Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Najnowocześniejszy pociąg w Polsce – żart?

 

ALE …

czytamy na stronie gazety:

Najnowocześniejszy pociąg na polskich torach wrócił do Warszawy wczoraj w samo południe. Nie obyło się bez awarii i opóźnienia bohatersko nadrabianego przez maszynistę

Ze swojej pierwszej podróży do Łodzi superpociąg miał wrócić o godz. 11.38. Ale na peron drugi Dworca Centralnego dotarł 25 minut później. Cudo techniki przegrało z remontem torów, zawiódł komputerowy system sterowania, puścił zawór.

Nowe pociągi kursujące na trasie Warszawa – Łódź wyglądają nowocześnie: bezprzedziałowe wagony, otwierane przyciskiem pneumatyczne drzwi, duże okna, czerwone siedzenia ustawione w rzędach po dwa. Do tego wyświetlacze pokazujące godzinę, temperaturę na zewnątrz, prędkość pociągu i zbliżające się stacje. Toalety to obszerne pomieszczenia otwierane przyciskami, z mydłem w płynie i papierowymi ręcznikami. Na pulpit maszynisty składa się kilkanaście guzików i manetek oraz dwa wyświetlacze komputerów sterujących pociągiem. – Łatwo, szybko i przyjemnie – mówi Radzisław Cywiak, instruktor szkolący maszynistów. To on kierował składem w drodze do Warszawy. Kabina maszynisty ma nowoczesny, opływowy kształt. – Prawie jak w TGV – mówi jeden z maszynistów.

Jednym z pasażerów pociągu był Piotr Anuszczyk, reporter łódzkiej „Gazety”. Był świadkiem, jak w drodze do Warszawy pociąg dwa razy nieoczekiwanie stawał z powodu awarii. Na jednej ze stacji zablokowały się wysuwane schody. Obsługa uspokajała, że usterki zostaną szybko naprawione. Część pasażerów bluźniła na czym świat stoi, reszta niemal tarzała się ze

śmiechu. Postój trwał kilkanaście minut. Później wysiadła elektronika. W komputerach zawieszał się system Windows i trzeba było je na nowo uruchamiać. Już w Warszawie okazało się, że z instalacji drzwi pneumatycznych uciekało sprężone powietrze. Również wczoraj na ulice Warszawy wrócił po naprawie najdłuższy w Polsce, klimatyzowany tramwaj linii 36, którego debiut okazał się falstartem. W czwartek popsuła się w nim część podwozia i powstała groźba zablokowania kół.

Windows :D, nie wspominając o reszcie…

Sierpień 28, 2007 - Posted by | Kątem oka

2 komentarzy

  1. ale jaja

    Komentarz - autor: kg c | Marzec 18, 2009

  2. Czy pod tajemniczym określeniem „tramwaj 36” kryje się pięcioczłonowy tramwaj z PESY? To ciekawe, bo jak do tej pory nie słyszałem, aby dochodziło do jakiś awarii tego sprzętu… Masz coś na potwierdzenie swoich rewelacji? A może po prostu dotarła do Was zbyt zaawansowana technika i nie potraficie jej opanować…? Tak na marginesie – ciekaw jestem od kiedy komputerami POKŁADOWYMI czegokolwiek steruje się za pośrednictwem systemu Windows…

    Komentarz - autor: Zdziwiony | Czerwiec 10, 2009


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: