Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Pępowina

Na początku kiedy urodzi się dziecko, z relacji ludzi którzy mi opowiadali, matka wcale nie ma silnej więzi z dzieckiem. Być może dlatego że bardzo dużo wysiłku poświęciła aby w końcu urodziło się to dziecko. Kiedy już dostanie do rąk zaczyna się magia. Co raz bardziej matka przywiązuje się do dziecka. Zaczyna się tworzyć „psychiczna pępowina” z czasem ta pępowina jest bardzo silna. Nieraz tak silna że zasłania inne z innymi dziećmi, bywają przypadki kiedy nawet ojciec odsuwany jest na bok, a matka poświęca się dziecku.

W początkowym okresie pępowina psychiczna jest wskazana, tylko że tutaj tkwi pies pogrzebany, od jakości tej pępowiny zależy „jakość” dziecka! Nie można ‚przegiąć’ ni w jedną ni w drugą stronę. Chodzi oto że kiedy ta pępowina jest za silna, dziecko dostaje „miłości” w nadmiarze. A sama matka nie może dostrzec czegoś więcej bo oczy ma zasłonięte silną pępowiną. Być może śmieszne zdanie, ale jeśli je rozumiesz to bardzo dużo. Druga sprawa to taka kiedy dziecko nie dostaje „miłości” tyle ile powinno dostać, później kiedy dziecko jest duże objawia się to u niego. Nie będę tutaj zdradzać szczegółów, bo dobrze by było aby każdy sam zbadał sprawę. Zresztą ja sam potrzebuje douczyć się i więcej zaobserwować.

Zazwyczaj prawdopodobnie matki wiedzą o tej pępowinie, zdają sobie sprawę z jej istnienia. Tylko że jej nie przecinają! Matka powinna wiedzieć jak i co ważne kiedy przeciąć pępowinę. Dziecko powinno wkraczać w świat dorosłych. Ale coś jest nie tak ponieważ ono co prawda wkracza w świat dorosłych ale ma coś uczepionego, to lina – pępowina matki.

Kiedy człowiek z taką pępowiną idzie przez życie doznaje gwałtownych szoków, ponieważ najczęściej nieświadomie samo próbuje przeciąć pępowinę. Prawdopodobnie nieliczni to potrafią, w gro ludzi zostaje uwiązanych z matka pępowiną psychiczną.

„W domu moje dziecko zawsze maiło to co chciało, to co inni. Starałam się żeby nie odstawało od innych, a teraz odpłaca mi się pięknym, nie słucha się, nie robi jak mówie, co z niej (jego) wyrosło!”

To typowa pępowina której matka nie przecięła, dodatkowo ma pretensje do córki czy syna.  To ma komplikacje u wszystkich zaangażowanych stron, także u ojca. Ojciec odgrywa równie istotną rolę. W dzisiejszych czasach wydaje mi się że ojciec albo nie widzi pępowiny albo udaje że jej niema.

Wszyscy znają takie coś jak usamodzielnienie się, ale co ono oznacza tak naprawdę? Czy każdy je rozumie w jednakowy sposób? może każdy na swój sposób? Ogólnie mówi się że usamodzielnienie to wszystkie czynności i rzeczy które sami potrafimy zrobić bez pomocy osób z zewnątrz. Począwszy od zajmowania się domem po załatwianie spraw związanych z utrzymaniem się – praca.

Ludzie często pomagają sobie, matki pomagają sobie swoimi matkami, babcie wychowują ich dzieci. Pępowina nigdy nie zostaje przerwana.

W przypadku kiedy ktoś usilnie stara się przerwać pępowinę zazwyczaj od strony dziecka, następuje z czasem owe usamodzielnienie sie. Prawdziwa samodzielność; nie potrzebna ojciec ani matka. Kiedy robi to chłopak staje się dorosłym mężczyzną który potrafi zadbać o siebie w pełnym tego słowa znaczeniu jak i też o swoją rodzinę. Potrafi ubrać się, zadbać o siebie, zdobyć potrzebne pieniądze, podejmuje decyzje i za nie odpowiada. On nie potrzebuje zdania mamusi, decyzje podejmuje sam bądź kiedy ma kogoś uzgadnia ze swoją kobietą. Jakość życia tego człowieka zależy od jakości wychowania przed przerwaniem pępowiny. Nie będę pisał jak jest w przypadku kobiety ponieważ nie jestem kobietą, ale podejrzewam że jest podobnie.

Tak więc to jak wychowany dziecko ma odbicie w życiu naszego własnego dziecka. Jeśli ma ono być samodzielne. Matka musi podjąć decyzje kiedy oraz jak zerwać pępowinę. To jak to zrobić prawdopodobnie nie jestem w stanie odpowiedzieć. Ale na pewno więź psychiczna – przywiązanie, które się wytworzyło między dzieckiem i matką musi zostać przerwane i powinno zrobić to matka w odpowiednim momencie.

To tyle na temat moich osobistych obserwacji, przemyśleń i mojej ubogiej wiedzy z literatury. Warto poszperać w literaturze pod hasłami narcyzm, chłopakom polecam Żelaznego Jana rzecz o istocie męskości i męskiej inicjacji.

Sierpień 26, 2007 - Posted by | Inne

Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: