Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Portal Organiczny

ang. Organic Portal, OP

cytat:

Portale organiczne to „rasa” ludzi która żyła na Ziemi zanim „my” tu „upadliśmy” z 3d sto. Po naszym upadku obie rasy wymieszały sie do tego stopnia ze w jednej rodzinie mogą żyć przedstawiciele obu ras.

Na początku portale organiczne miały funkcje pomostu pomiędzy druga i trzecią gęstością. Wcielały się w te ciała „dusze” które zakończyły nauki w drugiej gęstości i potrzebowały nowego pojemnika. W tej chwili 4d sts używa ich jednak do zbierania energii z „upadłej rasy”.

Różnica miedzy tymi dwoma rasami polega na tym ze portale organiczne nie posiadają wyższych centrów. „Upadla rasa” te centra posiada, ale utraciła z nimi połączenie właśnie w wyniku tegoż upadku (Co czyni te dwie rasy niemal identycznymi).

W codziennym życiu wyraża się to w ten sposób ze portale organiczne nie są w stanie podążać ścieżką rozwoju którą starają się kroczyć adepci 4 drogi. Skupiają się na sprawach wyłącznie materialnych. Brak im empatii i nie mogą jej rozwinąć.

Co gorsza materializm lansowany jest przez władze jako cos co jest „normalne” co powoduje że większości upadłej rasy bardzo trudno jest się z tej „normalności” wybić, co w znacznym stopniu utrudnia odróżnienie tych dwóch ras. Na dodatek portale organiczne charakteryzują się znakomicie rozwiniętą umiejętnością naśladowania.

Nauczenie się jak te dwie rasy jest jednak potrzebne jeżeli ktoś decyduje sie kroczyc ścieżką rozwoju. Powodem jest to ze potrzebujemy oszczędzać energie żeby przeznaczać ją na rozwój. Przebywanie z portalami jest na tyle męczące że rozwój uniemożliwia.

Choć trudno jest odróżnić portale organiczne od upadłej rasy „zagubionej w codzienności” to jednak część członków upadłej rasy można rozpoznać po tym że dążą do czegoś więcej, do pracy nad sobą i z czasem widać w nich zmiany. Choć portale organiczne bardzo często przewijają sie w środowisku „rozwojowym” to jednak nie są w stanie świadomie się zmieniać z trwałymi skutkami.


Ciężko się „odnaleźć” komuś kto ‚żyga’ na te wszystkie materialne rzeczy. Ja przykładowo nie potrafię się ekscytować jakimś bajeranckim telefonem, nowym komputerem, laptopem, samochodem, ciuchem, bluzką czy inną rzeczą. Po prostu nie ma to dla mnie żadnej „wartości”. Kiedy ktoś chwali mi się „zobacz jaka piękna bluzka” uśmiecham się i natychmiast urywam rozmowę. Kiedy ktoś pokazuje mi telefon jaki to on jest extra, mówię „no fajny jest” i nie ciągnę rozmowy dalej.Czy jest ktoś jeszcze na tym świecie kto nie podnieca się rzeczami materialnymi?

Kiedyś sam podniecałem się komputerami, jednak coś się stało. W końcu zrozumiałem że nic w tym niema, to jest puste. Od tego czasu nie potrafię powrócić do ‚materializmu’.

Obserwowałem dziewczyny, jestem w takim wieku że są w moim kręgu ‚zainteresowania’ to raczej normalne ; )

Odkryłem że bardzo potężnie tkwią w tym ‚materialiźmie’. Najgorzej jest w miastach, tam najbardziej wszystkie się stroją. Kult piękności jest bardzo duży, jedna przed drugą chce być piękna. Mam w domu taką jedną siostrę, materialistka. Mówię jej to, kim jest. Reakcja jest taka jak bym powiedział do ściany. Cóż jej sprawa, jej życie.

Na wsi jest troszeczkę inaczej. Sprawa zmienia się diametralnie kiedy dziewczyna ze wsi jedzie do miasta, do szkoły, uczyć się. Ona zmienia się, programowanie materializmu jest potężne i zaczyna robić to co inne.

Zadaje sobie pytanie. Czy znajdę kiedyś dziewczynę którą będzie cechowało coś więcej niż tylko materializm? Czy są na świecie dziewczyny które nie patrzą na chłopaka pod kątem materialnych rzeczy? to co on ubiera, ile ma kasy, jakich ma znajomych, jak ja będę się czuła w towarzystwie jego znajomych itd.

Na początku było kłamstwo, a brzmiało ono tak: „ja patrze na charakter”
Prawda jest taka że na początku zawsze jest ocena brzydki/ładny jeśli się spodoba wykazuje zainteresowanie jak zwierzęta. Doprawdy niewiele się od nich różnimy.

Wiem że są ludzie którym coś nie pasuje na tym świecie, są tacy którzy zadają sobie pytania, są tacy którzy poszukują. I ja poszukuje odpowiedzi na moje pytania oraz mojej partnerki gdziekolwiek ona jest. Nie będę szukał na siłę, celowo. To by było jak szukać igły w wielkim stogu siana. Być może będzie tak że się spotkamy, być może się nie spotkamy. Będę robił swoje i rozglądał się dookoła.

Wrzesień 11, 2007 - Posted by | Pojęcia

4 Komentarze

  1. Mój stosunek do rzeczy materialnych najchętniej przedstawiam w formie takiej to anegdotki: Idąc ulicą spostrzegam leżące na ziemi 100 zł wokół nikogo nie ma, więc sobie myślę, że dobrze by było mieć tą kasę w kieszeni- pieniądz się zawsze przyda, oj tak, jednak nagle zrywa się wiatr, a moja stówka ucieka mi spod nosa, trudno nie będę jej rozpamiętywał, nie chciała być moja to niech spada, jej strata;)

    Mogę poświrować nowymi butami, czy dzwonkami na telefonie, lubię ładne zapachy, śliczne dziewczyny -jednak jakby nagle zerwała się wichura i zdmuchnęła ten cały materializm, nie rozpamiętywałbym go.

    Jestem młody i może się co niektórym to wydawać dziwne, ale chciałbym być stary, lubię starszych ludzi. Nie jestem masochistą, nie mam ochoty odczuwać ból w związku z bycia w ciele starca, ale podobają mi się zmarszczki, podoba mi sie psychika starszych ludzi, to nie jest psychika dziecka -rozerwana i że tak powiem „szalona”, ale pełna spokoju, doświadczenia i siły…

    Komentarz - autor: dc | Listopad 29, 2007

  2. też lubię ludzi starszych, np jak opowiadają historyjki ze swojej przeszłości. Są i też tacy (w tym samym wieku) którzy niczym mądrym nie mogą się pochwalić…a tak bardzo chcą!

    Komentarz - autor: Paweł | Listopad 29, 2007

  3. Mam identycznie tak jak ty napisałeś, nie rozumiem jak można czcić przedmioty. Przedmioty mają jedynie nam pomagać w codzienności i mogą być conajwyżej środkiem do wyższych celów a nie wartością samą w sobie. Jeżeli chodzi o dziewczyny to niestety mam podobne zdanie do twojego mam 21 lat i nie szukam dziewczyny na siłę a jeszcze nie spotkałem takiej która by mnie zrozumiała, a jeśli wogóle takiej nie znajdę to trudno.

    Komentarz - autor: borys | Czerwiec 2, 2008

  4. dam wam dobra rade ,kiedys uslyszalem od czarnego czlowieka ze jak szukac zony to nigdy w ameryce (USA) TYLKO W BIEDNYCH KRAJACH JAK np. haiti ,kuba teraz polska stala sie takim bogatym krajem i inne dawne demo- ludy ale np czeszki nie sa takie matrialistki jak wiekszosc polek polecam tez wegierki i napewno latynoski sa to najlepsze prostytutki
    a najgorsze prostytuty to w usa nie dadza ci dobrze to jeszcze okradna i po prostytutkach mozna poznac kobiety danego kraju .pewien rumun -wegierski powiedzial mi ze francuski to prawdziwe france i napewn kobiety z malych miasteczek i ze wsi to lepszty material na zone( stary wyga obiezy- swiat)

    Komentarz - autor: mesjasz | Czerwiec 15, 2009


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d blogerów lubi to: