Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Trafić w czułe miejsce

Fragment książki „psychopaci są wśród nas”:

Jeśli napotkana osoba ma w swojej psychice jakieś słabe punkty, psychopata z pewnością odnajdzie je i wykorzysta. Poniższe przykłady ilustrują niezwykłą zdolność, z jaką psychopaci wykrywają nasze czułe miejsca.

  • Jeden z badanych przez nas psychopatów, oszust, wyznał w rozmowie: „W pracy najpierw oceniam klienta. Szukam punktu zaczepienia, jakiejś szczeliny, ustalam, czego klient potrzebuje, i wtedy mu to daje. A później przychodzi pora spłaty, z odsetkami. Przykręcam śrubę”.
  • William Bradfield, psychopatyczny nauczyciel, o którym wspomniałem wcześniej, „nigdy nie wybierał atrakcyjnych kobiet.
    […] Potrafił wyczuć brak pewności siebie i samotność tak, jak świnia wyczuwa trufle”.
  • W mrożącej krew w żyłach scenie filmu Przylądek strachu psychopatyczny bohater grany przez Roberta De Niro hipnotyzuje swoim zachowaniem i w zasadzie uwodzi piętnastoletnią dziewczynę, odwołując się do jej ledwie rozbudzonej seksualności.

Charakterystyczne dla psychopatów jest bezwzględnie wykorzystywanie osób samotnych. Pewien badany przez nas więzień wyszukiwał w barach przygnębione kobiety. Kiedy zamieszkał z jedną z nich, przekonał ją, że będzie potrzebował samochodu, sprzedał jej swój za cztery tysiące dolarów, a następnie, zanim formalnie załatwiono transakcję, ulotnił się szybko – samochodem, oczywiście. Kobieta była zbyt zażenowana, żeby wnieść sprawę do sądu.

Niektórzy psychopaci, zwłaszcza ci przebywający w więzieniach, nawiązują kontakt ze swoimi ofiarami poprzez gazetowe kąciki samotnych serc. Listy często prowadzą do odwiedzin i – w sposób nieunikniony – do rozczarowania i cierpienia ofiar. Kilka lat temu moja dawna studentka, miłośniczka kotów syjamskich, zamieściła ogłoszenie w takiej właśnie rubryce. Dostała sporo odpowiedzi od więźniów, w tym od psychopaty, z którym wcześniej rozmawiała w ramach naszego projektu badawczego. Jego list obfitował w kwieciste wyrażenia i sentymentalne opisy zachodów słońca, spacerów w deszczu, wiernych uczuć, piękna i tajemniczości syjamskich kotów – a wszystko to rażąco kontrastowało z udokumentowaną przeszłością tego człowieka, obfitująca w przypadki przemocy wobec mężczyzn i kobiet.

  • Psychopaci bezlitośnie wykorzystują ludzką potrzebę znalezienia celu w życiu i żerują na słabych, zagubionych i bezradnych.
    Jeden z naszych badanych czytywał gazetowe nekrologi, szukając osób w podeszłym wieku, które właśnie starciły męża lub żonę i zostały same. Kiedyś, podając się za „konsultanta w sprawach żałoby”, przekonał siedemdziesięcioletnią wdowę, aby upoważniła go do zarządzania jej majątkiem. Plan nie wypalił, bo czujny pastor z pobliskiego kościoła nabrał podejrzeń, sprawdził referencje „konsultanta” i odkrył, że to oszust na zwolnieniu warunkowym. „Kobieta była samotna i próbowałem wnieść nieco radości w jej życie” – oświadczył nasz badany.
  • Psychopaci umieją dostrzec i wykorzystać nasze kompleksy i bark wiary w siebie. W Milczeniu owiec Thomas Harris przedstawia wymowną scenę, w której doktor Hannibal Lecter – „rasowy socjopata” – szybko wykrywa i wyzyskuje słaby punkt agentki Starling: jej lęk przed okazaniem się „pospolitą”.

Agentka Starling była nowicjuszką w kontaktach z psychopatami, ale nawet ludzie oswojeni z tym zaburzeniem miewają słabości, które można wykorzystać. Prawie każdy psychiatra, pracownik opieki społecznej, pielęgniarka i psycholog zatrudnieni przez jakiś czas w szpitalu psychiatrycznym lub zakładzie karnym znają przynajmniej jedną osobę spośród personelu, która znalazła się w kryzysie spowodowanym przez psychopatycznego pacjenta lub więźnia. Pewna pani psycholog o doskonałej reputacji (i niemal nieistniejącym życiu towarzyskim) uciekła z psychopatą powierzonym swojej pieczy.
Porzucona dwa tygodnie później – z opróżnionym kontem bankowym i maksymalnym obciążeniem kart kredytowych, złamała karierę i zniszczonymi marzeniami o pełnym miłości związku – wyjaśniła dziennikarzowi, że czuła pustkę w życiu i po porstu uległa pochlebstwom i obietnicom swojego pacjenta.

  • Psychopaci wykazują nieprzeciętną zdolność do rozpoznawania i wyzyskiwania „ciepłych” kobiet – takich, które czują głęboką potrzebę pomagania i matkowania innym. Wiele z nich pracuje w instytucjach świadczących usługi publiczne: w szpitalach, opiece społecznej, poradnictwie, i zwykle szuka w ludziach dobra, a pomija lub pomniejsza ich złe cechy: „Miał takie straszne dzieciństwo, potrzebuje kogoś, kto go zrozumie”, „Sprawia kłopoty, ale mogę mu pomóc”. Kobiety te nieraz godzą się z brutalnym traktowaniem, wierząc w swój zbawienny wpływ. W oczach psychopaty jednak same proszą się o emocjonalne, fizyczne i finansowe wykorzystanie.

Jedna z moich ulubionych anegdot dotyczy psychopatycznego więźnia, który nieustannie przyjmował kobiece wizyty. Miał kryminalna, pełną brutalnych czynów przeszłość, nie był szczególnie przystojny ani interesujący w rozmowie. Cechował się natomiast pewną cherubinkowatością, która najwyraźniej pociągała wiele kobiet, w tym pracownice więzienia. Któraś z nich skomentowała: „Trzeba mu matkować”; inna stwierdziła: „Zawsze miałam ochotę go przytulić”.

Sierpień 11, 2007 - Posted by | Psychopatia

2 Komentarze

  1. To prawda. Trzeba się ich strzec bo inaczej podepczą człowieka, jego uczucia i tak zmanipulują otoczeniem że wszyscy będą widzieli winę po stronie ofiary.

    Komentarz - autor: olga | Grudzień 26, 2007

  2. Psychopata to idealne określenie nie jest lekko wyczuć ludzi którzy myślą wyłącznie o swoich korzyściach jest to ich zdolność radzenia sobie ale najwidoczniej nie są w pełni świadomi tego jaką krzywdę popełniają ale nawet gdy są to mają satysfakcję że świetnie sobie poradzili w danej sytuacji są jak drapieżnicy którzy nie liczą się z uczuciami i słabościami innych.

    Komentarz - autor: michal | Wrzesień 13, 2008


Sorry, the comment form is closed at this time.

%d blogerów lubi to: