Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Czym nas jeszcze trują? – Chemitrails

Smugi kondensacyjne, widać je na niebie jako białe ‚pasy’ najczęściej po przelocie samolotu.

Niby nic w tym dziwnego, a jednak.

Poniższy artykuł znajduje się na stronie: www.grazingsheep.com/artp/nauka/2004/2004_05_smugi.htm


Co to są te tajemnicze smugi, które czasami widzimy pozostawione na niebie przez samoloty odrzutowe? Czy mamy dzisiaj do czynienia jedynie z tzw. smugami kondensacyjnymi, czy też jest tam coś więcej w tych dzisiejszych smugach? Zdjęcia z całego świata ilustrują te nowe smugi kondensacyjne – zwane w j. angielskim chemtrails (smugi chemiczne), w odróżnieniu od contrails (zwykłe smugi kondensacyjne).

Kilka rzeczy, które odróżniają zwykłe smugi kondensacyjne od tych nowych, chemicznych. Badacze twierdzą, że te nowe smugi zaczęły się pojawiać 5, może 10 lat temu. Rok 1999 miał być przełomowym okresem, kiedy chemiczny aerozol zaczął się pojawiać na niebie w dużych ilosciach. Ale niektórzy badacze mówią, że eksperymenty na pewnych obszarach były przeprowadzane już w 50-60tych latach.

Niektórzy dociekliwi ludzie posunęli się tak daleko, że pobrali próbki substancji rozpylanej z samolotów, oraz poprzez spektralną analizę pozostawianych smug. Badania mikroskopowe i spektralne wskazują na to, że jest to koktajl substancji biologicznych (jak ciałka krwi), ciężkich metali i innych substancji. Niektóre z obserwacji na niektórych obszarach ukazują powierzchnie nieuprawianej gleby pokrytej czymś, co najlepiej można porównać do pajęczyny.

Obserwatorzy i świadkowie twierdzą, że spryskiwanie jest dokonywane najczęściej z samolotów wojskowych. W wielu wypadkach są używane samoloty NATO.

Pamiętam, jak w dzieciństwie obserwowałem smugi kondensacyjne, które znikały po kilku sekundach. Czasem – w zależności od warunków atmosferycznych – mogły zawisnąć na minutę, czy dwie. Nie było to jednak zjawisko obecnie obserwowane na całym świecie.

Co jest niepokojące, to fakt, że smugi chemiczne – w odróżnieniu do tradycyjnych, kondensacyjnych – pojawiają się najczęściej nad zagęszczonymi populacjami miast i metropolii w godzinach szczytu, kiedy ludzie wracają do domu z pracy, lub pod przykryciem nocy.

Poniżej zamieszczamy nasz skromny wkład do kolekcji tysięcy fotografii, które można oglądnąć w Internecie. Te zdjęcia zostały wykonane wieczorem, 8 maja 2004, w okolicy Alpine, w Kalifornii, patrząc w kierunku niecki okolicy Los Angeles.

To pierwsze zdjęcie było wykonane z niższej pozycji. Możecie zobaczyć, gdzie spryskiwanie się zaczyna, lub kończy – ok. momentu, kiedy samolot zakręca. Poza dwoma śladami, które kontynuują ponad głową, wszystkie pozostałe (w niższej-centralnej części zdjęcia) zakręcają i gasną.

Powyższe zdjęcie zostało wykonane z większej wysokości. To jest przybliżenie fragmentu fotografowanego obszaru. Możecie zobaczyć poszerzające się smugi, widoczne w wieczornym świetle.

Powyższe, to większy obszar objęty fotografią.

Jeszcze jedno zdjęcie pokazujące poszerzające się smugi.

Poniżej przedstawiamy sekwencję wziętą ze zdjęć wykonanych na przestrzeni kilku minut.

  Odrzutowiec zmieniający kierunek lotu – intensywniejszy fragment na szczycie smugi, z rozpoczynającym się zakrętem i wyłączenie rozpylania.
     
  Samolot zmierzający w lewo, w górę, od punktu gdzie zakręcił i wyłączył rozpylanie. Na tym odcinku nowej trajektrorii widoczna jest tylko zwykła smuga kondensacyjna – zniknie za kilka sekund (następne zdjęcie).
     
  Zwyczajna smuga kondensacyjna zniknęła; tylko ślad chemicznego spryskiwania pozostaje widoczny…
     
  Zauważcie dolną część zdjęć i porównajcie z poprzednimi – smuga chemiczna ciągle się poszerza…
     
  Dolna część powiększa się i zaczyna przypominać resztę z poprzednich, większych zdjęć.

Należy się zapytać, czemu służy takie zagadkowe wykorzystanie odrzutowców. Dlaczego włączają i wyłączają rozpylanie w określonym momencie i zmieniają kierunek lotu. Trudno spekulować na ten temat. Każdy musi się dowiedzieć na własną rękę, co się wokół niego/niej dzieje i mieć własną opinię na ten temat (a nie brać tego artykułu „na słowo”).

Jeśli mamy do czynienia z dziwną sytuacją i jeśli istnieją przesłanki, że jest to dosyć dziwne i podejrzane i, jak niektórzy twierdzą, może mieć wpływ na nasze zdrowie, to może zasługuje to na nieco uwagi z naszej strony…

Ludzie z całego świata donoszą o tym i nadsyłają zdjęcia do organizacji zajmujących się badaniem tego zjawiska. Można znaleźć literalnie tysiące zdjęć dokumentujących chemiczne rozpylanie. Przypuszczalnie każdy z czytelników ma okazję zaobserwować takie smugi we własnym zakresie. Jednym z największych archiwów zdjęć jest Chemtrail Central – obecnie ponad 1800 zdjęć.[3] Często można znaleźć doniesienia i zdjęcia na ten temat na stronach alternatywnych mediów.[4]

Należy mieć na uwadze, że ten temat jest z tych, które są przechwytywane i przeinaczane. Tym, którzy chcą dokonywać poszukiwań w Internecie, należy się ostrzeżenie przed dezinformacją, na którą łatwo można się natknąć w tym rejonie.

Możecie znaleźć np. stwierdzenia, że są to działania w celu modyfikacji pogody. Można przywołać doniesienia z 70-80-tych lat, na temat prób rozpylania jodku sodu w celu sztucznego tworzenia chmur. To nie wydaje się zbyt wiarygodnym wytłumaczeniem. Choćby ze względu na zasięg zjawiska, okoliczności i wyboru miejsc.
Inni chcą nas przekonać, że spryskiwanie ma do czynienia z ochroną przed promieniowaniem przedzierającym się przez „dziury ozonowe”, zapobieganiem „globalnemu ociepleniu”, itd. Żadne z tych podsuwanych wytłumaczeń nie zdaje się być poparte jakimikolwiek namacalnymi dowodami – szczególnie w świetle braku publicznej informacji na ten temat. Społeczeństwa krajów, gdzie dokonuje się rozpylania, nie są informowane, że coś takiego się odbywa, nie wspominając o informacji, która miałaby na celu wyjaśnienie, dlaczego…


1. Materiał dokumentalny wideo, Chmury Śmierci (Clouds of Death)
2. Aerosol Operation Crimes & Cover-up – bardziej naukowe podejscie do tematu
http://www.carnicom.com/contrails.htm
3. Portal zajmujący się chemicznym rozpylaniem (chemtrails) – Chemtrailcentral.com
4. Adresy: http://www.propagandamatrix.comhttp://www.infowars.com


Poniższe dwa teksty znajdują się na stronie http://lchx.wordpress.com/2006/05/

Chemtrails – zagrożenie czy ratunek?

 

Autor:Kormak Mak Art Od kilku lat w USA furorę robi w kręgach teoretyków spisku temat zagadkowych smug kondensacyjnych, pozostawianych przez wojskowe i pasażerskie samoloty, których przeznaczenie czy skład chemiczny nie jest znany. Fakt, że rząd USA nabiera wody w usta i udaje, że o niczym nie wie, podkręca tylko gorącą atmosferę wokół zjawiska i przyczynia się do powstawania coraz to nowych hipotez na ten temat. Samo słowo “chemtrail” to zlepek od słów “chemical trail”, czyli “chemiczny ślad”. Jako że brakuje mi odpowiednika w języku polski, w dalszej części artykułu posługiwać się będę oryginalną anglojęzyczną nazwą. “Odwrotne” chemtrails, jak widać chemikalia te rozrzedzają chmury. Chemtrails podobnie jak zwykłe smugi zawisają i “ciągną” się po niebie, tworząc formacje podobne do chmur cirrusów, ale najczęściej tworzą się niżej niż zwykłe cirrusy. Poza tym jeśli spojrzeć na nie, to padające światło słoneczne załamuje się podobnie jak w plamie ropy”Chemtrail” powodujacy refrakcję światła niczym plama ropy., mieniąc się wszystkimi kolorami tęczy. Chemtrails układają się (są rozpylane) w zauważalne wzory, najczesciej krzyżują się pod różnymi kątami, tworząc szachownice, zachodzą na siebie, przecinają się etc. Często tworzą np. “X”. NIektórym obserwatorom przypomina to starannie zaorane pole, od horyzontu do horyzontu. Po kilku godzinach smugi te zaczynają opadać, ich kształty rozrzedzają się. Co najważniejsze, opad pozostały po nich wywołuje u mieszkańców pobliskich terenów przeróżne schorzenia, będące najwyraźniej alergiczną reakcją na substancje, z których “chemtrails” są zrobione. (duszności, bóle głowy, wysypka etc.) Odpowiedzialnością za te smugi najczęściej obarczane jest wojsko. Nie jest przypadkowe, że w 1998 roku (wówczas to fenomen chemtrails zaczął przybierać na sile i stał się zjawiskiem ogólnokrajowym) armia amerykańska wprowadziła nową grupę chemikaliów do paliwa lotniczego o nazwie JP-8+100. Większość skatalogowanych przez organizacje zajmujące się tym zjawiskiem smug pochodzi z maszyn wojskowych, latających nad całym terytorium USA. Nowe paliwo oznacza wielkie oszczędności dla armii – nowe dodatki zwiększają cieplną stabilność podstawowego paliwa JP-8 i znacznie zmniejszają jego zanieczyszczenie i koksowanie – ale za cenę czystego nieba i być może rosnącej fali alergicznych reakcji na chemikalia. Chemtrails nad Zatoką Perską Dla niektórych amatorów teorii spiskowych jasne jest, że w ten sposób rząd USA rozpyla tajemnicze substancje, które według jednych mają chronić obywateli, a według innych po prostu traktują ich jak króliki doświadczalne. Podobne smugi zaobserwowano na zdjęciach satelitarnych Zatoki Perskiej w trakcie Operacji Pustynna Burza – czy chodziło o ochronę przed domniemanym atakiem biologicznej broni Saddama Husajna, czy taką bronią potraktowano Irakijczyków? Dr James Baker z University of Michigan na zlecenie rządu opracował przy uzyciu nanotechnologii olejopodobną ciecz, która zabija wąglik i inne śmiercionośne bakterie z arsenału broni biologicznych, jakimi mogą posługiwać się terroryści (jak i przeciwnik podczas wojny). Wg Bakera ciecz ta może zostać bezpiecznie rozpylona na ludzi. Stąd wielu spiskologów wnioskuje, że chemtrails mogą być ochroną przed domniemanym atakiem terrorystycznym (np. kilka lat temu FBI udaremniło atak w nowojorskim metrze, podczas którego do szybów wentylacyjnych terroryści zamierzali wpuścić bakterie wąglika). Jednak badacze ze strony http://www.chemtrails.org kontaktowali się z dr Bakerem i ten wykluczył podobne użycie swojego wynalazku, gdyż posiada jedynie niewielką ilość tej substancji, a DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency – agencja, wchodząca w skład Departamentu Obrony, zajmująca się badaniami nad technologiami ważnymi z militarnego i obronnego punktu widzenia) nie posiada formuły pozwalającej na jej wytworzenie. Nie jest to jedyny projekt badań nad obroną przed bronią biologiczną, nad którym roztacza opiekę DARPA, a co za tym idzie, Departament Obrony (Department of Defense). Na przykład kalifornijska firma Maxygen, Inc. otrzymała fundusze rzędu $6,753,064 na badania. Maxygen proponuje użycie zarodników bakterii z rodziny “bacillus” ( Wszystkie gatunki należące do tej rodziny wytwarzają zarodniki oporne na zabiegi odkażające i dlatego stanowią one główny problem przy sterylizacji narzędzi lekarskich, materiałów opatrunkowych itp. Laseczki beztlenowe wytwarzają również silne jady zewnątrzkomórkowe (ektotoksyny), które stanowią podstawę ich chorobotwórczości. Do beztlenowców należą m.in.: laseczki tężca, zgorzeli gazowej, jadu kiełbasianego, do tlenowców – laseczka wąglika. – za: WIEM, serwis onet.pl) jako opary na aerozolu środek do przenoszenia m.in. szczepionek. Prace nad tym środkiem odbywają się w Redwood City w stanie Kalifornia, ukończone mają zostać we wrześniu 2002 roku. Więcej na temat tego projektu można dowiedzieć się na stronie SPAWAR, Centrum Kosmicznych i Morskich Systemów Wojennych (Space and Naval Warfare Systems Center). Jak widać, chemtrail wyraźnie odznacza się od zwykłych chmur. Konsekwencje świadomego lub nieświadomego przyjmowania szczepionek opartych na materiale genetycznym takich grożnych bakterii mogą być bardzo poważne. A w USA już od czasów II Wojny Światowej istnieje długa tradycja testowania nowych broni na własnych obywatelach, bez ich wiedzy. Np. w 1950 roku amerykański stawiacz min rozpylił nad zatoką w pobliżu San Francisco chmury bardzo rzadkich bakterii z rodziny “serratia”, w rezultacie czego 11 osób hospitalizowano, a 1 zmarła. Ofiary tego eksperymentu zaskarżyły rząd, w rezultacie czego wyszło na jaw, że w latach 1950-1969 dokonano około 300 podobnych testów “na wolnym powietrzu”. Badacze rozpylali zarazki nawet w takich miejscach, jak nowojorskie metro czy… Pentagon! W 1972 r. rząd USA oficjalnie zaprzestał podobnych badań, jednak nieoficjalnie prace trwają nadal, tym razem stosuje się również zdobycze inżynierii genetycznej. I tak w 1986 roku filadelfijski Instytut Wistar przy pomocy genetycznie zmodyfikowanego wirusa wścieklizny zaatakował argentyńskie bydło. Podobny eksperyment Uniwersytet w Oregonie przeprowadził w Nowej Zelandii. Wojsko ponoć tylko szukało szczepionki przeciwko śmiertelnym wirusom… Inną teorię na temat pochodzenia i przeznaczenia “chemtrails” ma Michael Mac Donnough i Brent Parker z http://www.chemtrails.org (Internetowego centrum badań nad chemtrails). Otóż w maju 1999 roku NASA zanotowała nienaturalną aktywność wiatru słonecznego. Informacji tej nie podano do publicznej wiadomości. Oto obraz wpływu wysoko naładowanych cząsteczek na pole magnetyczne Ziemi: Obraz “polarnego deszczu” elektronów nad Biegunem Północnym Część mocno naergetyzownaych cząsteczek z korony Słońca miało dotrzeć aż do górnych warstw atmosfery, co odnotowały satelity. Być może chemtrails są rozpyloną warstwą ochronną, pochłaniającą szkodliwe promieniowanie słoneczne? Być może w przyszłoście, kiedy efekt cieplarniany i dziura ozonowa da się mocniej we znaki na całej kuli ziemskiej, takie opryski staną się ponurą koniecznością na skalę globalną. Istnieje nawet patent zarejestrowany w Urzędzie Patentowym marynarki Wojennej USA.. Dokumentację można ściągnąć spod tego adresu Ponadto David B. Chang z Los Alamos opatentował wynalazek mający zastosowanie dokładnie zgadzające się ze scenariuszem zasugerowanym przez MacDonnough i Parkera. Dokumentację możecie sciągnąć z tego adresu. Wynalazek ma wykonać Hughes Aircraft Company. Dokładniejszy opis historii ze słonecznym wiatrem znajdziecie na stronie “EarthChanges TV” pod tym adresem. To tylko kilka z teorii na temat “chemtrails”. Istnieją o wiele bardziej zwariowane, wiążące smugi kondensacyjne z UFO, masonerią, alchemią, a nawet z … runami! Wg takich spiskologów niektóre ze smug układają się w tajemne masońskie symbole lub znaki z alfabetu runicznego. Ale to już zupełnie inna historia… CDN.?Fotografie: http://www.chemtrails.org , http://www.neosoft.com/~cshramek , http://fernlothng.freeservers.com

* * *

Chemtrails or Contrails?

 

Mydlenie oczu układem Kyoto, czyli nowe rządy światem? W tajemnicy przed opinią publiczną kontynuuje swoją światową premierę US-amerykański projekt ochrony klimatu. Zamiast ograniczeń emisji gazów, jak zakładał projekt z Kyoto, tworzona ma być przy pomocy rozpylonych w atmosferze na wysokości 6.000m tlenków aluminium i soli baru warstwa odprowadzająca – na wskutek zachodzących w niej skomplikowanych procesów przemiany – z jednej strony promieniowanie cieplne odbite od ziemi w przestrzeń kosmiczną, z drugiej załamująca i odbijająca jak lustro padające swiatło słoneczne. Skomplikowane symulacje komputerowe przeprowadzone w Lawrence Livermore National Laboratory miały wykazać, że rezultatem może być ograniczenie nagrzewania się ziemi do 85%, co pozwoliłoby nawet na podwojenie emisji dwutlenku węgla w następnych 50-ciu latach… Wynalazek bazuje na tzw. “Welsbach”-patencie z 1991 r., przedstawiony w maju 2000 r. na International Panel on Climate Change (ICPPC) zrzeszającym setki naukowców z całego świata i patronowanym przez UNO, spotkał się z pozytywnym przyjęciem. Jedyny problem stanowiła “estetyka”, chodzi o mocne wybielenie nieba po intensywnym rozpylaniu, na którym słońce pojawia się jako biała kula otoczona tęczową koroną w mlecznej zawiesinie. Oficjalnie projekt nosi nazwę “The Shield” i wszedł w życie w 1995 r. Jego skutki są nieobliczalne, “nawet dla naukowców biorących w nich udział” ( http://www.raum-und-zeit.de ) . Międzynarodowa kontrola podlega UNO, realizowana jest przez specjalny oddział Swiatowej Organizacji Zdrowia (WHO), który koordynuje odpowiednie działanie między NATO i cywilnymi przedsiębiorstwami lotniczymi. WHO ocenia liczbę ofiar projektu na ok. 2 miliardy w ciągu następnych 50-ciu lat, wzgl. 40 milionów rocznie, głównie przez przedwczesną śmierć ludzi starych i ludzi chorych lub uczulonych na schorzenia dróg oddechowych. Inne źródła, np. US-amerykański Center for Desease Control (CDC) mówi o 3-4 miliardach ofiar w przeciągu 50 lat lub odpowiednio 60-80 milionów rocznie. Do typowych objawów po rozpyleniu należą: spontaniczne krwawienie z nosa (po intensywniejszym oddziaływaniu…, jeździe na rowerze?), duszności, bóle głowy, zachwianie równowagi i chroniczne zmęczenie. Dochodziło również do epidemii grypy, występowania astmy, zapaleń tkanki łącznej jak również utraty pamięci krótkookresowej. Eksperci są zdania, że przy odpowiednim nasyceniu ‘chronionego’ obszaru skuteczność tarczy trwać może nawet rok. Wprowadzenie aluminium do stratosfery może doprowadzić do eksplozyjnego rozmnożenia się występujących tam nanobakterii – wykryte i zbadane w latach 60-tych przez dr. Roberta Folk, żerujące na aluminium, oddziaływanie na organizm ludzki nieznany. Ich opad na ziemię może być nieobliczalny w skutkach i prowadzić do dalszych ofiar. W związku z tym, że projekt oficjalnie nie istnieje, nie jest to problem. Również i to, że aluminium uważane jest za jedną z głównych przyczyn alzheimera. Rozprowadzanie pyłów metali w atmosferze jest zabronione wieloma konwencjami…. Główne testy projekt przeszedł nad rozległymi obszarami USA, od pewnego czasu samoloty z aluminium i barem zaczęły latać również nad Europą (p.zdjęcia). Mimo licznych stron internetowych z relacjami świadków brak jest nadal oficjalnego potwierdzenia projektu, z wyjątkiem rzadkich wypowiedzi polityków (p.poniżej). Problem ignorowany jest przez duże media prasowe, na oficjalne zapytania do dyrekcji lotnisk lub lotniskowych biur ochrony środowiska zdaje się istnieć ogólny schemat odpowiedzi: Negowanie chemtrails. Jeżeli pytający nie ustępuje… Wyrażanie wątpliwości co do przedstawianych argumentów, ośmieszanie wypowiedzi świadków… Przyznanie wprawdzie istnienia chemtrails ale bagatelizowanie ich znaczenia… Wskazywanie na manewry wojskowe o nieznanym znaczeniu… Odmawianie jakiejkolwiek dalszej odpowiedzi z powołaniem na “bezpieczeństwo narodowe.” “Chemtrails are real”, powiedział w czerwcu 2003 Dennis Kucinich, demokratyczny kandydat na prezydenta USA na publicznym wystąpieniu w sprawie chemtrails w kalifornijskim Santa Cruz. Kucinich żądał wstrzymania wszystkich projektów wojskowych w atmosferze, do których zaliczane się również sztuczne chmury. Po rozpylaniu widać na niebie liczne krzyżujące się smugi kondensacyjne, które po paru godzinach rozmazują się w białe zawiesiny i ich ślady widoczne są nawet po parunastu godzinach, natomiast niebo traci swój niebieski kolor. Rozpylanie przeciwdziała zasadniczo opadom atmosferycznym i prowadzi do suchej, chłodnej pogody pod mglistym niebem lub suchych burz z licznymi wyładowaniami atmosferycznymi… W ub.r. szczególną aktywność lotnictwa pokrywającego rasterowo niebo i występujące licznie po tych zabiegach suche burze obserwowano w północno-zachodniej Szwajcarii. Mimo tego, że całe niebo nad Bazyleją ubiegłym latem było nienaturalnie zmienione, nie zainteresowało to żadnego z głównych mediów informacyjnych.źródła: US-patent, tzw. Welsbach-patent http://patft.uspto.gov/netahtml/srchnum.htm podać numer patentu 5003 186 http://www.earthisland.org/eijournal/new_articles.cfm?articleID=585&journalID=64 http://www.ipcc.ch tam “Report on Aviation and Global Atmosphere” http://www.au.aj.mil/au/2025/volume3/chap15/v3c15-1.htm tam “artificial weather” http://deepspace4.com http://www.holmestead.ca/chemtrails/shieldproject.html http://www.lightwatcher.com/chemtrails/smoking_gun.html http://books.nap.edu/books/0309043867/html/index.html http://www.carnicom.com/contrails.htm http://www.chemtrailcentral.com http://www.centrexnews.com/chemtrails zdjęcia: http://www.rense.com tam pod “Chemtrails

 

Marzec 22, 2008 - Posted by | Inne | , , , , , ,

11 komentarzy

  1. Mieszkam w NYC, obywa sie to dosyc regularnie, przynajmiej raz w tygodniu. Czasami dwa dni z rzedu. Zadko sa dluzsze przerwy. PRZEWAZNIE nastepnego dnia pada. Nie wiem czy przez to, czy po prostu specjalnie rozpylaja te swinstwo przed opadami. Te smugi dosyc szybko (szczegolnie gdy wieje wiatr) tworza jedna mase, najpierw wyglada to jak zamglone niebo, a potem zaczynaja wygladac jak chmury. Robia to na chama, bo w mainstream media jest blokada informacji. Malo kto sie tym interesuje, ludzie ogolnie nie patrza w niebo. Wystarcza 4 samoloty, alby w przeciagu kiku godzin na niebie nad NYC zrobic kratke. Przewaznie najpierw leca dwa w jedna strone, a za moment dwa nastepne nadlatuja prostopadle i tak na zmiane. Moze sie wydawac ze samolotow jest wiecej, ale liczac czas przelotu nad miastem i czas w jakim powstaja szlaczki wydaje sie ze jest ich okolo 4 sztuk, przynajmniej tyle widzialem jednoczesnie nieraz w powietrzu. Te samoloty bardzo sie wyrozniaja sposrod innych, bo jako jedyne zostawiaja smugi, ktore nie znikaja.W takie dni (bardzo czesto w weekendy) u wielu ludzi obserwuje sennosc, zmeczenie, rozkojarzenie. Nie da rady od tego sie uchronic. Jedyne co mozna zrobic to zamknac szczelnie okna i nie wychodzic bez potrzeby na zewnatrz :/. Ale zamknij okna i wylacz AC w wakacje… no i oczywiscie nie pic wody z kranu, bo to wszystko idzie z deszczem do rezerwuarow wody. Przynajmniej u mnie po sporzyciu wody (nawet w zupie) wystepuje wysypka, ktora dlugo nie chce zejsc, lub ciezko gojace sie wypryski w miejscach w ktorych nigdy sie nie mialo, ale moze to efekt fluoryzacji – ciezko powiedziec. Przezucilem sie na butelkowane wody z polski i francji i jest wyraznie coraz lepiej… Nie da rady jednak myc sie w wodzie z butelek :), wiec jedynym rozwiazaniem jest filtr RO. Sa one montowane we wszystkich zydowskich domach w jakich pracuje… trzeba chyba brac przyklad od lepiej poinformowanych…
    Wedlug mnie chodzi tu o to samo co z fluorem. Oglupienie, nieinteresowanie sie (cnn oglada 3% widowni), nie zadawanie pytan, zmeczenie. Pieknie sie to udaje. Ludzie zaczynaja myslec tylko gdzie pojsc sie zabawic i najebac, a jak zaczniesz zadawac pytania i chcesz podyskutowac to w 95% uslyszysz: „You think too much”

    Komentarz - autor: ret | Kwiecień 9, 2009

    • ret – dzięki za info z paszczy lwa, u nas nie wygląda to również za ciekawie. Naloty coraz częstsze i coraz więcej się o tym mówi. Obserwuję to, co się dzieje i nie wiem, jakie będą rezultaty tych działań. Nie wiem jakie będą skutki wpływu środków chemicznych w artykułach spożywczych, środków farmakologicznych, które łykamy, artykułów chemicznych: mydeł, szamponów itd., których na codzień używamy. Zastanawiałem się nad rozwojem umiejętności wytwarzania naturalnych szamponów i pasty do zębów :) Jesteśmy otoczeni chemikaliami i one zmieniają właśnie teraz nasze DNA. Jeśli więc urodziłem się jeszcze jako człowiek to dzięki Bogu, bo za parę lat to nie wiem, co się będzie rodzić, bo może być różnie i zastanawiam się tylko nad tym co napisałeś o filtrach RO z żydowskich domów. Jeśliby opowieści religijne potraktować jako informację polityczną, można by powiedzieć, że naród ten nie został nazwany wygnanym bez przyczyny. Pomińmy wszelkie paranormalne wydarzenia i skupmy się na tym co fizyczne. Mojżesz, jako bardzo mądry człowiek dogadał się z Egipcjanami, że pozbędzie się Żydów i zrobi im resocjalizację. Dali więc nogę i zrobili sobie imprezę pod górą, na której Mojżesz wykuł przygotowane wcześniej 10 przykazań. Ten plan mógł wypalić, jednak koniec końców przyłapał ich na wielbieniu złotego bożka. Z przykazaniami nie wyszło, bo nikt nie był nastawiony na przekaz nakazowy. Jezusa olali, Mojżesza zlekceważyli i nadal oddają się temu samemu bogu, mamonie.
      Niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają…

      Komentarz - autor: Nonim | Kwiecień 24, 2009

  2. niedawno rowniez zauwazylem trucie ludzi poprzez te smugi
    zostaja dosc dlugo na niebie a nastepnie tworza chmury…

    nie zawsze lecz w moich obserwacjach
    zauwazam ze po rozpyleniu i rozprzestrzenienu sie slonce swiecace na te chmury powoduje powstawanie elementu teczny niedoslownie lecz tzw sundog’a. tworza tez swoista poswiate od slonca jakby slonce mialo aureole …

    pozdrawiam wiedzacych…
    polecam strne prisonplanet com oraz tankerenemy com.

    Komentarz - autor: soddd | Maj 15, 2009

  3. Polecam:
    „Nie rozmawiaj o pogodzie” youtube

    Komentarz - autor: Harnah | Maj 24, 2009

  4. A także:
    Alex jones – Obama – wielkie oszustwo
    Kto rządzi światem
    Tajemnice FED
    Wezwanie do przebudzenia
    Pełny obraz

    Jest tego bardzo dużo i jest to przerażające..

    Komentarz - autor: Harnah | Maj 24, 2009

  5. Witam.
    bardzo ciekawy artykul jak i ciekawe komentarze (zwlaszcza ten z NY). Mieszkam w otoczeniu puszczy nadnoteckiej i zauwazylem, ze najczesciej w weekendy jest tych smu na niebie najwiecej. Mieszkam w dosc niewielkim skupisku ludzkim, ale od dluzszego czasu zastanwiam sie, o co chodzi z tymi smugami, skoro w niedziele rankiem jest bezchmurne niebo a kolo 12.00 juz mam mleko nad soba. Nie kojaze teo ze spadkiem aktywnosci, choc od dluzszego czasu ciezko u mnie z wyobraznia (nie tak dobrze jak z 1 lat temu), poza tym przez to mleko nad ziemia faktycznie promienie docierajace do mnie daja mi bardzo malo ciepla. Katastrofa. Przy bezchmurnym niebie w czerwcu powinno byc okolo 26 stopni, a jest ledwo 20. Zauwazylem, ze nawet moj pies jest wiecznie ospaly, a nalezy do rasy bardzo aktywnej (wyzel). Ja rowniez, gdy wstaje rano to czuje sie dosc rzesko, ale po okolo 5-6 godzinach w niedziele, kiedy to jest czas odpoczynku, czuje sie gorzej niz wtedy gdy wstalem. Cos w tym jet, a lotow nad ‚moim niebem’ zauwazam okolo 50 w ciagu calej niedzieli. Sa to glownie samoloty typu pasazerskieo. Sporadycznie zdazaja sie odrzutowce wojskowe, ktore i tak nie pozostawiaja zadnej smugi.
    P.S. Ciekawa strona, pozdrawiam ;]

    Komentarz - autor: Gaarus | Czerwiec 14, 2009

  6. Witam.
    Głupota ludzka jest nieograniczona, nie wiedziałem wcześniej o takiej możliwości ludzie są w 90% idiotami, ignorantami trującymi siebie nawzajem. Jeśli trują samych siebie wyrzucając trujące odpady (np detergenty lub chociażby taki termometr) kilka metrów dalej myśląc że ich to nie dotyczy (oczywiście dotyczy bo to sie wszystko rozchodzi w glebie na dużych obszarach poprzez nawilżanie gleby chociażby deszczem, o rzekach już nie wspominając – taka rzeka na setki km trujące odpady roznosi) to do takiego zachowania jak tu opisane też są zdolni.

    Komentarz - autor: koszalek | Czerwiec 27, 2009

  7. Czytałem różne bzdury, ale macie teraz palmę pierwszeństwa.

    Komentarz - autor: oko_vita | Lipiec 5, 2009

  8. Jestem zawodowym pilotem (cywilnym) boeinga 737. Trafiłem na tą stronę przypadkiem. Przepraszam z góry wszystkich obecnych tu słowem, ale inaczej nie potrafię tego ująć: straszne pierdoły tu wypisujecie! Te „wyjaśnienia” są kompletnie pomieszane, pozbawione logiki i przede wszystkim rzetelnej wiedzy z fizyki, aeronautyki i meteorologii. Nie będę prostował tematu, bo nie mam na to czasu (ani ochoty, szczerze mówiąc). Jeśli ktoś chce zrozumieć prawdziwą naturę smug kondensacyjnych, zachęcam do przestudiowania znacznie bardziej wymagających ale przynajmniej sensownych opracowań, obecnych zarówno w internecie, jak i w wydawnictwach drukowanych. Nie bądźcie ignorantami i nie potwtarzajcie bredni!

    Komentarz - autor: pilot | Lipiec 13, 2009

  9. Do pilota
    Witam,
    przypuszczam,że jest Pan na tyle inteligentnym człowiekiem,żeby zdawać sobie sprawę z tego,iż należy poznać wszystkie możliwe aspekty i jednak obie strony medalu.
    Dlatego też szczególnie Panu polecam bardzo interesujący film.
    youtube nie rozmawiaj o pogodzie

    Komentarz - autor: Harnah | Lipiec 23, 2009

  10. Comment przez pilot | lipiec 13, 2009 |

    Ten Pan pilot,, (nie wiem skąd się tam znalazł ??), ale to Pan z serii tych co mają „prostować” tych myślących. Ty ciemniaku,, inni piloci aż się za łeb łapali widząc na 6 000 m urządzenia na samolotach i rozpylacze. A ty tu o wielkiej szkole i nauce chcesz pisać. To że skończyłeś jakąś tam wyższą techniczną szkołę mózgo-prania, nie znaczy że masz IQ 165. Bo z komenta widać że Ci brakuje od chemtrailsu podstawowych zdolności poznawczych.

    Jestem w Anglii od jakiegoś czasu i obserwuje te zjawiska. Więc ten ciemniak niech pisze bzdur, najlepsze są smugi przerywane, wg PILOTA, to zgasił silniki żeby je ostudzić, hehe, po 100 metrach włączył, aaa jest wyjaśnienie,, tam były inne warunki astro, fizyko, chemiko, mentalne i ciemniaki takie jak ja nie łapią tego..
    Nie szkoda mi takich, tępogłowych, uczonych ” po szkołach”.

    Co do sprawy że ci co to inspirują, też się narażają. Więc to są ludzie majętni, wiedzą od lat co pić, jakich filtrów używać i gdzie być ! Chlorella, NONI, Vilcacora i inne tylko to dziś ratuje…

    Komentarz - autor: Wojox | Lipiec 26, 2009


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d blogerów lubi to: