Jak postępować z psychopatą?
To mogą być odrębne tematy, zależnie jaka jest sytuacja, albo żyjesz z kimś takim albo znasz kogoś takiego, albo po prostu przypadkowo napotkałeś kogoś takiego.
Cóż jeśli nie żyjesz z kimś takim po prostu lepiej trzymać się od kogoś takiego z daleka. Co innego jeśli z kimś takim się żyje. Narażone są szczególnie kobiety, znajdujące się w takiej sytuacji. Posłużę sie książką “Psychopaci są wśród nas”.
[...] “Jeśli czytelnicy mają w swoim otoczeniu psychopatę lub psychopatkę, zapewne już podejrzewają, że sytuacja nie zmieni się na lepsze, i być może czują się jak w potrzasku, niezdolni uciec bez narażania siebie i innych - zwłaszcza swoich dzieci - na niebezpieczeństwo. Szczególnie trudne jest położenie kobiety mieszkającej z psychopatą skłonnym do sprawowania absolutnej kontroli. Wiele kobiet myśli: “Może kiedy się zmienię, wszystko będzie w porządku. Będę bardziej się starać, schodzić mu z drogi, okazywać więcej tolerancji, częściej mu ustępować”. Coraz obszerniejsza literatura na temat pomocy w rodzinie dowodzi jednak, że taka strategia na ogół tylko wzmacnia i utrwala problemy.
Oczywiście najlepszym wyjściem byłoby unikanie jakiegokolwiek związku z psychopatą.” [...]
Osoba narcystyczna i psychopatyczna mają podobne cechy, dobrze by było wgłębić się w temat przed pochopnym osądzeniem. Fragmenty z książki:
Jak się chronić?
Trzeba wiedzieć, z czym mamy do czynienia.
[...]Psychopaci zdarzają się we wszystkich sektorach społeczeństwa i jest bardzo prawdopodobne, że spotkamy ich kiedyś na swojej drodze. Najlepszym środkiem obronnym jest znajomość natury tych dwunogich drapieżców.Nie dajmy się zwieść rekwizytom.
[...]Na przykład nie należy zwracać zbytniej uwagi na wyjątkowo ujmujące cechy napotkanych osób - wspaniały wygląd, hipnotyzujące maniery, przyjemny tembr słosu, swadę i tak dalej. Każda z tych własciowści może służyć jako przykrywa dla działań wymierzonych przeciwko nam.Nie zakładajmy sobie klapek na oczy.
Nawiązujmy znajomości, mając oczy szeroko otwarte. Jak każdy człowiek, psychopatyczny oszust początkowo chce pokazać się z najlepszej strony. Posuwa się jednak znacznie dalej, wykorzystując aksjomat, że kontakty międzyludzkie opierają się na zaufaniu i że nie można ostrożnie i ze sceptyzmem traktować wszystkiego, co rozmówca powie lub zrobi. Dlatego próbują obezwładnić swoją ofiarę za pomocą pochlebstw, udawanego zainteresowania i życzliwości oraz kłamliwych opowieści o swoich finansowych przedsięwzięciach i pozycji społecznej. Wkrótce na jego masce mogą pojawić się rysy, ale kiedy już uwikłamy się w sieć oszustw i manipulacji, trudno nam będzie oswobodzić się bez emocjonalnych i materialnych strat. [...]Miejmy się na baczność w sytuacjach wysokiego ryzyka.
Niektóre miejsca są dla psychopatów wymarzonym terenem polowań: bary dla singli, kluby, kurorty, statki wycieczkowe, zagraniczne lotniska i tym podobne. Potencjalna ofiara jest samotna, szuka towarzystwa, rozrywki lub przygody - i zwykle znajduje kogoś, kto chętnie wyświadczy jej przysługę (jak się później okazuje, nie za darmo). [...]Starajmy się poznać samych siebie.
psychopaci umiejętnie identyfikują i wykorzystują nasze czułe miejsca. Najlepszą metoda obronną jest poznanie własnych słabości i ostrożność wobec każdego, kto się nimi interesuje. Takich ludzi trzeba ocenić bardziej krytycznie niż tych, którzy wydają się nieświadomi naszych słabych punktów lub nie skupiają się na nich.
Jeśli jesteśmy łasi na pochlebstwa, z pewnością można to rozpoznać - to zaproszenie dla każdego pozbawionego skrupułów manipulanta, który szuka nowych ofiar. Pławienie się w pochwałach, podobnie jak zbyt długie przesiadywanie na słońcu, bywa przyjemne, ale kończy się boleśnie.
Jeśli zaś mamy w sobie nieco zachłanności, jesteśmy szczególnie podatni na nie całkiem legalne propozycje. Samotne osoby z zasobami finansowymi łatwo padają ofiara psychopatów. [...]
W dalszym rozdziale…
“Chyba najbardziej poruszające są sytuacje, gdy zdezorientowani, zrozpaczeni rodzice usiłują radzić sobie z psychopatycznym synem lub córką. Niemal równie przygnębia to, kiedy ktoś wytrwale szuka sposobu ułożenia sobie życia z psychopatycznym mężem lub żoną. W takich okolicznościach, a także wtedy gdy psychopata zdobył nasze uczucia, pozostaje nam tylko próby minimalizowania strat. Dla większości z nasz nie jest to łatwe, ale poniższe sugestie mogą okazać się pomocne.
Szukajmy fachowej rady.
[...] Należy zadbać, aby klinicysta, z którym się konsultujemy, był obeznany z literatura na temat psychopatii i miał doświadczenie w postępowaniu z psychopatami, zwłaszcza w kontekście terapii i interwencji w rodzinie. Jeśli pozwolą nam na to zasoby finansowe, postarajmy się zasięgnąć opinii kilku lekarzy. Czasami jest to bardzo trudne. [...]Nie obwiniajmy siebie.
Bez względu na powody, dla których zadajemy sie z psychopatą lub psychopatką, nie powinniśmy winić się za ich postawę i zachowanie. Psychopaci stosują te same zasady - własne zasady - wobec każdego. [...]
Podobnie, rodzice psychopatycznego syna lub córki zamartwiają się swoją rolą w rozwoju zaburzenia. Bardzo trudno jest ich przekonać, że prawdopodobnie nie zrobili nic złego. Owszem, mogli poprawić lub pogorszyć sytuacje, ale nie ma dowodów, że zachowanie rodziców jest przyczyną psychopatii.Nie zapominajmy, kto jest ofiara.
Psychopaci nie raz dają do zrozumienia, że to oni cierpią, a winnymi ich nieszczęścia są krzywdzeni przez nich ludzie.Pamiętajmy, że nie jesteśmy sami.
[...] Odszukanie takich osób i podzielenie się z nimi informacjami może nam bardzo pomóc, choćby poprzez uświadomienie, że wina nie leży po naszej stronie.Ostrożnie z metodami ofensywnymi.
[...] W walce nastawiają się zwykle na wygraną. Pamiętajmy jednak, że narażamy się wtedy na poważny uraz fizyczny lub emocjonalny.Ustanówmy ogólne zasady.
[...] Sensowne, ale nienaruszalne zasady - “jak musisz się zachowywać, aby tutaj mieszkać” - mogą być jedynym sposobem na pozostanie przy zdrowych zmysłach, kiedy zmagamy się z psychopatycznym synem lub córka. zasady powinny być jasne i konsekwentnie egzekwowane, jeśli mają przynieść jakikolwiek skutek.Nie oczekujmy radykalnych zmian.
Osobowość psychopatów jest w znacznej mierze “wykuta w skale”. Mało prawdopodobne, że nasze działania wywołają fundamentalne i trwałe zmiany w ich postawie wobec siebie i innych. [...]
Sytuacja jest szczególnie dramatyczna, kiedy psychopatię wykazuje nasze dziecko. Rozpaczliwie szukając pomocy, wedrujemy od jednego specjalisty do drugiego i rzadko uzyskujemy zadowalający wynik. Poświęcamy mnóstwo energii i środków, aby zrozumieć i zacząć kontrolować dziecko, ale na ogół daremnie. Niestety, zwykle mamy przed sobą lata emocjonalnej szarpaniny oraz nakładów finansowych na wydobywanie dziecka z kłopotów.Wycofajmy się w porę.
Psychopaci mogą zniszczyć naszą pewność siebie i przekonać nas - oraz naszych znajomych - że jesteśmy ich niewarci, a nawet popadamy w obłęd. Im bardziej ustępujemy, tym bardziej jesteśmy wykorzystywani, aby zaspokajać psychopatyczną żądzę władzy.”
Na koniec od siebie dodam:
WIEDZA I JESZCZE RAZ WIEDZA!
np wspomniana wyżej książka. Nie jest droga, postaraj się o nią i przeczytaj.
“Psychopaci są wśród nas” Robert D. Hare
Najpierw Cię ignorują.

to prawda: psychopaci są wśród nas…też czytałam tę książkę-świetna…za mało jest takich publikacji…przerażające, że nie ma rady i lekarstwa na taką osobowość, więc uczmy się ich unikać i nie dajmy się zwariować
Trzeba tu dodać, że osoba wiąrząca się z psychopatą unika nawet minimalnych zgrzytów w związku tylko i wyłącznie by uniknąć sygnałów jakie szaleniec może uznać jako prowokację
Jeden z psychiatrów pracujących nad leczeniem psychopatów postawił po 30 latach badań diagnoze jak pomóc tym biednym ,pokrzywdzonym przez życie ludziom-oto jego końcowy wniosek:”psychopata żeby mógł byćzdrowym musi wysrać cały swój muzg”.
Mój mąż jest psychopatą - wszystko na to wskazuje. Życie z takim człowiekiem to koszmar. Niestety brak fachowej pomocy. Interwencja policji i co dalej. Odnotowanie interwencji. Błękitna linia - przemoc w rodzinie. Już zgłaszałam. nikt się rodziną nie zainteresował. Nie było pomocy psychologa czy innej.
@br:
Wiem że to nie łatwe, ale może głęboko się zastanowić jak i co zrobić żeby się oddzielić od takiej osoby. Po co z nią być?
No i czy damy rade bez tego kogoś.
Ani policja ani śady, ani specjaliści od przemocy nie maja zazwyczaj wiedzy kim jest psychopata.
Z doświadczenia wiem, ze nawet wyroki śędziów czy wizyty kuratorów nie rozszyfrowały tej tajemnicy, która ja odkryłam kim jest mój mąż po 20 latach z nim męki.
Siłą trzeba te “kompetentne ” instytucje zmusić do nauki na temat tego problemu, bo oni widza co innego i nie wiedza co kryją ściany naszego domu.
Tego nie da się opowiedzieć!
Wszystko ładnie pięknie ,…
Tylko jak wypchnąć takiego typa z życia bez szwanku dla siebie,…pranie mózgu to pikuś w porównaniu z tym co po takim związku ma się w głowie
Znam to niestety z autopsji,jedyne co mogę napisać i to zupełnie poważnie to:
UWAZAJCIE,bo jutro będzie za późno na rozwagę….
czy,maz psychopata moze niszczyc zycie rodziny.jak zyc z takim czlowiekiem co robic?
Myślę ze aby poradzic sobie z psychopata trzeba szukac i szukac publikacji takich jak ta ludzi którzy mają podobną sytuacje…moze kiedys zbierzemy w sobie siły aby uwolnić sie z tego kieratu…czego wszystkim serdecznie zycze
Cudem znalazłam artykuł o psychopatach.Jutro mam sprawe o znęcanie tzn mój mąż ma.Teraz jestem pewna na 100% że przez 20 lat żyłam z psychopatą.Trzymajcie kciuki abym mogła sie z tego wyrwac, dopóki do reszty nie zwariuje. Tak jak piszecie nie da sie wyleczyc, wszystko przerabiałam..interwencja policji, niebieskie karty itp.. poza tym to piekielnie inteligentny, zakochany w sobie brutal, zero uczuc nawet do własnych dzieci,kłamca wierzacy w wymyslone przez siebie historie.Szkoda ze poswieciłam mu połowe swojego zycia….
Kropko mam nadzieję,że wszystko się dobrze skończyło.Przed Tobą jeszcze wiele wspaniałych lat.Trzymam za Ciebie kciuki.
W necie znalazłem przykład pewnej osoby na forum e-prawnik:
http://golink.eu/psychopatajaksieuwolnic
Żyłam 30 lat z kimś o kim nie wiedziałam, ze jest psychopatą.Cene za brak tej wiedzy zapłaciłam dużą.4 lata terapii i wiele pracy nad sobą i świadomością pozwoliły mi uwolnić się od tego człowieka.Żadna z instytucji: policja, prokuratura, sąd nie zrobiły nic w tej sprawie.Sędzina na sprawie rozwodowej orzekła rozwód również z mojej winy mimo,że przedstawiłam 9 świadków i 35 załączników winy męża,kwiecista mowa męża (biegłego sądowego)urzekła Panią Sędzinę, pozwalała mu na wiele .Natomiast Pani prokurator uznała, że nie mam zaświadczenia o obdukcji mimo,że zeznawali świadkowie,że widzieli mnie pobitą.Nie wszczeto sprawy.Ale ja byłam stanowcza, nie wdawałam się w żadne dyskusje mimo gróźb, szantażu, wyzwisk.Złożyłam apelację, ale bezwzględu na wyrok, wiem,że tylko stanowczośc , konsekwencja, nie wdawanie się w żadne dyskusje, rozmowy i SPOKÓJ moga nam pomóc w naszych działaniach.Mogłabym długo pisać o mojej drodze do “wolności”.Pozdrawiam Maria