Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Telewizyjna znieczulica

Oglądałem ostatnio program na jakimś kanale dokumentalnym, to było chyba Discovery. Przełączyłem kiedy program już trwał.

Była mowa o ludziach którzy robią reportaż tam gdzie toczą się walki, tam gdzie wojna domowa itd. Gościu który był reporterem i filmował to wszystko przeżył załamanie nerwowe i to dwa razy. Powiedział że załamał się po tym jak zobaczył śmierć małego dziecka, mówił że gdyby nie nakręcił materiału który został upubliczniony mogło by tam być gorzej. Z kolei ktoś inny mówił o tym że ludzie są znudzeni zwykłymi informacjami, wiadomościami z „bliskiego frontu”. Ludzie chcą czegoś nowego, mówił, coś co ich zaciekawi, wzbudzi emocje.

Ciągłe dostawy wiadomości, albo kanały typu tvn24 które ciągle dostarczają wiadomości. Kiedy była wojna w Iraku na topie, ciągle się o tym mówiło wszędzie. Pamiętam jak moja mama mówiła „przełącz na coś innego mam dosyć już tego”

Kiedy jesteś na miejscu i widzisz, przeżywasz tragedie od stóp do głowy, jest inaczej kiedy siedzisz wygodnie na swoim fotelu albo kanapie, nie przeżywasz tak bardzo. Po prostu oglądasz wyświetlane obrazy na ekranie. W ten sposób powstaje taka znieczulica ludzie nie przeżywają tak jak ci którzy są na miejscu. Powstaje powoli uodpornienie na to co się dzieje, na te wojny na okrucieństwo. Uodpornienie albo zmęczenie, może irytacja, więcej można o tym poczytać tutaj, ludzie piszą właśnie na ten temat.

Czytałem artykuł, i napisano tam:

(…) Moja matka jest fanką wieczornych wiadomości CBS, prowadzonych kiedyś przez Dana Rathera. Nie wiem, kto obecnie zajmuje się tym programem. Jeśli moja matka nie usłyszy o czymś w wieczornych wiadomościach CBS, nie uwierzy. Z drugiej strony, ja nie czerpię żadnej wiedzy z mediów telewizyjnych, ponieważ wiem, że nie mówią one prawdy – albo wprost, albo przez pominięcie. Kiedy rozmawiam o bieżących sprawach z matką, często nie wierzy w to co mówię, wątpiąc w moją wiarygodność. Jak miliony innych Amerykanów, moja matka nie zauważa zasięgu propagandy, która służy manipulowaniu jej poglądami i wykoślawianiu ich. (…)

Cóż, u mnie chyba jest tak samo.
Technologia telewizji nie jest zła, ale wykorzystanie telewizji nie jest w porządku.

Sierpień 27, 2007 - Posted by | Inne

Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: