka:

    http://smyk.com/index.php?option=com_forum&action=post&id=4142&Itemid=0

    Trzymaj się dzielnie! Na pocieszenie dodam, że to w końcu zawsze mija ;)

    komentarz - autor: Anonim | Maj 15, 2009

  177. Chciałam napisać “nie jestem ekspertem, ale raczej NIE odstawiaj”, co zresztą wynika z reszty wypowiedzi, przepraszam za błąd… Jedno małe słówko, a jaka różnica ;)

    komentarz - autor: Anonim | Maj 15, 2009

  178. Witam
    w niedzielę zrobiłem gril i zaprosiłem znajomych z maluchami, jeden z brzdonców podobno “troszkę w nocy wymiotował”…złapało mnie w delegacji masakra… parę lat temu to już miałem i wiedziałem że to nie przelewki, w domku w tym czasie wszyscy również zaczęli chorować – generalnie masakra…jak udało mi się dotrzeć do domu dokładnie nie wiem, schudłem w 3 dni 5 kg teraz już przechodzi, domek wygląda jak krajobraz po bitwie, nie ma już gdzie suszyć prania. pozdrawiam i na pocieszenie dla chorujących dodam, że w końcu ustąpi

    komentarz - autor: otadek | Maj 16, 2009

  179. Z przedstawionych przez Was przypadków często do zarażenia dochodzi podczas “imprezek”, w moim wypadku było identycznie. Ognisko, do samego rana na dworze. Posiłek to tylko kiełbaska z ogniska i parę browarków. Na drugi dzień tylko mały kacyk i nic więcej. Problem zaczął się dna kolejnego, popołudniem:
    - gorączka 39,2 stopnie
    - zawroty i ból głowy
    Dzień kolejny:
    - wymioty rano
    - biegunka wieczór
    3 dzień(oraz noc, przez co nie mogłem zasnąć):
    - końcówka biegunki
    - obrzydliwie głośne bulgotanie

    Piłem tylko cole oraz wodę mineralna, czasem rumianek. Cola szybko pomogła zwalczyć wymioty jednak do uciążliwego bulgotania już nic. Dziś spróbuję z nabiałem, witaminą C oraz smectą. Odezwę się wieczorem bądź jutro aby zdać relację. Mam nadzieję, że to pomoże…

    komentarz - autor: sdst | Maj 27, 2009

  180. Nabiał zastosowany rano nic nie przyniósł korzystnego.
    Nifuroksazyd200 oraz Vitamina C 1000(pitna) pomogła mi zasnąć na południe, na jakiś czas ustało mocniejsze bulgotanie i biegunka.

    komentarz - autor: sdst | Maj 27, 2009

    • Mnie dopadła już 7 raz, wypróbowałam:
      - krople miętowe w dużym stężeniu
      - plastry transway przeciwko wymiotom, bez recepty 7 zł.
      - nifuroksazyd lub endiex na biegunkę
      - nospa na silne bóle brzucha
      - ścisła dieta – paluszki, cola zimna z lodem, woda mineralna
      - nic gorącego, zero nabiału przez 10 dni, nic surowego, smażonego itp
      - marchewka z ryżem, sucharki.
      Najgorsza pierwsza doba, szczególnie polecam plastry transway są CUDOWNE!!!!!!!!. Pozdrawiam

      komentarz - autor: . Anna | Maj 28, 2009

  181. U mnie już 4ty dzień, ale już przechodzi. Biegunka ustała.
    Teraz odzyskuje siły. W tym momencie jedyne co mnie martwi to brak wystarczająco sił.
    Jednak najgorsze już za mną.

    Najważniejsze to dużo pić(lepiej się nie odwodnić bo to chyba najgorsze). Cola na wymioty, jakieś tabletki na biegunkę, 2 dni i już tylko regeneracja.
    Pozdrawiam(przeżyjecie!^^)

    komentarz - autor: sdst | Maj 28, 2009

  182. Do tej pory myślałam, że mam grypę żołądkową, która powtarza się co kilka tygodni. Wszyscy domownicy czuli się podobnie więc nie miałam wątpliwości. Za każdym kolejnym zachorowaniem, objawy były bardziej łagodne. Trafiłam w końcu do lekarza, który rozwiał moje obawy. Cała nasza rodzina jest zarażona pierwotniakiem lamblią, która daje identyczne objawy co grypa żołądkowa. Okres namnażania lamblii wynosi 3 tygodnie i dlatego wszyscy z nas chorują mniej więcej w tym samym czasie. Jak się zaraziliśmy? To proste, nasz synek przyniósł to ze żłobka. 85% dzieci uczęszczających do przedszkoli, żłobków i szkół jest zarażonych lambliozą. Wielu dorosłych żyje z tym pasożytem przez kilkanaście lat i nawet o tym nie wie. Szczególnie niebezpieczne są banany, w ich końcach czekają cysty lamblii. Kiedy dostaną się do organizmu człowieka zaczynają rujnować naszą wątrobę i jelita. Róbcie badania krwi i kału
    na obecność pasożytów sobie i waszym dzieciom. Jeżeli w rodzinie jest chora jedna osoba i tak leczenie muszą przejść wszyscy.

    komentarz - autor: Inga | Maj 31, 2009

  183. mój chłopak zachorował w srode w południe.. mieszkamy razem.. ja zachorowałam w czwartek wpół do północy… leciało normalnie z dwóch stron.. naraz.. masakra..
    nocne jezdzenie po pogotowiach, gdzie dali zastrzyk na powstrzymanie wymiotów i przepisali jakies leki.. ale poniewaz potrzebowałam zwolnienia lekarskiego to poszłam rano czyli w piatek do przychodni.. mój stan był taki ze juz nie wymiotowałam (zastrzyk dawał duzo) ale nie moglam 30 min spedzic bez odwiedzenia łazienki.. moja pani doktor stwierdzila ze to ‘Już koncówka zatrucia pokarmowego” ,kazała odstawić leki z pogotowia, a przepisała smekte i enterol..zwolnienie mi dała tylko za piatek czyli na ten jeden dzien.. ale nie przepisała mi nic osłonowego.. leczyłam sie pepsi, rzeczywiscie dziala, chociaz nigdy tego nie lubilam..mojemu chłopakowi przeszło po jednym dniu.. a ja,…. moze to tez przez to ze mialam okres a wiec zmniejszoną odpornosc..przez weekend słaba jak szczenie a mam 24 lata..jesc sie balam..jestem juz drugi dzien w pracy.. patrza na mnie wilkiem bo ich zarazam… no bo to raczej koncówka nie byla jak powiedziala pani doktor… biegunka byla do poznej soboty plus ból kręgosłupa.. a w poniedziałek jak juz myslałam ze to koniec, naprawde koniec bo nic sie nie dzialo z zoładkiem to moja grypa zołądkowo- jelitowa chyba zmutowała sie w normalną.. straszliwy ból pleców, karku, głowy i gardła, a wieczorem gorączka..nastepnego dnia zawroty głowy… ale z tym czyli bardziej normalną grypą przynajmniej umiem sobie radzic..
    szkoda ze wczesniej nie wiedzialam o jogurtach, bo w weekend jadłam tylko suchy chleb i talerz ryżu.. no i litrami pepsi.. pozdrawiam autora

    komentarz - autor: madzik | Lipiec 21, 2009

  184. a, zapomniałam napisać o weekendowych skokach temperatur.. najpierw zdychałam z gorąca.. a potem… gorące popołudnie-wszyscy zdrowi skarza sie na gorąco.. a ja ? marzłam…

    komentarz - autor: madzik | Lipiec 21, 2009

  185. No i mnie dopadlo..a po mnie mame..grypsko szybko przenosi sie szczegolnie droga kropelkowa Polecam picie duzych ilosci wody niegazowanej Zdrowia zycze wszystkim!

    komentarz - autor: joa | Sierpień 1, 2009


Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: