Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Seriale TV, pranie mózgu

Największą liczbą oglądających seriale są kobiety. Jeśli potrzebujesz dowodów, oznacza to że jesteś kiepskim obserwatorem na co dzień. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie pewne małe szczegóły które zatruwają życie innym, między innymi i mnie.

Być może ze mną jest coś nie tak, może jestem jakąś anomalią ale coś mi tu śmierdzi i to od dawna!

Z życia wzięte: przychodzę z pracy, zmęczony bo i praca wysiłkowa fizycznie. Jem obiad jak zawsze, później herbatka lub coś innego do spokojnego picia i odpoczynku. Czasem siedzę przed tv na kanale discovery, w zasadzie siedze wtedy kiedy jem obiad, więc krótko. Od jakiegoś czasu uznałem ten kanał za „ograniczony” m.in. puszczają w kółko to samo. To był i w zasadzie jeszcze trochę jest jedyny kanał gdzie widziałem coś wartościowego. (lub kanały o podobnej tematyce)

Po obiedzie najczęściej przed komputerem, wolę to medium niż telewizje, tutaj też można dowiedzieć się co słychać w świecie, i nikt nie narzuca mi z góry określonego programu. Zresztą to takjakby porównywać syrenkę do mercedesa ;]

Przechodząc do sedna sprawy, wolny czas mam powiedzmy po godzinie 20tej. Mam małą siostrę z którą lubię się nieraz najzwyklej pobawić i….. i slyszę: „cicho!” oczywiście leci serial w pudle pt. „M jak flaki z olejem” lub innym spośród całego multum! Oczywiście ogląda to moja mama i siostra, tata śpi i ma to w… plecach.

Więc niestety nie mogę się pobawić bo musi być cisza, przez serial. Co ciekawe drugi telewizor stoi w drugim pokoju i tam to samo ogląda druga siostra i też chce cisze bo tak zawzięcie ogląda SERIAL !!!

Najlepsze są seanse, przychodzi taki jeden wieczór gdzie po skończeniu jednego serialu zaczyna się inny, i te kobiety oglądają tak od godziny bodaj 20tej do 22-23. Cały dostępny wieczór jest do bani dla innych domowników bo one muszą oglądnąć odcinek dwamilionytrzystatysiecy.

Ok idę do pracy, i nagle słyszę: „kaśka, a widziałaś co było w ‚big brather’? – Nie nie widziałam a co było?” No i szlag trafia człowieka…

Inny przykład; na wsi…

Jest lato, prace przy zbiorze tabaki, cała rodzina zaangażowana, ja jako pomoc no i na wakacje. Jest po południu i nagle część rodziny przerywa prace. Kurde o co chodzi, przecież tyle jeszcze zostało, gdzie wszyscy się podziali? Heh okazało sie że poszli oglądać tv a tam…. Moda na sukces !

Kurde naprawdę ludzie są „ograniczeni” do tv, że nic w zasadzie do nich nie przemawia, to jest ich życie? Pytam sam siebie i dochodzę do wniosku że w większości tak właśnie jest. Telewizja dyktuje, jest częścią życia, bez której jak moja mama kiedyś powiedziała: „bez tv bym zwariowała” No tak przecież jest częścią ciebie, szkoda tylko że nie ma z tego NIC dobrego. One same się ograniczają i przy tym innym zatruwają życie. Ale tak jest, nie zamierzam ingerować tylko po prostu albo ja się dostosuje (czytaj znosić cierpliwie) albo wyprowadzić się na swoje, co nie jest takie łatwe (przynajmniej ten pierwszy raz ; )

Listopad 15, 2007 - Posted by | Inne | , ,

2 Komentarze

  1. Big Brother… ostatnio widziałem, gorzej niż zwierzęta… po 15 min oglądania nie byłem w stanie załapać o co tam chodzi…
    Zostawmy big brothera. Seriale… czasem oglądam, ale raczej to jest „z archiwum x” niż „m jak milosici” czy inny tandetny tasiemiec.

    Telewizja, robi to co przyniesie jej zyski, czyli bzdety przy którym nie trzeba wysilać umysłu. Dużo światełek, muzyki, śmiechu – to wystarczy żeby było ciekawie, no, jeszcze zaproszą kilku pajaców, którzy to wszystko rozkręcą.

    Jedni chcą to oglądać, innym szkoda na to oczu i wolą poczytać książkę czy prasę. Co z tymi wybierają TV… padają ofiarą kłamstw(nie mówie że tak są same kłamstwa) w programach informacyjnych. Coraz bardziej zaczynają zagłębiać się w świat zza szklanego ekranu. Dostają rozrywkę, seks, przemoc. Zastanawiające jest dlaczego np. taki „lost” (czy jak to tam się zwie) opowiada o dwóch grupach rozbitków, którzy z odcinka na odcinek zamiast budować wspólnotę czy coś w tym stylu, zaczynają rozwalać sobie łby?!? Tak mało w telewizji jest piękna, tolerancji, miłości.

    Komentarz - autor: Peter | Listopad 26, 2007

  2. Zirytowałem się, zdenerwowałem i napisałem posta, jako petycje do wszechświata ;)

    Komentarz - autor: Paweł | Listopad 26, 2007


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d blogerów lubi to: