Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Jason

Fragment książki „Psychopaci są wśród nas” Roberta D. Hare :

Niedawno posłużyliśmy się wersją Skali Obserwacyjnej Skłonności Psychopatycznych w trakcie badania grupy młodych przestepców, chłopców w wieku od trzynastu do osiemnastu lat. Ich przeciętny wynik był wyższy niż wynik uzyskiwany przez dorosłych kryminalistów, a ponad 25% można było określić mianem psychopatów, zgodnie z przyjętymi kryteriami. Szczególnie zaniepokoiło nas odkrycie, że w czołówce grupy znalazł się chłopiec zaledwie trzynastoletni. Jason zaczął popełniać poważne przestępstwa – włamania, kradzieże, napady na młodsze dzieci – przed ukończeniem sześciu lat. Pod względem klinicznych symptomów i zachowania nie różnił się od znanych nam brutalnych dorosłych psychopatów – z jednym ciekawym wyjątkiem: opowiadając o swoich poglądach i postawie, był bardziej otwarty i bezpośredni, mniej powściągliwy i nieszczery. Jego słowa budziły grozę.

Zapytany, dlaczego dokonuje przestępstw, ów chłopiec ze stabilnej, inteligenckiej rodziny odparł: „Bo lubię. Starzy szaleją, kiedy wpadam w kłopoty, ale mam to gdzieś, dopóki dobrze się bawię. Zawsze byłem oryginalny”. O innych ludziach, także swoich ofiarach, mówił: „Chcecie znać prawdę? Zrobiliby mnie w jajo, gdyby mogli, tylko że jestem szybszy”. Chętnie atakował bezdomnych, a zwłaszcza „cioty”, „lumpiary” i dzieciaki „na gigancie”, bo „są do tego przyzwyczajone. Nie lecą skarżyć się glinom. [..] Jeden gościu, z którym się pobiłem, wyciągnął kosę i wziąłem mu ją, i wsadziłem mu w oko. Ganiał naokoło i wrzeszczał. Co za palant!”.

Jeszcze zanim rozpoczął naukę w szkole, regularnie okradał rodziców i pobliskie sklepy oraz terroryzował inne dzieci, aby zdobyć ich słodycze i zabawki. Często unikał kłopotów, kłamiąc: „Patrzyłem prosto w oczy i wciskałem kit. Świetna sprawa. nadal to robię. Stara dawała się nabrać przez długi czas”.

Nie ulega wątpliwości, że społeczeństwo będzie miało poważne problemy z Jasonem. Nie jest to nastolatek, którego motywy i zachowanie można łatwo wytłumaczyć – nie jest niezrównoważony emocjonalnie, nie wykazuje urazów neurologicznych, nie pochodzi ze społecznie lub fizycznie niesprzyjającego środowiska. Niestety, każdy pracownik ośrodków poradnictwa dla dzieci i młodzieży, opieki nad młodzieżą, organizacji społecznych, domów poprawczych i systemu sądownictwa karnego zna kogoś, kto bardzo przypomina Jasona. Od stuleci pytania pozostają te same:

  • Jak zrozumieć takie dzieci?
  • Jak społeczeństwo powinno reagować i chronić siebie, równocześnie chroniąc prawa obywatelskie tych młodych osób?

Teraz, kiedy pogłębiają się symptomy rozpadu społeczeństwa, nie możemy dłużej pozwolić sobie na ignorowanie psychopatii występującej u niektórych dzieci. Pół wieku temu Hervey Cleckley i Robert Lindner alarmowali, że niedostrzeganie psychopatów żyjących pośród nas już wywołało kryzys społeczny. Dzisiaj nasze instytucje publiczne – szkoły, sądy, szpitale psychiatryczne – codziennie na setki sposobów zmagają się z tym kryzysem, ale realność psychopatii wciąż pozostaje niezauważona. Naszą jedyną nadzieją jest jak najszybsze wykorzystanie wiedzy o tym zaburzeniu. W przeciwnym razie nadal będziemy stosować plaster jako antidotum na chorobę zagrażającą życiu, a kryzys społeczny będzie się pogarszał
(…) koniec cytatu.

Sierpień 10, 2007 - Posted by | Psychopatia

Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: