Dziwny jest ten świat

… to mało powiedziane ! ;-)

Idea ’snu’ człowieka (umysłu)

sen.jpg
(c) Georgij Iwanowicz Gurdżijew (Georges Ivanovic Gurdjieff – ang.)

Tak stwierdził ten ktoś kogo powyżej podałem, ALE co to niby ma oznaczać?

Otóż chodzi o umysł, to nasz umysł śpi. I jeśli chcesz się o tym przekonać to wiedz że NIE da się tego Ci wytłumaczyć w prosty i łatwy sposób. Jest pewna potrzeba którą charakteryzuje pewnych ludzi, NIE wszystkich! Ta potrzeba to dociekanie, oni chcą wiedzieć, sami nie wiedzą czego szukają ale coś ich ciągnie w pewnym kierunku. Zadają sobie różne takie dziwne pytania dotyczące wszystkiego co zauważą, domyślą się. Chcą wiedzieć, szukają odpowiedzi. Jedni czują się dziwnie, naprawdę dziwnie, jak ktoś kto przyleciał z innej planety! Jeszcze inni mają inne odchyłki od “normy”.

Kiedy coś odkryją czują się wyśmienicie, ot ktoś znalazł jakąś małą odpowiedź w multum pytań. Kiedy ten ktoś odkrywa więcej takich pytań powstaje w nim chęć podzielenia się tym co odkrył z innymi. Okazuje się że to nie takie łatwe jak przypuszczał, otóż ludzie nie chcą go słuchać! Po prostu to ich nie interesuje.

Okazuje się że ten ktoś właśnie odkrył ideę ’snu człowieka’. Inni śpią i chcą realizować swój własny sen wedle swojego własnego pomysłu. Gdzieś tam w tym przykładowym kimś powstaje uczucie samotności i tym podobne.

W końcu; dochodzi on do wniosku że jeszcze długa droga przed nim (którą zaczął widzieć) wie dokąd chce iść, w jakim kierunku. Widzi trochę do przodu, widzi do tyłu co za nim i kto za nim, oraz widzi na bok. Widzi również to że w pewnym sensie on sam jeszcze śpi, podąża więc drogą odkrywając co róż coś nowego, musi jeszcze bardziej uważać, okazuje się że droga jest zawiła i skomplikowana. Bywa że droga prowadzi z powrotem tam skąd on sam przyszedł!

Ok, ten ktoś okazał się dziwakiem, albo raczej anomalią ludzką, a dokładniej anomalią umysłową. Inni żyją przykładnie jak wszyscy inni i to jest normalne. Tak, to jest normalne tylko i wyłącznie dla tych którzy w tym tkwią, inni mogą to widzieć inaczej. Co ten ktoś takiego zrobił? Czym się charakteryzował?

O co chodzi w ogóle!

Powyższy wpis zrozumieją tylko i wyłącznie ludzie którzy mają widzę dotyczącą idei snu, wszyscy inni będą zachodzi w głowę o co mi chodzi, jeszcze inni mogą źle skojarzyć.

Otóż są ludzie i ludzie, jak pisałem wcześniej jedni są ‘podatni’ drudzy nie i nie będą. Co to jest ta niby podatność? Ja uważam że podstawą podatności jest dociekliwość czyli zadawanie pytań, później jest obserwacja. Bez obserwacji nie ma niczego. Więc jedni żyją i żyją, widzą co się dzieje ale nie zadają sobie pytań. Drudzy nie posiadają obserwacji. Oczywiście istnieją różne kombinacje, być może nawet inne jeszcze czynniki o których nie wspomniałem.

Przykładowy ktoś obserwował świat i zadawał pełno pytań dlaczego tak a nie inaczej itp. itd. Zadawał sobie pytania kiedy coś zaobserwował. W końcu gdzieś poszedł coś go zaprowadziło i zaczął w końcu znajdywać odpowiedzi na pytania, resztę historii znasz…

“Najpierw pojawia się dziecko, i trzeba je prowadzić za rączkę. Kiedy przychodzi czas, dziecko nie jest już dzieckiem i samo żyje” Ot taki mój cytat.

A teraz zobacz ten film:

He he, wiem wiem tłumaczysz sobie to,

a teraz mały test. Obejrzyj następny film:

Ile odnotowałe(a)ś zanim pokazano na filmie o co chodzi? Ja przyznaje że pokapowałem się co do dwóch ’szczegółów’ A przecież tego jest więcej.

Of cors tłumaczymy sobie na swój własny sposób wszystko dookoła, byle tylko się nie obudzić, albo raczej żeby nasze ego było w stanie nie naruszonym. A może w całej tej zabawie chodzi właśnie o EGO? Ego, mój umysł, który ciągle sobie tłumaczy i który ciągle wie jak jest najlepiej, wie jak jest najlepiej dla innych. Wie czym jest wolna wola i jak z nią postępować w stosunku do innych, wie jaka religia jest dobra i w ogóle co jest dobre a co złe na całym świecie! W ogóle to mamy receptę na wszystko i dla wszystkich o!

“Wiem, że tam jesteście. Czuję was. Wiem, że się boicie. Boicie się nas. Zmian. Nie znam przyszłości. Nie powiem wam, jak to się skończy. Ale powiem wam, jak się zacznie. Odłożę słuchawkę i pokażę ludziom to, co przed nimi ukrywaliście. Świat bez was. Świat nie kontrolowany, bez granic i nakazów. Świat, w którym wszystko jest możliwe. Co się stanie potem, to już zależy od was.”

To jest cytat z filmu Matrix. Nie bez powodu odbił się tak dużym echem na świecie…

A teraz zarzucę przynętę Nr 1

Szczegółowy opis treści książki “Fragmenty Nieznanego Nauczania”

ROZDZIAŁ I

Powrót z Indii. Wojna i “poszukiwanie cudownego”. Stare myśli. Zagadnienie szkół. Plany przyszłych podróży. Wschód i Europa. Notatka w gazecie moskiewskiej. Wykłady o Indiach. Spotkanie z G. “Człowiek w przebraniu”. Pierwsza rozmowa. Opinia G. na temat szkół. Grupa G. “Przebłyski Prawdy”. Dalsze spotkania i rozmowy. Organizacja moskiewskiej grupy G. Problem opłaty i funduszów na pracę. Kwestia dochowania tajemnicy i zobowiązań branych na siebie przez uczniów. Rozmowa na temat Wschodu. “Filozofia”, “teoria” i “praktyka”. Jak został odnaleziony system? Idee G.: “Człowiek jest maszyną rządzoną przez zewnętrzne wpływy. Wszystko “się zdarza”. Nikt niczego nie “czyni “. Po to, by “czynić”, trzeba “być”. Człowiek jest odpowiedzialny za swoje działania, maszyna nie jest odpowiedzialna. Czy do poznawania maszyn potrzebna jest psychologia? Obietnica “faktów’: Czy można powstrzymać wojny? Rozmowa o planetach i o Księżycu jako o żywych istotach. “Inteligencja” Słońca i Ziemi. “Subiektywna” i “obiektywna” sztuka.

ROZDZIAŁ IIPetersburg w 1915 roku. G. w Petersburgu. Rozmowa na temat grup. Odwołanie się do pracy “ezoterycznej”. “Więzienie” i “ucieczka z więzienia”. Co jest konieczne do tej ucieczki? Kto może pomóc i jak? Początek spotkań w Petersburgu. Pytanie o reinkarnację i przyszłe życie. Jak można osiągnąć nieśmiertelność? Walka pomiędzy “tak” i “nie”. Krystalizacja na właściwej i błędnej podstawie. Konieczność ofiary. Rozmowy z G. i obserwacje. Sprzedaż dywanów i rozmowy na temat dywanów. Co G. powiedział o samym sobie. Pytanie o pradawne poznanie i o to, dlaczego jest ono ukryte. Odpowiedź G.: poznanie nie jest ukryte. Materialność poznania i odmowa przyjęcia danego poznania przez człowieka. Pytanie o nieśmiertelność. “Cztery ciała człowieka”. Przykład retorty wypełnionej metalicznymi pyłami. Droga fakira, droga mnicha i droga jogina. “Czwarta droga”. Czy istnieje cywilizacja i kultura?

ROZDZIAŁ IIIPodstawowe idee G. dotyczące człowieka. Brak jedności. Wielorakość różnych “ja’: Budowa ludzkiej maszyny. Centra psychiczne. Metoda G. wykładania idei systemu. Nieuniknione powtórzenia. Co oznacza ewolucja człowieka. Mechaniczny postęp jest niemożliwy. Europejska idea ewolucji człowieka. Powiązanie wszystkiego ze sobą w przyrodzie. Ludzkość i Księżyc. Przewaga pojedynczego człowieka nad masami. Konieczność znajomości ludzkiej maszyny. Nieobecność w człowieku stałego Ja. Rola małych “ja’: Nieobecność w człowieku indywidualności i woli. Wschodnia alegoria o domu i służącym. “Zastępca rzadcy”. Rozmowy o fakirze na gwoździach i o buddyjskiej magii.

ROZDZIAŁ IVOgólne wrażenia związane z systemem G. Spogladając wstecz. Jedno z podstawowych założeń. Linia wiedzy i linia bycia. Różne poziomy bycia. Rozbieżność linii wiedzy i linii bycia. Co daje rozwój wiedzy bez odpowiadającej mu zmiany bycia i zmiana bycia bez wzrostu wiedzy. Co oznacza “rozumienie’: Rozumienie jako wypadkowa wiedzy i bycia. Różnica pomiędzy rozumieniem i wiedzą. Rozumienie jako funkcja trzech centrów. Dlaczego ludzie próbują nazwać rzeczy, których nie rozumieją. Nasz język. Dlaczego ludzie nie rozumieją się nawzajem. Słowo “człowiek” i jego różne znaczenia. Język stosowany przez system. Siedem stopni pojęcia “człowiek”. Zasada względności w systemie. Stopniowania równoległe do stopniowania człowieka. Słowo “świat”. Różnorodność jego znaczeń. Badanie słowa “świat” z punktu widzenia zasady względności Podstawowe prawo wszechświata. Prawo Trzech Zasad lub Trzech Sił. Konieczność trzech sił dla zaistnienia zjawiska. Trzecia siła. Dlaczego nie widzimy trzeciej siły? Trzy siły w pradawnych nauczaniach. Stwarzanie światów przez wolę Absolutu. Łańcuch światów albo “promień stworzenia”. Liczba praw w każdym świecie.

ROZDZIAŁ VWykład o “mechanice wszechświata”. Promień stworzenia i jego rozwój począwszy od Absolutu. Sprzeczność naukowych pogladów. Księżyc jako koniec promienia stworzenia. Wola Absolutu. Idea cudu. Nasze miejsce w świecie. Księżyc żywi się życiem organicznym. Wpływ Księżyca i uwalnianie się od Księżyca. Różna “materialność” różnych światów. Świat jako świat “wibracji”. Wibracje zwalniają proporcjonalnie do ich odległości od Absolutu. Siedem rodzajów materii. Cztery ciała człowieka i ich stosunek do różnych światów. Gdzie znajduje się Ziemia. Trzy siły i kosmiczne własności materii. Atomy substancji złożonych. Definicja materii według manifestujących się przez nią sił. “Węgiel”, “tlen’; ,,,azot” i “wodór”. Trzy siły i cztery materie. Czy człowiek jest nieśmiertelny, czy nie? Co oznacza nieśmiertelność? Człowiek, który ma czwarte ciało. Historyjka o seminarzyście i wszechmocy Boga. Rozmowy o Księżycu. Księżyc jako waga w zegarze. Rozmowa o języku uniwersalnym. Objaśnienie Ostatniej Wieczerzy.

ROZDZIAŁ VIRozmowa o celach. Czy nauczanie może zmierzać do określonego celu? Cel istnienia. Osobiste cele. Znać przyszłość. Istnieć po śmierci Być panem samego siebie. Być chrześcijaninem. Pomóc ludzkości. Powstrzymać wojny. Wyjaśnienia G. Przeznaczenie, przypadek i wola. “Obłąkane maszyny”: Ezoteryczne chrześcijaństwo. Jaki powinien być cel człowieka? Przyczyny wewnętrznej niewoli. Od czego zaczyna się droga prowadząca do wyzwolenia. “Poznaj samego siebie”. Różne rozumienie tej idei. Poznawanie siebie. Jak poznawać? Obserwacja siebie. Odnotowywanie i analiza. Podstawowa zasada działania ludzkiej maszyny. Cztery centra: myślowe, emocjonalne, ruchowe, instynktowe. Rozróżnienie pomiędzy pracą różnych centrów. Wprowadzanie zmian w działaniu maszyny. Zachwianie równowagi. W jaki sposób maszyna wraca do równowagi? Przypadkowe zmiany. Niewłaściwa praca centrów. Wyobraźnia. Śnienie na jawie. Nawyki. Przeciwstawianie się nawykom w celu obserwacji siebie. Walka z wyrażaniem negatywnych emocji. Odnotowywanie mechaniczności. Zmiany wynikające z właściwej obserwacji siebie. Idea centrum ruchowego. Potoczna klasyfikacja działań człowieka. Klasyfikacja oparta na podziale centrów. Automatyzm. Działania instynktowe. Różnica pomiędzy funkcjami instynktowymi i ruchowymi. Podział emocji. Różne poziomy centrów.

ROZDZIAŁ VIICzy można osiągnąć “świadomość kosmiczną “? Co to jest świadomość ? Pytanie G. o to, co spostrzegliśmy podczas obserwacji siebie. Nasze odpowiedzi. Uwaga G.: przeoczyliśmy najważniejszą rzecz. Dlaczego nie spostrzegamy tego, że nie pamiętamy samych siebie? “To obserwuje”, “to myśli’; “to mówi”. Próby pamiętania samego siebie. Wyjaśnienia G. Znaczenie nowego problemu. Nauka i filozofia. Nasze własne doświadczenia. Próby podziału uwagi. Pierwsze doznanie dobrowolnego pamiętania siebie. Co przypominamy sobie z przeszłości. Dalsze doświadczenia. Sen na jawie i przebudzenie. Co przeoczyła europejska psychologia. Różnice w rozumieniu idei świadomości.

Poznawanie człowieka jest równoległe z poznawaniem świata. Po Prawie Trzech pojawia się następne podstawowe prawo wszechświata: Prawo Siedmiu czy też Prawo Oktaw. Brak ciągłości w wibracjach. Oktawy. Skala siedmiotonowa. Prawo “interwałów”. Konieczność dodatkowych wstrząsów. Co dzieje się pod nieobecność dodatkowych wstrząsów. Po to, by czynić , trzeba być w stanie kontrolować “dodatkowe wstrząsy”. Oktawy podporządkowane. Oktawy wewnętrzne. Życie organiczne w miejscu “interwału”. Wpływy planetarne. Boczna oktawa sol – do. Znaczenie nut la sol _fa. Znaczenie nut do, si. Znaczenie nut mi, re. Rola życia organicznego w zmianach zachodzących na powierzchni Ziemi.

ROZDZIAŁ VIIIRóżne stany świadomości. Sen. Jawa. Świadomość siebie: Obiektywna świadomość. Brak świadomości siebie. Co jest pierwszym warunkiem uzyskania świadomości siebie? Wyższe stany świadomości i wyższe centra. “Jawa” zwykłych ludzi jako sen. Życie śpiących ludzi. Jak można się obudzić? Czym jest człowiek w momencie narodzin. Wpływ “edukacji” i przykładu otaczających go ludzi. Możliwości człowieka. Poznawanie siebie: “Umysłowe zdjęcia”. Różni ludzie w jednym człowieku. “Ja” i “Uspieński’: Kto jest czynny, a kto jest bierny? Człowiek i jego maska. Podział siebie jako pierwszy etap pracy nad samym sobą. Podstawowa jakość bycia człowieka. Dlaczego człowiek nie pamięta samego siebie. “Utożsamianie się” . “Zważanie ; ,”Zważanie wewnętrzne “niesprawiedliwość’; szczerość i słabość Co oznacza “zewnętrzne zważanie”. “Zderzaki”. Sumienie. Moralność. Czy istnieje idea wspólnej dla wszystkich moralności? Czy istnieje chrześcijańska moralność? Czy istnieją wspólne dla wszystkich pojęcia dobra i zła? Nikt niczego nie robi w imię zła Różne koncepcje dobra i rezultaty tych różnych koncepcji. Na czym może się opierać trwała idea dobra i zła? Idea prawdy i kłamstwa Walka ze “zderzakami” i z kłamaniem. Metody pracy szkoły. Podporządkowanie się. Zdanie sobie sprawy z własnej nicości. Osobowość i esencja. Martwi ludzie. Ogólne prawa. Coś o pieniądzach

ROZDZIAŁ IX“Promień stworzenia” w postaci trzech oktaw promieniowania. Stosunek materii i sił znajdujących się na różnych płaszczyznach świata, do naszego życia. Interwały w oktawach kosmicznych i wypełniające je wstrząsy. “Punkt wszechświata”. Gęstość wibracji. Trzy siły i cztery materie. Tlen’; “Azot”, “Wodór”. “Węgiel “. Dwanaście triad. “Tablica Wodorów. Materia w świetle jej chemicznych, fizycznych, psychicznych i kosmicznych właściwości. Inteligencja materii. “Atom”. Wszystkie ludzkie funkcje i stany znajdujące się w człowieku. uzależnione są od energii. Substancje znajdujące się w człowieku. Człowiek ma wystarczającą ilość energii do rozpoczęcia pracy nad samym sobą, jeśli oszczędza własną energię. Marnowanie energii. “Naucz się oddzielać subtelne od grubego”. Wytwarzanie delikatnych wodorów. Zmiana bycia. Rozwój wewnętrznych ciał. Organizm ludzki jako trzypiętrowa fabryka. Trzy rodzaje pokarmu. Pojawienie się w organizmie pokarmu, powietrza i wrażeń. Transformacją substancji rządzi Prawo Oktaw. Oktawa pokarmu i oktawa powietrza. Ekstrakcja “wyższych” wodorów”. Oktawa wrażeń nie rozwija się. Możliwość stworzenia sztucznego wstrząsu w chwili odbioru wrażenia. Świadomy wysiłek. “Pamiętanie siebie”. Wynikający z niego rozwój oktawy wrażeń i oktawy powietrza. Drugi świadomy wstrząs. Wysiłek związany z emocjami. Przygotowanie do tego wysiłku. Analogia pomiędzy ludzkim organizmem i wszechświatem. Trzy etapy w ewolucji ludzkiej maszyny. Przemiana emocji. Alchemia. Centra pracują za pomocą różnych wodorów. Dwa wyższe centra. Niewłaściwa praca niższych centrów. Materialność wszystkich procesów wewnętrznych.

ROZDZIAŁ XOd czego zaczyna się droga? Prawo przypadku. Rodzaje wpływów. Wpływy ukształtowane w życiu. Wpływy ukształtowane poza życiem, świadome tylko u swego początku. Centrum magnetyczne. Szukanie drogi. Odnalezienie człowieka, który wie. Trzeci rodzaj wpływów: wpływ świadomy i bezpośredni. Wyzwolenie się od prawa przypadku. “Krok”; “schody” i “droga”. Specjalne warunki czwartej drogi. Możliwość ukształtowania błędnego centrum magnetycznego. Jak można rozpoznać błędne drogi? Nauczyciel i uczeń. Wiedza zaczyna się od nauczania o kosmosach. Potoczne pojęcie istnienia dwóch kosmosów: makrokosmosu i mikrokosmosu. Pełne nauczanie o siedmiu kosmosach. Stosunek pomiędzy kosmosami: jak zero do nieskończoności. Zasada względności. “Droga w górę jest jednocześnie drogą w dół”. Co to jest cud. “Okres wymiarów”. Przeglad systemu kosmosów z punktu widzenia teorii wielu wymiarów. Uwaga G., że “Czas jest oddechem”. Czy mikrokosmos jest człowiekiem, czy “atomem”?

ROZDZIAŁ XI“Jeśli ziarno pszeniczne wpadłszy w ziemię, nie obumrze, samo zostawa, lecz jeśli obumrze, wielki owoc przynosi”. Księga aforyzmów. Obudzić się, umrzeć, narodzić się. Co uniemożliwia człowiekowi narodzenie się na nowo? Co uniemożliwia człowiekowi “umieranie”? Co uniemożliwia człowiekowi obudzenie się? Niezdawanie sobie sprawy ze swojej własnej nicości. Co oznacza uświadomienie sobie swej własnej nicości? Co stoi temu na przeszkodzie? Hipnotyczne oddziaływanie życia. Sen, w którym żyją ludzie, jest snem hipnotycznym. Czarodziej i owce. “Kundalini”. Wyobraźnia. Budziki. Zorganizowana praca. Grupy. Czy można pracować w grupach bez nauczyciela? Prowadzona w grupach praca nad poznawaniem siebie. Zwierciadła. Wymiana obserwacji. Ogólne i indywidualne warunki. Reguły. “Główna wada”. Zdanie sobie sprawy ze swojej własnej nicości. Niebezpieczeństwo naśladownictwa. “Bariery”. Prawda i kłamstwo. Szczerość wobec samego siebie. Wysiłki. Akumulatory. Duży akumulator. Praca intelektualna i emocjonalna. Potrzeba czucia. Możliwość rozumienia drogą czucia tego, czego nie można zrozumieć umysłem. Centrum emocjonalne jest subtelniejszym aparatem niż centrum intelektualne. Wytłumaczenie ziewania w związku z akumulatorami. Rola i znaczenie śmiechu w życiu. Nieobecność śmiechu w wyższych centrach

.ROZDZIAŁ XIIPraca w grupach staje się coraz bardziej intensywna. Ograniczony “repertuar ról” każdego człowieka. Wybór pomiędzy pracy nad samym sobą i “spokojnym życiem”. Trudności z byciem posłusznym. Miejsce “zadań”. G. wyznacza konkretne zadania. Reakcja przyjaciół na idee. System wyzwala w ludziach to, co najlepsze, albo to, co najgorsze. Jacy ludzie mogą włączyć się do pracy? Przygotowanie. Konieczne jest rozczarowanie. Pytanie, które człowiekowi dokucza. Nowa ocena przyjaciół. Rozmowa o typach. G. wyznacza następne zadanie. Próby opowiedzenia historii własnego życia. Intonacje. “Esencja” i “osobowość”. Szczerość. Zły nastrój. G, obiecuje odpowiedzieć na dowolne pytanie. “Wieczny Powrót”. Eksperyment polegający na oddzieleniu osobowości od esencji. Rozmowa na temat seksu. Rola seksu jako podstawowej siły motywującej wszelką mechaniczność. Seks jako główna możliwość wyzwolenia. Nowe narodziny. Przemiana energii seksualnej. Nadużywanie seksu. Czy wstrzemięźliwość seksualna jest pożyteczna? Właściwa praca centrów. Stały środek ciężkości.

.ROZDZIAŁ XIIIIntensywność wewnętrznej pracy. Przygotowanie do “faktów”. Wizyta w Finlandii. Początek “cudu”. “Rozmowy” z G. w umyśle. “Ty nie śpisz”: Widzenie “śpiących ludzi”. Niemożliwość badania wyższych zjawisk zwykłymi środkami. Zmiana pogladu na temat “metod działania”. “Główna cecha charakterystyczna”. G. określa główne cechy charakterystyczne ludzi. Reorganizacja grupy. Ci, którzy porzucili pracę. Siedzenie pomiędzy dwoma stołkami. Trudność powrotu. Mieszkanie G. Reakcje na milczenie. “Widzenie kłamstw”. Pokaz. Jak się obudzić? Jak stworzyć potrzebny stan emocjonalny? Trzy drogi. Konieczność ofiary. “Poświęcenie własnego cierpienia”. Rozszerzona Tablica Wodorów. “Wykres ruchomy”. Nowe odkrycie. “Mamy bardzo mało czasu”.

ROZDZIAŁ XIV 404Trudność przekazywania “obiektywnych prawd” za pomocą potocznego języka. Obiektywna i subiektywna wiedza. Jedność w różnorodności. Przekazywanie obiektywnej wiedzy. Wyższe centra. Mity i symbole. Formuły słowne: “Jak w górze, tak na dole”. “Poznaj samego siebie”. Dwoistość. Przekształcenie dwoistości w troistość. Linia woli. Czteroistość. Pięcioistość – konstruowanie pentagramu. Pięć centrów. Pieczęć Salomona (Gwiazda Sześcioramienna). Symbolika liczb, figur geometrycznych, liter i słów. Inne symboliki. Wlaściwe i błędne rozumienie symboli. Poziom rozwoju. Jedność wiedzy i bycia: Wielkie Czynienie. “Nikt nie może dać człowiekowi tego, czego wcześniej nie miał”. Osiągnięcie czegokolwiek tylko dzięki swoim wlasnym wysiłkom. Różne znane “linie” , korzystające z symboliki. Ten system i jego miejsce. Jeden z podstawowych symboli tego nauczania. Enneagram. Prawo Siedmiu w połączeniu z Prawem Trzech. Badanie enneagramu. “To, czego człowiek nie może umieścić w enneagramie, jest tym, czego nie rozumie”. Symbol w ruchu. Doświadczenie enneagramu poprzez ruch. Ćwiczenia. Język uniwersalny. Obiektywna i subiektywna sztuka. Muzyka. Muzyka obiektywna opiera się na wewnętrznych oktawach. Mechaniczna ludzkość może mieć tylko subiektywną sztukę. Różne poziomy bycia człowieka.

ROZDZIAŁ XVReligia jako pojęcie względne. Religie odpowiadają poziomowi bycia człowieka. “Czy modlitwa może pomóc?” Nauka modlitwy. Powszechny brak wiedzy o chrześcijaństwie. Kościół chrześcijański jako szkoła. Egipskie “szkoły powtarzania”. Znaczenie obrządków. “Techniki” religii. Gdzie w człowieku brzmi slowo “Ja”? Dwie części rzeczywistej religii i czego każda z nich naucza. Kant i idea skali. Źycie organiczne na Ziemi. Wzrost promienia stworzenia. Księżyc. Ludzkość jest ewoluującą częścią życia organicznego. Ludzkość w zastoju. Zmiana możliwa jest tylko na “rozdrożach’: Proces ewolucji zawsze zaczyna się od utworzenia świadomego zarodka. Czy istnieje świadoma siła, walcząca z ewolucją? Czy rodzaj ludzki ewoluuje? “Dwustu świadomych ludzi mogłoby zmienić całe życie na Ziemi”. Trzy “wewnętrzne kręgi ludzkości”. “Krąg zewnętrzny”. Cztery “drogi” jako cztery bramy prowadzące do “kręgu egzoterycznego”. Szkoły czwartej drogi. Pseudoezoteryczne systemy i szkoły. “Prawda w postaci kłamstwa”. Szkoły ezoteryczne na Wschodzie. Wtajemniczenie i Misteria. Możliwe jest tylko wtajemniczenie siebie.

ROZDZIAŁ XVIWydarzenia historyczne zimy 1916-17. System G. jako przewodnik w labiryncie sprzeczności albo jako “Arka Noego”. Świadomość materii. Jej stopnie inteligencji. Trzy – , dwu – i jednopiętrowe maszyny. Człowiek złożony z człowieka, owcy i robaka. Klasyfikacja wszystkich stworzeń za pomocą trzech cech kosmicznych: tego, co one jedzą, czym oddychają i w jakim środowisku żyją. Możliwości zmieniania pokarmu przez czlowieka. “Wykres Wszystkiego, Co Żyje”. G. po raz ostatni wyjeżdża z Petersburga. Interesujące wydarzenie – “transfiguracja” czy “plastyka”? Wrażenia wywołane przez G. na dziennikarzu. Upadek Mikołaja II. “Koniec historii Rosji”. Plany opuszczenia Rosji. Wiadomości od G. Kontynuacja pracy w Moskwie. Dalsze badanie wykresów i idei kosmosów. Rozwinięcie idei: “czas jest oddechem” w odniesieniu do człowieka, Ziemi i Słońca; w odniesieniu do dużych i malych komórek. Zbudowanie “Tablicy czasu w różnych kosmosach”. Trzy kosmosy zawierają wspólnie wszystkie prawa wszechświata. Zastosowanie idei kosmosów do wewnętrznych procesów ludzkiego organizmu. Życie molekuł i elektronów. Wymiary czasu w różnych kosmosach. Zastosowanie wzoru Minkowskiego. Stosunek różnych czasów do centrów ludzkiego ciała. Stosunek do wyższych centrów. “Kosmiczne obliczenia czasu” w literaturze gnostycznej i indyjskiej.

“Jeśli chcesz odpocząć, przyjedź tutaj do mnie’: Wizyta u G. w Aleksandropolu. Stosunki G. ze swoją rodziną. Rozmowa o niemożności robienia czegokolwiek pośród masowego obłędu. “Wydarzenia nie są przeciwko nam”. Jak wzmocnić czucie “Ja”? Krótka wizyta w Petersburgu i w Moskwie. Wiadomość przekazana tamtejszym grupom. Powrót do Piatigorska. Grupa złożona z dwunastu osób zbiera się w Jessientuki.

ROZDZIAŁ XVIISierpień 1917 roku. Sześć tygodni w Jessientuki. G. rozwija plan całej pracy. “Szkoły są niezbędne”. “Nadwysiłki”. Symultaniczność centrów stanowi główną trudność w pracy nad samym sobą. Człowiek jako niewolnik swojego ciała. Marnowanie energii przez niepotrzebne napięcia mięśniowe. G. pokazuje ćwiczenia na kontrolę i rozluźnienie mięśni. Ćwiczenie “stop”. Wymagania “stop”. G. opowiada o przypadku “stop” mającym miejsce w Azji Środkowej. Wpływ “stop” w Jessientuki. Nawyk gadania. Eksperyment z poszczeniem. Co to jest grzech. G. pokazuje ćwiczenia na uwagę. Eksperyment z oddychaniem. Zdanie sobie sprawy z trudności Drogi. Niezbędność wielkiej wiedzy, wysiłków i pomocy. “Czy nie istnieje droga poza ,drogami’?” “Drogi” jako pomoc udzielana ludziom, stosownie do typów. “Subiektywne” i “obiektywne” drogi. Obywatel. Co znaczy “być poważnym”? Tylko jedna rzecz jest poważna. Jak osiągnąć rzeczywistą wolność? Ciężka droga niewoli i posłuszeństwa. Co człowiek jest gotów poświęcić? Bajka o wilku i owcach. Astrologia i typy. Pokaz. G. ogłasza rozwiązanie grupy. Ostatnia podróż do Petersburga.

ROZDZIAŁ XVIIIPetersburg: październik 1917 roku. Rewolucja bolszewicka. Powrót do G., na Kaukaz. Postawa G. wobec jednego ze swoich uczniów. Mała grupa towarzysząca G. w Jessientuki. Przybywa więcej ludzi. Podjęcie pracy na nowo. Ćwiczenia są coraz trudniejsze i coraz bardziej urozmaicone. Ćwiczenia umysłowe i fizyczne, tańce derwiszów, poznawanie psychicznych “sztuczek”. Sprzedaż jedwabiu. Wewnętrzna walka i decyzja. Wybór guru. Decyzja oddzielenia się. G. udaje się do Soczi. Ciężki czas: wojna i epidemie. Dalsze poznawanie enneagramu. “Wydarzenia” i konieczność opuszczenia Rosji. Londyn jako punkt docelowy. Praktyczne wyniki pracy nad samym sobą: odczuwanie nowego “Ja”, “dziwna ufność”. Zebranie grupy w Rostowie i wykładanie systemu G. G. otwiera swój Instytut w Tyfusie. Podróż do Konstantynopola. Zbieranie ludzi. Przyjazd G. Przedstawianie G. nowej grupy. Tłumaczenie pieśni derwiszów. G. – pisarz i poeta. Instytut otwarty w Konstantynopolu. G. zgadza się na napisanie i wydanie książki. G. udaje się do Niemiec. Rok 1921 – decyzja o kontynuowaniu w Londynie pracy rozpoczętej w Konstantynopolu. G. organizuje swój Instytut w Fonteinebleau. Praca w Zamku Prieure. Rozmowa z Katherine Mansfield. G. mówi o różnych rodzajach oddychania. “Oddychanie poprzez ruch”. Pokazy w Theatre des Champs Elysees w Paryżu. Wyjazd G. do Ameryki w roku 1924. Decyzja o niezależnym kontynuowaniu pracy w Londynie.

Przynęta Nr 2

Castaneda Carlos w książce „Aktywna strona nieskończoności” pisze:
(wybrane fragmenty)

Rzeczywiście, dostrzegłem jakiś dziwny, ulotny, czarny cień na tle liści drzew. Był to albo jeden cień, poruszający sie w przód i w tył, albo kilka, przesuwających sie z lewa na prawo albo z prawa na lewo lub prosto w gore. Jawiły mi sie one jako grube czarne ryby, ogromne ryby. Wyglądało to tak, jak gdyby w powietrzu latały gigantyczne mieczniki. Widok ten pochłonął mnie całkowicie. W końcu zacząłem sie go bać. Zrobiło sie za ciemno i nie widziałem juz liści, ale ciągle widziałem te ulotne, czarne cienie.

Wtrącę się, prawdopodobnie takie wizje Castaneda miał po zażyciu środków halucynogennych, ale nie oto tu idzie:

- Co to jest, don Juanie? – zapytałem. -Wszędzie dokoła dostrzegam ulotne, czarne cienie.

- Ach, to właśnie dziki wszechświat – odrzekł. – Niemierzalny, nieliniowy, wykraczający poza sferę języka. Czarownicy starożytnego Meksyku byli pierwszymi, którzy te ulotne cienie ujrzeli, wiec zaczęli za nimi podążać. Widzieli je tak, jak ty je teraz widzisz, i widzieli je jako energie w jej ruchu we wszechświecie. I faktycznie udało im sie odkryć coś transcendentalnego.

Przestał mówić i spojrzał na mnie. Jego pauzy były zawsze doskonale zaplanowane. Przestawał mówić wówczas, gdy umierałem z ciekawości.

- Co takiego odkryli, don Juanie?- zapytałem.

- Odkryli, ze mamy towarzysza na cale życie – powiedział tak dobitnie, jak tylko potrafił. – Drapieżce, który przybył z otchłani kosmosu i zawładnął naszym życiem. Ludzie są jego więźniami. Ten drapieżca jest naszym panem i władca. Zrobił z nas potulne, bezradne baranki. Jeżeli chcemy sie zbuntować, bunt zostaje zdławiony. Jeżeli chcemy działać niezależnie, rozkazuje nam, byśmy tego nie robili.

Nasze EGO!

- Dlaczego ten drapieżca zawładnął nami w sposób, o jakim mi mówiłeś, don Juanie? – zapytałem. – Musi istnieć jakieś logiczne wytłumaczenie.

- Jest wytłumaczenie – odparł don Juan – i to najprostsze na świecie. Zawładnęli nami, ponieważ jesteśmy ich pożywieniem, i uciskają nas bezlitośnie, ponieważ utrzymujemy ich przy życiu. My hodujemy kurczęta na kurzych fermach, gallineros, drapieżcy zaś hodują nas na ludzkich fermach, humaneros. Dlatego zawsze maja co jeść.

- Chce przemówić do twojego analitycznego umysłu – rzekł don Juan. – Zastanów sie przez chwile, a potem mi powiedz, jak byś wytłumaczył sprzeczność pomiędzy inteligencja człowieka-inżyniera i głupotą jego przekonań albo głupotą jego pełnego sprzeczności zachowania. Czarownicy są przekonani, ze to drapieżcy dali nam przekonania, nasze pojęcie dobra i zła, nasze prawa społeczne. To oni stworzyli nasze nadzieje i oczekiwania, sny o powodzeniu i myśli o porażce. Dali nam pożądanie, chciwość i tchórzostwo. To przez drapieżców jesteśmy tak zadowoleni z siebie, schematyczni i egoistyczni.

- Ale jak można tego dokonać, don Juanie? – zapytałem, jakby bardziej jeszcze rozeźlony tym, co mówi. – Szepcą nam to wszystko do ucha, kiedy śpimy?

- Nie, nie robią tego w ten sposób. To idiotyczny pomysł! – odparł z uśmiechem.- Są nieskończenie skuteczniejsi i bardziej zorganizowani, niż ci sie zdaje. Aby zapewnić sobie nasze posłuszeństwo, uległość i słabość, drapieżcy wykonali fantastyczne posuniecie – fantastyczne, oczywiście, z punktu widzenia strategii wojennej, a przerażające z punktu widzenia tych, przeciwko którym zostało skierowane. Oddali nam swój umysł! Słyszysz, co mowie? Drapieżcy oddają nam swój umysł, który staje sie naszym umysłem. Umysł drapieżców jest barokowy, pełen sprzeczności, posępny, przepełniony obawa przed zdemaskowaniem, które może nastąpić lada chwila.

- Czarownicy starożytnego Meksyku – powiedział- widzieli drapieżce. Nazwali go latawcem, bo skacze w powietrzu. Nie jest to urzekający widok. To wielki cień, mroczny i nieprzenikniony, czarny cień, który w podskokach przemieszcza sie w powietrzu. Potem ląduje płasko na ziemi. Czarowników starożytnego Meksyku niezwykle nurtowało pytanie, kiedy pojawił sie on na Ziemi. Rozumowali tak, że człowiek w pewnym okresie musiał być istotą doskonalą, obdarzona fenomenalnym wglądem, zdolnym do takich wyczynów percepcji, że dziś są one przedmiotem legend. A potem wszystko jakby zniknęło i oto mamy obecnie człowieka uśpionego.

- Ten drapieżca- powiedział don Juan – który jest, rzecz jasna, istota nieorganiczna, nie jest dla nas tak całkowicie niewidzialny jak inne istoty nieorganiczne. Myślę, że jako dzieci go widzimy; jest to dla nas jednak tak przerażający widok, że nawet nic chcemy o tym myśleć. Dzieci, rzecz jasna, czasem sie upierają i chcą zwrócić na niego baczniejsza uwagę, lecz wszyscy dokoła zniechęcają je do tego.

Jedyna alternatywa dla ludzkości – ciągnął – jest dyscyplina. Dyscyplina to jedyny środek zaradczy. Ale gdy mowie o dyscyplinie, nie chodzi mi o jakieś ascetyczne praktyki. Nie chodzi mi o to, żeby wstawać o piątej trzydzieści każdego ranka i polewać sie zimna woda aż do zsinienia. Poprzez dyscyplinę czarownicy rozumieją umiejętność niewzruszonego stawiania czoła przeciwnościom losu, których nie braliśmy pod uwagę w naszych oczekiwaniach. Dla nich dyscyplina jest sztuka: sztuka stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem i to nie dlatego, że są oni silni i twardzi, lecz dlatego, ze przepełnia ich nabożna cześć.

- W jaki sposób dyscyplina czarowników może być środkiem zaradczym? – zapytałem.

- Czarownicy powiadają, że dyscyplina sprawia, iż lśniąca otoczka świadomości staje sie dla latawca niesmaczna – odparł don Juan, bacznie wpatrując sie w moja twarz, jakby szukał w niej jakichś oznak niedowierzania.- Efekt jest taki, ze drapieżcy są zdezorientowani. Lśniąca otoczka świadomości, która jest niejadalna, nie mieści sie, jak sadze, w ich systemie poznawczym. Zdezorientowani, nie maja innego wyjścia, jak tylko odstąpić od swych nikczemnych zamiarów.

Jeżeli drapieżcy nie będą przez jakiś czas zjadać naszej lśniącej otoczki świadomości – ciągnął – ta będzie dalej rosnąc. Upraszczając te kwestie maksymalnie, mogę powiedzieć tak, że czarownicy, dzięki zachowywaniu dyscypliny, odpychają drapieżców wystarczająco długo, by ich lśniąca otoczka świadomości rozrosła sie powyżej poziomu palców stop. Kiedy juz przekroczy ten poziom, urasta z powrotem do pierwotnych rozmiarów. Czarownicy starożytnego Meksyku mawiali, ze lśniąca otoczka świadomości jest jak drzewo. Jeżeli go nie przycinać, rozrasta sie do naturalnych rozmiarów i osiąga naturalna gęstość. Gdy wiadomość osiąga poziomy ponad poziomem palców stop, jej fenomenalne wyczyny staja sie oczywistością.

Wspaniałą sztuczką dawnych czarowników – ciągnął don Juan – polegała na obciążeniu umysłu latawca dyscyplina. Stwierdzili oni, ze jeśli narzucić umysłowi latawca wewnętrzną cisze, wówczas obca instalacja sie rozprasza; daje to każdemu, kto wykonuje ten manewr, absolutna pewność zewnętrznego pochodzenia umysłu. Obca instalacja powraca, tego możesz być pewien, ale juz nie tak silna, i tak oto rozpoczyna sie proces, w którym rozpraszanie umysłu latawca staje sie zabiegiem rutynowym; proces ten trwa tak długo, aż pewnego dnia umysł latawca rozprasza sie na dobre. Smutny to dzień, doprawdy! Od tego dnia bodziesz musiał sie opierać na własnej inwencji, która jest bliska zeru. Nie będzie juz nikogo, kto by ci powiedział, co masz robić. Nie będzie juz żadnego zewnętrznego umysłu, który mógłby ci dyktować kretyństwa, do których zostałeś przyzwyczajony.

Mój nauczyciel, nagual Julian, zawsze przestrzegał wszystkich swoich uczniów – kontynuował don Juan – że jest to najcięższy dzień w życiu czarownika, ponieważ prawdziwy umysł – ten, który należy do nas, łączna suma wszystkiego, czego doświadczyliśmy – po trwającym cale życie poddaństwie, jest nieśmiały, niepewny i nie można na nim polegać. Osobiście powiedziałbym, że dla czarownika prawdziwa bitwa rozpoczyna sie dopiero w tym momencie. Cała reszta to tylko przygotowania.

Przynęta Nr 3

 Sesja 940716

16 lipca, 1994, F**, Laura i S**

P: (L) Witamy.

O: Witamy.

P: (L) Macie dla nas jakieś wiadomości?

O: Róbcie dalej to co przychodzi wam naturalnie.

P: (L) W odniesieniu do czego?

O: Studiujcie.

P: (L) Jak masz na imię?

O: Mucpeor.

P: (L) Czy jesteś z innej planety?

O: Jestem obcym z waszej perspektywy, tak.

P: (L) Jak nazywa się twoja grupa?

O: Corsas.

P: (L) Skąd jesteś?

O: Kasjopea.

P: (L) Gdzie to jest?

O: Blisko Oriona.

P: (L) Słyszałam, że Oriończycy to ci źli kolesie. Czy grupa z Oriona jest zł ?źli

P: (L) Czy służysz sobie czy innym?

O: Ja służę obydwu stronom.

P: (L) Jaka jest twoja filozofia?

O: Jedność.

P: (L) Po co tutaj jesteś dziś wieczorem?

O: Przepowiednia.

P: (L) Jakie przepowiednie?

O: Tornada/Floryda – kilka. Także w Teksasie i Alabamie.

P: (L) Kiedy?

O: Kiedy Słońce będzie w znaku Wagi.

P: (L) Z jakiej jesteś planety?

O: Corsoca.

P: (L) Co innego ma się zdarzyć?

O: Seattle pogrzebane; Japonia pofałduje się; Missuri zatrzęsie się; Kalifornia się rozpadnie; Arizona płonie.

P: (L) Kiedy to wszystko ma się wydarzyć?

O: (L) Skandal z lotniskiem w Denwer.

P: (L) Co ze skandalem z lotniskiem w Denwer?

O: Nowy port lotniczy. Duży, duży, duży, duży skandal.

P: (L) Jakiego typu skandal?

O: Rządowy.

P: (L) A w szczególności?

O: Zobaczysz. Port lotniczy w Dallas to tajna baza; Orlando także. Miami też.

P: (L) Co z tym lotniskiem w Denwer i jak to się ma do tych przepowiedni?

O: Denwer obnaży rząd. Szukajcie tego. Zwracajcie uwagę.

P: (L) Co innego masz nam do powiedzenia?

O: Eksperyment w Montanie z reprodukcja ludzi. Wszyscy ludzie tam są poddawani działaniu szkodliwego gazu z radonem.

P: (L) Jak oni to robią?

O: Przymuszają. Nie ufajcie. Nie ignorujcie. Stany Zjednoczone w złowieszczym spisku.

P: (L) Kto jest w tym spisku?

O: Konsorcjum.

P: (L) Kto jest członkiem tego konsorcjum?

O: Wszyscy.

P: (L) Jacy wszyscy?

O: Rząd i inni.

P: (L) Kim są ci inni?

O: Nieznani.

P: Dlaczego nie możecie nam powiedzieć kim są ci inni?

O: Ty wiesz kto.

P: (L) Bob Lazar odwoływał się do faktu, że obcy rzekomo nazywają ludzi pojemnikami. Co to oznacza?

O: Przechowalniki do późniejszego użycia.

P: (L) Użycia w jakim celu?

O: 94 procent.

P: (L) 94 procent czego?

O: (L) Całej populacji.

P: (L) Co przez to rozumiecie?

O: Wszyscy są pojemnikami; 94 procent zostanie zużyte.

P: (L) Zużyte do czego?

O: Konsumpcji.

P: (L) To znaczy zjedzone?

O: Całkowita konsumpcja.

P: (L) Co rozumiecie przez konsumpcję? Wchłonięcie?

O: Skonsumowane dla składników.

P: (L) Składników do czego?

O: Nowej rasy. Ważne. W przybliżeniu za 13 lat projekt ten zostanie zakończony.

P: (L) Dlaczego ludzie są konsumowani?

O: Są używani na części.

P: (L) Nie rozumiemy. Jak ludzie mogą być zużywani na części?

O: Reprototypowanie. Istnieją potężne pojemniki. Zaginione osoby często tam trafiają, a w szczególności zaginione dzieci.

P: (L) Czy mamy jakąkolwiek ochronę?

O: Pewną.

P: (L) Jak możemy chronić się i nasze dzieci?

O: (L) Poinformujcie je. Nie ukrywajcie prawdy przed dziećmi.

P: (L) Jak prawda może nas chronić?

O: Świadomości chroni. Ignorancja naraża.

P: (L) Dlaczego mówić dzieciom tak straszne rzeczy?

O: One musza wiedzieć.

P: (L) Jaki jest cel tego projektu?

O: Nowe życie tutaj.

P: (L) Czy obcy używają naszych emocji i energii?

O: Zgadza się; a także ciał. Każdego ziemskiego roku 10% więcej dzieci zostaje porwanych.

P: (L) Czy one cierpią?

O: Niektóre z nich.

P: (L) Czy one wszystkie cierpią?

O: Niektóre z nich. Kawałki organów tych dzieci są usuwane podczas kiedy te są w pełni świadome. Najpierw nerki; potem stopy; następnie szczeka jest badana na stole; języki wycinany; kości testowane pod naciskiem; ciśnienie wywierane na mięsień sercowy, aż ten pęknie.

P: (L) Dlaczego mówicie nam takie okropne rzeczy?

O: Musicie wiedzieć co konsorcjum robi. To robią głównie indyjskimi dzieciom.

P: (L) Dlaczego takie rzeczy są robione?

O: Podejmowany jest wielki wysiłek na rzecz Oriończyków i ich ludzkich popleczników, ażeby stworzyć nową rasę i kontrolować ją, jaki i resztę ludzkości.

P: (L) Co się dzieje z tymi duszami? Czy ten projekt ma jedynie wymiar fizyczny?

O: Część fizyczna i dusze są ponownie używane.

P: (L) Dokąd idą te dusze?

O: W większości z powrotem tutaj.

P: (L) Czy niektóre idą gdzieś indziej?

O: Niektóre udają się na inne planety.

P: (L) Kto jest odpowiedzialny za ten projekt?

O: Konsorcjum.

P: (L) To jest chore!

O: Chore to stwierdzenie subiektywne.

P: (L) Ale to wszystko jest takie okropne.

O: Rozumiemy twoje uczucia, ale nie wszystko dopasowuje się do twojej perspektywy.

P: (L) Dlaczego to się przydarza Ziemi?

O: Karma.

P: (L) Jakiego rodzaju Karma mogłaby sprowadzić coś takiego?

O: Atlantyda.

P: (L) Co takiego uczynili Atlanci, by sprowadzić nam takie rzeczy?

O: Nie możemy odpowiedzieć ci tym razem.

P: (L) Co nas może chronić?

O: Wiedza.

P: (L) Jak mamy zdobyć tą wiedzę?

O: Właśnie ja teraz dostajecie z tego źródła.

P: (L) Jaką wiedzę macie na myśli?

O: Tą którą posiadacie.

P: (L) Jak ta wiedza, którą nam przekazaliście ma nam pomóc?

O: Daje wam olbrzymią obronne.

P: (L) Jaka wiedza daje obronę?

O: Sama wiedza o tym daje psychiczną obronę.

P: (L) Jak mamy o tym powiedzieć ludziom? I komu powiedzieć?

O: Informujcie innych w sposób pośredni.

P: (L) Jak?

O: Piszcie.

P: (L) Czy ktoś z nas został porwany?

O: Wszyscy.

P: (L) Jak wiele razy?

O: F*** – 57; S*** – 56; Laura – 12.

P: (L) Dlaczego Laura nie została porwana tak wiele razy? (Laura śmieje się)

O: To się jeszcze nie zakończyło. (S*** śmieje się)

O: S*** została porwana w poprzednim miesiącu.

P: (L) Kto nas porywa?

O: Inni.

P: (L) Jak się nazywa ta grupa?

O: Rożne nazwy.

P: (L) Czy my wszyscy jesteśmy porywani przez tą samą grupę?

O: W większości.

P: (L) Co oni nam zrobili?

O: Dali fałszywe wspomnienia. Przeszkadzali wam kiedy byliście dziećmi. Powodowali bóle głowy i choroby w szkole.

P: (L) Czy mamy implanty?

O: Tak.

P: (L) Gdzie?

O: W głowie.

P: (L) Do czego są te implanty?

O: Urządzenia do studiowania.

P: (L) Studiowania czego?

O: Kompozycji duszy.

P: (L) Czy któryś z rytuałów, które wykonujemy dostarcza nam ochrony przed dalszymi porwaniami?

O: Być może. Niektóre kryształy z polami energii. Nie potrzebujecie ochrony jeżeli macie wiedzę.

P: (L) Jak mamy zdobyć tą wiedzę?

O: Jest ona głęboko w podświadomości.

P: (L) Kiedy ją otrzymaliśmy?

O: Przed urodzeniem.

P: (L) Czy jest cokolwiek innego co możemy zrobić dla ochrony?

O: Uczcie się, medytujcie, czytajcie.

P: (L) Czy robimy to, co mamy obecnie robić?

O: Jak dotąd tak. Potrzebujecie się obudzić. Muszę teraz już iść. Muszę iść. 

Więcej sesji

Potrzebujemy się obudzić, do tanga trzeba dwojga, wiedzy, informacji i dociekliwości, pytań, obserwacji = zrozumienie, przebudzenie

styczeń 21, 2008 - Opublikował/a giki | Człowiek | , , , , , , , | 1 komentarz

1 komentarz »

  1. skąś to znam, może z dzieciństwa

    Comment przez Anonim | luty 24, 2008 | Odpowiedź


Dodaj komentarz