Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

O seksie z innej strony

Przygoda człowieka z podnieceniem seksualnym, oraz innymi tego typu rzeczami zaczyna się już w młodym wieku. Wydawać by się mogło że to nie jest najlepszy czas. Cóż człowiek jest po prostu tak skonstruowany i niema nic w tym złego. Przykładowo chłopiec, czy też dziewczynka w wieku 11 czy 12 lat ma jakąś „przygodę”. Można by powiedzieć że są to jeszcze dzieci, zapewne można tak powiedzieć, ale funkcje organizmu nie patrzą na ‘moralność’ tylko rozwijają się zgodnie ze swoim tempem wzrostu. Okres dojrzewania zgodnie ze źródłem wikipedii:

 

„ (…)Fazy dojrzewania:

  1. Przygotowawcza faza przedpokwitaniowa (prepubertalna) – trwa około 2 lata, początek pokwitania ma przebieg utajony i rozpoczyna się między 6./7. a 8. rokiem życia, stopniowo nasilając się.
  2. Faza dojrzewania właściwego (pubertalna) – trwa około 5 lat, pomiędzy 11. a 16. rokiem życia,
  3. Popokwitaniowa faza dorastania (postpubertalna) – w większości przypadków ma miejsce między 18. a 25. rokiem życia. (…)”

Natomiast w książce „Spotkania z wybitnymi ludźmi” G.I.Gurdźijew’a dziekan Borsz przekazał:

 

„(…) – Jeśli młodzieniec choć raz zaspokoi to pożądanie przed osiągnięciem dojrzałości, to spotka go to samo, co spotkało biblijnego Ezwa, który za miskę soczewicy sprzedał swoje pierworództwo, czyli cały swój dorobek życiowy jeśli młodzieniec choć raz ulegnie tej pokusie, straci na całe życie możliwość stania się wartościowym człowiekiem.Zaspokojenie pożądania przed osiągnięciem dojrzałości przypomina wlewanie alkoholu do mollawskiego madźaru [Mollawalo to mała miejscowość położona na południu od Karsu, a madżar to rodzaj bardzo młodego, nie sfermentowanego jeszcze wina (moszczu winnego)].Tak jak z madżaru, do którego dodano choćby tylko kroplę alkoholu, nigdy nie otrzyma się wina, lecz jedynie ocet, tak samo zaspokojenie pożądania przed osiągnięciem dojrzałości powoduje, że młodzieniec zamienia się w potwora. Ale gdy dorośnie, może już robić wszystko, na co tylko ma ochotę; tak samo rzecz się ma z madżarem: gdy zamieni się w wino, mozna dolać do niego dowolną ilość alkoholu. Nie tylko nie zepsuje to wina, ale dzięki temu, wedle upodobania, można zwiększyć jego moc. (…)”„(…) Do momentu osiągnięcia dojrzałości człowiek nie odpowiada za swoje czyny, obojętne, czy są one dobre, czy złe, dobrowolne czy bezwiedne; odpowiedzialność ponoszą jedynie ludzie, którzy świadomie lub wskutek przypadkowych okoliczności podjęli się przygotowania go do odpowiedzialnego życia.Dla każdej istoty ludzkiej, kobiety lub mężczyzny, młodość to okres przeznaczony na rozwój zarodka poczętego w łonie matki, aż do osiągnięcia tak zwanej pełnej dojrzałości.Od tej chwili, czyli od momentu, gdy ów proces rozwoju dobiegnie końca, człowiek staje się osobiście odpowiedzialny za wszystkie swoje dobrowolne oraz mimowolne przejawy.Zgodnie z prawami przyrody, wyjaśnionymi i sprawdzonymi dzięki wielowiekowym obserwacjom prowadzonym przez ludzi czystego rozumu, wspomniany proces rozwoju, w zależności od warunków geograficznych panujących w miejscu narodzin i kształtowania się danej osoby, ustaje u mężczyzn między dwudziestym a dwudziestym trzecim, zaś u kobiet między piętnastym a dziewiętnastym rokiem życia.Jak to wyjaśnili mędrcy żyjący w minionych epokach, owe grupy wiekowe ustanowiła, zgodnie z prawem, sama przyroda w celu umożliwienia człowiekowi osiągnięcia niezależnego bycia; bycia, na którym ciąży osobista odpowiedzialność za wszystkie przejawy danej osoby. Niestety w dzisiejszych czasach prawie nikt nie zdaje sobie z tego sprawy, czego powodem, moim zdaniem, jest przede wszystkim lekceważenie we współczesnym systemie edukacji spraw seksu, które odgrywają przecież najważniejszą rolę w życiu każdego człowieka.

Co się tyczy odpowiedzialności ponoszonej za własne czyny, to choć na pierwszy rzut oka może wydawać się to dziwne, większość ludzi współczesnych, którzy osiągnęli lub nawet przekroczyli wiek dojrzewania, okazuje brak jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje przejawy, co zresztą, według mnie, jest w pełni zgodne w prawem

Jedną z głównych przyczyn istnienia owej absurdalnej sytuacji jet fakt, że większość ludzi współczesnych cierpi w tym wieku na brak odpowiedniego typu osoby płci przeciwnej, niezbędnej – zgodnie z prawem – do pełnego rozwoju własnego typu, który z przyczyn od nich niezależnych, wynikających z tak zwanych Wielkich Praw, jest sam w sobie „czymś nie dokończonym”.

W tym wieku osoba, która nie ma w pobliżu przedstawiciela odpowiedniego typu płci przeciwnej – niezbędnego do pełnego rozwoju swojego nie w pełni rozwiniętego typu – tak samo podlega prawom natury i musi zaspokoić swoje potrzeby seksualne. Nawiązując kontakt z typem nie odpowiadającym własnemu typowi i podlegając prawu polaryzacji oraz, do pewnego stopnia, wpływowi tego nie odpowiedniego typu, traci ona mimowolnie i niepostrzeżenie prawie wszystkie typowe przejawy swojej indywidualności.

Dlatego właśnie jest niezbędne, aby w procesie odpowiedzialnego życia każdy miał obok siebie osobę płci przeciwnej odpowiedniego typu, tak aby pod każdym względem móc wzajemnie się dopełniać.

Tę bezwzględną konieczność, wśród wielu innych, dogłębnie i opatrznościowo pojęli nasi odlegli przodkowie prawie we wszystkich minionych epokach, chcąc więc zapewnić warunki umożliwiające mniej więcej normalną egzystencję zbiorową, uważali oni za swoje najważniejsze zadanie jak najdokładniejszy i najlepszy wybór typów z przeciwnych płci. (…)”

Co do kształtowania się młodego człowieka, wspomniany wyżej dziekan Borsz powiedział:

 

„(…) – Aby człowiek po osiągnięciu odpowiedzialnego wieku okazał się prawdziwym człowiekiem, a nie pasożytem, jego edukacja musi bezwzględnie opierać się na dziesięciu następujących zasadach, które należy wpajać dziecku już od najwcześniejszych lat:

Oczekiwanie kary za nieposłuszeństwo. Nadzieja na otrzymanie nagrody, tylko jeśli się na nią zasłużyło. Miłość do Boga – ale obojętność wobec świętych. Wyrzuty sumienia z powodu znęcania się nad zwierzętami. Obawa przed przysporzeniem zmartwień rodzicom i nauczycielom. Brak lęku przed diabłem, wężami i myszami. Radość z zadowolenia się tym, co się ma. Smutek z powodu utraty życzliwości innych. Cierpliwe znoszenie bólu i głodu. Dążenie do tego, żeby wcześnie zacząć zarabiać na życie. (…)”

Natomiast druga postać z tej samej książki nazwana Bogaczewskim mówi także o początkach. Dla wyjaśnienia napisze z góry co się kryje pod słowem konwenans, wikipedia podaje: Konwenans (fr. convenances) – formy, zwyczaje towarzyskie ogólnie przyjęte i obowiązujące w danym środowisku lub grupie.

 

„(…) Ogólnie rzecz biorąc, powtarzam, zdarzenia tego rodzaju mają miejsce po prostu dlatego, że dorośli wbijają swoim dzieciom do głowy – jeszcze w okresie kształtowania się w nich „przyszłego człowieka” – wszystkie możliwe konwenanse i w ten sposób uniemożliwiają Przyrodzie rozwijanie w nich sumienia, które uformowało się w ciągu tysiącleci walki prowadzonej przez naszych przodków przeciwko takim właśnie konwenansom.Bogaczewski często nakłaniał mnie, bym nie dostosowywał się do różnych konwenansów narzuconych mi zarówno przez krąg moich najbliższych, jak i przez wszystkich innych ludzi.Powiedział kiedyś:- Z konwenansów, które wbija się człowiekowi do głowy, kształtuje się moralność subiektywna; ale realne życie wymaga moralności obiektywnej, które jedynym źródłem jest sumienie.Sumienie jest wszędzie takie samo: tutaj, w Petersburgu, w Ameryce, na Kamczatce i Wyspach Salomona. Dzisiaj akurat jesteś tutaj, ale jutro możesz znaleźć się w Ameryce. Jeśli masz prawdziwe sumienie i żyjesz z nim w zgodzie, to niezależnie od tego, gdzie będziesz, wszystko ułoży się pomyślnie.Jesteś jeszcze młody; tak naprawdę twoje życie jeszcze się nie zaczęło. Wszyscy tutaj mogą mówić, że jesteś źle wychowany; być może nie umiesz właściwie się ukłonić ani powiedzieć co trzeba w odpowiednim momencie. Nie ma to jednak żadnego znaczenia, pod warunkiem, że kiedy dorośniesz i rozpoczniesz własne życie, będziesz miał w sobie prawdziwe sumienie, czyli podstawę, na której opiera się moralność obiektywna.Moralność subiektywna jest pojęciem względnym; jeśli jesteś pełen względnych pojęć, to kiedy dorośniesz, zawsze i wszędzie będziesz postępował oraz osądzał innych, kierując się konwencjonalnymi poglądami i stereotypami, które ci wpojono. Musisz nauczyć się nie zważać na to , co otaczający cię ludzie uważają za dobre lub złe, i postępować w życiu w zgodzie z tym, co dyktuje ci sumienie. Niczym nie skrępowane sumienie zawsze we więcej niż wszystkie książki i wszyscy razem wzięci nauczyciele. Na razie jednak, do czasu, gdy uformuje sie twoje sumienie, żyj w zgodzie z przykazaniem naszego Nauczyciela Jezusa Chrystusa: Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. (…)”

Myślę że te konwenanse można przyrównać w dzisiejszym świecie chociażby do różnorakich przesądów, a jest ich całe mnóstwo ! Bogaczewski mówi jeszcze o sumieniu, czy można przyrównać to do intuicji ? Tego nie wiem. Wracam z powrotem na główny nurt. Tym razem cytat z książki „Fragmenty Nieznanego nauczania” P.D. Uspieński.

 

„(…) Jednocześnie olbrzymią rolę w zachowaniu mechaniczności odgrywa seks. Wszystko, co ludzie robią, związane jest z “seksem”: polityka, religia, sztuka, teatr, muzyka, wszystko to jest “seks”. Myślicie, że ludzie chodzi do teatru albo do kościoła po to, żeby się modlić albo żeby zobaczyć jakąś nową sztukę? To tylko dla zachowania pozorów. Rzeczą zasadniczą, zarówno w teatrze, jak i w kościele, jest to, że będzie tam wiele kobiet i wielu mężczyzn. Jest to środek ciężkości wszystkich zgromadzeń. Jak myślicie, co sprowadza ludzi do kawiarni, restauracji i na różne zabawy? Tylko jedna rzecz: Seks. Jest to podstawowa siła motywująca wszelką mechaniczność. Wszelki sen, wszelka hipnoza, są od niej uzależnione.

 

Musicie spróbować zrozumieć, co mam na myśli. Mechaniczność jest szczególnie niebezpieczna, kiedy ludzie próbuje ją tłumaczyć nie poprzez to, czym ona naprawdę jest, ale poprzez coś innego. Gdy seks jest sam siebie wyraźnie świadomy i niczym innym się nie zasłania, to nie jest to wtedy mechaniczność, o której mówię. Wręcz przeciwnie, seks, który istnieje sam przez się i od niczego innego nie zależy, jest wielkim osiągnięciem. Ale zło tkwi w tym nieustannym oszukiwaniu siebie!

– Co zatem z tego wynika? Czy to tak powinno być, czy powinno się to zmienić? – ktoś zapytał.

 

G. uśmiechnął się.

 

– To jest coś, o co ludzie zawsze pytają – powiedział.

 

– Niezależnie od tego, o czym mówię, pytaj: “Czy to tak powinno być i jak można to zmienić, a więc co w takim wypadku należy zrobić?” Tak jakby można było cokolwiek zmienić, jakby można było cokolwiek zrobić. Powinieneś już do tej pory zrozumieć przynajmniej to, jak naiwne są takie pytania. Siły kosmiczne stworzyły ten stan rzeczy i siły kosmiczne nad tym stanem rzeczy sprawują kontrolę. A ty pytasz: czy można to tak zostawić, czy też powinno się to zmienić! Sam Bóg niczego nie mógłby zmienić. Czy pamiętasz, co zostało powiedziane o czterdziestu ośmiu prawach? Nie można ich zmienić, ale możliwe jest wyzwolenie się od znacznej ich części, czyli że można zmienić stan rzeczy dla samego siebie, można uciec od ogólnego prawa. Tym bardziej, że w prawie, o którym mówię,, to znaczy w sprawowaniu władzy nad ludźmi przez seks, zawartych jest wiele różnych możliwości. Zawiera ono główną formę niewoli, a także główną możliwość wyzwolenia. To właśnie musicie zrozumieć.

 

“Nowe narodziny”, o których wcześniej mówiliśmy, tak samo jak narodziny fizyczne i przedłużanie gatunku, zależą od energii seksualnej.

“Wodór” si 12 jest “wodorem”, który reprezentuje końcowy produkt przekształcania pokarmu w ludzkim organizmie. Jest to materia, za pomocą której pracuje seks i którą seks wytwarza. Jest to “nasienie” “owoc”.

“Wodór” si 12 może z pomocą “dodatkowego wstrząsu” przejść w do następnej oktawy. Ale ten “wstrząs” może być dwoistej natury i mogą też zacząć rozwijać się różne oktawy: jedna na zewnątrz organizmu, który wyprodukował si, a druga w samym tym organizmie. Połączenie się męskiego i żeńskiego si 12 oraz wszystko, co temu towarzyszy, stanowi pierwszego rodzaju “wstrząs”, a rozpoczęta za jego pomocą oktawa rozwija się niezależnie jako nowy organizm albo nowe życie.

 

Jest to normalny i naturalny sposób zużywania energii si 12. Ale w tym samym organizmie istnieje jeszcze inna możliwość. Jest to możliwość stworzenia nowego życia wewnątrz tego samego organizmu, w którym zostało wytworzone si 12, bez połączenia się dwóch składników: męskiego i żeńskiego. Nowa oktawa rozwija się wtedy wewnątrz, a nie na zewnątrz organizmu. Są to narodziny “ciała astralnego”. Musicie zrozumieć, że “ciało astralne” rodzi się z tego samego materiału, z tej samej materii, co ciało fizyczne, tylko proces jest inny. Całość ciała fizycznego, wszystkie jego komórki są, jeśli można tak powiedzieć, przeniknięte emanacjami materii si 12. A kiedy są już wystarczająco nasączone, to wtedy materia si 12 zaczyna się krystalizować. Krystalizacja tej materii stanowi formowanie się “ciała astralnego”. Przejście materii si 12 w emanacje i stopniowe nasycenie nimi organizmu jest tym, co alchemia nazywa przekształceniem albo “transmutacją”. To właśnie owo przekształcenie ciała fizycznego w ciało astralne alchemia nazwała transmutacją grubego w subtelne, lub też przekształceniem metali nieszlachetnych w złoto. Całkowita transmutacja, to znaczy powstanie “ciała astralnego”, możliwa jest tylko w zdrowym, normalnie funkcjonującym organizmie. W chorym, wypaczonym albo uszkodzonym organizmie żadna transmutacja nie jest możliwa.

 

– Czy do transmutacji konieczna jest całkowita wstrzemięźliwość seksualna i czy w ogóle wstrzemięźliwość seksualna jest pożyteczna dla pracy nad sobą? – zapytał ktoś.

 

– Nie jest to jedno, lecz wiele pytań – powiedział G.

Przede wszystkim wstrzemięźliwość seksualna konieczna jest do transmutacji tylko w niektórych wypadkach, to znaczy dla pewnych typów ludzi. Innym jest ona zupełnie niepotrzebna. U jeszcze innych sama się pojawia, kiedy rozpoczyna się transmutacja. Wytłumaczę to jeszcze dokładniej. Dla niektórych typów do rozpoczęcia transmutacji konieczna jest długa i całkowita wstrzemięźliwość seksualna; innymi słowy, oznacza to, że bez długiej i całkowitej wstrzemięźliwości seksualnej transmutacja ta się nie rozpocznie. Ale po jej rozpoczęciu wstrzemięźliwość nie jest już dłużej potrzebna. W innych wypadkach, to znaczy u innych typów, transmutacja może się rozpocząć przy normalnym życiu seksualnym – i wręcz można powiedzieć, że zacznie się ona wcześniej i będzie lepiej przebiegała przy bardzo dużym zużyciu energii seksualnej. W trzecim wypadku na początku transmutacji niepotrzebna jest wstrzemięźliwość, ale już po jej rozpoczęciu, transmutacja pochłania cały energię seksualną, tak że kładzie kres normalnemu życiu seksualnemu czy też wydatkowaniu energii seksualnej.

 

A teraz następne pytanie: “Czy wstrzemięźliwość seksualna jest pożyteczna dla pracy, czy nie?” Jest ona pożyteczna, jeśli wstrzemięźliwość występuje we wszystkich centrach. Jeśli wstrzemięźliwość ma miejsce tylko w jednym centrum, a we wszystkich innych panuje pełna swoboda wyobraźni, to nic gorszego od tego nie istnieje. A poza tym wstrzemięźliwość może być pożyteczna tylko wówczas, gdy człowiek wie, co robić z zaoszczędzoną w ten sposób energią. Jeśli nie wie, co z nią zrobić, to niczego nie da się przez wstrzemięźliwość osiągnąć. Jaka jest w związku z tym, mówiąc ogólnie, najwłaściwsza forma życia z punktu widzenia pracy? Nie da się tego powiedzieć. Powtarzam, że dopóki człowiek nie wie, to lepiej, żeby niczego nie próbował. Zanim nie zdobędzie on nowego, dokładnego poznania, zupełnie wystarcza, jeśli jego życiem będą kierowały zwykłe reguły i zasady. Jeśli człowiek zacznie w tej sferze teoretyzować i wymyślać, to doprowadzi go to tylko do psychopatii. Trzeba znowu pamiętać o tym, że tylko osoba, która pod względem seksu jest całkowicie normalna, ma jakiś szansę w pracy. Wszelkiego rodzaju “oryginalność”, dziwne gusty, dziwne pożądanie, czy też, z drugiej strony, lęki i nieustannie pracujące “zderzaki”, muszą zostać zniszczone już samym początku. Współczesna edukacja i współczesne życie stwarzają ogromną liczbę psychopatów seksualnych. Nie mają oni żadnej szansy w pracy. Mówiąc ogólnie, istnieją tylko dwie właściwe drogi wydatkowania energii seksualnej: normalne życie seksualne i transmutacja. W tej sferze wszelkiego rodzaju wymysły są bardzo niebezpieczne. Ludzie od niepamiętnych czasów próbowali wstrzemięźliwości. Czasami, bardzo rzadko, do czegoś to prowadziło, ale w większości wypadków to, co nazywa się wstrzemięźliwością, jest tylko zamianą normalnych doznań na nienormalne, ponieważ te nienormalne łatwiej jest ukryć.

 

Jednakże to nie o tym chciałem mówić. Musicie zrozumieć, gdzie leży główne zło i co prowadzi do niewoli. Nie tkwi ono w samym seksie, lecz w nadużywaniu seksu. Ale z kolei błędnie się rozumie, co oznacza nadużywanie seksu. Ludzie zazwyczaj myślą, że oznacza to nadmiar albo zboczenie. To są stosunkowo niewinne formy nadużywania seksu. By uchwycić, czym jest nadużywanie seksu, w rzeczywistym znaczeniu tych słów, trzeba znać bardzo dobrze ludzką maszynę. Oznacza ono błędne działanie innych centrów w stosunku do seksu. Czyli działanie centrum seksualnego poprzez inne centra i działanie innych centrów poprzez centrum seksualne; lub też, by być jeszcze bardziej dokładnym, oznacza to funkcjonowanie centrum seksualnego dzięki energii pożyczonej od innych centrów i funkcjonowanie innych centrów dzięki energii pożyczonej od centrum seksualnego.

 

– Czy można uważać seks za niezależne centrum? – zapytał jeden z obecnych.

 

– Można – odpowiedział G.

 

– Jednocześnie, jeśli całe niższe piętro uzna się za jedną całość, to wtedy można przyjąć, że seks jest neutralizującą częścią centrum ruchowego.

 

– Za pomocą jakiego “wodoru” pracuje centrum seksualne? – zapytał ktoś inny.

 

Pytanie to już od dawna nas interesowało, ale do tej pory nie byliśmy w stanie na nie odpowiedzieć. I sam G., gdy go przedtem o to pytano, nigdy nie udzielił nam bezpośredniej odpowiedzi. Centrum seksualne pracuje za pomocą “wodoru” 12 – powiedział tym razem – to znaczy, powinno ono za jego pomocą pracować. To właśnie jest si 12. Ale faktem jest, że bardzo rzadko pracuje ono za pomocą swojego właściwego wodoru. Nieprawidłowości w pracy centrum seksualnego wymagaj specjalnego zbadania. Po pierwsze, trzeba zauważyć, że normalnie w centrum seksualnym, a także w wyższym centrum emocjonalnym i w wyższym centrum myślowym, nie istnieje strona ujemna. We wszystkich pozostałych centrach (z wyjątkiem wyższych), a więc w centrum myślowym, emocjonalnym, ruchowym i instynktowym, istnieją, jeśli można tak powiedzieć, dwie połowy – dodatnia i ujemna; są to twierdzenie i zaprzeczenie, czyli “tak” i “nie” w centrum myślowym, a przyjemne i nieprzyjemne doznania w centrach ruchowym i instynktowym. W centrum seksualnym taki podział nie istnieje. Nie ma w nim strony dodatniej i ujemnej. Nie ma nieprzyjemnych doznań ani nieprzyjemnych uczuć; jest tam przyjemne doznanie, przyjemne uczucie, albo też nie ma nic – brak jakiegokolwiek doznania, całkowita obojętność. Ale na skutek nieprawidłowej pracy centrów często się zdarza, że centrum seksualne łączy się z ujemną części centrum emocjonalnego albo z ujemną częścią centrum instynktowego. I wtedy to pewnego rodzaju pobudzenie albo też jakiekolwiek pobudzenie centrum seksualnego wywołuje nieprzyjemne uczucia, nieprzyjemne doznania. Ludzie, którzy doświadczają nieprzyjemnych uczuć i doznań wywołanych przez związane z seksem koncepcje albo wyobrażenia, skłonni są uważać je za wielką cnotę lub za coś oryginalnego; w rzeczywistości jest to po prostu choroba.

 

Wszystko, co jest związane z seksem, powinno być albo przyjemne, albo obojętne. Wszystkie nieprzyjemne uczucia i doznania pochodzą albo z centrum emocjonalnego, albo z centrum instynktowego. To jest właśnie “nadużywanie seksu”. Z kolei trzeba pamiętać, że centrum seksualne pracuje za pomocą “wodoru” 12. Oznacza to, że jest ono mocniejsze i szybsze od wszystkich pozostałych centrów. Seks faktycznie rządzi wszystkimi pozostałymi centrami. W normalnych okolicznościach, a więc kiedy człowiek nie ma ani świadomości, ani woli, jedyną rzeczą, która utrzymuje seks w ryzach, są “zderzaki”.

“Zderzaki” mogą go zupełnie unicestwić, to znaczy mogą powstrzymywać jego normalne przejawy. Nie mogą jednak zniszczyć jego energii. Energia pozostaje i przemieszcza się do innych centrów, znajdując w nich swój wyraz; innymi słowy, inne centra okradają centrum seksualne z energii, której ono samo nie zużywa. Energię centrum seksualnego można rozpoznać w pracy centrum myślowego, emocjonalnego i ruchowego poprzez szczególny “smak”, szczególny zapał, gwałtowność, której natura danej sprawy nie wymaga. Centrum myślowe pisze książki, ale korzystając z energii centrum seksualnego, nie zajmuje się ono wyłącznie filozofią, nauką czy polityką – zawsze z czymś walczy, sprzecza się, krytykuje, tworzy nowe, subiektywne teorie. Centrum emocjonalne głosi chrześcijaństwo, wstrzemięźliwość, ascetyzm czy też trwogę i lęk przed grzechem, piekłem, mękami grzeszników, wiecznym ogniem, i wszystko to za pomocą energii centrum seksualnego… lub też, z drugiej strony doprowadza ono do rewolucji, okrada, pali i zabija, znowu za pomocą tej samej energii. Centrum ruchowe zajmuje się sportem, bije różne rekordy, wspina się po górach, skacze, przeskakuje, mocuje się, walczy, itd. Wszystkie te przykłady, to znaczy zarówno funkcjonowanie centrum myślowego, jak i funkcjonowanie centrów emocjonalnego i ruchowego, gdy pracują one przy pomocy energii centrum seksualnego, świadczą zawsze o jednej ogólnej cesze charakterystycznej, którą jest pewna szczególna gwałtowność i połączona z nią bezużyteczność wykonywanej pracy. Ani centrum myślowe, ani centra emocjonalne i ruchowe nigdy nie mogą stworzyć niczego pożytecznego za pomocą energii centrum seksualnego. I to jest właśnie przykład “nadużywania seksu”.

 

Ale to dopiero jeden aspekt. Drugi aspekt polega na tym, że kiedy energia centrum seksualnego zostaje zagrabiona przez inne centra i zużyta na bezużyteczną pracę, to nic nie zostaje wtedy dla niego samego i musi ono kraść energię z innych centrów – energię o wiele niższej jakości, znacznie mniej subtelną niż jego własna. Jednocześnie centrum seksualne jest bardzo ważne dla ogólnego działania, w szczególności dla wewnętrznego wzrostu organizmu, ponieważ pracując z “wodorem” 12, może ono otrzymywać bardzo delikatny pokarm z wrażeń, jakiego żadne ze zwykłych centrów nie może otrzymać. Delikatny pokarm z wrażeń jest bardzo ważny dla wytwarzania wyższych “wodorów”. Ale kiedy centrum seksualne pracuje za pomocą nie swojej energii, a więc za pomocą względnie niskich “wodorów” 48 i 24, jego wrażenia stają się o wiele “cięższe” i przestaje ono wtedy odgrywać w organizmie rolę, którą mogłoby odgrywać. Jednocześnie połączenie się centrum seksualnego z centrum myślowym i zużywanie jego energii przez centrum myślowe pobudza zbytnio wyobraźnię seksualną i wywołuje skłonność do zaspokajania się tą wyobraźnią. Połączenie centrum seksualnego z emocjonalnym prowadzi do sentymentalizmu albo, wręcz przeciwnie, do zazdrości i okrucieństwa. To znów jest obraz “nadużywania seksu”.

 

– Co trzeba robić, by walczyć z “nadużywaniem seksu?” – zapytał ktoś z obecnych.

 

G. zaśmiał się.

 

– Właśnie czekałem na to pytanie – powiedział.

 

– Ale ty powinieneś już rozumieć, że tak samo niemożliwe jest wytłumaczenie człowiekowi, który jeszcze nie zaczął pracować nad samym sobą i który nie zna struktury maszyny, co oznacza “nadużywanie seksu”, jak niemożliwe jest powiedzenie, co należy robić, by uniknąć tych nadużyć. Właściwa praca nad samym sobą zaczyna się od stworzenia trwałego środka ciężkości. Po utworzeniu trwałego środka ciężkości wszystko inne zostaje rozmieszczone i rozprowadzone, będąc mu jednocześnie podporządkowane. Pytanie sprowadza się do tego: z czego i jak można utworzyć trwały środek ciężkości? A na to można odpowiedzieć tylko tyle, że postawa człowieka wobec pracy, szkoły, jego wartościowanie pracy i uświadomienie sobie przez niego mechaniczności i bezcelowości wszystkiego innego, mogą ukształtować w nim stały środek ciężkości. Rola odgrywana przez centrum seksualne w tworzeniu ogólnej równowagi i trwałego środka ciężkości może być bardzo duża. Pod względem jego energii, to znaczy jeśli korzysta ono ze swojej własnej energii, centrum seksualne znajduje się na tym samym poziomie, co wyższe centrum emocjonalne. I wszystkie pozostałe centra mu podlegają. A zatem byłaby to wielka rzecz, gdyby pracowało ono za pomocą swojej własnej energii. To by także wskazywało na stosunkowo wysoki poziom bycia. I w takim wypadku, to znaczy gdyby centrum seksualne pracowało za pomocą swojej własnej energii i na swoim własnym miejscu, także wszystkie pozostałe centra mogłyby prawidłowo pracować na swoich własnych miejscach i za pomocą swoich własnych energii. (…)”

 

W książce „Zwiastuni Świtu” Barbary Marciniak na temat energii seksualnej poświęcony jest cały rozdział, (za w czasu napisze że słowo monogamia odnosi się do partnerstwa kobiety i mężczyzny), wybrałem następujące fragmenty:

 

„(…) Rozmawialiśmy z wieloma jednostkami, które korzystały ze światła. Odkąd znalazły odpowiedniego partnera w monogamicznym związku, były zdolne osiągnąć bardzo wysokie stany świadomości. Monogamia bardzo dobrze służy większości z was, zależy to od umiejscowienia waszych wibracji. Kiedy macie wielu partnerów, przejawiacie skłonność do nieuczciwości i ukrywania swojego wnętrza, przenosicie się z kwiatka na kwiatek, rozrzucając swoje nasienie. Najlepiej jest być z jedną osobą, nie znaczy to że z tą samą osobą na zawsze.Bądźcie lojalni, otwarci, dzielcie się z osobą z którą współżyjecie, i zbliżajcie się do niej tak bardzo, jak to jest możliwe. Jeżeli zdarzy się, że to trwa całe życie, to cudownie. Jeżeli nie, gdy dojdziecie do punktu w którym nie możecie się już porozumieć, służyć sobie nawzajem, i gdy czujecie, że związek ten nie będzie mógł się rozwijać, zakończcie go i znajdźcie inną osobę, która odpowiada waszym wibracjom. (…)”

„(…) Znaleźli się tacy, którzy nie chcieli, abyście dostroili się do tych częstotliwości, ponieważ częstotliwości seksualne mogły was zabrać w obszary wyzwolenia, gdzie moglibyście zacząć orientować się w prawdziwym stanie rzeczy. Energię seksualną w postaci częstotliwości pozostawiono, aby mogła przebiegać przez układ nerwowy i łączyć się z wyższym umysłem opuszczając ciało. Gdyby powiedziano wam, że istnieje wyjście na zewnątrz, kto mógłby was kontrolować i manipulować wami?

Ludzkość musi usunąć negatywne skojarzenia i osądy zabarwiające od wieków wasze doznania seksualne. Musicie pojednać się z seksem, aby zjednoczyć częstotliwość i tożsamość. Manipulacje i ograniczenia spowodowały, że nie mogliście poznać prawdy o seksie. Mówiono wam, że możecie za jego pomocą rozmnażać się i przeżywać orgazm, nie mówiono jednak, że możecie odblokowywać częstotliwości. Możecie nawiązywać kontakt i używać go jako metody zmiany częstotliwości wibracyjnej swego ciała. Za kilka lat wasze doznania seksualne nabiorą całkiem nowego wymiaru. Rozwiniecie się i wzrośniecie, zakładając, że będziecie mieli partnera, który zechce podążyć tą samą drogą i otworzyć się jak wy. Lecz jeśli wybierzecie kogoś, kto zechce grać w unikanie lub zaprzeczanie, nie osiągniecie celu. (…)”

„(…) Kiedy obcujecie z kimś seksualnie, to przypomina to otwieranie drogi do innych bibliotek. Wiąże się to z wieloma sprawami. Chcemy od was wszystkich między innymi tego, abyście kochali i szanowali wasze ciała, kochali siebie i upewnili się, że jeśli macie zamiar uprawiać z kimś seks, to osoby te naprawdę was kochają. Nie znaczy to, że macie je poślubić. Jednak miłość jest konieczna, abyście wiedzieli z kim się wiążecie; w ten sposób odkrycia jakie poczynania pozostaną pomiędzy dwojgiem was. Nie tyle ostrzegamy was, co informujemy, ponieważ zobaczycie, co stanie się z innymi, którzy nie będą dbać o swoją moc.

Innymi słowy, seksualność nie jest czymś, czym można bezmyślnie rozporządzać. Jest sposobem na otwarcie wielu dróg. Jeżeli ktoś nie podchodzi do niej ostrożnie, może przyciągnąć do siebie energie, nawet gdy nie ma partnera. Jeżeli używa się płciowości w celu aktywowania informacji, można ściągnąć niekorzystne energie. Tak więc bądźcie świadomi wibracji seksualnych, ponieważ przynoszą emocje, a emocje są kluczem do uzyskania danych zmagazynowanych w Żyjącej Bibliotece. (…)”

Z kolei w Biblii mój imiennik przekazał:

 

„(…) (1) Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. (2) Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. (3) Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. (4) żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. (5) Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby – wskutek niewstrzemięźliwości waszej – nie kusił was szatan. (6) To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu. (7) Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, a drugi taki. (8) Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja. (9) Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki małżeńskie. Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąc. (…)”

(św. Paweł, 1 list do Koryntian 7:1-9, Biblia Tysiąclecia)

Miłość, związki, sex, chemia czy to „sztuczność” ?

 

Seks?To tylko chemia

To się zdarza – nagłe erotyczne oczarowanie, wręcz przyciąganie do drugiej osoby tak silne, że absolutnie nie do opanowania.

I nie ma znaczenia, jak długo jego znamy. Liczy się tylko ten magnetyzm, który przyciąga was do siebie z nieodpartą siłą. Czy to magia, czy odnalezienie swojej brakującej połowy? Cóż, ani jedno, ani drugie. To po prostu chemia…

Zazwyczaj pierwszym sygnałem, że coś zaczyna między wami iskrzyć, jest spojrzenie – wyjątkowe, elektryzujące, które wręcz fizycznie przenika was do głębi. Niestety, jest to tylko efekt pracy hormonów płciowych, u wielu osób prawie że odruchowy przy spotkaniu z przedstawicielem płci przeciwnej. Źrenice rozszerzają się właśnie pod wpływem działania tych hormonów i to właśnie od ich stężenia w organizmie zależy ta atrakcyjność spojrzenia. Niestety…

Gdy spojrzenie trafi w cel, co ocenia już nasza podświadomość po reakcji obiektu, to nadnercza zaczynają wydzielać adrenalinę – neuroprzekaźnik, przestawiający organizm na wyższe obroty. Pod jej wpływem oczy zaczynają błyszczeć i mogą drżeć mięśnie nóg – tak więc efekt trzęsących się łydek czy drżących kolan albo zawrotu głowy przy dotyku, uważany za sygnał budzącego się wielkiego uczucia – to tylko skutek działania adrenaliny.

Adrenalina także odpowiada za pobudzenie mózgu, serca i płuc do intensywniejszej pracy – stąd szybsze bicie serca, płytszy oddech i łatwiejsze znajdowanie błyskotliwych ripost czy słodkie uśmiechy chwytające za serce…

Jednak adrenalina wydziela się w naszym organizmie także w przypadkach zagrożenia i wywołuje prawie identyczne objawy (jedynie słodki uśmiech zastępuje tu grymas…). Jeśli z analizy sytuacji wynika, że nie chodzi o niebezpieczeństwo, a o miłość, mózg zaczyna wydzielać kolejny neuroprzekaźnik, który uspokaja komórki nerwowe. I wtedy organizm przechodzi do kolejnego etapu, czyli wydzielania feromonów.

Feromony to związki chemiczne o nie do końca jeszcze zbadanej budowie i działaniu, ale które na pewno odpowiadają za to, że osobnicy płci przeciwnej podobają nam się lub nie. I kiedy zaczynają się wydzielać, to nasza atrakcyjność rośnie – dzięki nim stajemy się ładniejsi, błyskotliwsi i bardziej urokliwi. Po prostu nie sposób się oprzeć…

Jeśli dotychczasowe bombardowania przeciwnika hormonami dały spodziewany efekt, to teraz na scenę wkraczają “hormony przyjemności”: endorfiny i oksytocyna, które wprawiają nas w uczucie błogości i zadowolenia. Dodatkowym, acz nie najmniej ważnym efektem pracy tych wszystkich hormonów jest skierowanie porcji krwi do kobiecych piersi, twarzy, ust i w dalszej kolejności narządów płciowych. Dzięki temu twarz lekko się rumieni i staje się bardziej atrakcyjna,a usta powiększają się i zaczynają wyglądać wyjątkowo ponętnie. Dopływ krwi powoduje też podniesienie się piersi, które przez to stają się bardziej sprężyste i wydają się większe…

Głębokie miłosne westchnienia to także, niestety, efekt działania hormonów. Nazywają się one katecholaminy i dzięki nim rozszerzają się oskrzela, a oddech staje się głębszy, by dotlenić organizm zajęty wysiłkiem fizycznym, jakim niewątpliwie jest pocałunek czy gra wstępna…

M. Skrzypek

Tekst pochodzi z portalu tutej.pl

 

A na sam koniec taki oto tekst:

 

Lama Sing

HISTORIA SEKSU I UWAGI OGÓLNE

 

W stanie duchowym lub energetycznym, istoty kochają się w sposób, który wykracza poza rozumienie pojęcia „miłości” na Ziemi. By wyrazić sobie nawzajem miłość, dwie istoty mogą się łączyć i stawać jedną istotą, a potem wyłaniać się i stawać odrębnymi. Jest to sposób na wzajemne podwyższenie energii.

 

W czasach, które poprzedzały obecną fizyczną manifestację ludzkości na planie ziemskim, przeprowadzanych było wiele doświadczeń z formami, które mogłyby być wykorzystane dla rozwoju świadomości.

 

Kiedy działalność ta posuwała się do przodu, wiele dusz zafascynowało się tworami swoich własnej myśli – chciały one lepiej zrozumieć te trzy wymiary, w jakich się przejawiły, w konsekwencji czego nastąpiło przemieszczenie (rzutowanie), czy może projekcja duchowych sił w te fizyczne wcielenia. Dla czystej radości doświadczania wiele dusz wstąpiło w rośliny i zwierzęta. Kiedy to zrobiły, odkryły, że ich siła wciągnięta została do wewnątrz i skoncentrowana na obrzeżach zamieszkanego ciała. Ponieważ dostarczało to wyjątkowo intensywnych doznań, poszukiwano tego i wciąż powtarzano. Ponieważ było to powtarzane, spowodowało reakcję w energiach duchowych, które miały się skrystalizować niejako w trzech wymiarach. Krystalizacja ta stała się jakby zasłoną pomiędzy świadomością a energią duszy. Ponieważ dusze zapomniały o swoim źródle, to działając w sposób, który nie zważał na wolną wolę i cudze wybory, spowodowały nierównowagę energii.

 

Grupa istot niezaangażowanych w tę działalność usiłowała znaleźć sposób na podwyższenie energii i postrzegania tych istot uwięzionych w cyklu reinkarnacji, który był rezultatem nierównowagi wywołanej przez rozłączenie świadomości i energii duszy. By przystosować się do tego, od razu manifestowano formę fizyczną. Zróżnicowanie płci w wyższym rzędzie zwierząt było próbą wcielenia w życie procesu duchowego scalania się i wzmacniania na planie ziemskim.

 

Podczas aktywności seksualnej mają miejsce zmiany w gruczołowych ośrodkach ciała, co umożliwia osiągnięcie wysoce twórczej energii. Dookoła kobiety zaobserwować można kulisty krąg energii, który tworzy kanał umożliwiający twórczym energiom wniknięcie na plan ziemski. Ów kanał jest u kobiety objawiany w wyższe wymiary poprzez splot słoneczny, a na zewnątrz – w kierunku mężczyzny – poprzez czakrę koronną. Może to kilkukrotnie zmieniać kierunek co wyraża się w czynnościach towarzyszących orgazmowi. Ten ruch na ogół rozpoczyna się jako szeroki krąg wokół istot i co chwilę zmienia kierunek aż ukształtuje się w coś w rodzaju tunelu światła do wyższych wymiarów.

 

Efekty tej wymiany energii mogą istotnie wpływać na astrologiczne, anatomiczne i umysłowe oddziaływania zaangażowanych ciał. Wpływa to również na podświadome i karmiczne powiązania – są wzmacniane, osłabiane albo równoważone.

 

Po przerwaniu aktywności seksualnej energie dalej przez dość długi czas krążą wokół istot, u mężczyzny zwykle zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara, u kobiety – przeciwnie do ruchu wskazówek zegara.

 

Aktywność seksualna między dwiema harmonijnymi jednostkami, które mają takie same wibracje i które mają zgodne intencje, może w znacznym stopniu zwiększyć duchową wrażliwość obojga. Każda z osób wychodzi z tego spotkania z silnym polem magnetycznym, będącym częścią partnera. Uważamy, że u tych, którzy są w swoim związku monogamiczni i którzy w swoim zaangażowaniu pozostają stali, jest to tak silne, że jest niezmiernie korzystne i potężne jako ścieżka do duchowego wzrostu. Światło, prosto wyrażone, staje się silne i czyste. Kolejne wcielenie będzie wcieleniem wielkiego światła, ponieważ istota ta równowagę tę przeniesie.

 

ROZWÓD

 

W związku, gdzie między danymi osobami nie ma wzajemności, żadnych wspólnych celów, wspólnej woli czy zamiarów, promień światła, przewód, wychodzi z czakry koronnej i jest niewystarczający, i spada poniżej wymiarów wyższych w wymiary wypełnione pragnieniami jaźni i ego. Energie te cofają się później do uczestników. Osoby te mogą wyjść z takich doświadczeń z przywiązaniami lub uszczerbkami lub też pozostawać pod wpływem otaczającej ich ciemności. Nie zawsze tak jest, ale zdarza się dość często. Osoby takie coraz bardziej oddalają się od światła i w końcu szukają innych partnerów, innych rodzajów seksu albo innych zupełnie rodzajów aktywności w zamiarze ponownego połączenia z podwyższaniem centrów gruczołowych.

 

MASTURBACJA

 

Kiedy ciało jest stymulowane, a umysł sztucznie kierowany na wywołanie przepływu energii, pojawia się skutek w postaci uziemienia energii. To ma działanie neutralizujące. Korzystne może to być wtedy, kiedy eliminuje przeszkody w postaci frustracji lub skupiania się na aktywności seksualnej. Jednakże brak umiaru w tym sposobie zachowania spowodować może, że osoba stanie się zbyt uziemiona – zbyt zneutralizowana – i może wtedy mieć trudności z pełnym podniesieniu energii w jakimkolwiek celu.

 

Byłoby lepiej, gdyby osoba ta podwyższyła i uwolniła tę energię poprzez medytację. Jeśli energia ta uwalniana jest przez masturbację, umysł i wola nie mogą jej wykorzystać, nie mają bowiem do niej dostępu. Podnoszenie tej energii przez osoby, które wybrały drogę celibatu jest sposobem, by przezwyciężyć ziemskie ograniczenia.

 

HOMOSEKSUALIZM

 

Podczas seksu homoseksualnego, cykliczne energie są spolaryzowane w tym samym kierunku. Są albo dwie pozytywne albo dwie negatywne. Nie może być żadnej wymiany na wyższych poziomach, żadnego równoważenia. Rezultatem jest zwykle wywołanie nierównowagi w pewnych ośrodkach gruczołowych powodującej wszelkiego rodzaju fizyczne trudności. Psychicznie, niezdolność do obrócenia, krążenia tych energii skutkuje ograniczonymi warunkami współpracy, dzielenia się, harmonii i cierpliwości.

 

Aktywność taka ogranicza umysłowo, fizycznie i duchowo. Ciało nie może obracać energiami i występuje nienormalne odcięcie energii, co może doprowadzić do zmian metabolicznych. Występuje wyraźna przemiana jonów w obrębie płynów ustrojowych i zmieniona zostaje wydzielina z ośrodków gruczołowych. Zmienia się struktura komórki, a czerwone krwinki często wykazują wyraźne zmiany. Ponieważ osoby takie nie potrafią zrównoważyć swoich przeciwieństw z poziomu na poziom, z każdym spotkaniem jedynie potęgują wciąż tę samą swoją biegunowość.

 

Homoseksualizm wydaje się zaspakajać potrzebę, wybór, u pewnych ludzi. W większości przypadków, zaangażowane osoby mają czakry, które są przytępione – jedna, dwie, czasami trzy – niemal zniszczone. Mogą one znaleźć kogoś, kto odpowiadające czakry ma szczególnie silne i sztucznie wymienić z tym kimś energię. Ale nie mogą ruszyć z miejsca, rosnąć i krążyć. Pozostają statyczne. Ponieważ jednak wydarzyło się coś, co sprawiło, że poczuły się trochę bardziej spełnione, uważają, że to jest wzrost duchowy. To złudzenie. Jednak doświadczenie tego jest częścią ich postępu i wzrostu.

 

Homoseksualizm może być wywołany przez wiele sytuacji. Często jest karmiczny – jest rezultatem aktu przemocy czy bycia podmiotem przemocy – co powoduje, że osoba taka chce ukarać siebie lub kogoś innego. W niektórych wypadkach są to osoby, które ucierpiały w procesach społecznych i chcą wziąć na społeczeństwie odwet. W innych wypadkach jest rezultatem niezrównoważonych energii seksualnych rodziców, co powoduje nierównowagę w duszy wchodzącej. Mogą również występować przesunięcia w osiach biegunów, co sprawić może, że niektóre istoty są na wejściu niezrównoważone, a potem stają się bardziej niż byłoby to wskazane aktywne w pewnych ośrodkach gruczołowych. Wreszcie, jest też karma grupowa. Wielu spośród zwolenników Beliala z czasów atlantydzkich inkarnuje w ten sposób z powodu traktowania mniej od siebie rozwiniętych jak „rzeczy”.

 

BISEKSUALIZM

 

Rozważ biseksualnego mężczyznę, który współżyje z innym mężczyzną i z kobietą. Wszyscy troje będą dotknięci nierównowagą, ponieważ polaryzacja ich wszystkich będzie poważnie zakłócona. To rezultat natężenia męskiej polaryzacji, która nie może być zrównoważona przez kobietę. Skutki fizyczne stałyby się zauważalne po czasie – anemia, problemy z nerkami, z pęcherzem, dysfunkcja wątroby. Stopniowe przebarwienie oczu i podkrążone oczy; zmatowienie skóry, włosów, paznokci – bardzo wyraźny brak równowagi ciała. Równie prawdziwe w przypadku dwóch kobiet i jednego mężczyzny, kiedy kobiety współżyją ze sobą , a następnie jedna współżyje z mężczyzną. Jeśli trwa to przez długi czas może to dosłownie zniszczyć komórki ciała. Energie mogą się stać tak niezrównoważone i intensywne, że mogą się zupełnie wyczerpać. Bardziej szkodliwy niż homoseksualizm.

 

Iluzją jest idea, że Rozwinięty Seks może w jednakowym stopniu odnosić się do obojga płci i przejawiać w sobie obie seksualne właściwości. W chwili, w której osoba osiągnie stan wielkiego duchowego rozwoju, przyzna, że nie ma potrzeby żadnej ekspresji, że w obrębie siebie jest cała i kompletna. Prawo cielesne jest, z konieczności, spolaryzowane i błędem jest próba zastosowania prawa uniwersalnego w ten sposób. Jak już stwierdzono, porządek naturalny, męski / żeński związek seksualny, jest manifestacją duchowej jedności na wyższych płaszczyznach. Próba robienia tego w jakikolwiek inny niż kreatywny sposób, jest powodowaniem zwarcia w spolaryzowanych energiach. Aktywność seksualna jest odbiciem odwiecznego mechanizmu dawania radości innym – dzielenia się miłością, współczuciem i poszanowaniem.

 

Ci, którzy utrzymują, że ostateczny akt seksualny zapładnia kobietę poprzez wzajemne oddziaływanie pól energii bez stosunku fizycznego, zajmują się ograniczającymi poszukiwaniami. Możliwe jest, że można tego dokonać w perfekcyjnym związku dwóch dusz, które są duszami bratnimi. By tę harmonię wzbudzić, konieczne byłoby, żeby znali oni nawzajem koloryt swoich dusz. Jednak mężczyzna i kobieta, którzy taki punkt rozwoju osiągnęli, nie znajdą żadnej potrzeby takich działań. Takie osoby byłyby uważane za mistrzów i nie potrzebowałyby żadnego rodzaju oddziaływań natury seksualnej. Oddziaływałyby ze sobą poprzez energie, jednak nie dla prokreacji.

 

SEKS I MŁODOŚĆ

 

Naturalne jest, że młodzi ludzie odczuwają ciekawość siebie i swojego otoczenia, bowiem ciekawość jest iskrą boskiego. Kiedy jednakże – chociaż może sie to różnić w zależności od kultury – energie seksualne mobilizowane są w obrębie systemu gruczołowego przed osiągnięciem pełnego czy zupełnego rozwoju wszystkich ośrodków, może wystąpić zaburzenie równowagi tych ośrodków, co może dać się odczuwać przez bardzo długi czas. Ponieważ energie te nie są wystarczająco silne ani czyste, często, jak opisano wcześniej, dochodzi do zwarcia i doczepiają się ciemność, poczucie winy, skrytość itp. Te zachwiania równowagi może być niezmiernie trudno powtórnie przywrócić do równowagi i w rzeczywistości może to wymagać dodatkowej inkarnacji. Kiedy ośrodki gruczołowe zmieniają się i, tak jak u dzieci i nastolatków, są plastyczne, uwolnienie tych energii może być niezmiernie szkodliwe dla psychicznego, fizycznego i duchowego wzrostu. Jeśli aktywność ta zapoczątkowana jest przez dorosłego, jako akt skierowany przeciwko dziecku lub komuś, kto nie jest w pełni rozwinięty, obciążenie karmiczne jest naprawdę bardzo duże!

 

KONTROLA URODZEŃ

 

Osoby, które pozostają w harmonii, i które stworzyły więź, by razem pracować podczas jakiejś inkarnacji, powinny pozwolić prowadzić się swoim własnym w tej kwestii uczuciom. Przeanalizowaliśmy niektóre metody i stwierdzamy, że to, co nazywacie „pigułką” ma zdolność wywołania w ciele kobiety pewnych pożądanych właściwości – zwiększając regularność. Nie zachęcamy do tej metody, wskazujemy jedynie, że ze wszystkich sztucznych metod ta jest preferowana. Nieco szkodliwa dla ciała jest spirala domaciczna, to metoda, która powoduje, że produkt owulacji jest wydalany.

 

UWAGI KOŃCOWE

 

Każda osoba musi podążać drogą wybraną pod kątem wzrostu i rozwoju. By proces ten przyspieszyć, lub proces ten zmienić, trzeba zrozumieć wpływy karmiczne. Próba przezwyciężenia tendencji ku temu czy tamtemu zachowaniu bez zrozumienia jego przyczyn, przyczyni się do większej frustracji i może być bardzo szkodliwa.

 

Jeśli szukasz pomocy, lub chcesz pomóc komuś uporać się z jakąś ideą czy pokonać obsesję, która nie należy do najwyższych osiągnięć, musisz przekopać się przez podświadomość i siły przeszłego życia takie pragnienia motywujące. Pomocne jest również obserwowanie aury dla określenia, czy któryś z ośrodków gruczołowych nie jest pokręcony.

 

Osoby, które ukształtowały małżeńską więź wzajemności, pracy, miłości i współczucia wykazują większe i bardziej pożądane działanie, które osiągnięte może być przez seks. Seks nie jest konieczny dla wzrostu, ale został on dany jako sposób uwolnienia energii, które są wysoce harmonijne i obustronnie korzystne.

 

Aktywność seksualna jest sposobem przyniesienia partnerowi radości, harmonii i równowagi. Jeśli zaspokaja się swoje pragnienia kosztem tego drugiego, oboje będą cierpieć z powodu niedostatku. Pożądanie cielesne może usunąć to na jakiś czas w cień, ale ostatecznie ujawni się niekompletność energii i spowoduje reakcje zmierzającą do ponownego poszukiwania równowagi.

Każda osoba, angażująca się w aktywność seksualną jedynie dla fizycznej przyjemności, bez zamiaru dalszego związku wzajemności i oddania, używa energii seksualnej dla własnej korzyści. Będzie zachodzić uszczuplanie energii duchowych, a ich zrównoważenie wymagać będzie wielkiego wysiłku. Forma myśli, która przez te aktywności jest tworzona, nie pozostaje w harmonii ze światłem. U osoby, która zaangażowana jest w kontakt z wieloma partnerami, zachodzi uszczuplanie energii. W przypadku mężczyzny, który współżyje z kilkoma kobietami, każda z tych kobiet otrzymywać będzie od tego mężczyzny trochę energii kobiet, z którymi mężczyzna ten współżyje. Potem spowoduje to u tych kobiet niezrównoważenie, które następnie odwróci się, by spowodować zachwianie równowagi u mężczyzny. Wynikiem końcowym będzie stan wielkiej umysłowej i emocjonalnej dezorientacji, która wszystkich zaangażowanych doprowadzić może do podczepienia się ciemności.

Jeśli ktoś chce może poszukać więcej info w necie, o pierwszym razie itd.

Październik 26, 2007 - Posted by | Człowiek | , , ,

Sorry, the comment form is closed at this time.

%d blogerów lubi to: